Aparaty Cyfrowe > Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd)

Aparat cyfrowy Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd)

Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd)

  • matryca: 6.3 MP
  • zoom optyczny: 10.7x
  • wyświetlacz: 2.5''
  • rejestracja filmów: Tak
  • karty pamięci: xD

Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd) - Recenzje

< nowsze
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 1115
kapsel
2010-08-06 21:30
2 lata użytkuję fuji s6500d. Tysiace zdjęć . Jedne lepsze,inne gorsze...Tryb auto stosuję sporadycznie , zbyt szybko podnosi iso. Ręczne zoomowanie pierścieniem na obiektywie - super. Oszczędza baterie i mozna błyskawicznie "zoomować" . Wizjera nie używam. Ekranik lcd wystarcza. Wygląd, jakość wykonania, spasowanie bez zastrzeżń. Fajny uchwyt. Duży i wygodny.Jasny obiektyw. 10 krotny zoom - przydatny niekiedy bardzo :) Brak stabilizacji ....no cóż ja sobie z tym radzę bez problemów.Lepszy jej brak, niż brak jej skuteczności co się zdarza. Bardzo trwały mechanicznie. Wytrzymał kilka uderzeń , niezbyt mocnych ale jednak... Robiłem zdjęcia nawet przy minus 27 stopniach. Niedługo będą go zmieniał na inny. Będzie mi go szkoda...niezwykle udany model ze stajni fuji. Przesiądę się na lustro....na pewno nie nikona czy canona....może fuji lub pentax?
l
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.4 pkt
2010-07-19 20:32
Witam
czy może ktoś kupił sobie HS 100 i może porównać z 6500 fd ???
Dzisiaj można go kupić za grosze 500/600 zł więc bardzo polecam
hehe lustrzanka jest jedynie lepsza pod względem patrzenia przez obiektyw gołym okiem i korzystanie z klarownego widoku a cała reszta może być gorsza lub lepsza, zresztą lusto nawala czasem

Jak zrobić dobrą fotkę (wg mnie) na 6500 fd będzie to wysycona z mocniejszymi i ciepłymi kolorami, takie robię
oraz ostra .... a nie mydlana

program A (preselekcja przesłony) można wybierać dowolnie lub M
wszystkie tryby auto wywalamy na śmietnik
ISO 100, statyw też mile widziany
chmurka ze słoneczkiem --- bardzo mocno ociepla obraz
coś jak przy zachodzie słońca (oczywiście mogą byc przekłamania kolorów :) ale wychodzi super
HARD a nie soft czy normal
oraz FUJI CHROME co daje znowu mocniejsze kolory

następnie --- strzelamy foty "na sucho" ze wstrzymanym oddechem by nie ruszać aparatem przy wciskaniu guziczka ...

Chyba, że ktoś lubi zimne, lekko fioletowe, mydlane, fotki niczym z komórki miernej jakości
to polecamy auto oraz duży zoom, balans auto, soft,
i pstrykanie wszystkiego w ruchu
pozdrawiam MAJKI
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5 pkt
Grzegorz
2010-07-15 21:54
Witam wszystkich. zrobiłem tym aparatem już ponad 32 000 zdjęć i nadal się trzyma wiec mnie to cieszy bo robi dobre zdjęcia. nie rozumie jak niektórzy mogą na niego narzekać.. powody są 2 albo nie mają pojęcia o fotografii nie umieją pracować na programach P S M A bo tylko w nich przy odpowiednich ustawieniach wychodzą dobre zdjęcia lub przesiadają się z profesjonalnych lustrzanek na aparat za 1000zł ale w to niewierze.. ja jestem z tego modelu bardzo zadowolony jak mi zie zepsuje będę wtedy myślał o innym modelu. jedyna wada tego aparatu to tryb AUTO.. ale kto by wydawał na aparat 1000zł żeby tak robić zdjęcia, wg mnie szkoda kasy. do reszty nie mam zastrzeżeń.
pozdrawiam
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.2 pkt
2010-06-24 18:40
Witam,mam fuji S6500 około 2 lat.Korzystam z niego typowo amatorsko.Co do ocen;jackie,zawiedzony-proponuję kupić lustrzanki,to może panowie zaspokoicie swoje ego,no ale też trzeba co nieco wiedzieć o fotografii........Wady-chyba tylko brak wejścia na lampę,no może szybkość działania,ale to w końcu kompakt.ZALETY-górna półka w swojej klasie,dobra matryca,obiektyw niezły,dobrze leży w dłoni,czułość nawet 400,800-do przyjęcia,makro dobre,ale potrzebny statyw.Zdjęcia robi dobre,lub bardzo dobre,owszem na początku wymaga poznania,Auto raczej kiepskie,ale to nie nowina w takich aparatach,ale jak już go poznamy troszkę ,to okaże się,że to fajny aparat amatorski.Polecam go każdemu kto chce mieć troszkę radości z fotografowania,a nie ma kasy na coś wypasionego.POZDRAWIAM WSZYSTKICH i"święte krowy"też,niech pstrykają dalej.......pozdro. daniel
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
zawiedziony
2010-05-19 20:44
Muszę zgodzic sie z kolegą jackie. wreszcie ktos napisał trochę cierpkich słow prawdy pod adresem "świetej krowy" jaką jest fuji s6500fd.
Ja podchodzę do aparatu praktycznie pod kątem interesujacych mnie rodzajow fotografii.

Do makrofotografii fuji s6500 to porażka. Wizjer to nieporozumienie, brak stabilizacji niestety odczuwalny.
podbijanie iso nie ma sensu - ten aparat naprawde szumi już od iso 100. Ci ktorzy uwazaja ze do iso 400 jest uzyteczny chyba raczą zartowac (podobnie jak ci którzy uwazaja, ze odwzorowanie barw jest dobre. kolory to po prostu plastik, trzeba sie nagimnastykowac przy wywoływaniu RAWa żeby to po ludzku wyglądało)

Krajobrazy - no fajnie, ze jest duza rozpiętosc tonalna, ale taka rozpietosc jest w pełni uzyteczna przy duzej fizycznie matrycy. To co wypluwa s6500 w tym temacie to plaskie, pozbawione przestrzeni i klimatu typowo kompaktowe fotki.

Do szybkiej fotografii - kompletnie nie zdaje egzaminu. Jak zrszta niemal kazda hybryda/kompakt.

fuji s6500 to takie pstrykadło dla niewybrednych. Do robienia fotek na przysłowiowych "cioci imieninach". A i to pod warunkiem, ze na tych imieninach bedzie duzo swiatła i najlepiej brak ruchu :).

Po paru tygodniach używania fuji s6500fd wrocilem do starej Minolty A2.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 3; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 3; Koszt: 4; Średnia: 3.6 pkt
janek_amator
2010-05-09 18:30
Użytkownik następujących aparatów: Zenit XP, Canon S1 IS, Canon 350D, Fuji 6500, Canon G9, Nikon D5000.
Fuji 6500 to jednak legenda i niestety nie mogę zgodzić się z poprzednią oceną, że aparat ten nie godzien jest wysokiej noty. Pamiętajmy, że to tylko kompakt - nie żadna lustrzanka i jak na kompakt jest to aparat świetny, choć oczywiście posiadający pewne wady.
Biorąc pod uwagę możliwości aparatu w stosunku do ceny, swego czasu był to aparat nie posiadający w swojej klasie konkurencji.
Zalety:
- wysokie użyteczne ISO (dochodzące nawet 800). S1 to w tej konkurencji wręcz skandal, ale również G9 przeładowany pikselami nie ma się czym pochwalić choć był bezwstydnie drogi
- "niecukierkowe" odwzorowanie barw
- prawdziwy szeroki kąt obiektywu i szeroki zakres ogniskowej
- niemal doskonale wyprofilowane body. Amatorskie lustra 350D czy D5000 nie leżą tak dobrze w dłoni.
- bardzo przejrzyste menu bez zbędnych opcji
- względnie wysoka ilość zdjęć w krókim trybie seryjnym
- tryb RAW
- prawie nieomylne wspomaganie AF. S1 IS a nawet G9 Canona to w tej kategorii porażka.

Wady:
- brak gorącej stopki na najprostszą nawet lampę. Dla mnie to niestety duży minus
- jakość zdjęć w formacie JPG mogłabyć lepsza
- plastikowy gwint na statyw
- względnie niewielki kąt pod którym zewnętrzny wyświetlacz jest jeszcze czytelny
- widoczne aberracje, ale nie dyskwalifikujące aparatu typu kompakt
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
jackie
2010-05-03 22:41
Niestety nie przyłączę się do chóru piewców zalet tej "legendy". Fuji s6500fd najzwyczajniej w świecie rozczarowuje. Kupiłem go swego czasu jako uzupełnienie do lustrzanki, tam gdzie nie będę jej brał, oraz na potrzeby makrofotografii.
I tak:

Wady:

- niemal bezużyteczny wizjer (nie znoszę robić zdjęć metodą "na zombie", a na dodatek dociśnięcie do głowy to pewien rodzaj stabilizacji, przydatnej bardzo przy makro)
- słaby ekran LCD (i co z tego, że 2,5'' i o dosyć przyzwoitej rozdzielczości, skoro brak powłok antyodblaskowych i przy jaśniejszym świetle można go sobie darować. Oczywiście, można kupić osłonę na LCD, ale...
- jeśli nie dostanie masy światła szumi już na ISO100 (tak, tak, jedyna zaleta super CCD to jak dla mnie rozpiętość tonalna, wysokie ISO mnie nie interesuje, więc...).
- brak oddzielnego przycisku blokady ekspozycji to dyskwalifikacja całkowita. Można sobie poradzić, ustawiając ostrość manualnie i blokując przyciskiem przy przełączniku rodzaju AF, a potem blokując ekspozycję przyciskiem migawki, ale po co taka zabawa?
- szeroki kąt wprowadzający monstrualne zniekształcenia (co prawda to wada większości hybryd/kompaktów)
- kiepski AF (wada jak wyżej)

Zalety:
- dobry chwyt
- zoom na obiektywie
- dzięki sporej rozpiętości tonalnej możliwość wyciągnięcia wielu szczegółów z cienia (używam tylko RAW)

Podsumowanie - zabawka.
Nie wiem komu polecić to "coś". Chyba tylko kupującym swój pierwszy w życiu aparat, a i to radziłbym po kilku/kilkunastu miesiącach zmienić na coś poważniejszego.
Używałem wcześniej, lub później Nikona 8800, panasonica FZ50, canona s5is, canona a630, canona G9 i Sony R1 (no, to już inna bajka co prawda), ale żadnym z nich nie byłem tak zawiedziony jak Fuji s6500fd. Być może za dużo wymagałem.
Nie polecam. Większy brat - s9600 jest o niebo lepszy.
Jakość: 3; Funkcjonalność: 3; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 3; Koszt: 5; Średnia: 3.6 pkt
jacki
2010-03-30 0:37
Nic tu dodawać - aparat jak na lustrzankę dolna półka, jak na kompakt nie ma sobie równych - tyle że to hybryda i naprawdę trudno oceniać go w swojej klasie. Do wszystkiego co pisano już wcześniej dodam, że jest to naprawdę wytrzymała konstrukcja. Goniłem go w Karpaczu kilka metrów po stoku. Dogoniłem i przerażenie - osłonka obiektywu wbiła się do środka i nie chciała wyjść. Na siłę wyszła, filtr UV spełnił swoją funkcję i ochronił obiektyw, poza kilkoma rysami na tulipanie (szczęscie że miałem go założonego na odwrotnie) nic się nie stało. Używam 6500 od kilku lat około 12.000 fotek do zastosowań nieprofesjonalnych nie myślę o żadnym innym.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5 pkt
2010-03-07 10:14
Aparat użytkuję od około pół roku. Zrobiłem nim ponad 10 tysięcy zdjęć. Wcześniej doczynienia miałem z: canonami - ixus 40, ixus 65, s2is, olympus 550uz.
Fotografią "prawie na serio" interesuję się mniej więcej od roku i dość długo zajęło mi podjęcie decyzji co do kupna tego aparatu. Borykałem się między lustrzanką a tym kompaktem. W grę wchodził 350d canona, albo jakaś starsza alfa od sony, jednak po przewertowaniu internetu(między innymi tejże strony), obejrzeniu wielu zdjęć z tych aparatów zdecydowałem się jednak nie do końca będąc przekonany na tego fudżika. Mimo wszystko - nie żałuję, nie zawiodłem się i jestem zadowolony. Przede wszystkim w aparat nie muszę inwestować, bo mam tu wszystko w jednym, a lustrzanka to jak wiadomo samochód wśród aparatów - czyli skarbonka bez dna. Inwestowanie w optykę by mnie zmasakrowało po prostu finansowo. Wróćmy więc do omawiania tego zacnego aparatu.
Używam go amatorsko, jest moim głównym aparatem, a mój backup to s2is. Fotografuję wszystko - od krajobrazów, poprzez architekturę, portrety, zwierzęta, naturę, troszkę street photo, aż do macro - roślinki, owady.
Aparat ma swoje wady, ale jednak zalety nad nimi górują i to znacznie. To co mi się podoba to przede wszystkim zdjęcia, które to chyba są najważniejszym zagadnieniem. No więc aparat robi naprawdę zdjęcia conajmniej na poziomie niektórych lustrzanek z najniższej półki. Spokojnie możemy bawić się głębią ostrości przy portertowaniu, bo osiągnąć można piękny bokeh tym obiektywem przy odrobinie chęci i umiejętności. Nie mówiąc już o zabawie go przy macro, bo tutaj mamy naprawdę fajne pole do popisu i można przesłoną zdziałać naprawdę wiele.
Odwzorowanie kolorów, ostrość, i rozpiętość tonalna matrycy praktycznie nie wiele gorsza, niż w lustrach z niższej półki - czyli bardzo dobrze. Także szumy jakie generuje matryca na wyższych czułościach są zadziwiająco niskie - iso 400 jest całkowicie przydatną czułością, co w segmencie aparatów chybrydowych jest wyczynem i to nie małym. Czułość 800 już jest "tylko na specjalne okazje"! 1600, i co gorsza 3200 traktuję jako dość niesmaczny żart(szumy na poziomie aparatów w komórkach). Jeszcze jedno słowo co do szumów - szkoda, że nie można wyłączyć sprzętowego odszumiania - aparat sam odszumia zdjęcia bez pytania i później z tym co zostaje przy wyższych czułościach nie da się wiele zrobić na kompie. Fajnie by było jak by była opcja wyłączenia noise reduction, jednak takiej opcji tu brak. Kolejna rzecz na którą można ponarzekać, to pokrętło zmiany trybów - jest plastikowe i kręci się zbyt lekko, tak że przy wyjmowaniu wkładaniu aparatu do torby czasem przypadkowo się ono "samo" przekręca i możemy mieć niemiłą niespodziankę, gdy potrzebujemy szybko coś pstryknąć, a później okazało się, że z trybu p pokrętło zmieniło pozycję na auto i mamy szumy, a nie zdjęcie. A propo - tryb auto, i inne tryby tematyczne(portret, krajobraz itp) są przeze mnie kompletnie nie używane, po pierwsze - auto jest bezuzytecznym trybem, bo zbyt podbija czułość, a balans bieli nie działa rewelacyjnie, a po drugie - nie po to kupiłem taki aparat, aby pstrykać bezmyślnie. Zdjęcia robię mniej więcej połowę w trybie P, resztę w trybach priorytetowych, a może z 10% cykam w pełnym manualu, w którym to możliwości są nieco większe niźli w pozostałych trybach - np. przesłonę można domknąć do f11, można skrócić czas migawki do 1/4000 no i ogólnie - jeszcze większy wpływ na ekspozycję. Do czego by tu się można było przyczepić? Przydał by się przycisk/pokrętło do szybkiej zmiany iso, bo aby zmienić czułość, to trzeba wejść w małe menu. Balans bieli nie działa w 100% zadowalająco i niekiedy trzeba się namęczyć, aby skorygować dobrze ten parametr.
Kolejna sprawa - obiektyw. Świetnie ostrzy, bardzo użyteczny szeroki kąt 28mm, ale maksimum ogniskowych już niestety mydli i często bywa nie użyteczne. Powiedzmy, że ten aparat ma tak naprawdę 28-200, bo między 200, a 300 mm już jest raczej kaszanka, ale i tak jestem zadowolony, bo w kustrzance bym musiał kupić ze 3 obiektywy, żeby mieć taką zabawę jak tutaj :) Pierścień zmiany ostrości, to jakieś nieporozumienie i pic na wodę - to zostało zdecydowanie na siłę wprowadzone - taki bajer marketingowy. Kręcąc pierśnieniem owszem zmienia się punkt ostrości, jednak robi się to nie analogowo, tylko cyfrowo - tzn. kręcenie tym pierścieniem to tylko dawanie sygnałów silniczkowi af w którą srtonę ma przesuwać punkt. A to, że dzieje się to w ślimaczym tempie, a wizjer i tak nie pozwala ocenić dokładnie czy już wyostrzone, czy nie - to mówi samo za siebie. Zbędny dodatek, bezużyteczny bajer. Za to pierścień manualnej zmiany ogniskowej to strzał w 10! To jest to, kadrujemy szybko, natychmiastowo, komfortowo i bezstresowo - jedna z wielu zalet tego aparatu.
Wizjer zarówno oczny EVF, jak i główny wyświetlacz spełniają swoją funkcję dość dobrze. Ja kadruję głównie przez wizjer oczny i w przeciwieństwie do innych użytkowników, którzy narzekają na jego zbyt niską rozdzielczość - ja nie mam tego problemu, dla mnie taka rozdzielczość wystarczy w zupełności. Jednak jest jedno "ale" - zdjęcia na wyświetlaczu wyglądają kolorystycznie inaczej niźli później na kompie - zwłaszcza jeśli chodzi o balans bieli i jasność - na wizjerze niby wszystko jest ok, ale na monitorze komputera później okazuje się, że zdjęcie jest zbyt ciepłe/zimne, lub po prostu za ciemne. Po paru miesiącach wchodzi w krew branie poprawki na to i już przynajmniej ja mam wyrobionego pewnego "czuja" na to... No ale tu przecież nie chodzi o czuja, tylko o to aby było widać dobrze...
Wracając do ergonomii aparatu, to jest z tym bardzo dobrze - leży w dłoni rewelacyjnie, jest ciężki i duży. Aparat zdecydowanie dla facetów, lub kobiet z jajami i dużymi łapskami, bo małe zgrabne rączki mogą mieć problemy po prostu. Przyciski są umiejscowione dosyć dobrze, i po jednym/dwóch dniach już mamy wszystko obcykane i intuicyjnie, nie patrząc naciskamy co trzeba. Manu też jest przejżyste, konkretne i stosunkowo skromne - bez zbędnych opcji. Inna sprawa, że aparat jest dość wolny, muli trochę gdy chcemy usunąć zdjęcie, lub gdy zapisuje plik, a my chcemy już cykać następną fotkę to czasem bywa irytujące czekanie - to niby tylko około 2 sekundy, a jednak chciało by się szybciej...
Kolejna zaleta, to wygląd! Niczym lustrzanka - spokojnie nabrałem kumpla canonowca, że mam lustrzankę i dopóki nie zrobiłem zdjęcia przy nim (brak klapnięcia lustrzem), to był przekonany, że mam lustrzankę... Więc napewno nie ma obciachu się z tym aparatem pokazać, wygląd jego budzi wiadomy respekt. Wykonanie także jest dobre - solidny plastik i gumy pod paluchami.
Lampa wbudowana całkowicie wystarcza do amatorskich potrzeb. Jedynie czego brakuje to możliwość skierowania jej w sufit, no ale w sumie z drugiej strony to się jeszcze nie spotkałem nigdzie z takim rozwiązaniem we wbudowanej lampie. A szkoda...
Co jeszcze mi brakuje w tym aparacie to stabilizacja matrycy, lub optyki - baaardzo by się przydała, zwłaszcza przy ftrybie kręcenia filmów, bo przy nieco dłuższej ogniskowej, obraz trzęsie się szalenie. A marketningowy chwyt ze stabilizacją poprzez automatyczne zwiększenie czułości (w trybach automatycznych oczywiście) to naprawdę chwyt poniżej pasa - zwłaszcza dla ludzi, którzy nie mają pojęcia, bo ktoś się pewnie na to nabierze...
O czym by tu jeszcze napisać? Może zasilanie: na czterech akumulatorkach dobrej firmy spokojnie około 500 zdjęć można wykonać + - 100 mniej więcej - w zależności ile zdjęć robimy z lampą, a ile bez. Generalnie bardzo oszczędny jest ten aparat. Ale jest też pewna wada - przy wymianie baterii aparat się resetuje - czyli musimy od nowa ustawić datę, godzinę, parę rzeczy w menu, czułość i tryby pomiaru... Irytujące, ale zajmuje dosłownie minutkę jak już mamy to przyzwyczajenie. Jednak - nie powinno tak być. Aha - co do zasilania, to jeszcze mała uwaga - w opcji "ciągłego autofocusa" aparat żre prąd jak szalony, bo silniczek autofocusa działa non-stop. Ja się przeraziłem na początku, bo miałem włączony właśnie ten tryb i po kilkudziesięcu minutach baterie wyczerpane. Więc jeśli już chcemy używać tego trybu, to tylko chwilowo - np. aby śledzić jakieś zwierzę, lub poruszający się pojazd - wówczas między naciśnięciem spustu, a zrobieniem zdjęcia naprawdę nie ma opóźnienia... A właśnie - szybkość autofocusa - o tym jeszcze nie pisałem. No więc jest nieźle - oczywiście do szybkości lustrzanki trochę jeszcze jednak brakuje, ale w chybrydach mało który aparat tak szybko ostrzy - nawet w dość trudnych warunkach oświetleniowych, w których często przydaje się zielona dioda wspomagająca ostrzenie - naprawdę wyjątkowo mocna i skuteczna - tu znów bezkonkurencyjnie.
Reasumując - po przeczytaniu mojej recenzji pewnie macie nieco mieszane uczucia. Nic bardziej błędnego! Ten aparat jest bezkonkurencyjny, robi świetne zdjęcia i mimo, że ma już parę latek to i tak jeszcze żadna chybryda mu nie dorównała przez ten czas. Mamy rok 2010 i nadal jest to najlepsza hybryda na rynku i mówię to z pełną świadomością i odpowiedzialnością. Dlaczego moja recenzja jest więc tak surowa? No pewnie dlatego, że jednak oceniam ten aparat jak lustrzankę, a nie jak kompakt i taką też poprzeczkę mu postawiłem. Poprzeczka przeskoczona, może lekko trącona, ale nie spadła. Polecam ten aparat ludziom którym zależy na jakośći lustrzanki, ale mają obawy przez studnią finansową z jaką się wiąże kupno aparatu z wymienną optyką. Powiem jeszcze tak - między tym fuji, a lustrzanką nie ma już nic pośredniego, więc następnym krokiem po tym cudeńku powinna być już tylko lustrzanka i to z wyższej półki niż najtańsze body.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.8 pkt
2009-11-06 18:52
używam go już 2 lata. zrobiłem 12tys fotek. amatorsko, ale chyba mogę siebie nazwać średnio zaawansowanym hobbystą-fotografem.
ten aparat jest świetnym wyborem dla wymagającego zaawansowanego amatora.
bardzo dobry stosunek fizycznej wielkości matrycy, do liczby Mpix'eli (lepszy niż takie sprzęty za dużo większa kasę jak np Canon G10, S5 i pewnie większość konkurencji) co owocuje wysokimi użytecznymi iso: 400 w pełni używalne, 800 warunkowo też. 1600 po odszumianiu, do przyjęcia.
przyzwoity obiektyw z szerokim kątem(!) 28mm (konkurencja oferuje zwykle 36-38), co jak wiadomo, jest genialną sprawą. przy okazji dość jasny 2.8 - 4.9! w całości daje to bardzo dobrą jakość zdjęć. nie potrzeba też żadnych stabilizatorów, które rekompensują (w pewnym stopniu) tylko trzęsące sie ręce fotografa, ale już nie "zamrożą" biegającego dziecka, czy zwierzaka... w takich sytuacjach osławione stabilizatory do niczego się nie nada. za to jasny obiektyw, w połączeniu z wysokim użytecznym iso, owszem! i to zawsze jest lepsze rozwiązanie.
jeśli ktoś szuka "małpki" do cykania w automacie to ten aparat nie jest dla niego. S6500 w automacie robi b.kiepskie fotki. nie ma idiotoodpornych bajerów. to nie aparat dla amatora.
generalnie przeszkadza troche omylny AF, a poza tym to cięzko o jakieś poważniejsze wady. no może wolne fotki seryjne i brak pokrętła do szybkich zmian opcji, np czasów naświetlania.
gorąco polecam lubiącym robić zdjęcia, amatorom, którzy są otwarci na tajniki fotografii. ten aparat jest idealny do nauki i dla wiedzących o co chodzi...
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
< nowsze
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 1115

Aparaty Cyfrowe Fujifilm - Recenzje

 
www.recenzje.net.pl
 
WWW.RECENZJE.NET.PL
2002 - 2010
Aparaty Cyfrowe - Recenzje