Sprzedałem Nikona D70s i kupiłem Canona 400d - i nie żałuję! Zdecydowanie lepsza jakość zdjęć - szczególnie przy wysokim ISO, ale nie tylko. Lepiej dobiera parametry ekspozycji (naświetlanie, balans bieli), ma szybki autofokus (też, moim zdaniem, lepszy od D70s), bardziej odpowiada mi również sposób jego przedstawiania w wizjerze. Odpowiada mi funkcja Picture Style, w tym szczególnie 3 ustawienia dla użytkownika, również dostęp do innych ważnych funkcji (spodziewałem się, że będzie gorzej). Rewelacją dla mnie jest monitor LCD - rzeczywiście można na nim oceniać jakość zdjęć, ale szczególnie odpowiada mi wyświetlanie na ekranie ustawień! Widzę bez okularów! Ogólnie dużo ustawień do preferencji użytkownika. Jedyny wyraźny minus to kształt chwytu - trochę dłuższe w dół body i byłoby OK. Ale mam małe ręce i nieszczególnie mi to przeszkadza. Zrezygnowałem nawet z zakupu gripa, mimo że jest niedrogi. Teraz jeczcze dobry obiektyw i będzie super!
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
amator zdjęć
2006-11-04 18:28
to moja trzecia cyfra. poprzednio używłem Minolty A1 - doskonale wykonany aparat o niezwykłych możliwościach. Ale 400d to jednak lustrzanka. Nie będę się rozwodził o tym co wiadomo z 350siątki. Matryca mimo upakowania tych 10 milionów nie szumi - tu canon jest bezkonkurencyjny. Zdecydowałem sie na wersję body, bo wszelkie "złe opinie" o tym aparacie pochodzą od kitowego szkła a nie od samego aparatu. Kupiłem canona 28-105 II USM i zdjęcia są pięknie nasycone i ostre ! Pewnie z jeszcze lepszym szkłem będą nie do odróżnienie od tzw profesjonalnych aparatów. Używam go ponad miesiąc i w niczym mnie nie zawiódł. Polecam wszystkim niezdecydowanym.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 4; Średnia: 5.2 pkt
Czesc! kupilem niedawno 400d i wiecie co? wadliwa sztuka :( wyskakiwal na dzien dobry "error code:99"(sprawdalem, szklo, karte i baterie) czasami zaskoczyl ale po co mi czasami, wiec odeslalem wzialem pieniazki spowrotem i teraz czekam bo za malo ich w sklepach. zrobilem kilka fotek i faktycznie szumy- jakie szumy??? hehe na prawde fajna zabawka nie jestem profesjonalista ani moze nawet amatorem. ale podobaja mi sie jego funkcje. jedyne co moge powiedziec to prawdziwe recenzje przeczytamy dopiero za rok.
pozdrawiam
tak naprawde nie powinienem oceniac no ale trudno daje same 5
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5 pkt
Witam!
Mam przyjemność jako pierwszy napisać recenzję Canona 400D.
Może zacznę tak.
Przez moje ręce przewinęło się już ponad 20 aparatów cyfrowych, z tego osobiście miałem 6 lustrzanek cyfrowych: Nikon D50 i D70, Canon EOS 350D i 400D, Konica-Minolta Dynax 5D i 7D, a na wielu innych miałem możliwość pracować lub je testować. Nie jest to więc pierwszy aparat z którym mam kontakt i nie podnieca mnie mnogość jego funkcji.
Ograniczę się jednak jedynie do Canonów, ponieważ osoba czytająca tę recenzję zapewne właśnie po aparat tej firmy chce sięgnąć.
Canon 400D jest konstrukcyjne zbliżony do swojego starszego brata 350D (Canona 300D odrzucam -TOTALNY NIEWYPAŁ FIRMY). Różnice są jednak widoczne na pierwszy rzut oka.
Wielką zaletą jest duży wyświetlacz wysokiej rozdzielczości, którego nawet nie ma co porównywać do tego "zegarkowego" z 350D.
Kąt widzenia wyświetlacza jest bardzo duży, a jego jasność pozawala na oględziny zdjęcia nawet przy silniejszym słońcu.
Pomimo braku drugiego wyświetlacza (co ja akurat uważam za plus w przypadku tego z 350D) wszystkie dane są bardzo czytelne i kompletne, niczego nie trzeba szukać. Jedyne co mi przeszkadza to biały kolor tła wyświetlacza, który dość mocno świeci, ale może dlatego że przyzwyczajony jestem do ciemno niebieskiego z KM.
Zwiększenie matrycy do 10MP postawiło Canona 400D na poziomie obecnych trendów, a jednocześnie nie wpłynęło to na pogorszenie szumów jak miało to miejsce w przypadku Sony Alfa (następcy KM5D). Zdjęcia zyskały za to na ilości szczegółów.
Aparat znacznie lepiej radzi sobie przy silnym świetle niż miało to miejsce w przypadku 350D, gdzie AF bardzo często zawodził, a pomiar światła dość dokuczliwie przepalał jaśniejsze partie kadru.
Poprawione zostało również oprogramowanie. 400D zapisuje już zdjęcia w jednym folderze (co można też zmienić), a nie jak 350D za każdym wyłączeniem aparatu tworzył nowy folder, co przyprawiało o szał nerwowy, kiedy po powrocie z wycieczki na karcie znajdowało się 50 folderów i w każdym po 3 zdjęcia, które trzeba było kopiować do jednego folderu.
Wprowadzono również możliwość manipulowania parametrami programów tematycznych, dla każdego programu z osobna. Można więc w ten sposób dopasować sobie optymalną ostrość zdjęcia, kontrast, kolorystykę, itp. w odniesieniu do każdego programu z osobna.
Oczywiście zwiększona została również ilość punktów AF z 7 do 9, a punkt centralny przybrał kształt krzyżowego, co znacznie poprawiło możliwości ustawiania ostrości w ciemnym otoczeniu (widać różnicę już przy pierwszych próbach).
Canon 400D jest pierwszym modelem tej firmy posiadającym system czyszczenia matrycy. Osoby, które pracują na różnych obiektywach i często je wymieniają docenią tę funkcję!
Jakość zdjęć, chmmm.... Z obiektywem kitowym taka sobie, ale przy lepszych szkłach, choćby M42 z którymi współpracuje bardzo dobrze, aparat potrafi pokazać na co go stać.
Osobom zastanawiającym się nad modelem 350D radzę dopłacić i wybrać 400D, to aparat z zupełnie innej półki!
Jeśli chodzi o oceny, to może ustosunkuję się w odniesieniu do Canona 350D, gdzie zakładam, że 350D plasuje się w każdej kategorii na 5pkt.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt