Aparaty Cyfrowe > Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd)

Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd)
- matryca: 6.3 MP
- zoom optyczny: 10.7x
- monitor lcd: 2.5''
- zapis filmów: Tak
- karty pamięci: xD
Fujifilm FinePix S6500fd (S6000fd) - Recenzje
musze go jeszcze pochwalić na koniec, jako, że chyba się już z nim żegnam- przyszedł czas na lustrzankę NIKON D80, której posiadaczem jestem już od soboty :-))) (po małych perturbacjach z przystankiem na Pentax K10, którego jednak oddałem- nie spodobała mi się jakość zdjęć). Fuji po prawie roku oceniam naprawdę dobrze. Kto chce zobaczyć moje zdjęcia, które nuim wykonałem zapraszam na http://www.dfv.pl/gallery/members/krzyskra0.html
Myślę, że to naprawdę świetny aparat w swojej klasie. Polecam!!!
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.2 pkt
El_Krynio
2008-04-04 15:38
w tej klasie aparatów i przy tej cenie to naprawdę bdb zakup; największe zalety to dobra matryca, szybkość działania, dobre video, porządne wykonanie, działanie na zwykłych akumulatorach bądź bateriach AA; RAW; mechaniczny zoom; nieliczne wady to: brak PL menu; brak gorącej stopki; plastikowy nieosiowy gwint statywu.
Najważniejsza zaleta to dobre zdjęcia. Szczerze polecam wszystkim zaawansowanym amatorom umiejącym wykorzystać tryby manualne.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.2 pkt
Aparat mam od czerwca ub roku i właściwie od tamtej pory towarzyszy mi niemal codziennie. zrobiłem ok 7000 zdjęć i mogę się podzieliś następującymi spostrzeżeniami:
- rewelacyjnie oddaje kolory w strybie standard- porównywałem go z Panasonikiem FZ8, Canonem G9 i FujiFilms9500- zwłaszcza 9500 zostaje z tyłu, co jest nieco dziwne bo aparaty mają tę samą matrycę?
- czułość IS0 100, 200 i 400 właściwie bez szumów, ISO 800 da się przeżyć, ISO 1600 też, ale trzeba sobie trochę odszumić w np. noiseware. 3200 bezużyteczne.
- tryby A,S,P, M oraz tryb Portret rewelacyjne. Cała reszta mogłaby w tym aparacie nie istnieć- mała uwaga w trybie Portret, gdzie właściwie mamy pełne AUTO aparat prawie za każdym razem podbija ISO do nawet 1600 jak tylko "wyczuje" najmniejsze poruszenie ręki fotografa- polecam statyw- zdjęcia wychodzą przepiękne- idealne, ciepłe kolory i delikatnie zmiękczony obraz
- o wyświetlaczu napisali chyba już wszyscy- dla mnie zmora, ale rzeczywiście można się przyzwyczaić no i należy trochę "przyciemnić" ekran tak z -3
- focus działa bez zarzutu
-makro cudowne, supermakro tylko ze statywu i z szerokim kątem- przepięknie się rozmywa tło!!!!-
-lampa ciut za słaba no i nie ma sanek do zewnętrznej- szkoda
-wizjer ma za słabą rozdzielczość i obraz w nim jest trochę taki niewyraźny, ale i tak dobrze się na nim kadruje
- trochę brakuje "wydobycia" na obudowę niektórych funkcji, które są ukryte głęboko w menu- balans bieli, tryby ostrości, siła błysku lampy czy fotometria
- nie wiem jak u Was, ale wkurza mnie trochę tryb pomiaru światła AVERAGE- zdjęcia są ciemne i bez szczegółów w cieniach???A niby jest idelany do krajobrazów
- tryb CHROME nie fajny- zdjęcia wyglądają jak sztucznie pokolorowane
- stabilizacji brak, tryb stabilne zdjęcia się nie sprawdza bo mnie się jeszcze nie zdarzyło, żeby aparat ustawił mi ISO niżej niż 1600, więc nie używam, statyw mam trochę przyciężki, w związku z tym niestety czasami się denerwuję poruszonymi fotkami
- szkoda, że tak jak w S9600 nie dołożyli wieloktotnej ekspozycji no i tej stopki do lampy
- wady? a który aparat ich nie ma!!!?
-zalety- zdecydowanie przewyższają wady i naprawdę jestem zadowolony, że skusiłem się na ten model, choć pokusy i porady znajomych sugerowały Canona bo ponoć najlepsza marka na rynku. Polecam szczerze!!!
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Mam ten aparat od 8 miesięcy. Ogólnie to jestem z niego bardzo zadowolony. Najbardziej przydaje mi się do zdjęć plenerowych i makro- bardzo też cenię sobie jego zoom- możliwości ujęć mnożą sie dzieki temu w dziesiątki i setki zwłaszcza na punktach widokowych i miejscach z daleką widocznością. Na dużej rozdzielczości również zoom cyfrowy jest uzyteczny. Pierścienie do zoomu chodzą bez zarzutów i sprawiają wielką frajde. Kolory na zdjęciach są ciekawe, ale rzeczywiście ekran LCD je przekłamuje, jak również utrudnia ocene doświetlenia zdjęcia... jednak z czasem można się do tego przyzwyczaić i przestaje to być jakąkolwiek przeszkodą. Ostrzenie w większości przypadków bez zarzutów, najlepsze na trybie manualnym. Duży zakres migawki- wielkie możliwości dla zdjęć w ruchu i razem z zakresem przesłony umozliwia dobre zdjecia pod słońce lub nocne.
Czułość od 400 w góre praktycznie nie używam- w niektórych momentach żałuje że nie ma 50 lub 64, ale porównując z innym modelami w tej kategorii cenowej szumy są i tak naprawdę niskie. aparat jest bardzo poręczny i wytrzymały- przeżył mi nawet pełne zanużenie w wodzie:) gorąco polecam, szczególnie ludziom chcącym sie bawić fotografią, a nie tylko dokumentującym swoje życie zdjęciami.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
WSTĘP
Posiadam aparat od kilku miesięcy. Aparat należy do tzw ultrazoomów. Na wielu forach jest on uważany za najlepszy aparat na rynku w swojej klasie i przedziale cenowym.
WYGLĄD, OBUDOWA
Aparat wygląda profesjonalnie. Duży 2,5 calowy wyświetlacz o wysokiej rozdzielczości. Kolory zdjęć na tym wyświetlaczu są żywe i często "lepsze" niż na zdjęciu oglądanym w komputerze. Wysoka ergonomia przycisków i menu. Sterowanie zoom ręcznym pokrętłem na obiektywie niesamowicie ułatwia pracę. Aparat bardzo dobrze leży w ręku. Jego waga pomaga robić zdjęcia lecz jest uciążliwa podczas noszenia.
MENU
Menu proste i funkcjonalne. Zaletą (a niekiedy i wadą) jest to że aparat pamięta wszystkie ustawienia po wyłaczeniu. Trzeba o tym pamiętać, gdy potrzebujemy na szybko zrobić zdjęcie (siła błysku lampy, balans bieli). Wadą menu jest to że kilka użytecznych funkcji jest tylko w głownym menu (np.: siła błysku lampy). Dla niektórych plusem może być duża ilość trybów tematycznych, bracketing. Po zrobieniu mozna obejżeć zdjecia z histogramem i wyświetleniem przepaleń.
SZYBKOŚĆ
Demonem szybkości ostrzenia nie jest lecz nie odbiega od sredniej w swojej klasie. Uruchamia się szybko. Szybkość zapisywania zdjęć zależy od typu karty. Ja mam M więc zapisywanie RAW-ów wymaga cierpliwości.
JAKOŚĆ ZDJĘĆ
W przypadku tego aparaty teza "To fotograf robi zdjęcie a nie aparat" jest 100% prawdą. Aparat ma słaby tryb AUTO, który lubi podbijać ISO - jest to tzw stabilizacja obrazu a'la Fuji. W dobrych warunkach oświetleniowych (plener w jasny dzień) działa bez zarzutu, ewentualnie z lekką tendencją do przepaleń. Dużo gorzej jest gdy aparat musi użyć lampy, ponieważ wtedy często ustawia ISO800 (a czasem 1600 przy tele) i migawkę 1/60 - 1/80. Ma to swoje plusy ponieważ tylne plany pomieszczeń są lepiej naświetlone ale jakość zdjęć mocno na tym cierpi.
Z tego tytułu użytkownik jest zmuszony do korzystania z trybów półautomatycznych i manualnych. Dla mnie to duży plus ponieważ zmusza do myślenia a nie tylko pstrykania.
Niektórzy twierdzą że alternatywa dla AUTO jest tryb A, który sam ustawia przesłonę i migawkę. Ja niestety mam złe doświadczenia z tym trybem, ponieważ w pomieszczeniach podczas zdjęć z lampą ustawiany czasy 1/40-1/50s a wtedy łatwo o nieostre zdjęcie. W dobrych warunkach oświetleniowych zdjęcia są lekko prześwietlone. Oczywiście można to skorygować ekspozycją.
Tryby S i P to ciekawa alternatywa dla trybu A. A w szczególności tryb priorytetu migawki. Bardzo dobrze się sprawdza w pomieszczeniach z lampą.
Tryb M - tu aparat pokazuję swoją klasę i możliwości. Pracując w manualu od fotografa głównie zależy jakość więc nie będę się rozpisał w tym temacie.
Szumy - ISO 100, 200 - brak
ISO 400 - minimalne, zauważalne tylko przez szumofobów
ISO 800 - Trudno powiedzieć na ile widoczne są szumy a na ile już działanie softu odszumiającego - na akceptowalnym poziomie
ISO 1600 - nadaje sie do odbitek 10x15 po obróbce na kompie, pod warunkiem że nic się nie kadrowało.
ISO 3200 - marketingowy gadżet o jakości zdjęć porównywalnej z aparatów telefonicznych.
Aparat dobrze odwzorowuje kolory. Lampa błyskowa potrafi dobrze naświetlić pomieszczenie ale również i prześwietlić bliżej ustawione przedmioty..
W typowych warunkach aparat dobrze dobiera balans bieli. A zawsze można jeszcze ręcznie ustawić jeden predefinowany lub utworzyć samemu.
Kolory zdjęć są naturalne i generalnie odpowiadają rzeczywistości.
ZARZĄDZANIE ENERGIĄ
Rewelacja - na akumulatorkach 2500 mAh w trybie mieszonym (z lampą i bez) można zrobić do 400 zdjęć.
FILMY
Filmy w wysokiej (jak na aparat) rozdzielczości. Możliwość korzystania z zoomu w trakcie filmowania (powoduje to chwilową stratę ostrości). Dźwięk jest wyraźny i głośny. Filmy strasznie pożerają kartę (15 min/ 1Gb)
PODSUMOWANIE
Aparat nie jest dla każdego. Jeżeli ktoś chce wyciągnąć aparat i pstrykać fotkę to się często zawiedzie - szczególnie przy gorszych warunkach oświetleniowych. Generalnie ludzie, który nie są z zamiłowania fotoamatorami powinni poszukać czegoś z prawdziwą stabilizacją i dobrym AUTO. Mi osobiście czasem brakuje dobrego trybu automatycznego, ponieważ nie zawsze mam czas aby poustawiać wszystko (szczególnie przy małym dziecku) lub nawet sprawdzić jakie parametry są poustawiane.
Tak naprawdę to jest rewelacyjny aparat dla tych co chcą focić w manualu. Można naprawdę dużo się nauczyć i za w sumie niewielkie pieniądze dowiedzieć czy warto inwestować lustrzanki. Jednak ze względu na gabaryty i tak trzeba mieć jakiś mały wygodny kompakt, który sprawdzi się na imprezie, spacerze z dzieckiem.
PLUSY
+ rewelacyjne ISO 100-400, akceptowalne 800 i warunkowo akceptowalne 1600
+ zoom w obiektywie
+ duży ekran LCD
+ ergonomiczne menu
+ bardzo dobrej jakości filmy
MINUSY
- brak stabilizacji
- słabe tryby AUTO, automatyczne podbijanie ISO do wartości 800-3200 nawet gdy zdjęcie może wyjść dobrze przy ISO 100-200.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
GWINT!!! GWINT!!! GWINT!!!
ludzie co za bzdury gadacie..gwint jest koloru czarnego a nie plastikowy. aparat s6500fd ma normalny metalowy gwint. szczerze mowiac ta informacja o plastikowym gwincie mnie zaniepokoila gdyz sie zastanawialem nad kupnem tegoz aparatu, no ale zanim kupilem sprawdzilem i nie znalazlem zadnego plastikowego gwintu.
wykonanie aparatu bardzo dobre.
zdjecia raczej tez,a co najwazniejsze mozna go kupic za grosze.
Jakość: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.67 pkt
Witam,
Fotografią cyfrową zainteresowałem się po krótkiej zabawie aparatem Fuji S5500 należącym do mojej dziewczyny. Urzekła mnie jego jakość wykonania i fotografie. Fajne kolory, wystarczająca ostrość, zoom... zachorowałem na cyfrę. Ponieważ powyższy model nie był już dostępny, kupiłem S5600, który po półrocznym użytkowaniu powędrował do siostry. Teraz mam S6500.
S5600 był dla mnie wystarczający. Pełen manual, ustawiany balans bieli, niezła czułość, RAW, 15s maks. czasu migawki - to mi zupełnie wystarczało do robienia zdjęć. Po zakupie S6500 jednak widzę różnicę. Obraz jest o wiele ostrzejszy, aberracje chromatyczne w S5600 to było coś do czego trzeba się było przyzwyczaić - tutaj są rzadsze i zupełnie mi nie przeszkadzają (jeżeli już w ogóle się pojawią). Teraz widzę, że S5600 ma problem z kolorami - bardzo ciężko jest zrobić poprawne kolorystycznie zdjęcie np. świetle słonecznym w południe. W S6500 kolory są moim zdaniem ok - nie przesadnie cukierkowe, nieprzekłamane - w sam raz. Manualny zoom - po prostu super. Bardzo często przydaje się szeroki kąt i to nie tylko w pomieszczeniach. Duży plus za to. Lampa taka sobie - na ISO100 w warunkach np. imprezkowych raczej nie wystarczy. Makro wykorzystuję od czasu do czasu i jest dla mnie wystarczające. Stabilizacja - przydałaby się szczególnie przy robieniu zdjęć z dłuższą ogniskową obiektywu. Nie jest niezbędna, ale nie jest to tylko gadget. Trzeba mieć trochę wyczucia (czas migawki) i pewny uchwyt, żeby zdjęcie wyszło nieporuszone. Jakość fotek dla niskich ISO - dla mnie bomba, dla wyższych - RAW i nawet z ISO 3200 da się coś zrobić. Brak sanek do lampy przeszkadza - ale jest to okrojenie wynikające z niskiej ceny aparatu. Zrobiłem fotocelę i problem się rozwiązał. Duży ekran z tyłu bardzo się przydaje do oceny rozmycia, trochę do ocenienia ostrości (o efektywnym korzystaniu z manualnego zooma radzę zapomnieć). Trzeba nabrać wprawy, żeby dało się ocenić z jego użyciem czy zdjęcie jest prześwietlone czy niedoświetlone, trochę kłamie jeżeli chodzi o kolorystykę. Aparat dość długo ostrzy w gorszych warunkach oświetleniowych i na dużym zoomie. Autofocus czasem się myli. Trzeba to mieć na uwadze jeśli chcemy coś sfotografować szybko. Na plastykowy gwint do statywu każdy psioczy, jakoś jednak nie słychać zeby komuś się zepsuł - więc to nie problem. Fajna sprawa to powiększenie środka kadru po zrobieniu zdjęcia - od razu wiem, czy ze względu na ostrość wymagana jest powtórka. Zasilanie z baterii - nie wyobrażam sobie innego rozwiązania w przypadku prądożernych kompaktów (w byle kiosku możemy kupić bateryjki celem np. zakończenia dokumentowania wycieczki).
Podsumowując - aparat ma swoje wady, ale i ma wiele zalet. Mnie wspomniane produkty f-my Fujifilm bardzo przypadły do gustu, dlatego taka moja droga przy wyborze cyfraków a nie inna. Uważam, że ograniczanie mnie przy robieniu fotek przez ten aparat to tylko sprawa jego umiarkowanej szybkości (sądzę że nie gorszej niż w przypadku innych kompaktów) oraz fakt, że nie jest lustrzanką i gorzej ocenia się kadr patrząc na wyświetlacz niż przez wizjer. Mniejsza fizycznie matryca wymusza robienie pewnych ujęć na długim zoomie (by uzyskać odpowiednią głębię ostrości) - to też nieco przeszkadza. Pewnie niedługo stanę się posiadaczem jakiegoś taniego lustra (z trzech powyzszych powodów), jednak z całą świadomością Fuji S6500 mogę polecić bardziej ambitnym amatorom. Zakres ogniskowych, jakość i wygoda korzystania z aparatu, fotografie - są super. Aparat już ma następcę, więc ceny S6500 na rynku wtórnym będą spadać.
Pozdrawiam!
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
prezes77r
2008-03-12 20:22
Fotografuję już od dawna, najpierw Lomo, potem lustrzanki analogowe, cyfrowy kompakt Fuji E900, teraz s6500fd i czasami Canon 350d.
Aparat mam od 1,5miesiąca, zrobiłem 4000 zdjęć, większość testowych, aby go poznać i jaknajlepiej panować nad wykonanymi obrazami.
Plusy i minusy aparatu wymienili już poprzednicy i z większością się zgadzam. Jednak chciałbym sprostować niktóre fałszywe stwierdzenia.
- Po pierwsze aparat w żadnym przypadku nie ma tendencji do niedoświetlania zdjęć, fotometria działa dobrze, co widać na zdjęciach oglądanych na monitorze i histogramach. Wręcz przeciwnie, często zdjęcia są lekko prześwietlone ( ja stosuję najczęściej korektę -1/3 do -2/3 EV ). Ponieważ w programach automatycznych nie można jej wprowadzić, większość ujęć wykonanych w trybach SP i AUTO jest lekko prześwietlona co w zasadzie wyklucza ich stosowanie i choć czasami obrazy zarejstrowane mają dość dobrą ekspozycję, zwyczajnie są brzydkie, mdłe, blade.
W trybie Portret z lampą oraz trybie Krajobraz ekspozycja wydaje się być zazwyczaj prawidłowa.
Mówię tu o zdjęciach przeglądanych na normalnych SKALIBROWANYCH monitorach komp. a nie LCDkach za kilkaset zł. czy laptopach na których w zasadzie nie można zobaczyć realnej jasności i kolorystyki zdjęć.
- Po drugie przeczytałem tu opinie o jakoby niewłaściwym odwzorowaniu koloru czerwonego przez s6500fd. Najpierw porządny i skalibrowany monitor, potem wydruk z minilabu i wtedy oceniać. Na podstawie mojego testu porównawczego z Canonem 350d, gdzie w ustawionej scenie było kilka odcieni czerwonego, najjaśniejszy z nich wyszedł idealnie realny podczas gdy w 350d w zasadzie był to inny kolor (bardziej nasycony, głęboki czerwony).
To prawda kolor wyglądał gorzej w Fuji, taki wyprany- jak w rzeczywistości ;-). Ale to chyba nie wada? Od czego są programy graficzne...
- Po trzecie. Wiele osób zachwala wyświetlacz, część jest niezadowolona z faktu iż zdjęcia na kompie wyglądają gorzej niż na nim- to fakt. Jest to minus który mnie najbardziej irytuje. Ekranik tenże pokazuje obraz bardziej nasycony, jaśniejszy, o większym kontraście, zwłaszcza jasne obszary są znacznie jaśniejsze. Generalnie ten lcd zupełnie nie nadaje się do oceny prawidłowości naświetlania i kontroli zamierzonych przez fotografa parametrów ujęcia, choć obraz na nim oglądany jest ładny( ja mam go ustawionego na -4 lub-5, lecz w pleneże wtedy zupełnie nic nie widać). To moje zdanie. Tu maży mi się ten mały wyświetlacz z canona. Co ciekawe, wszystkie Fuji, które trzymałem w ręce miały takie nieprecyzyjne lcd.
Reasumując, pomimo że aparat ma kilka wad, oprogramowanie wewnętrzne jest zupełnie spartaczone, zapis w formacie jpg okrutnie kaleczy fotki oglądane 1:1 szczególnie powyżej 400iso a w firmowym programie dołączonym do niego zgrywając RAW nie można ustawić ani wyłączyć tego koszmarnego algorytmu, z aparatu jestem bardzo zadowolony i szczerze go polecam wszystkim doświadczonym amatorom fotografii, unikającym trybów w pełni automatycznych.
Choć jakością zdjęć (1:1) ustępuje 350d to często fotki z niego wychodzą jeśli nie lepsze to conajmniej tak dobre jak z canona. Zwłaszcza z lampą wbudowaną, choć wiadomo że sanki canon ma nie od parady ;-)
Stwiedzenie że kupienie lustra pozwoli robić nam lepsze zdjęcia uważam za conajmniej śmieszne. Jeśli ktoś potrafi zrobić dobre zdjęcie kompaktem s6500fd to w 90% przypadków lustrzanką nie zrobiłby lepszego. A cena tych 10% sytuacji w których puszka i wymienne szkła dałyby dużo lepsze rezultaty często przekroczy koszt sympatycznych 2tygodni focenia gdzieś na wymarzonym urlopie.
Zadajcie sobie pytanie czy warto? ( nie dotyczy dobrze sytuowanych)
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Aparat mam już mniej więcej od roku i po tym czasie wyrobiłem sobie o nim pewne zdanie.
Aparat ładnie leży w dłoni, przyciski znajdują się pod ręką. Genialną sprawą jak na obiektyw wbudowany jest ręczna regulacja ogniskowej (zamiast jakiś tam przycisków W i T). Manualne ustawianie ostrości raczej jest ciekawostką niż porządnie zaplanowaną funkcją, gdyż pierścień do regulacji ostrości zwyczajnie podaje informacje do silniczka autofocusa zamiast jakiegoś mechanicznego przekazania, a w związku z tym jest mało dokładny i działa z opóźnieniem (jednakże po pewnym przyzwyczajeniu da radę się tym posługiwać w miarę sprawnie).
Autofocus działa dość poprawnie, chociaż w ciemniejszych scenach ma pewne problemy z szybkim lub w ogóle z ustawieniem ostrości. Funkcja "macro" działa jak należy, zdjęcia faktycznie od 1cm wychodzą jak żyleta ("SuperMacro").
Czułość w jakiej opłaca się fotografować to zakres ISO 100-400 i chociaż już przy 400 można mieć pewne obiekcje to jednak nie przeszkadza to aż tak bardzo. Osobiście używam najczęściej ISO 100 i 400, z rzadka ISO 800. Pozostałe wartości można potraktować jako kompletnie nieużyteczne, gdyż zdjęcia wykonane przy ISO 1600 i 3200 są potwornie niewyraźne i bardzo znacznie zaszumione. Tu właśnie pojawia się problem tego aparatu a w zasadzie chyba tej serii, że ze zwiększaniem ISO traci się i to znacznie również szczegóły zdjęcia co jest dość upierdliwe.
Lampa wbudowana działa jak na lampę wbudowaną bardzo dobrze, strzela mocno i daleko. Natomiast ogromną wadą jest brak saneczek na dodatkową lampę (które pojawiają się w S9600).
Ogólnie mówiąc wypisałem powyżej raczej same wady, gdyż myślę że to jest najciekawsza część wszystkich opisów ;), mimo że całkowicie subiektywna. Ja z aparatu jestem zadowolony i gdyby nie brak saneczek, byłbym w siódmym niebie jak na ten przedział cenowy.
A teraz dalej:
Zdjęcia wychodzą jak na tej klasy sprzęt bardzo dobrze i w porównaniu z innymi aparatami tej klasy Fuji S6500fd ewidentnie pokazuje pazur.
Funkcja manualna aparatu jest ładnie rozbudowana, 30s do zdjęć nocnych w zasadzie zawsze wystarcza, może z raz czy dwa pomyślałem że przydałby się bulb, tak więc dobrze jest.
Natomiast opcja Auto właściwie mogłaby w tym aparacie nie istnieć - jest tragiczna, ale na szczęście producent zaopatrzył nas w P, S, A i M, które działają bardzo dobrze i przyjemnie, chociaż w trybach P, S i A czasy i przesłony są 'okrojone' z F2.8-11 i 1/4000-30s w trybie M do F2.8-8 i 1/2000-4s w trybach P, S i A. Dodam, że nie jest to aż tak kłopotliwe, ponieważ w normalnych warunkach wystarcza, a korzystanie z trybu M jest bardzo wygodne i szybkie.
Opcje AE i AF są dość dobrze rozbudowane i muszę przyznać że ze światłomierza w szczególności jestem zadowolony, bardzo ładnie radzi sobie ze scenami o dużym kontraście. W trybie Multi aparat bardzo dobrze ocenia scene, a w trybie Spot obszar jest ograniczony do małej kropki w centrum kadru, co przydaje się w zdjęciach pod słońce czy jasne niebo. Tryb Average jakoś nie przypadł mi do gustu, chociaż nie przez to że źle działa, tylko przez fakt że po prostu tryb Multi jest bardziej uniwersalny wg mnie.
Na zdjęciach kolory oddawane są żywo i realnie. Dodatkową opcją jest 'podbicie' kolorów poprzez wybranie 'rodzaju filmu' Chrom - daje to bardzo ładny efekt w krajobrazach czy zdjęciach kwiatów i ogólnie natury.
Kolejnym plusem, którego może często się nie zauważa to fakt, że na obiektyw wkręcane są filtry o średnicy 58mm, co z kolei umożliwia nam późniejsze 'bezbolesne' przejście na np Canona 400D, z zachowaniem wszystkich naszych filtrów.
Wyświetlacz LCD jest duży, bardzo ładnie oddaje kolory i czytelny w słońcu, LCD w wizjerze pozostawia trochę do życzenia, ale też że tak powiem daje rade.
Podsumowując aparat szczerze polecam, natomiast jeśli zamierzasz się porządniej zabrać za fotografię a w portfelu znajdzie się sumka na Canona 350D, 400D lub chociaż Fuji S9600 to radziłbym wybrać którychś z nich, ze względów tych które wypisałem w wadach. Jeśli jednak dysponujemy ograniczonym budżetem i chcemy porobić porządne zdjęcia a nie jakieś tam 'fotki' to ten aparat idealnie wprowadzi nas w tematy fotografii udostępniając bardzo dużo funkcji, niezłą jakość za przystępną cenę.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
sprzęt jak na te pieniadze dobry. zgadzam się z przedmówcą, że monitor źle oddaje jakość wykonanego zdjęcia- na ekraniku zdjęcia są wręcz przecudne, w rzeczywistości po zgraniu do kompa niedoświetlone. wadą tego aparatu jest własnie niezbyt dla mnie zrozumiały pomiar natężenia światła- ja właściwie w każdym zdjęciu koryguję ekspozycję, zawsze na plus. obiektyw dobry, choć mój egz ma chyba wadę fabryczna, bo rozmazuje kazde zdjęcie w prawej części tuz przy krawędzi :-(. szkoda też że nie ma dodatkowego pokrętła sterujacego np. ekspozycją, niewygodnie jest troche trzymać palec na przycisku i jednocześnie kadrować, a drugim palcem naciskać migawkę. obudowa, ergonomia i wygląd na 6, jakość zdjęć nie zachwyca, choć szumy niewielkie, a do ISO 400 wręcz żadne. przeszkadza głównie nioedoświetlenie. i za małe nasycenie kolorów w standardzie. dotyczy to zwłaszcza czerwieni, która jest taka trochę wyprana. w CHROME kolory fajne, ale odczuwa się rozmazanie szczegółów. duży minus również za plastykowy gwint statywu, biada wam jeśli źle wkręcicie śrubę statywu, gwint do wymiany!!!!! plusy za tryby manualne i manualny pierścień zooma. minusów naliczyłbym więcej, ale po co :-)))?
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 3; Koszt: 6; Średnia: 5 pkt