Od kilku dni jestem posiadaczem tego kompaktu wiec moja recenzja jak na razie będzie oparta na pierwszych wrażeniach i wykonaniu kilkudziesięciu zdjęć. Na co dzień fotografuje amatorsko lustrzanka cyfrową Nikonem D50, jeszcze wcześniej Kodakiem DX6490. Aparat ten był kupiony z myślą o mojej żonie, a więc musiał być prosty w obsłudze i mały. Jeśli chodzi o czas wyboru to niestety miałem tylko dwa dni i wybór padł właśnie na LUMIX-a DMC-FX12 z uwagi na to że ma funkcję pełnego automatu oraz możliwość zmiany funkcji dla bardziej wtajemniczonych amatorów.
JAKOŚĆ:
Jakość wykonania to, hmmm można się doczepić chyba tylko do klapki zakrywającymi złącza, jest plastikowa i naprawę delikatna, otwierając ją można odnieść wrażenie, że się ją ułamie czy coś w tym stylu, ale to chyba kwestia przyzwyczajenia, zresztą aparat jest naprawdę maleńki wiec i klapka musiała być mała. Obudowa wydaje się być metalowa choć nigdzie nie wyczytałem tego ale w 99,9% odnosi się takie wrażenie.
Duży minus dla „Panasonic Polska” należy się za instrukcję obsługi w naszym języku bo tylko okładka dobrze wygląda i nic poza tym. Po otwarciu jej od razu się rozkleiła a jakość druku poniżej krytyki i pozostawia wiele do życzenia. Tak jak instrukcje w innych językach które są dołączone do kompletu są bardzo czytelne (czyt. wyrazisty druk tekstu i zdjęć wyświetlacza) tak polska wygląda jakby była zrobiona na ksero w którym brakuje tonera i do tego już bardzo mocno wyeksploatowanym. Tekst jako tako czytelny natomiast ilustracje zdjęć wyświetlacza prawie kompletnie nieczytelne i od razu radze ściągnąć ze strony Panasonic instrukcję elektroniczną w pdf.
FUNKCJONALNOŚĆ:
Patrząc na aparat od tyłu to widzimy praktycznie wyświetlacz który zajmuje ¾ jego tylnej powierzchni. Przyciski obsługi są małe ale nie nieporęczne, da się nimi ustawiać różne funkcje czy przełączać między nimi.
Przełącznik zoomu jest zintegrowany ze spustem migawki co jeśli chodzi o mnie jest mało poręczne, zwłaszcza jak trzyma się aparat w jednej ręce i palec wskazujący musi obsługiwać obydwie funkcje. Przełącznik zoomu wykonany jest ze śliskiego (wypolerowanego) metalu i palec zjeżdża z niego. Lepszym rozwiązaniem było by w tym przypadku zmiana zoomu za pomocą przycisków na tylnej obudowie. Jeśli chodzi o funkcje aparatu to ma on ich trochę.
21 programów tematycznych, w których jest fajna funkcja dla tych co lubią fotografować swoje dzieci ( ustawiasz w programie DZIECKO datę urodzenia pociechy i aparat liczy jego wiek przez co można dowiedzieć się kiedy było zrobione foto). Dla zupełnych laików aparat oferuje funkcję całkowitego automatu oznaczoną czerwonym serduszkiem na pokrętle wyboru. W programie tym aparat ustawia wszystko za osobę fotografująca która ma wpływ tylko na to czy lampa ma być włączona w automacie z redukcją czerwonych oczy czy może z błyskiem wypełniającym. Co do funkcji czerwonych oczy to aparat nie za bardzo sobie z tym radzi u mnie w 80% zdjęciach pomimo włączonej tej funkcji i tak i tak wychodzą piekielne oczy.
Przestawiając na wybieraku na tryb normalny, aparat oferuje więcej możliwości do wyboru, od zmiany ISO, poprzez balans bieli do kompensacji ekspozycji i jeszcze kilka innych ustawień.
ISO choć nie jestem szumofobem, to 100 i 200 jest „OK” w 400 szumy są akceptowalne, natomiast powyżej to już jest źle, ale nie ma się czego spodziewać po matrycy o wielkości 1 / 2,5’ i ponad 7MP, aby było rewelacyjnie. Ja mam ustawione na 6,3 MP i format 3:2 cale aby później zaoszczędzić sobie kadrowania zdjęć do tego formatu na komputerze. Aparat oferuje również podgląd na żywo histogramu lub wyświetlanie siatki ułatwiającej kadrowanie zdjęć przed ich wykonaniem.
Stabilizacja w aparacie działa dobrze (bardzo czuła) są dwa tryby ale trzeba pamiętać że ona nie załatwi za nas wszystkiego.
Zapis zdjęć na kartę pamięci jest dość szybki, mając na uwadze że jedno zdjęcie waży średnio około 2,5MB przy rozdzielczości 6,3 MP matrycy, natomiast przegrywanie do komputera za pomocą dołączonego przewodu jak dla mnie jest dość długie i jeśli komuś zależy na czasie to lepiej żeby się zaopatrzył w czytnik kart. To co zasługuje na moją pochwałę to to że po otwarciu klapki od akumulatora gdzie znajduje się również złącze kart SD, akumulator nie wypada, skutecznie przytrzymywany jest przez blokadę a więc można swobodnie wyjmować kartę. Odwrotna sytuacja jest np. w nowości firmy Nikon czyli L15 gdzie po otwarciu klapki aku latają luźno a aby wyciągnąć kartę to trzeba albo wyjąć akumulatory albo wcisnąć je i wtedy wyjąć kartę bo naprawdę jest bardzo mało miejsca i ciasno.
Menu LUMIX-a jest przejrzyste i nieskomplikowane, poszczególne funkcje są dobrze opisane i czytelne wiec nie powinno być problemu w poruszaniu się po nim zgłasza że jest w j. polskim.
NIEZAWODNOŚĆ:
W tej kwestii nie będę się jak na razie wypowiadał z uwagi ze aparat jest w mim posiadaniu kilka dni a to za krótki okres aby coś powiedzieć o niezawodności. Dodam tylko ze FX12 jest eksploatowany codziennie po kilka razy włączany, wyłączany ( fotografowanie, nagrywanie filmików które są dość dobrej jakości, przeglądanie zdjęć) i jak na razie wszystko działa jak należy. Panasonic daje gwarancje na aparat 24 miesiące a wiec gdyby co to zawsze można oddać go do naprawy.
ZDJĘCIA:
W tej kwestii mogę podzielić się spostrzeżeniami co do wyglądu fotek na ekranie monitora skalibrowanego aby wyświetlał prawidłowo kolory. Tak więc jak wielu użytkowników cyfrówek narzeka na jakość zdjęć z Panasonica tak ja musze przyznać ze nie wyglądają one tak źle, są o wiele lepszej jakości niż z Nikona coolpixa L15 którym naprawdę brakowało jakości i żeby jakoś wyglądały musiałem zastosować obróbkę w Photoshopie. W LUMIX-ie jakość zdjęć stoi na dobrym poziomie ale to jest ocena indywidualna ponieważ każdy postrzega barwy i obraz inaczej wiec tu proponuje samoocenę.
KOSZT:
Za DMC-FX12 dałem 699zł i uważam ze za tę cenę to przyzwoita propozycja dla tych co szukają małego, dobrego aparatu, zwłaszcza ze aparat oferuje dość sporo funkcji w połączeniu z prawdziwą stabilizacją obrazu bo optyczną a nie elektroniczną która potrafi być zawodna.
Za niezawodność nie daje oceny z uwagi jak już pisałem mam ten aparat zbyt krótko a ocena zdjęć jest tylko oparta o wygląd na ekranie monitora w późniejszym czasie napisze na ten temat wiecej.
Podsumowanie:
PLUSY:
- optyczna stabilizacja obrazu
- duża ilość programów tematycznych
- funkcja pełnego automatu
- małe gabaryty
- dość szybki zapis zdjęć na kartę pamięci
- przejrzyste menu w j. polskim
- dobrej jakości zdjęcia i filmy
- metalowy gwint gniazda stawywu
MINUSY:
- duże szumy powyżej ISO 400
- przełącznik zoomu zintegrowany z przyciskiem migawki ( ślizgający się pod palcem)
- akumulator starcza na około 300 zdj.
- delikatna klapka złącz usb i zasilacza.
- kiepska praca redukcji czerwonych oczu
- jakość instrukcji w j. polskim nie do przyjęcia
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Zdjęcia: 4; Koszt: 5; Średnia: 4.75 pkt