Aparaty Cyfrowe > Canon EOS 450D (REBEL XSi)

Canon EOS 450D (REBEL XSi)
- matryca: 12.4 MP
- wyświetlacz: 3''
- rejestracja filmów: Nie
- karty pamięci: SD/HC
Canon EOS 450D (REBEL XSi) - Recenzje
Pomimo iż fotografią amatorsko bawię się od ponad 40 lat długo szukałem przyzwoitej i niedrogiej lustrzanki cyfrowej, która spełniałby moje zaawansowane, ale amatorskie potrzeby. (wychowałem się na ciemni czarno białej i lustrzankach analogowych i zawsze brzydziłem się kompaktami). Całkiem świadomie mając już wiedzę wybrałem system Canon. Wahałem się pomiędzy EOS 450D a EOS 50D po dogłębnym rozważeniu za i przeciw kupiłem EOS 450D i mam go niecały rok. Muszę powiedzieć że nawet z obiektywem kitowym aparat zaskoczył mnie swoimi możliwościami i jakością zdjęć, zawsze od aparatu i obiektywu wymagam by zdjęcia były ostre. Za zaoszczędzone na zakupie 50D pieniądze kupiłem niedrogi stałoogniskowy obiektyw którego tu nie będę tu reklamował bo nie o tym jest recenzja.
Przed zakupem sporo poczytałem testów i opinii tych obydwu lustrzanek! Po prawie rocznym pstrykaniu 450D powiem wam że jeśli ktoś amatorowi proponuje by zamiast 450D kupił wyższy droższy dwucyfrowy model lustrzanki to widać niewiele wie o fotografii i wiem co piszę bo 450D robiłem zdjęcia na wycieczkach, rodzinie w kościele na ślubie, na chrzcinach i na imprezach towarzyskich. Ten aparat (450D) jest idealny dla ambitnego amatora ale takiego amatora co ma pojecie o fotografowaniu i o tym co gdzie i w jakich warunkach chce sfotografować. Moje zdjęcia z 450D formatu 15 x 20 z pierwszej komunii nie różniły się niczym od tych które wykonał profesjonalny fotograf z dwoma lustrzankami z których każda kosztowała trzykrotnie więcej od 450D o profesjonalnych obiektywach jakie maił ten zawodowiec już nie wspomnę. Moim zdaniem jak za te cenę to aparat w zastosowaniu zaawansowanego i wymagającego amatora nie ma wad sprawdza się doskonale tak w zdjęciach widoczków jak i portretów a nawet w nocnych zdjęciach miasta i to nawet z zastosowaniem kitowego obiektywu portrety które wykonałem obiektywem kitowym zaskoczyły mnie bardzo dobrą jakością i ostrością, może dlatego że za dużo naczytałem się negatywnych opinii które zapewne pisali posiadacze obiektywów z literką L, tacy osobnicy polecają najczęściej dwucyfrowo oznaczone body i drogi obiektyw bo przecież reszta to słabizna ale zapominają że budżet u amatora jest skromny i ograniczony dlatego lustrzankę cyfrową nie kupuje na rok bo amator to nie zawodowiec u którego sprzęt zarabia na siebie i po roku góra dwóch zmieni go na nowszy model. Zapominają, że amator nie robi wielgachnych odbitek i nie ogląda ich przez lupę, format 20 na 30 cm to aż nadto dla amatora i jak zrobi w miesiącu takich kilka to wszystko, a gwarantuję że ten EOS 450D robi doskonałe jakościowo zdjęcia nawet w takim powiększeniu. Po prostu trzeba wiedzieć, co się ma w rękach i umieć lub nauczyć się z tego korzystać. Jak ktoś nie ma pojęcia jak wykorzystać poszczególne nastawy (doskonale opisane w instrukcji aparatu) do indywidualnych potrzeb i sytuacji, nie wie na czym polega głębia ostrości co to światłocień, co to jest ISO i do czego służy, nie potrafi kadrować w wizjerze to niestety ale albo musi się z instrukcji obsługi aparatu i książki o fotografii cyfrowej tego nauczyć albo niech kupi sobie compakta no chyba że chce pokazać się z cyfrową lustrzanką Canon a fotografował będzie i tak na nastawach automatycznych które też sprawdzają się choć nie w każdych warunkach.
Dla mnie EOS 450D to idealna niedroga lustrzanka cyfrowa dla osób, które fotografują amatorsko i maja swoje fotograficzne ambicje.
Oczywiście mógłbym na siłę szukać wad i pisać że eos 450D nie ma solidnej tytanowej obudowy że nie robi 6 klatek na sekundę tylko 3 że nie ma tego czy tamtego co mają drożdże modele, ale snobem nie jestem nie przelewa mi się na tyle by kupować sobie droższy model aparatu tylko dlatego że używają go profesjonaliści, ja EOS 450D robię zdjęcia nie gorsze od nich! A tak przy okazji to jak te super modele są takie super dobre i niezawodne to po co ci profesjonalni fotografowie noszą drugi na zapas?
Polecam ten aparat kupujcie i róbcie zdjęcia ale pamiętajcie by każde zdjęcie traktować jak malarz obraz bo nim malarz coś namaluje musi najpierw wiedzieć co chce namalować i tak
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.2 pkt
Jarek z Kłobucka
2010-04-29 21:19
Bardzo dobry sprzęt,choć nie tani w naprawie.Ma bardzo dobre odwzorowanie barw,sporo ustawień,do ISO1600 nawet,można robić bardzo fajne zdjęcia w plenerze.Trzeba tylko trochę pokombinować z ustawieniami.Robiłem nim sporo zdjęć na Jurze częstochowskiej,po prostu rewalka.
A jakie wady?Chyba tylko rozmiary,nie wygodny do wożenia na rowerowych wypadach.Dedykowane akumulatory drogie.No ale coś za coś.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 4; Średnia: 5.6 pkt
Witam z tym aparatem miałem okazje zapoznac się i pstrykac przez dwa tygodnie [okolo 2000 fotek] szkielko standard 18-55 i10-22 ultra mam tylko dwa no może trzy zastrzeżenia do tego sprzetu może dlatego że to zamło czasu żeby go poznac ,a wiec lampa błyskowa -brzegi kadru są zacienione tak że zdjęcia w pomiaszczeniach są naprewde dość uciążliwe na fotach bez lampy przy żarówce są przeżółcone[nie wideć tego jesli nie zrobimy zdjecia innym aparatem ja miałem tę możliwość i odrazu żuca sie w oczy] i ostatni brak lampi wspomagającej af jesli jest ciemniej i niechcemy używac lempy resta ok no może poza tak melą metrycą na taką rozdzielczość pozdrawiam wszystkich aparat był kupiony w Belgi a zdjecia ne lustrzankach robie ok 4 lat ;)
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 4; Koszt: 4; Średnia: 4.6 pkt
mam ten aparat od lipca 2008 r.poprzednio inne kompakty canona/a60,a510,a610 i ten jeszcze mam,s3is/bawiłem się też innymi lustrzankami amatorskimi.stwierdzić mogę że c450 jest aparatem najbardziej przyjaznym w obsłudze.posiada to wszystko co powinien posiadać/może poza odchylanym lcd ,no ale to dodatek,który nie wiele aparatów posiada/jest poręczny/kto ma duże dłonie powinien dokupić sobie gripa/menu przejrzyste i bardzo czytelne,obiektyw kitowy nie jest zły/poza materiałami z jakich został wykonany-plastik/dokupiłem 55-250 i ten też mimo że "plastikowy"jest niezły.oczywiście nie jest to sprzęt dla zawodowców,którzy wykonują po kilkanaście tysięcy zdjęć w miesiącu ale jak nazwa wskazuje jest to sprzęt amatorski i do takich celów jest rewelacyjny.posiada kilka małych wad/np.problemy z rozpiętością tonalną/ale w tym przedziale cenowym nie ma aparatu który byłby całkowicie pozbawiony wad.aby zdjęcia "wychodziły" bardzo dobre potrzeba poczytać instrukcję obsługi/gruba/poustawiać parametry i pstrykać.muszę też zaznaczyć że nie jest to aparat dla tych którzy chcą robić DOBRE zdjęcia w opcji automatycznych ustawień.tutaj trzeba pomyśleć i wykorzystywać ustawienia manualne M,AV,TV.w innym przypadku szkoda wydawać pieniądze na lustrzankę,lepiej kupić aparat kompaktowy.na koniec-zdjęcia robi fotografujący przy pomocy aparatu a nie aparat przy pomocy fotografującego.technika poszła do przodu i bez obeznania się ze sprzętem/instrukcja obsługi,literatura,/nie da się robić dobrych zdjęć,czy to tym aparatem czy też innej firmy.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Aparat Canon EOS 450D posiadam od czerwca 2008. Używam go amatorsko, równolegle z kompaktem Panasonica FZ-30. Jeżeli chodzi o moje zadowolenie z walorów posiadanych aparatów, to generalnie obydwa są super. Do 450D dokupiłem jeszcze obiektyw Canon EF-S 17-85 IS USM i Canon EF-S 55-250 IS USM, ten drugi lepszy. Obiektyw Panasonica (Leica), co tu dużo mówić jest to klasa S w stosunku do posiadanych przeze mnie obiektywów Canona. W kompakcie z wysokiej półki, czyli Panasonic-u FZ-30, wyposażonym w ustawienia manualne parametrów (cechy lustrzanki), denerwowała mnie tylko jego szybkość i wizjer cyfrowy, więc pragnąłem lustrzanki (doświadczenie z analogami Practicą, Zenitem i Canonem EOS 300) - stąd zakup cyfrówki EOS 450D. Jest to bardzo dobry i nowoczesny aparat. Napiszę tylko to co mi się w nim bardzo podoba a więc:
- jego wygląd, plastik chociaż czasem krytykowany jest bardzo estetyczny,
- jego wizjer, mimo, że posiada podgłąd na żywo wolę jednak wizjer optyczny,
- jego szybkość, mogę nim robić zdjęcia dzieciom i zawsze zdążę złapać odpowiedni moment,
- jego ustawienia wszystkich przycisków, generalnie cała ergonomia
- współpraca z zewnętrzną lampą błyskową, jeszcze po analogu,
- duży 3 calowy ekran LCD,
- kolorystyka zdjęć wykonanych tym aparatem.
Czego mi czasem brakuje, to odchylanego lub obrotowego ekranu, gdy aparatu muszę używać podnosząc go bardzo wysoko, lub opuszczając do bardzo niskiej wysokości. Gdyby dokupić do tego aparatu ze dwa obiektywy (oczywiście z czerwonym paskiem, a pracowałem na jednym takim pożyczonym od kolegi), to nie chcę już żadnej innej cyfrówki. Gorąco polecam zakup, a najlepiej do kompletu mieć jeszcze kompakta z dużym zoomem i super obiektywem.
Aktualnie cena jest bardzo dobra.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Fotografią interesuję się od 7 lat.
Od 6 miesięcy jestem szczęśliwym posiadaczem Canona 450d. Wcześniej fotografowałem Hp945 LumixemFZ7 oraz analogową Yashica GSN.
Canona używam wraz z obiektywem kitowym 18-55 do tego dokupiłem stałke 50mm f1,8 (nieco ponad 300zł), oraz mój ostatni zakup to lampa błyskowa 430EX II
450d fantastycznie współpracuje z każdym z tych użądzeń.
Obiektyw kitowy nie ma dość dobrej renomy wśród fotografów, ale jeśli będziemy wywoływać zdjęcia w rozmiarze 10x15 to ich jakość na pewno bedzie dużo lepsza od zdjęć wykonanych kompaktami lub hybrydami.
AF w kicie działa dosyć sprawnie i szybko, gubi sie tylko przy słabym oświetleniu.
Obiektyw stałoogniskowy 50mm f1,8 jest wspaniały i wszystkim go polecam. Za niewielką cene otrzymójemy fantastyczną jakość zdjęć, doskonałą plastyke oraz odwzorowanie kolorów. Idealny do portretów (przy odpowiednich parametrach można pięknie rozmyć tło)
Jeśli chodzi o lampe to okazała sie bardzo przydatnym i udanym zakupem. Zdjęcia w pomieszczeniach są teraz wyższej jakości i nie ma denerwójących cieni za przedmiotami które fotografujemy (ponieważ lampe możemy ustawić w strone sufitu lub ściany), do tego lampa wspomaga obiektywy przy ustawianiu ostrości.
Sprzętu używam typowo amatorsko, jakieś wycieczki, urodziny, imprezy rodzinne, czasami koncerty.
Długo sie zastanawiałem jaką lustrzanke mam kupić, uświadomiłem sobie że tutaj nie chodzi o body lecz o cały system i dlatego zdecydowałem sie na Canona a nie na Sony czy Nikona.
Body wraz z obiektywem kitowym kupiłem za 1900zł
50mm f1,8 za 330zł
430EX II 780zł
Polecam Canona głownie ze względu na wspaniałą matryce która nie szumi nawet przu ISO 800, oraz możliwość dokupywania w puźniejszym okresie wspaniałych obiektywów.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
Amatorsko pstrykam od trzydziestu z górą lat. Najpierw kliszowy kompakt z ZSRR Czajka 2 i niemiecka Werra. Potem lustrzanka Zenit 12XP. Zenit ma tragicznie małą rozpiętość czasów i... ciężki, jak koło młyńskie ;-) Gdy już "uwierały" mnie jego ograniczenia, rozklekotał się obiektyw. Czas się ucywilizować - rzekłem - i przez pół roku śledziłem wszystkie możliwe porównania, recenzje, opisy i opinie. Pytałem, kogo tylko mogłem. A potem kupiłem pół roku temu Canona EOS-a 450D. Instrukcję rozgryzałem przez tydzień, ale jest sensownie napisana. Szkło - "kit" 18-55, ale równocześnie dokupiłem "zoom" 55-200 oraz... konwerter szerokokątny (120 stopni) King. Nie ma porównania z Zenitem :-))) A na serio, to szumy widać przy ISO 1600, ale wystarczy zrezygnować z automatu i przejść na "ręczne priorytety", żeby otrzymać to, co się chce. Balans bieli jakby "niedorobiony". Korzystam ze zdjęcia wzorcowego, ale zachwycony nie jestem. Pstrykam umiarkowanie często, ale efekty są bardzo (!) dobre, bo mam nawyk z poprzedniej lustrzanki KLISZOWEJ: nie "focę" wszystkiego jak leci, tylko PRZED dokonuję OCENY, czy warto "toto zdjąć"; pracuję przez celownik, który wyświetla akurat wszystko, co potrzebne (duża zaleta!). Live View do bani, więc wcale nie używam. :-( Przycisk ISO wymaga chwili nauki, ale potem okazuje się, że jest PORĘCZNIE umieszczony. :-o Świetny akumulator, trzyma długo (ok. 700 - 800 zdjęć). Delikatne nieostrości na brzegu do zaakceptowania (dla amatorów: jest O.K!). Lekki, aż miło. I szybki! Oprogramowanie przyjazne dla użytkownika. Mechanika niezawodna. Zdjęcia ostre, ładne, nadające się do dużych powiększeń (nawet A3). ;-) Teraz mogę nosić body, wszystkie szkła i nie czuję się jak objuczony wielbłąd. Na koniec dodam, że stabilizacja w obiektywie działa znakomicie. Z drugiej strony uchwyt raczej dla malutkiej, damskiej rączki. Ja mam średnią dłoń, zatem korpus troszkę mi się "gubi w dłoni", ale plastiki są wystarczająco szorstkie. Z zoomem dobrze wyważony!Ogólnie: gorąco polecam, bo amator będzie się mógł długo uczyć i ROZWIJAĆ - ten aparat ma OGROMNY potencjał nawet dla już średnio zaawansowanych. Cena jednak wysoka - w Polsce dużo drożej, niż na Zachodzie. Mimo tego POLECAM!
Jakość: 4; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 3; Średnia: 4.8 pkt
Fotografuję od wielu lat prywatnie i zawodowo. Jako, że tak się ułożyło, że koniecznie potrzebowałem systemu, który dobrze współpracuje z manualnymi obiektywami M42 - padło na Canona. Pierwszy Canon to 350D. Wykonałem na nim prawie 70 000 kliknięć (migawka jeszcze trzyma, choć to jej resztki...).
Później próbowałem 400D i... powróciłem do 350D. Zdecydowanie lepsza jakość (nie cierpię szumów, które w 400D są zdecydowanie większe niż w poprzedniku). 450D był długo oczekiwanym aparatem. Zaznaczam, że aparat aparatowi nierówny i czasami w obrębie tych samych modeli są pewne odstępstwa (pracowałem ładnych parę lat w salonie fotograficznym i wiem, że niektóre aparaty są przeznaczone na różne rynki…)
Focę tym aparatem już trochę miesięcy. Wcześniej (poza latami na analogach) robiłem na 350D, 400D, 5D, trochę na Nikonie D70, KonicaMinolta A200 (ale to zaawansowany kompakt).
Po wykonaniu około 20000 kliknięć mogę jako tako porównać przynajmniej do poprzednich modeli. Lubię się streszczać, więc krótko:
- balans bieli w 350 zdecydowanie lepszy. Co dziwi, ale takie są akurat fakty. Automat zdecydowanie ucieka w górę ponad 5500 Kelvinów, co powoduje, że czasem ciepłe zdjęcia wychodzą z mocną cyjanową dominantą. Generalnie na balansie bieli najmocniej się zawiodłem. Automat po prostu nie działa (działa jedynie przy temperaturze około 5500, więc żadna filozofia). Fotografuję jedynie na ustawieniach dedykowanych, choć ustawienie tunsteen zdecydowanie bardziej czerwieni fotki, niż 350D. I to też porażka, bo sporo zdjęć robię na zastanym przy świetle żarowym. Jedyne wyjście to ustawienia CUSTOM, które nie zawsze jest czas ustawić.
Brakuje, oj bardzo brakuje ręcznego ustawiania balansu w skali Kelvina.
Kolejnym niepokojącym zjawiskiem jest to, że przy robieniu tego samego obiektu z różnych kątów na ustawieniu sztywnym (np. światło dzienne), dominanta zdjęć bywa inna! To potworna pomyłka. Zdarza mi się to przy fotografowaniu rybim okiem. Np. kostka brukowa od strony zachodniej ma żółtą dominantę, a z przeciwnej strony niebieską. Po złożeniu i porównaniu nie obejdzie się bez Photoshopa.
Balans bieli - automat i tunseen zdecydowany minus. Trzeba się nauczyć tej działki, co nie powinno mieć miejsca. Poza tym błędy, choć w normalnych okolicznościach nie są to wady znaczne.
- bateria. Bardzo dobrze. Na pełnym akumulatorze 600 - 900 zdjęć. Oczywiście na zewnętrznej lampie. Mając drugi akumulator nie martwię się brakiem prądu. Wskaźnik wcześniej pokazuje wyczerpywanie baterii - mam czas się przygotować i zaplanować zmianę.
- jakość wykonania. Jak dla mnie zupełnie wystarczające. Nie jestem onanistą sprzętowym, na boku nie musi być chromoniklów i skóry. Nic nie trzeszczy, aparat trzyma się lepiej niż poprzednie 350D i 400D. Mam małe dłonie, dlatego lepiej mi się trzyma ten aparat, niż Nikona.
Wielu psioczy na przycisk ISO. Uważam, że jego rozmieszczenie jest doskonałe. Bez odrywania oka od wizjera mogę jednym palcem zmienić w parę sekund wartość ISO. Pomysł genialny. Ergonomia i prostota. To lubię.
- współpraca z lampą? Ani dobrze, ani źle. Normalnie, jak na ten poziom aparatu. Jednak zauważyłem, że ten sam model lampy inaczej czasem naświetla. Trzeba ustawić aparat pod lampę, bo czasem lubi niedoświetlać o nawet 1 przysłonę, zwłaszcza, jak lampa nie ma ustawionego wykrywania małych matryc. Wbudowana lampa – bardzo dobrze.
- pomiar światła – jestem zadowolony. Czasem są problemy w typowo trudnych sytuacjach, które ma każdy aparat, bez względu, jaką nazwę nosi na body. 4 tryby pomiaru wystarczy.
- Jakość zdjęć. No cóż, to już zależy od fotografa. Dużo ustawień w menu. Ja na dzień dobry ustawiłem wyostrzanie 4+, nasycenie 1- (czasem podbija), kontrast -1 (ten aparat ma nominalnie trochę mniejszy zakres tonalny, choć i na to jest rada). DRO i optymalizacja jasnych partii obrazu nie działa w widoczny sposób a psuje jakość zdjęć – wyłączyłem. Szumy – bardzo dobrze, choć temat szumów można rozwijać dowolnie. To, co mi się podoba, to to, że nawet przy 1600 ISO nie tracę żadnych szczegółów. Szumy nie powodują utraty ostrości. Rzadko który aparat to potrafi. Lubię ISO 800 i 1600 – dużo na nich fotografuję. 800 ISO – powiększenia 20x30 wystarczą. Przy 15x21 – szumy takie, jak z filmu Fuji 200, więc rewelacja, jak dla mnie. Wiem, że Nikony mają minimalnie mniejsze zaszumienie, ale kosztem szczegółów. O Sony nawet nie wspominam. Dodam tylko, że przy fotkach, które mają być później poddane ostrej obróbce nie wolno stosować więcej jak ISO 200 (400 w ostateczności).
- Obiektyw kitowy znacznie lepszy od poprzednika. Jakość wystarczająca dla normalnych potrzeb o przysłony 7,1 (pomijam masochistów). Choć rewelacji nie ma w tej klasie. Autofocus lubi się pomylić. Czasem, aby otrzymać doskonałą ostrość muszę przeostrzyć 4 razy (powinno być raz). Do reporterki nadaje się tylko we wprawnych rękach. Dużo nieostrych, choć przy matrycy 12 M, odbitce 13x18, i pojedynczym wyostrzaniu nie zobaczy się błędu (przetestowałem wiele razy).
Pomimo jego kilku mankamentów lubię ten aparat. Pozwala uzyskać to, czego wymagał ode mnie mój Nikon F80 (dla użytkowników wyłącznie ery cyfrowej – doskonały model analogowy) – myślenia. Aparat prosty a jednocześnie skomplikowany, o ogromnym potencjale. Pozwalający poznać swoje wady i możliwości, co można wykorzystać w praktyce. Popracuj nad nim, nas sobą i razem wyjdzie doskonałe połączenie. Nie zamieniłbym go na inny w tej klasie.
Można jeszcze pisać o wielu rzeczach, bo ten aparat dużo o sobie potrafi opowiedzieć.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 4; Średnia: 4.4 pkt
Canona 450d używam amatorsko do fotografii przyrody i architektury. Generalnie aparat funkcjonalny, dobrze zbudowany, nie za lekki i nie za mały - w sam raz na spacery. Rozczarował mnie tylko jednym - zakres tonalny wydaje sie bardzo wąski - fotografowanie motywu w światłocieniu skutkuje fatalnymi przepaleniami w miejscach padania światła (tak jakby fotografować filmem ISO 800 w pełnym słońcu!) To naprawdę denerwujące z ilu ciekawych ujęć trzeba zrezygnować ... po przejrzeniu zdjęć na komputerze. Być może istniej rozwiązanie tego problemu - na razie nie udało mi się go ominąć. Żałuję, bo aparat naprawdę bardzo ergonomiczny, włącznie z obiektywem kitowym.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 4; Zdjęcia: 3; Koszt: 4; Średnia: 3.75 pkt
Aparat posiadam od niedawna. Zapoznaje się z nim i czasem pstryknę sobie fotkę. Wykorzystuje go o czywiście amatorsko. Kupiłem go bo szukałem małej lustrzanki do... "zbójowania" po górkach, znaczy się do wędrówek a tam jak wiadomo wszystko musi mieć swoja wagę jak najmniejszą. Każdy kilogram po każdym kilometrze daje sie we znaki, a, że "misiek" nie jestem to tym bardziej waga sie liczy. W moich łapkach korpus leży nieźle. Nawet nie mam zamiaru dokupowac gripa bo to podwyższa ciężar.
Plastik nie jest taki najgorszy. Przeciez to aparat za niewielkie pieniądze (to tez oczywiście rzecz wzgledna bo dla jednego 2000 zł to dużo, dla innego mało).Nie ma sie co czepiac plastiku wszak to nie sprzet za wielkie pieniądze a dla celów amatorskich wystarczy. No i aparat to nie czołg , wiecznie słuzył nie bedzie. Po latach to wnętrze wysiądzie a korpus będzie cały.
Do bajerów w aparatach nie przywykłem i z wielu funkcji nie korzystam. Wymogi jakie mu stawiam to ma robić technicznie poprawne zdjęcia. W sumie to nie są mi potrzebne programy z wyjatkiem M,Av,Tv. Bez pozostałych da sie żyć. Aparat jest dla amatora to dlatego są pozostałe programy w nim wmontowane. Gdyby były spradawane aparaty tylko z ww programami i po nizszej cenie to bym kupił. Ogólnie aparat sprawia pozytywne wrażenie.
Po obiektywie cudów sie nie nalezy spodziewać dlatego jako drugi obiektyw używam 28-105mm z fotografii analogowej. W planach jest zakup innego obiektywu lepszego od standartowego i to normalne bo po kitowym obiektywie za ta cene nie mozna wiele wymagać.
Jak na dzień dzisiejszy jestem z niego zadowolony. pamietam o tym, że jestem amatorem i taka cyfrówka jak na moje potrzeby wystarczy. Jesli ktos ma za duzo pieniędzy i ambicji to może kupić coś lepszego, droższego i z innej firmy, ale nalezy pamietac, że to człowiek tworzy fotografię a sprzet tylko czasem pomoże. Generalnie polecam sprzet. Jesli ktos uskarża sie na szumy to można zejśc w nim z 12 Mpix do 6,3 Mpix. To do celów amatorskich wystarczy w zupełności.
Panowie i panie! aparat w rąsię i wio w teren, focić a nie szukać kwadratury koła.W każdym sprzęcie można się dopatrywać wad, nawet w najdroższym. Proponuje przyjąc zasadę "tani korpus, droższe obiektywy" i z pewnościa będziecie zadowoleni. Korpusy szybko się zmieniaja i starzeją a przy sprzedazy ich się niestety traci.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5 pkt