Aparaty Cyfrowe > Minolta DiMAGE S414

Aparat cyfrowy Minolta DiMAGE S414

Minolta DiMAGE S414

  • matryca: 4.1 MP
  • zoom optyczny: 4x
  • monitor lcd: 1.8''
  • zapis filmów: Tak
  • karty pamięci: CF

Minolta DiMAGE S414 - Recenzje

|< < cofnij
1 2 3 4 5 6 7 … 
2007-05-23 0:20
A jestem z niego bardzo zadowolona :) Dopiero się uczę i eksperymentuję z różnymi opcjami w manualu (jeszcze nie doszłam jak się robi w trybie makro, ale wszystko przede mną), ale zdjęcia robi super! :) Dla mnie rewelka. A to, że jest duży i ciężki to dla mnie duży plus - jestem z tych, którzy muszą czuć aparat...
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 4; Średnia: 5 pkt
apetyt
2006-12-10 17:10
poza wszystkimi wadami, o których tak wiele tu napisano, należy zaznaczyć że tym kompaktem można zrobić bardzo zaawansowane zdjęcia. Jedyny warunek to stosowanie właściwych ustawień w trybie manualnym.
Jakość: 3; Funkcjonalność: 2; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 2; Średnia: 3.6 pkt
Andrzej
2006-12-04 11:28
Bedzie krotko, ale tresciwie.
Duzy minus za klapke zamykania baterii. Nie dosc ze zamyka sie ciezko, mocno trzeba dociskac, dosc precyzyjnie jednoczesnie celujac "zabkami" w otworki, to po okolo dwoch latach jeden ząbek mi sie ulamal. Czesci w serwisie juz takiej nie ma, wiec po kilku cyklach z "Superglue", ostatecznie pogodzilem sie z zestawem mocno naciagnietych gumek-recepturek. Z tego co sie orientuje, nie jest to tylko moj przypadek, na serwisach aukcyjnych widzialem czasem oferowane do sprzedazy S414-tki z charakterystycznym peknieciem na zaczepie klapki baterii...
A teraz uwaga, niespodzianka!
Zrobilem sobie test zywotnosci aparaciku na komplecie swiezo naladowanych, 2500mAh Energizerow. Pstrykalem raz za razem, z wyswietlaczem wlaczanym i wylaczanym co ok. 50 zdjec, z lampa non stop wyzwalana. Wiecie ile zrobilem?
750 zdjec!
Spodziewalem sie maks. 150-250, a tu jak zaczalem "walic w sciany" o 22, to skonczylem okolo 1 w nocy dopiero, jak juz naprawde mialem dosc tej zywotnosci jego niespodziewanej... :)

O funkcjonalnosci, jakosci zdjec itd. sie nie wypowiadam, bo wszystko zostalo powiedziane.
Jakość: 3; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Średnia: 4.75 pkt
2006-08-09 23:33
Dużo zostało już napisane. Wiele rzeczy potwierdzam.
Jest to bez wątpienia dobry aparat dla ambitniejszych, lecz początkujących fotografów. Beznadziejne tryby AUTO wymuszają wręcz naukę obsługi opcji manualnych. I to jest OK. Po pewnym czasie zaczyna się orientować jaka przesłona, jaka migawka i jaki balans bieli jest odpowiedni na dane warunki. Tą metodą próbnie sprawdziłem się na starszym Zenicie analogowym. Niektóre prześwietlone, niektóre niedoświetlone, ale wynikało to jedynie z braku doświadczenia. Minolta pozwala zrozumieć czym jest czas naświetlania, do czego służy manewrowanie przesłoną itp.
Problemy z lampą są niesamowite. Zupełnie nie da się przewidzieć kiedy się załaduje. Czasem kontrolka potrafi migać 30s i nic, a czasem wypali od razu.. Niestety nie da sie podpiąć zewnętrznej lampy, nie da się też połączyć obu urządzeń kablem synchro. Jednak na to jest stara sztuczka: długie [np. 0/5s] naświetlanie i błysk "z ręki" w momencie, który nas interesuje, a mieszczącym się w czasie otwarcia migawki. Trochę wprawy i można robić na 1/8s :)
Pokrętło trybów jest bardzo delikatne i przekręcić je nieświadomie jest bardzo łatwo. Więc by uniknąć nieplanowanych uruchomień sprzetu w czasie dłuższych podróży radzę wyjmować jedną baterię. A' propos baterii: 2 komplety [po 4szt.] akumulatorków 2300 mAh to absolutne minimum. Jest tak energożerny, że czasem wystarczy 50 zdjęć [bez lampy, długich naświetlań, bez wyświetlania świeżo zrobionego zdjęcia itd], a już wspaniała kontrolka ostrzega, że już nie popstrykamy.
Znalazłem na niego ciekawe określenie: aparat-czołg. Istotnie. Choćby wczoraj, będąc w plecaku, spadł z wysokości ok. 1.20m. Pierwsza myśl: po sprzęcie. Odpalam: działa... Czołgiem można go również nazwać, ponieważ z zasilaniem waży spokojnie 0,5kg. Ma również spore wymiary, jednak są tacy, którzy wolą czuć aparat w ręce, a nie nie zauważać, kiedy wyleciał on z ręki ;)
Naprawdę nie ma na co narzekać. Ma swoje wady, ale to jest kompakt i to nie dzisiejszy..
Jak wyżej pisałem: polecam ambitnym fotografom na start :)
Życzę miłego użytkowania.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 4; Koszt: 6; Średnia: 5 pkt
Jola.L.
2006-06-06 10:11
Minolta Dimage S 414
Zdecydowanie ODRADZAM kupno tego aparatu. Psuje się straszliwie i pod tym względem jest totalną niedoróbką. Tuż po kupieniu był oddawany do serwisu dwukrotnie, ponieważ zawieszało się oprogramowanie. Z czasem coraz gorzej zaczął działać główny przycisk zatwierdzający wszystkie operacje (takie okey, jak w komputerze). Ostatnio, półtora roku po kupnie, ów przycisk ostatecznie padł. Uważajcie zanim zdecydujecie się na zakup jakiejkolwiek Minolty!!! Samo przedstawicielstwo Minolty w Polsce wycofało się z jej serwisowania. Od kwietnia 2006 roku serwisowanie przejęła firma w Warszawie (podobno jest to serwis SONY). Jest to jedyne miejsce w Polsce (!!!), gdzie są lub nie, części do Minolty. Dodzwonienie się tam zajęło mi 3 tygodnie, ponieważ z reguły telefon jest zajęty lub automatyczna sekretarka łączy z recepcją, gdzie programowo telefonu nikt nie odbiera. W międzyczasie dotarłam do serwisu nie firmowego, blisko mojego miejsca zamieszkania, gdzie dowiedziałam się, że przyczyną awarii mojego aparatu jest fuszerka produkcyjna - źle zamontowana wewnątrz aparatu tuleja, która ostatecznie urwała się i spowodowała zwarcie. Bezpośrednio naprawić się tego nie da, a ewentualne części są niekoniecznie dostępne w niedostępnym dla przeciętnego śmiertelnika pseudoserwisie (patrz wcześniej!) w Warszawie. Zasięgnąwszy tu i ówdzie języka dowiedziałam się, że już nie ja jedna próbowałam się tam dodzwonić, a tak na marginesie, to Minolty psują się wyjątkowo często, właśnie ze względu na fuszerkę wykonania w środku, czego oczywiście na pierwszy rzut oka nie widać. Jestem osobą upartą, więc po wielu próbach nękania rzeczonego pseudoserwisu udało mi się wreszcie dodzwonić. Telefon odbiera panienka, która jest tylko od odbierania. Każe aparat przesłać, nie wiadomo kiedy będzie i za ile. Rozmowa z ewentualnym monterem jest niemożliwa (wiedziałam o jaką część chodzi, chodziło mi o jej kupno, przesłanie i omówienie ewentualnego kontaktu z moim serwisem nie firmowym) . Wg panienki z recepcji do telefonu nie można nikogo prosić, a kontaktować się można za pomocą e-maili (których oczywiście nikt nie czyta i na nie nie odpowiada!!!). Kiedy napisałam o swoich problemach do przedstawicielstwa Minolty w POlsce też się nikt tym nie zainteresował.
Jeśli więc nie chcecie mieć kłopotów, nie kupujcie MInolty!!! Bo na polskim rynku jest to BYLE-CO-LTA!!! Klient liczy się tylko w momencie, gdy ją kupuje płacąc niemałe pieniądze (ja płaciłam około 1200 zł)
Co do samych parametrów tego aparatu to są na średnim poziomie.
Potwierdzam, że szybko wyczerpują się akumulatorki (mam GP 2000) , filmik 1-minutowy jest wyjątkowo kiepskiej jakości, a głos mocno zniekształcony, tryb auto działa średnio, w przypadku opcji - lepiej sprawdza się np. makro czy krajobraz, natomiast opcja portret nocny niekoniecznie. Prawdą jest również, że w przypadku uzycia lampy błyskowej kolory są lekko zmienione, jakby podżółcone. Mam również zastrzeżenia co do wierności oddawanych kolorów np. w czasie fotografowania zachodów słońca. Rzeczywiście zdarza się, że przez przypadek, gdy aparat jest w torbie przekręca się pokrętło i aparat sam się uruchamia.
Po półtora roku uzytkowania (amatorskiego - duże ilości zdjęć: krajobraz, portrety roślin, natura, scenki rodzinne, interesujące budowle, małe uroczystości) mogę obiema rękami podpisać się pod stwierdzeniem, że Minolta Dimage S 414 jest jednorazówką do zabawy dla dzieci!!!
Jakość: 1; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 4; Koszt: 1; Średnia: 2.2 pkt
fenixe
2006-05-12 22:57
to jest moj pierwszy aparat
mam go juz z 2 lata
jest baterio zerny
i ma slaby wyswietlacz ale dlamnie dla laika jest on na 6 z malym minusem
za wyswietlaczi bateriozernosc ale jak na aparat na którym uczylem sie robic zdjecia jest super mam nim zrobione okolo 20 tys zdjec
aparat spadał mi tyle razy ale nic dziala
byłem z nim na pustyni i nic robilem zdjecia w deszczu i nic byłem w terenie o duzej wilgotnosci i nic
jest super
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
Pit
2005-06-12 17:12
Niesamowicie korzystny stosunek ceny do możliwości. Zdjęcia o bardzo realistycznych kolorach. Praktycznie zero aberracji chromatycznej jak na aparat tej klasy. Dystorsji takze nie zauważyłem. Podstawowe wady to brak możliwości podłączenia lampy zewnętrznej, makro słabsze niż u konkurencji (10 cm). No i mogły by być mniejsze szumy i mniejsza prądożerność. duży plus to ustawienia manualne czas, przesłona balans bieli ogulnie to ma sporo ciekawych i użytecznych funkcji. Aparat ten mam juz 2 lata więc coś niecoś o nim wiem, nigdy mi sie nie zawiesił, działa mi bezawaryjnie, zrobiłem nim już chyba z milion zdjęć.
Aparat robi bardzo ostre zdjęcia, zdjęcia wywołane w labie 10x15 poprostu super nawet te na iso400 żyleta.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
QLogic
2005-05-12 22:47
Uzytkuje ten aparat juz od 1,5 roku. Zdjec zrobilem troche ponad 5tys. Wiekszosc rzeczy juz bylo tutaj napisanych, ale chcialbym niektore sprostowac.

Po pierwsze aparat na _fatalny_ wyswietlacz - robiac zdjecie nie jestem w stanie powiedziec czy zdjecie wyszlo ostre czy nie. Zarowno dobre zdjecie jak zle wygladaja identycznie. Zeby sie zorientowac czy sie udalo trzeba zdjecie sobie powiekszyc i wtedy mozna juz okreslic jak wyszlo, chociaz na komputerze i tak czasami okazuje sie, ze jest rozmyte. Wyswietlacz powinien byc zyleta, a jest strasznie rozmazany.

Druga wada to to, ze nic nie widac w sloneczne dni, ale z tym ma problem wiele aparatow. Na plus trzeba zaliczyc gruba plexi oslaniajaca wyswietlacz. Akurat pod LCD nie dostaje mi sie kurz. Natomiast pod oslona wizjera mam go cala mase :/

Niestety jest prawda co pisza przedmowcy nt. lampy (maly zasieg i dodawany przez jej uzycie paskudny, zolty kolor do zdjec) jak i ostrosci. Robiac zdjecia czesto powtarzam dane ujecie dwu- albo trzykrotnie - wtedy jakies bedzie ostre. Pisze glownie o zdjeciach w warunkach innych niz sloneczne pejzazowe.

Ostrosc ustawiana jest dosc dlugo, czasami zdarza mi sie, ze mimo ustawionej ostrosci i gotowosci do zdjecia nie moge go wykonac - naciskajac spust nic sie nie dzieje, ale jest to zachowanie bardzo sporadyczne.

Same zdjecia w trybie auto wychodza ciemne, brak w nich zywych kolorow. Wszystko jest jak w brzydki pochmurny dzien. Kazde zdjecie trzeba poprawiac na komputerze. Duzo pomaga ustawienie w manualu zywszych kolorow i wiekszego kontrastu, chociaz to i tak nie to samo co potrawi np. Olympus...

Gorny wyswietlacz owszem przydaje sie, ale jest to mimo wszystko zupelnie zbedny bajer.

Milosnicy roznych filtrow przykrecanych na obiektyw nie beda mieli latwego zycia, bo fi obiektywu mam bardzo "typowy" rozmiar 35,5mm. Owszem, da sie znalezc filtry w takim rozmiarze, ale jest to dosc trudne.

Odpusccie sobie robienie filmikow tym aparatem. Max 60s w dupnej jakosci. Do tego dzwiek czesto zamienia sie w paskudne charczenie, a nagrywane odglosy nie byly wcale glosne, czy o duzej skali.

Aparat zre baterie dosc mocno, aparat w ciaglym uzyciu i robieniu zdjec bez flesza wytrzymuje okolo 40-50min przy bateriach Sanyo 2300, w cieplym pomieszczeniu.

Na plus trzeba zaliczyc porzadna, aluminiowa obudowe oraz to, ze aparat dobrze lezy w dloni - nie lubie zabawek mieszczacych sie w kieszeni.

Niby aparat dobry, ma bardzo duzo mozliwosci recznych ustawien zjdecia, ale drugi raz bym sie na niego nie zdecydowal.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 3; Zdjęcia: 4; Średnia: 3.75 pkt
2005-04-12 23:45
Mam ten aparat od połowy lutego 2004, kupiłem go wtedy za ok. 1500zł. Używam za kartą pamięci firmy Kingston. Zdjęć nie wiem ile zrobiłem, trochę będzie, trudno mi powiedzieć
Na plus:
-porządne szkła
-górny wyświetlacz pokazujący ustawione parametry
-w miarę wygodny i wytrzymały
-czytelny i przejrzysty wyświetlacz
-jak na tą klasę aparatów posiada parę ciekawych fukncji (solaryzacja, ciągły AF, filtry, zdjęcia seryjne itp)
Na minus:
-ma spore problemy z ostrzeniem (to chyba największy minus)
-pożera masę energii!!
-pod szkiełko wyświetlacza dostaje się kurz
-dość długo się włącza
-raczej duży
-obiektyw wysuwa się nawet przy zwykłym przeglądaniu zdjęć lub podłączaniu do kompa (bardzo denerwujące i energochłonne)
-przy użyciu z pierścieniem pośrednim i filtrem UV czasami winietuje (zależnie od ustawionej ogniskowej) choć w sumie filtr jest zbędny
Podsumowując uważam, że ten aparat to nic specjalnego, można zrobić nim dobre zdjęcia, posiada też parę ciekawych funkcji, mimo wszystko według mnie lepiej wydać pieniądze na coś innego
Jakość: 4; Funkcjonalność: 3; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 5; Koszt: 4; Średnia: 4 pkt
2005-01-20 20:58
S414 mam od miesiąca. 70% fotek (super) udanych, ale to skutek braku okazji do zdjęć plenerowych. Ogólnie zadowolony. Słaba lampa, b.dobry wyświetlacz, optyka - bez zarzutu.
Info dla oszczędzających baterie: - włącz aparat i tak zostaw, po minucie wszystko sie samo wyłaczy i obiektyw zostaje w pozycji roboczej, teraz jedno lekie naciśnięcie migawki i aparat się "budzi" - bez zbednego wysuwania.
W trybie manual - daje pole do popisu użytkownikowi.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 4.75 pkt
|< < cofnij
1 2 3 4 5 6 7 … 
 
www.recenzje.net.pl
 
Who's Populating The Web?statystyki www stat.pl
WWW.RECENZJE.NET.PL
2002 - 2008
Aparaty Cyfrowe - Recenzje