Aparaty Cyfrowe > Canon PowerShot G11

Aparat cyfrowy Canon PowerShot G11

Canon PowerShot G11

  • matryca: 10.4 MP
  • zoom optyczny: 5x
  • wyświetlacz: 2.8''
  • zapis filmów: Tak
  • karty pamięci: SD/HC,MMC+
R E K L A M A
Canon PowerShot G11
(dostępność: realizacja powyżej 10 dni)
cena: 1999 złe-cyfrowe

Canon PowerShot G11 - Recenzje

|< < cofnij
dalej > >|
1
2010-01-31 15:12
Zrobiłem dopiero pierwsze 100 próbnych zdjęć. Jest batdzo dobrze. Już nie żałuję wydanych pieniędzy. Do tej pory miałem jeden z "czołowych" superzoomów i po ok. 2 latach stwierdziłem, że prawie nie robię zdjęć z dużym zbliżeniem, więc po co dzwigać "klamota" skoro mogę G11 zmieścić do kieszeni i jeszcze zyskać na jakości zdjęć. Filmików też robię mało więc nie musi być HD. Filmy z G11 są dobrej jakości i jak dla mnie wystarczające.Dlaczego Canon G11?
Bo:
-Canon to renomowana marka
-Robi dobrej jakości zdjęcia (dobra matryca)
-Nie kupię aparatu bez (choćby małego)wizjera
-Ma obracany ekran LCD (to jest bardzo przydatne)
-Ma dużo funkcji na korpusie więc szybko można zmieniać nastawy
-Jest bardzo solidnie wykonany (magnezowy korpus)
-Ma szybki start do pierwszego zdjęcia
-Jest na tyle mały, że mieści się w kieszeni
-Ma dobry akumulator (ok.400 zdjęć a bez LCD 1000)
Jeśli stwierdzę w użytkowaniu wady, które mi przeszkadzają napiszę aneks do tej opini.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.8 pkt
2009-12-10 22:37
DOŚWIADCZENIE:
Amator. Do tej pory: Canon G3 i Canon G6. Fotografuję dokumentację swoich rowerowych wypraw wakacyjnych oraz zdjęcia rodziny i takie tam pstrykanie dla przyjemności. Wszystkiego po trochu: krajobraz, zdjęcia sytuacyjne, nocne, ludzie, przyroda.


ZALETY CANON'a G11:
* jego poręczność - bez większego problemu mieści mi się w kieszeni (koszula, kurtka, nawet ze stopką do statywu)
* uchylny i niezwykle wygodny ekran b. dobrej jakości (pozwala ocenić ostrość i stopień szumu)
* dobry zakres obiektywu 28-140 mm: szeroki kąt zniekształca co prawda, a zoom jest tylko 5-krotny (przydałby się większy), ale nie znam aparatu, który nie zniekształca na szerokim kącie, a zoom 5 x jest w większości przypadków wystarczający
* stosunkowo szybka dostępność funkcji z guzików, bez długiego grzebania w menu
* stopka pod zewnętrzną lampę
* przy zdjęciach z wizjera optycznego producent obiecuje 1000 zdjęć na jednym ładowaniu akumulatora (ponad 300 przy zdjęciach z włączonym ekranem)
* możliwość ręcznych i pół-ręcznych nastaw
* akceptowalna jakość zdjęć na niskich ISO (z jednym zastrzeżeniem!)
* bardzo solidne wykonanie (jest zimny, więc chyba jakiś metal, ale dodałbym więcej gumy dla pewniejszego bardziej 'miłego' chwytu, jak w Panasonicu G1)
* obiektyw automatycznie zabezpieczony po zamknięciu plastikowymi listkami (niepotrzebny dekielek)
* twardo pracujące pokrętła (może trochę zbyt twardo) - niemożliwe jest ich przypadkowe przekręcenie przy wkładaniu/wyjmowaniu aparatu do kieszeni/pokrowca
* histogram na żywo
* bardzo dobre jakościowo makro (od 1 cm na szerokim kącie, ok. 35 cm na pełnym zoomie)
* zdumiewająco dobrze działa rozpoznawanie twarzy (ułatwia ostrzenie lub współpracuje z samowyzwalaczem)
* można ustawić sprawdzanie ostrości - po wykonaniu zdjęcia pojawia się obok całej klatki powiększenie centrum kadru na tyle duże i klarowne, że wiadomo, czy zdjęcie jest dostatecznie ostre
* niezła stabilizacja antywstrząsowa, na 3-4 próby udaje mi się zrobić nieporuszone zdjęcie nawet przy 1/20 sek. przy ISO 80
* moim zdaniem lepsze zdjęcia niż Canon SX1 (szczególnie od ISO 400+)
* da się obsługiwać jedną ręką (przy pewnej wprawie nawet ze zmianą programu i ISO, przy bardzo dużej wprawie być może też z otwarciem ekranika :-D)
* niedrogie akcesoria do kupienia na Allegro po poprzednim modelu Canon G10 (szczególnie: akumulator (ten sam: NB-7L), nasadka na obiektyw pod filtry)
* jeden guzik pod który można podpisać niektóre ustawienia (niestety niekoniecznie te co by się chciało)
* w menu można stworzyć listę potrzebniejszych ustaw, żeby szybko do nich dotrzeć w osobnej zakładce, która otwiera jako pierwsza

WADY:
* cena - zapłaciłem: 1950 zł (w tym karta SanDisk Extreme III 8GB), czyli po odjęciu wartości karty sam aparat ok. 1820 zł (plus kurier 25 zł)
* nawet na najniższym ISO 80 widoczny jakby szum, artefakty (wynikające z kompresji, wada softłeru?) w postaci 'kaszki' w półcieniach (niezależnie od barwy) - bardzo irytujące!
* za małe przyciski spustu migawki i włącznika ON/OFF (trudno 'wdziubdziać' w rękawiczkach), pozostałe guziki czasem przypadkowo się naciskają (to koszt małego gabarytu obudowy)
* za mały uchwyt na palce po stronie obiektywu i guma trochę za śliska (boję się, że mi się kiedyś wyślizgnie ze spoconej dłoni)
* brak drugiego LCD od góry z podstawowymi danymi o ustawach aparatu (tak jak w G6); teraz muszę odchylać ekran, żeby upewnić się jaka jest migawka, liczba przysłony, itp)
* brak kółeczka pod palcem wskazującym do zmiany ustawienia migawki, przysłony, itp (w G6 jest)
* wizjer optyczny co prawda bardzo oszczędny co do baterii, ale też w sensie rozmiaru - za mały i bez jakichkolwiek informacji (poza diodami: zielona - ostrość, czerwona - flesz, pomarańczowa - coś nie tak)
* brak interwalometra (=zdjęć poklatkowych, było w G6)
* brak obsługi z pilota - WIELKI żal dla singla, bardzo to ułatwiało by zrobienie zdjęcia sobie lub innym ze statywu, także zdjęć makro (był w komplecie z G6), sprawę ratuje trochę samowyzwalacz z rozpoznawaniem twarzy lub ustawiany w zakresie 1-30 sek z możliwością zrobienia w serii do 10 zdjęć
* mizerne zdjęcia seryjne (ok. 1 na 1 sek.)
* filmy w max. rozdzielczości 640 x 480 (tyle dobrego, że bez ograniczenia czasowego)
* beznadziejne usytuowanie gwintu pod stopkę do statywu - blokuje dostęp do akumulatora i karty (są pod jedną klapką) i trzeba za każdym razem stopkę odkręcać, gwrrrrrr >:-[, no i gwint nie jest w linii obiektywu, co trochę wpłynie na panoramy ze statywu
* szkoda, że nie da się ustawiać stopnia odszumiania i brak jest kompresji SuperFine (jest tylko Normal i Fine)


Inny sprzęt dobrze znany i używany przez autora:
Wcześniej posiadałem kompakty Canon G3, Canon G6. Przed zakupem dokonałem dość gruntownych porównań pod kątem wygody użycia i - w ograniczonym stopniu - jakości do Nikona D5000, Canona 500D, Panasonica G1, Olympusa E-P1 oraz 620, Sony A350.


Podsumowanie:
Co przeważyło, że kupiłem Canona G11 a nie np. Nikona D5000? Spora wygoda użytkowania oraz
* jedynie słusznie uchylny ekran
* satysfakcjonująca poprawa jakości w porównaniu do G6 (szczególnie ISO, tę 'kaszkę' jakoś może ścierpię), pewnie że to nie Nikon, ale cóż...
* mały, poręczny i dość lekki (ale pewną wagę czuć, to nie plastik)

Kierowałem się potrzebą uśrednienia - niska waga i mały gabaryt kontra jakość obrazu. Na wyprawy rowerowe i moje rosnące wymagania ta jakość trochę za mała, ale za to olbrzymia wygoda z noszeniem. W Nikonie poraziło mnie jak beznadziejnie długo łapie ostrość w trybie LiveView - 2,5 sek! A przecież z wizjera nie da się złapać niektórych ujęć (np. tuż przy ziemi, z okna pociągu na jego 'ogon', itp), albo trwało by to bardzo długo.

Marzy mi się aparat łączący:
- szybkość LiveView z Sony
- jakość E-P1 (pod względem ostrości, klarowności) oraz Nikona D5000 (małe szumy na wysokim ISO)
- ekranik i gabaryt Canona G11 lub Panasonica G1
- żywotność akumulatora z Sony A350
- dobry wizjer optyczny (dla oszczędności akumulatora)
- do tego stopka pod lampę błyskową i wbudowana odskakująca lampa (jak w Nikonie lub Panasonicu)
- i mnóstwo ciekawej elektroniki (pilot!, interwalometr, szybkie zdjęcia seryjne, podgląd głębi ostrości i stopnia rozmycia przy długich czasach [jak w Panasonicu] itp itd).

DYSKWALIFIKACJA:
= Olympus E-P1 - brak wizjera optycznego i wbudowanej lampy (choć zdjęcia robi bardzo, ale to bardzo dobre)
= Panasonic G1 - brak filmów oraz idiotyczna polityka firmy blokującej użycie tanich zamienników akumulatora (oryginał kosztuje 350 zł!)
= Nikon D5000 - gabaryt i waga (w sumie z optyką ok. 1 kg) oraz mizerne LiveView, nieostre zdjęcia i niewłaściwie uchylny ekran
= Canon 500D - brak uchylnego ekranu, słabe LiveView (choć lepsze niż u Nikona)
= Sony A350 - słaba ostrość, słabe wysokie ISO, brak filmów i niewłaściwie uchylny ekran
Jakość: 6; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 4; Koszt: 4; Średnia: 4.6 pkt
2009-11-24 14:18
PLUSY
+ solidna obudowa (stop magnezu). Nic nie trzeszczy, bardzo dobra jakość wykonania Made in Japan.
+ waga (aparat nie jest ani za ciężki ani za lekki. Powiedziałbym, że w sam raz)
+ przyzwoity, uniwersalny zakres ogniskowych od 28 do 140 mm (24 mm byłoby mile widziane)
+ wysokiej jakości, duży 2,8 cala, odchylany ekran LCD (461 tyś. punktów). W przeciwieństwie do niektórych innych rozwiązań np. SONY Cybershot DSC-HX1 ekran można obrócić o 180 stopni chroniąc go tym samym przed ewentualnymi uszkodzeniami w trakcie np. transportu.
+ oddzielne pokrętła do ustawienia ISO i korekcji ekspozycji (przeskakują z dość dużym oporem więc nie przestawiają się przypadkowo)
+ duże przyciski funkcyjne (np. w porównaniu do Panasonic DMC-LX3, gdzie miałem pewne problemy ze znalezieniem i wciśnięciem odpowiedniego guzika)
+ ładne i czytelne menu (pewnie swoje zrobiło przyzwyczajenie i kilka lat używania PowerShot’ów A70 i A610)
+ brak dekielka na obiektywie (bardzo mnie irytował w Panasonic DMC-LX3)

MINUSY
– wysoka kompresja plików jpg. W aparatach PowerShot A70 i A610 były 3 stopnie kompresji jpg, tj. mała, średnia i duża. W PowerShot G11 zrezygnowano z kompresji małej. Aparat bardzo silnie kompresuje pliki. Podam przykład: wybrałem 19 plików jpg z Canona PowerShot G11. Wyszło, że razem mają 32,3 MB, czyli średnio na jedno zdjęcie wychodzi 1,7 MB przy 10 Mpix matrycy aparatu. Natomiast 19 plików z Canona PowerShot A610 miało aż 45 MB, tj. średnio 2,36 MB na zdjęcie przy 5 Mpix matrycy... Nie rozumiem po co tak silna kompresja przy ciągle taniejących nośnikach SD. W G11 na kartę SD o pojemności 8 GB wchodzi 3000 zdjęć jpg w pełnej rozdzielczości 3648 x 2736 pikseli.
– duże szumy powyżej ISO 400 (szkoda, że nie ma możliwości blokowania ISO do określonej wartości tak jak to zrobiono w Panasonic DMC-LX3)
– niepotrzebne pokrętło sterujące. Wystarczyłyby same przyciski strzałek. Pokrętło bardzo wystaje, przez co można je przypadkowo nacisnąć kciukiem i np. uruchomić ustawienia lampy błyskowej
– brak dłuższego niż 15 sek. maksymalnego czas naświetlania (np. 60 sek.)
– brak matrycy CMOS co wpływa na ograniczenia w używaniu niektórych funkcji. Gdy chce się skorzystać z „sekwencji zdjęć z automatycznie zmienianą ekspozycją” to przy obiektach poruszających się każde ze zdjęć będzie inne nie tylko ze względu na różnice w ekspozycji ale także ujęciu... Miałem okazję przetestować aparat SONY Cybershot DSC-HX1. Aparat ten wyposażono w matrycę CMOS, która wykonuje 10 zdjęć na sekundę. Sekwencja 3 fotek z ustawieniem np. -1/3, 0 i +1/3 EV jest identyczna jeśli chodzi o ujęcie i różni się tylko parametrami ekspozycji
– brak możliwości włączenia funkcji „sekwencji zdjęć ze zmienną ostrością” w trybie innym niż „manualne ustawienie ostrości”. Często wykonuję zdjęcia makro bez statywu w trybie „programowej automatyki ekspozycji” i bardzo by mnie ucieszyła możliwość wykonania serii 3 zdjęć z różną ogniskową
– denerwująca, silnie świecąca lampka wspomagania AF (irytuje zwłaszcza podczas robienia zdjęć samowyzwalaczem, kiedy niemiłosiernie mruga po oczach osób czekających na zdjęcie)
– relatywnie wysoka cena np. w porównaniu do niektórych lustrzanek

DLACZEGO KUPIŁEM:
Przede wszystkim dlatego, że mój stary PowerShot A610 odmówił po raz kolejny posłuszeństwa. Inwestowanie w następne naprawy (ok. 150 zł) i wizyty w serwisach uznałem za bezcelowe. Kupno lustrzanki + obiektywy (w moim przypadku przynajmniej kit + makro) to dla mnie za dużo do dźwigania. Potrzebowałem aparatu w miarę małego, z odchylanym ekranem (do zdjęć makro), który mogę zabrać ze sobą na spacer, na wakacje, do biura, etc. Poza tym jeszcze:
a) bardzo dobre doświadczenia z wcześniejszymi modelami tego producenta tj. Canon PowerShot A70 i A610
b) przyzwyczajenie do menu i funkcji używanych w Canonach (patrz wyżej)
c) nigdy wcześniej nie miałem aparatu z możliwością zapisu w RAW. Chciałem trochę poeksperymentować – nauczyć się wywoływania plików w tym formacie
Jakość: 6; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 4; Koszt: 3; Średnia: 4.4 pkt
Leon
2009-10-22 20:09
Przyganiał kocioł garnkowi szanowny Jarku, oceniający Jarka z Kłobucka, który ma absolutną rację co do rozmiaru matryc. Matryca o wielkości 1/1.7" ma rozmiar 7,60 mm x 5,70 mm i przekątną 9,50 mm . Matryca o wielkości 2/3" ma rozmiar 8,80 mm x 6,60 mm i przekątną 11,00 mm. Matryca 1/1.7" ma pole powierzchni 43,32 mm2 a matryca 2/3" ma pole powierzchni 58,08 mm2. To jest bardzo duża różnica. Canon PowerShot G11 miałem okazję przez kilka dni testować. Uważam, że jako kompakt jest to bardzo dobra konstrukcja. Ale nie aż tak dobra żeby usprawiedliwiała tak wysoką cenę czyli około 2100 zł. Za niższą cenę można kupić Canona EOSa 1000D a za około 2500 zł Canona EOSa 500D, lub też Olympusa E-520 (ok. 1950 zł) jeżeli uważa ktoś obiektywy kitowe Canona za słabe a przy okazji chce mieć nieduży aparat fotograficzny.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 1; Średnia: 4.2 pkt
Jarek
2009-10-09 18:07
Do Jarka z Kłobucka, musisz trochę poczytać o matrycach i ich wielkościach i dopiero oceniaj
ich wielkość.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.6 pkt
Jarek z Kłobucka
2009-10-07 21:18
Pożyczyłem od znajomego ten aparat na 2 tygodnie w Tatry.Zrobiłem 4000 zdjęć w każdych warunkach.Cenowo aparat jestdużo za drogi.Za tę kasę można kupić Canon EOS 1000!
Zalety:możliwość ustawień manualnych,niezła bateria.Lepsza matryca niż w G9.Ale za tą cenę,aparat powinien mieć matrycę 2/3 a nie 1/1.7!
Wady: Zdjęcia słabe jak na ten przedział cenowy,bo za tę cenę - musi stawiać się słabizna na lustrzanki.3 razy mi się zwiesił bez powodu.Obiektyw jest KRZYWO ZŁOŻONY!!!!!Zdjęcia z jednej strony rozmazane!
Jakość: 3; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 1; Koszt: 1; Średnia: 2 pkt
marketing manager
2009-10-03 20:06
... tak i żeby jeszcze był odporny na upadek z 4 piętra na beton, miał obiektyw o światłosile 1,4 na całej długości ogniskowej, zoom x20, wbudowane mp4, gps i akumulator ładowany energią słoneczną, przy cenie 399zł - żeby nie przepłacać.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
uki
2009-09-28 10:15
Widać, że w Canonie czytają oceny na tym forum :) W marcu pisałem o G10, że sensowniejsza byłaby matryca 10MPix, no i proszę "mówisz i masz" :) Ma się tę siłę oddziaływania :))) Wielki szacun dla Canona, że słucha opinii użytkowników. Wiele osób zwracało uwagę na bezsens "Wojny Megapikseli". Widać chyba już jej koniec. A co do samego aparatu to uważam, że zapowiada się bardzo interesująco. Odchylany ekran, dobry obiektyw, ergonomia, wykonania i mniej MPix może przełożyć się super jakość zdjęć. Jako żem malkontent brakuje mi jeszcze do pełni szczęścia tylko 2 no może 3 rzeczy: możliwości ustawienia formatu pocztówkowego 3:2, filmowania w HD i odporności na zachlapanie (na całkowitą wodoszczelność nie liczę :). I byłby ideał. Może w G12.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Koszt: 3; Średnia: 5 pkt
|< < cofnij
dalej > >|
1

Aparaty Cyfrowe Canon - Recenzje

 
www.recenzje.net.pl
 
WWW.RECENZJE.NET.PL
2002 - 2010
Aparaty Cyfrowe - Recenzje