Aparaty Cyfrowe > Fujifilm FinePix S9600 (S9100)

Fujifilm FinePix S9600 (S9100)
- matryca: 9.24 MP
- zoom optyczny: 10.7x
- monitor lcd: 2''
- zapis filmów: Tak
- karty pamięci: xD,CF,MD
Fujifilm FinePix S9600 (S9100) - Recenzje
Witam
Kupiłem ten aparat 3 tygodnie temu za 1400 zł wraz z kartą pamięci 1 GB, ładowarką i 4 akumulatorami. Równo 5 lat temu za HP 720, który wraz z tym wszystkim kosztował mnie tyle samo, więc koszty tego aparatu są dość niskie. Co do samej jakości aparatu - to najgorzej nie jest, ale mogło by być dużo lepiej chodzi mi o te tandetne plastiki. Dużym plusem jest metalowy gwint pod statyw. Co do funkcjonalności to opcji jest sporo i trzeba się ich "nauczyć", a dopiero później ewentualnie krytykować aparat. Minusem funkcjonalności jest (przynajmniej dla mnie) brak wewnętrznej pamięci. O niezawodności jeszcze nie wiele mogę powiedzieć, ale mam nadzieje, że nie będzie sprawiał problemów. Zdjęcia wychodzą ładne nawet bardzo ładne (Jeśli chodzi o te bardzo ładne to na pewno nie z AUTO)
Podsumowując
Plusy
1) Niska cena aparatu
2) Dużo funkcji
3) Odchylany ekranik LCD (bardzo ułatwia robienie niektórych zdjęć)
4) Sanki do lampy błyskowej
5) Dobre umieszczenie wszystkich klawiszy. Można zmieniać ustawienia bez odrywania oczy z ekranu, czy wizjera.
6) Spora matryca
7) Duży zoom
8) Szybki zapis na kartach (akurat ten punkt jest w odniesieniu do mojego starego aparatu i niektórzy się pewnie z tym nie zgodzą)
Minusy
1) Plastik z którego jest zrobiony
2) Brak wewnętrznej pamięci
3) Brak gniazda na kartę SD
4) Włącznik aparatu. Jeżeli chcemy go włączyć musimy najpierw włączyć przeglądanie. (To może nie taki straszny minus, ale osobiście mnie to denerwuje)
Tak na koniec
Pamiętajmy, że oceniamy zaawansowany kompakt, a nie lustrzankę za 5.000 zł.
Jeżeli nie mamy pieniędzy na lustrzankę (bo lustrzanka z przyzwoitym szkłem kosztuje 3 x tyle) lub nie chcemy dodatkowo nosić kilku obiektywów to jest właśnie to czego szukamy.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Aparacik jest super mam go od 2 lat i jak narazie dobrze mi słuzy zakupiłam go w Warszawie za ok.2000 teraz cena aparatu spadała jest to model z nie najwyzszej półki ale tez nie zaden szajs polecam go dla osób które sa bardziej oznajmione z fotografia bo dla osób poczatkujacy to niemały labirynt trudno dosc mety lecz mimo wszystko to spoko sprzecik i ja jestem ja najbardziej na tak
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Witam. Poczytałem sobie te komentarze i ciekawi mnie wypowiedź 'hipa', który 'testował aparat w sklepie'. Jedna rzecz jest wiadoma, bez odpowiedniego naświetlenia nie uzyska się żadnego dobrego zdjęcia - jeszcze trybie auto :). Pstryknąłem już troszkę zdjęć tym aparatem i jestem zadowolony. Nie handluję zdjęciami, nie jestem wydawcą magazynu, a jednak ze zdjęć, które robię jestem zadowolony, aparat posiadam jakies 6 miesiecy, poprzednikiem tego modelu w moim posiadaniu był S6500. Wykorzystuję aparat na wycieczkach, gdy zwiedzam Irlandię a jak wiadomo o dobrą pogodę tu ciężko. PODKREŚLAM jestem amatorem. Studiowałem instrukcję choć tego nigdy nie robię. Do zdjęć w nocy wykorzystuję statyw i własne ustawienia, akumulatory energizera komplet 2500 i 2100 karta 2GB i nie udało mi się jeszcze zapełnić karty zdjęciami i desperacko szukać prądziku :)) Niedoświetlony obiekt z lampą ?? To ciekawe, jest też funkcja slow (plus ustawienie odpowiednie) zdjęcie jest oświetlone w pełni! Zdjęcia mojego autorstwa bez obróbki (tylko pomniejszenie i zmiena na jpeg=strata jakości) znajdziecie na stronie www.jeronimo79.fotosik.pl. Szukasz aparatu?? Chcesz swe siły sprawdzić a przy tym zbyt duzo pieniędzy nie wydać?? Polecam ten aparat.
Minusy??? Hahahaha .. Nie staraj się robić zdjeć wprost na słońce bez szkiełka odpowiedniego :) zdjęcie wyjdzie lecz na wyswietlaczu możesz zobaczyć dośc duże szumu (zdjęcie wyjdzie bez nich).
Jeśli jesteś profesjonalistą - wydaj 10 000 PLNków i kup 'kozacki' sprzet :))) pewnie się zwróci. Pozdrawiam wszystkich :)
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Jestem amatorem fotografii cyfrowej z 5 letnim stażem. Mój pierwszy aparat to HP 945 którego bardzo dobrze wspominam, później kompakt olympusa c-360, Fuji s-7000 po Fuji s-9600 i f30.
Mój wybór padł na Fuji s- 9600 po kilku tygodniach wnikania w necie, zapoznaniu się z materiałami na różnych forach( choć wtedy było bardzo mało) no i wielu testach w sklepie, obejrzeniu zdjęć na stronie Fuji ( choć takich jak tam nie udało mi się do tej pory pstryknąć). Byłem już wykończony.
negatywy
Pierwsze moje wrażenie po zakupie s -9600 były dosyć szorstkie, ponieważ aparat niczym w stosunku do Fuji s-7000 niczym pozytywnym mnie nie zaskoczył. Na automacie nie można było zrobić zdjęcia bez użycia lampy w dość ciemnym pomieszczeniu( w s7000 trochę to lepiej działało). Druga sprawa obiektyw wykazuje się większymi aberracjami chromatycznymi do poprzednika (w moim przypadku).Pierwszy mój wypad z aparatem to było Zakopane i tutaj też wiele rzeczy wyszło na jaw. Standardowa osłona przeciwsłoneczna na obiektyw jest trochę amatorska, zarówno jakość plastiku jak i jej użyteczność. Jakość zdjęć wydała mnie się zdecydowanie gorsza niż w moim poprzednim aparacie ( tak na pierwszy rzut oka ) tak samo rogi ekranu są już mniej wyraźne od środka. Aparat jest prądożerny ale przy bateriach poniżej 2500 mAh. Ja korzystałem z 2700 fujicell mAh i zrobiłem 497 zdjęć większość bez lampy. Tak w codziennym użytkowaniu( ciągłym podglądzie ) i pstrykaniu z lampą wychodzi około 300 zdjęć. Czyli ogólnie da się przeżyć. Tryb makro nie do końca jest trafny rzeczywiście jak napisali moi poprzednicy. Nie polecam automatu. Chcesz mieć dobre zdjęcie trzeba niestety podłubać, ale efekt gwarantowany. Jeśli ktoś kupuje tylko do pstrykania to się zawiedzie. ISO oczywiście do użycia od 80-400 bo powyżej już zaczyna być dużo gorzej. Co ciekawe Fuji też wykorzystało sztuczkę polegającą na tym że jak i inne firmy pisze że aparat ma stabilizację, ale polegającą na zmianie wartości ISO co przy automacie jest dość upierdliwe bo aparat czasem robi w 800 lub więcej iso
Pozytywy
Aparat naprawdę jest uniwersalny. Po początkowych grymasach okazało się że bardziej jest to aparat godny polecenia niż niejeden zaawansowany kompakt i niejedna hybryda. Psioczyłem na jakość zdjęć ale po zapoznaniu się ze zdjęciami moich kolegów profesjonalistów którzy posiadają lustrzanki z prof. Obiektywami wartymi kilka moich aparatów uznałem że s9600 można zrobić naprawdę niewiele gorsze zdjęcia od moich kolegów. Rozpiętość tonalna jest dobra . Aparat jest wykonany z dobrej jakości plastiku. Nic nie skrzypi i nie odstaje. Wszystkie przyciski są pod ręką. Dobrze leży w dłoni. Testowałem go na niesprzyjających warunkach (zima w Zakopanem) a lato w Egipcie. Aż byłem zdziwiony że ten aparat jeszcze działa nie było zmiłuj. Wielki PLUS za ruchomy obiektyw!!! Nie jest może baardzo wszechstronny jak u innych(bo nie jet obracany), ale to nowa jakość przy robieniu zdjęć!!!Nie miałem pojęcia dopóki sam ie spróbowałem.
Kolejny plus to obiektyw, pomimo aberracji, które mają wszystkie aparaty jest bardzo uniwersalny. Zakres ogniskowych super! Nareszcie mieści mnie się wszystko w obiektywie ( dzięki szerokiemu kątowi). Paluszki to kolejny plus, jakoś nie widzę siebie z kilkoma zapasowymi akumulatorami ( tym bardziej firmy sony) które trochę jednak kosztują a ja jestem osobą oszczędną. Inne z pozytywów które już niektórzy wymienili to oczywiście ręczna regulacja ogniskowej i ostrości ( z ostrości mało niestety korzystam- bo automat działa bardzo sprawnie).Dobre odwzorowanie barw, ostrość. Dobra lampa błyskowa, bo wysoko umieszczona. Najczęściej korzystam z auto lub pełnego manuala, rzadko z innych, ale portret też mi przypadł do gustu. Korzystałem też z multiekspozycji, i bracketingu co dodaje profesjonalnego posmaku w postaci zdjęć HDR. Nie jest to funkcja idealna do tego aparatu bo szumy są większe niż w lustrzankach( przy obróbce zdjęć na HDR zaczyna wyłazić ziarno) ale ważne że jest!
A zdjęcia zyskują zupełnie inny wymiar! Rozpiętość tonalna jest dużo większa. Tego nie ma byle jaki aparacik.
Kupiłem ten aparat jako jedyny kompromis między lustrem z kitowym obiektywem a hybryda- kompaktem (jak zwał tak zwał) z dobrym obiektywem.
Mam go od ponad roku. Pstryknąłem 5500 zdjęć nie jest to wynik godny profesjonalnego fotografa ale za takiego się nie uważam. Kupiłem go za 1650 zł i było warto. Doceniłem starania Fuji na zrobienie aparatu na poziomie.W testach różnych gazet fotograficznych ten aparat został trochę niedoceniony, ale jak ktoś naprawdę szpera i szuka to znajdzie ten aparat który go usatysfakcjonuje
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.4 pkt
Witam wszystkich nie zdecydowanych!
S9600 mam od 2 m-cy. Focę amatorsko już wiele lat, od ok 5 lat kompaktami cyfrowymi. Wcześniej miałem Sony, ostatnio Kodaczek DX. Powiem tak: aparat Fuji S9600 jest w pełni godny polecenia!!!
Zakup na pewno się sprawdzi, pod jednym bardzo istotnym warunkiem tzn. trzeba koniecznie opanować zasady dobierania ustawień. Jeżeli ktoś zamierza używać tylko trybu Auto to szkoda kasy.
Wykonałem już prawie 2000 zdjęć głównie plener, architektura i ludzie. Najczęściej używam preselekcji przysłony i bardzo mi to odpowiada. Obiektyw, jego manualna regulacja i zakres 28-300 jest po prostu super!!! Szkło tego sprzętu to super klasa, zawsze o takim marzyłem. Pełna swoboda ustawień manualnych, plus kilka programów tematycznych dla leniwych. Szybkość pracy jak dla mnie rewelacja. Start i pstryk, po prostu błyskawica! AF radzi sobie dobrze, może nie tak jak w luksusowych lustrzankach ale to kwestia wprawy i opanowania zasad pracy AF i wszystko będzie ostre. Potwierdzam opinie poprzedników, że aparat jest bardzo dobry.
Konstrukcja obudowy bez zastrzeżeń, pełna ergonomia dla nawet sporych dłoni jakimi dysponuję. Rozmieszczenie przycisków, spust migawki,wizjer, krzyżak ust. menu, uchwyt gumowany itd. wszystko OK pod palcem. Ruchomy odchylany wyświetlacz to to czego mi zawsze brakowało. Naprawdę całość robi bardzo dobre wrażenie. Menu proste i czytelne niestety nie po polsku...
Powiem szczerze, nie mam do czego sie przyczepić. Nic nie puka nie stuka nie piszczy :) po prostu działa bezawaryjnie. Choć to dopiero 2 tyś fotek ale byłem już nad morzem, jeziorach, górach no i w domku. Maszynka spisuje się dzielnie.
Niestety nie mogę ocenić pracy na karcie XD lansowanej przez Fuji. Zdecydowałem się na zakup CF Sandisk_Extreme_3 4GB chociażby dlatego że XD to maksymalnie 2GB robią i to trochę drogo wychodzi.
Mam akumulatory 2700ah i spokojnie bez lampy 300 fotek 9mpix robię, a w stresie tzn. w ok.30 minut 220 udało mi sie zrobić. To dla mnie dobre wyniki i teraz po tym okresie jestem bardzo zadowolony z tego wyboru. A zastanawiałem sie prawie 3 miesiące! Poczytałem, poszukałem. Kupiłem w sklepie internetowym 500 zł taniej na całości niż w MM !!!
Teraz póki jeszcze dni długie, czas na zakup filtrów i ruszam w plener.
Jeszcze raz gorąco polecam i pozdrawiam
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Aparat ten mam od niedawna, lecz pracowałem na wielu podobnych sprzętach oraz lustrzankach, wiec wiem o co chodzi. Jest to bardzo dobry sprzęt dla osoby której nie stać na lustrzankę, lub tej której brakło by funduszy na jej eksploatację (obiektywy i akcesoria). Polecam szczególnie osoba które maja już jakieś pojecie o fotografii, gdyż według mnie, aż wstyd kupić taki sprzęt i robić zdjęcia na trybie automatycznym. Ja zajmuje się fotografią półprofesjonalnie. Handluje swoimi zdjęciami i jestem studentem fotografii. Gorąco polecam ten aparat
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Tomasz z Łodzi
2007-06-22 1:56
Na początek słowo do autora poprzedniego wpisu, który recenzję Finepixa S9600 napisał - jak sam przyznał po zrobieniu "kilku zdjęć w sklepie":
Mając tak "ogromne doświadczenie" w robieniu zdjęć tym aparatem szkoda zawracać głowę potencjalnym czytelnikom tych recenzji.
Teraz do rzeczy. Aparat ten mam od 2-ch miesięcy i zrobiłem nim ok. 1500 zdjęć. Fotografuję głównie dla własnej przyjemności -nie zawodowo, chociaż z pewnym doświadczeniem, bo już od 30 lat. Wcześniej były to oczywiście "analogi" - lustrzanki średniej klasy, potem przez pewien czas cyfrówki - kompakty. Teraz celowo wybrałem Finepixa jako hybrydę o sporych możliwościach manualnych i dużym zakresie zoomu. Aparat zaraz przy pierwszym kontakcie wydaje się super wygodny. Idealnie leży w dłoni, wszystkie przyciski są "pod palcem". Czytelny wyświetlacz z możliwością ustawienia na nim "siatki", lub podglądem 3-ch ostatnich zdjęć. Wizjer ma mniejszą rozdzielczość, ale robienie zdjęć w słońcu jest dzięki niemu łatwe. Autofokus działa idealnie, trzeba nie mieć doświadczenia w fotografowaniu, żeby było źle. Fakt - czasem trzeba przejść na manual, u mnie najczęściej przy makro z małym kontrastem. Nieprawda, że MF jest kiepskie. Przy powiększeniu środka kadru można złapać ostrość idealnie. (jeśli ktoś ma słaby wzrok, to ma korekcję dioptrii :-)) ISO od dołu do 400 na szóstkę. 800 i 1600 raczej tylko wyjątkowo i do obróbki w komputerze, bo wychodzi szumek. Jak dla mnie zdjęcia w całym zakresie ogniskowej są ok. Oczywiście przy maksie jasność spada, ale za taką cenę to nie jest wada. Osobiście robiłem przy 300 zdjęcia pływających po jeziorze kaczek (O, pardon!) i ostrość jak i odwzorowanie kolorów były dobre. Standard i szeroki też bez zarzutu. Makro - żyleta. Przy super makro mamy tylko szeroki kąt, ale za to strzelamy z kilku centymetrów. Palnik lampy jest troszkę jakby "maławy", ale mamy możliwość zapięcia zewnętrznej na gorącą stopkę. Ja zapiąłem nawet 20-letnią i zdjęcia wyszły super! Tu jedna uwaga. Jeśli robicie zdjęcia np. na słonecznym tarasie i macie na obiektywie osłonę przeciwsłoneczną, to po wejściu do pokoju przed zrobieniem następnego zdjęcia z wbudowanym fleszem koniecznie ją zdejmijcie, bo przy szerokim kącie na dole zdjęcia zobaczycie jej cień... Ogólnie polecam oczywiście całkowity manual, bo na "Auto" to niech robią sobie małe dziewczynki... Ja lubię dosyć ostry rysunek zdjęć i dlatego używam ustawienia "hard", co też i Wam polecam. 4 akumulatorki wystarczają na ok. 300 zdjęć, więc nie jest źle. Na początku czeka Was zabawa z ustawieniami, ale potem będziecie mieć dużo frajdy z fotografowania. Jeśli macie trochę doświadczeń z analogowymi lustrzankami, to jesteście "w domu". Jeśli nie, to do nauki! Ciekawy świat fotografii przed Wami!
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.6 pkt
Powiem tak:
Testowałem S9600 w sklepie. Uważam, że tym aparatem NIE DA się zrobić ostrego zdjęcia. Program auto, podniósł ISO do wartości 200 i przesłona 2,8 (zapis jpeg normal). Wiem, że to nie jest optimum dla tego obiektywu, ale na miłość boską, zniekształcenia nie do zaakceptowania. Oprócz Nikona D70s, posiadam jeszcze "małpkę" Casio ZX10/5Mpix i ten Casio robi lepsze zdjęcia niż S9600. Nie wiem skąd tyle pozytywnych opinii, ja się zawiodłem i to bardzo. Uważam, że płacąc prawie 1600 PLN za aparat, zdjęcia w trybie "auto" muszą być conajmniej akceptowalne, a dopiero w manualu powinny być conejmniej przyzwoite.
Ten aparat to porażka Fuji, nie wiem jak poprzednie modele, ale mam porównanie do starego FinePix S602, który moim zdaniem jest fantastyczny.
Osobiście odradzam zakup S9600, lepsza już najprostsza lustrzanka, lub zaawansowany kompakt innych firm.
Proszę zajrzeć na stronę Steve Digicams i pobrać sample z S9600, potwierdzają one moje spostrzeżenia.
Nic dodać nic ująć. Dobrze potestujcie zanim się zdecydujecie.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 1; Koszt: 1; Średnia: 3 pkt
Rafał Gutowski
2007-05-30 19:26
Szukając odpowiedzi na niektóre zagadnienia fotograficzne, w różnych grupach dyskusyjnych spotykam dość specyficzne opinie na temat hybryd, czy zaawansowanych kompaktów (terminologia chyba nie jest najważniejsza), a konkretnie fuji s9600. Ponieważ jestem zbyt leniwy, by brać udział w tych dyskusjach, przygotowałem recenzję tego aparatu i odniosłem się do kilku powtarzanych, wg mnie nieprawdziwych tez. Mam nadzieję, że pomogę zainteresowanym w wyborze aparatu. Wcześniej fotografowałem analogowymi lustrzankami z wymienną optyką. Moje lenistwo i brak czasu są tak wielkie, że ten sam tekst będę wklejał wszędzie tam, gdzie ktoś będzie pytał o s 9600. Z góry przepraszam tych , którzy będą zmuszeni spotykać go w różnych miejscach w necie. Z reguły nie będę też odpowiadał na zadane pytania, gdyż rzadko wracam do przejrzanych wątków.
Przyznaję na początku rację zwolennikom lustracji. Tak lustrzanki są zdecydowanie lepsze i ich przewaga jest bardziej widoczna w trudnych warunkach zdjęciowych. Dla zawodowca to jedyny słuszny wybór i basta.
Nie dla każdego lustro jest najlepszym rozwiązaniem (wiąże się najczęściej z noszeniem dość pokaźnego ekwipunku). Poza tym w cenie hybrydy można zakupić tylko najtańszą puszkę z bardzo kiepskim obiektywem, który to zestaw ogranicza bardziej niż kompakt. Nie ma siły, trzeba ciułać na następne obiektywy albo chociaż jeden uniwersalny zoom, ale gdzie tu „filozofia systemu”
Ponieważ przyszła moda na noszenie luster, prawie każdy producent przygotował ofertę taniej niekoniecznie dobrej lustrzanki z kitowym obiektywem ok. 18-55, jednak bez dokupienia dużo droższych obiektywów, nie można wykorzystać nawet właściwości tych amatorskich puszek, więc jeśli ktoś nie planuje zakupu co najmniej dwóch, trzech obiektywów i ma poprzestać na marnym kicie, nie powinien brać lustra.
Kilka kompaktów pozwala na wykonanie zdjęć, które spokojnie można powiększać do rozmiarów 30x40 a nawet większych (wystarcza to w przypadku większości wystaw fotograficznych).
Nie słuchajcie zakochanych chorobliwie w swoim aparacie. Nie są w stanie obiektywnie ocenić niczego. Powtarzają tylko mantrę „Mój ... jest najpiękniejszy i koniec.”
Nie ufajcie do końca porównaniom luster i kompaktów na dpreview i innych stronach. Lustra testowane są zawsze z obiektywami stałoogniskowymi. Tylko nieliczne barrrdzooo drogie zoomy mogą im dorównać. Więc sens ma porównanie lustra do lustra, kompaktu do kompaktu. W innych przypadkach pozostają wam własne obserwacje.
Nie stresujcie się, że nie mopżecie kupić najdroższego, w domyśle najlepszego aparatu. W dobrych warunkach można zrobić fotki prawie wszystkim. Zdarzyło mi się powiększać zdjęcia do 30x40 z kodaka z matrycą 4miliony ( po lekkiej obróbce w komputerze).
Nie ma najlepszego aparatu w swojej klasie, ale jest zawsze najlepszy aparat dla konkretnego użytkownika. Niektóre cechy, które wg producenta wyróżniają dany model przysłowiowemu Kowalskiemu mogą być zupełnie niepotrzebne. W związku z tym nie należy opierać się wyłącznie na naszych opiniach, ale starać się wypożyczyć aparat na dzień, dwa, nie dospać i testować go do upadłego. W ciągu trzech miesięcy, dzięki wielu znajomościom w środowisku fotograficznym przetestowałem tak panasa 50, fujika 9500 i 9600, samsunga 815, sony R1 , kodaka 880 i najtansze lustrzanki sony, canona, nikona i samsunga. Mój wybór padł na s9600, ale ktoś inny równie dobrze mógł wybrać coś innego i każdy z tych aparatów mógłby być dla niego, powtarzam dla niego najodpowiedniejszy.
Teraz plusy i minusy s9600 (niektóre obserwacje na podstawie 9500 używanego prawie 2 lata w strasznych warunkach i bez żadnej troski – aparat służbowy).
- wolniejszy niż w lustrach AF (porównywalny z pozostałymi hybrydami) żadna z nich nie nadaje się do szybkiej reporterki,
- w bardzo kontrastowych ujęciach na brzegach kadru ujawnia się aberacja chromatyczna. Z hybryd i kitowych zestawów luster wg mojej subiektywnej oceny na plus wyróżniał się R1,
- stabilizacja w tym aparacie to mit i opiera się tylko na skracaniu czasu i operacjach procesora. Tu plus dla panasa, ale nie zajmowałem się bliżej tą sprawą, gdyż param się głównie krajobrazem, a w naprawdę trudnych warunkach statyw i tak jest niezbędny,
- mimo reklamy „makro od 1 cm” ( jest to prawda) , nie oczekujcie takich efektów jak w lustrach z mieszkiem,
- spora prądożerność, rzadko dochodzę do 300 zdjęć na 1 komplecie akumulatorków. W czasie dłuższych przerw trzeba je wyjmować, bo się rozładowują a na dodatek odkształcają się sprężynki dociskające w aparacie (na podst.9500),
- osoby z dominującym lewym okiem muszą oderwać się od wizjera, by zmienić tryb pomiaru światła, samo kółko nastawcze też wg mnie jest zbyt małe. Niestety producenci zachowują się tak, jakby wszyscy byli prawooczni. Fuji jest pod tym względem w miarę przyjazne, ale 815 lepiej leży przy lewym oku,
- w testowanym 9500 po roku trzeba było wymienić górny panel przycisków. Gdzieś w necie spotkałem się też z podobnym przypadkiem, ale powtarzam, że testowany egzemplarz naprawdę nie miał łatwego życia i gdy zobaczyłem porysowane, zakurzone „coś”, zdziwiłem się, że w ogóle jeszcze działa.
Teraz kilka plusów, które dla mnie są ważne.
- właściwa ergonomia. Z uwagi na rozmiar dłoni każdy aparat, oprócz dużych profesjonalnych luster, trzymam w trzech palcach, ale ten z uwagi na dobrze wyprofilowany gumowany uchwyt trzyma się dobrze. Przyzwyczajeni do obsługi luster będą obsługiwać go intuicyjnie (lewa na manualny zoom),
- możliwość korzystania z wielu ustawień manualnych, fotograf naprawdę może wpływać prawie na wszystkie parametry, choć dostępny jest oczywiście tryb auto
- możliwość korzystania z RAW-ów (RAF-ów) ok. 19 Mb. Przy porównywaniu zdjęć radzę korzystać z tych plików, gdyż unikamy ingerencji oprogramowania aparatu,
- dwa gniazda na karty CF i xD, szybkość zapisu zależny od karty,
- dość dobry, jak na taką rozpiętość ogniskowej (28-300) i światło (od 2,8 obiektyw (lepszy ma tylko R1, ale niestety bardzo krótki – do 120, a koszt nasadki tele do R1 równa się cenie całego s9600,
- rewelacyjne oddanie półtonów przez matrycę HR. W tej klasie wielkości , mimo upchniecia 9 milionów pikseli szumy i rozpiętość tonalna nie do pobicia,
- brak szumów do 400, akceptowalne do 800, 1600 tylko w przypadku pamiątkowych zdjęć do albumu,
- w standardowym ustawieniu procesor nie wyostrza sztucznie fotek (robi tak niestety większość aparatów w tej klasie), choć można oczywiście z takiej funkcji skorzystać,
- dobra, wysoko ustawiona wbudowana lampka błyskowa z regulowaną siłą błysku,
- odchylany LCD (plus zwłaszcza z żabiej perspektywy i znad głowy),
- paluszki zamiast dedykowanych akumulatorków, ostatecznie w krytycznej sytuacji można korzystać ze zwykłych baterii.
Podsumowując, mogę stwierdzić, że dla mnie to najlepszy aparat w tej klasie cenowej. Długo nie mogłem wybrać miedzy R1 a s9600 – z jednej strony trochę lepsza jakość z drugiej uniwersalność. Pozostałe z różnych względów (szumy, szeroki kąt, ergonomia, a w przypadku luster z przyzwoitymi obiektywami – cena) wcześniej wyeliminowałem. Z założenia chciałem porzucić po wielu latach ciężką torbę i mieć stale przy sobie aparat, który pozwoli mi wykonywać przyzwoite fotografie. Szukałem albo lustrzanki z jednym obiektywem (ekw. 28-300, albo hybrydy o podobnych właściwościach. Z uwagi na lustrzankowe przyzwyczajenia nie testowałem kompaktów bez manualnego zoomu, których nie jestem w stanie nawet trzymać dłużej niż 5 minut, nie mówiąc o fotografowaniu
Pozdrawiam
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.6 pkt
Użytkownik czysto amatorski, fotografii tajniki poznający, z ambicjami foto. to było o mnie a teraz o aparacie.
Ten model wybrałem po nie małych dylematach. Pytanie było jedno, tania lustrzanka, czy przystojna, wydajna hybryda. Stwierdziłem, że na pierwszy aparat wystarczy hybryda, ale po 4 miesiącach zaczyna czegoś brakowac, konkretnie jeszcze nie wiem czego ;)
Wady:
- ISO 800 i 1600... bez komentarza, zupełnie niepotrzebne
- praktycznie każde zdjęcie trzeba podostrzyć softowo, niewiele bo nie wiele, ale mogło by być lepiej
- mały bufor, długi zapis RAW'ów na CF (jeden RAW zajmuje 18mb, na kartę x120 - zapis ponoć 20Mb/s - trwa to ok 7 sek)
- na maksymalnym optycznym zoomie tzw. 300mm zdjęcia nie wychodzą satysfakcjonująco - zauważalna utrata jakości w stosunku do mniejszych ogniskowych
- po strzeleniu ok 8-tysięcznego zdjęcia zaczęła odklejać się guma pod prawą ręką
- nie pojmuje dlaczego zapis seryjnych zdjęć ograniczony jest do 4szt (zapis - zdjęć w serii można zrobić podobno 40, a zapisuje tylko 4 ostatnie, od puszczenia spustu)
- automatyczne ściemnianie/rozjaśnianie wyświetlanego podglądu robienia zdjęcia, co utrudnia korzystanie z filtrów które zmieniają w jakikolwiek sposób ekspozycje
Zalety:
+ Cena - jak najtańszego body lustra
+ Zestaw conajmniej 3 obiektywów w jednym (28-300mm F2,8-4,9)
+ Gorrrąca stopka, gniazdo synchro, możliwość korzystania z wężyka spustowego - bez tych gadżetów byłoby cienko :)
+ Ręczny zoom, focus - na wzór luster
+ Egronomia przycisków
+ Ruchomy wyświetlacz LCD, mega gadżet, bardzo przydatny
+ funkcja multiekspozycji (? chyba tak to się nazywa) - możliwość zrobienia kilku zdjęć, a aparat sam z nich robi mieszanke, nakładając je na siebie - w ten sposób można robić zdjęcia o naświetleniu dłuższym niż 30 sek
+ 'super macro' rzeczywiście łapie ostrość od samego obiektywu, widać ostro nawet paluchy na obiektywie ;)
+ obiektyw o średnicy 58mm, możliwość stosowania nakręcanych filtrów/soczewek
Niewiadomo co o tym sądzić:
/ Bulb - tzn migawka otwarta tak długo jak jest wcisnięty spust, przy czym w tym modelu ograniczone jest to do 30 sek, czyli dokładnie tyle co na automatycznej migawce
Po zakupie radze odrazu dokupić filtr (UV) ochraniający obiektyw, bo mamy tylko jeden ;)
Generalnie warto, aczkolwiek moje aspiracje sięgają Nikona D80 z kilkoma szkiełkami, ale to za jakiś czas ;)
Jakość: 4; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.2 pkt