Aparaty Cyfrowe > Minolta DiMAGE E223

Minolta DiMAGE E223
- matryca: 2.1 MP
- zoom optyczny: 3x
- monitor lcd: 1.5''
- zapis filmów: Tak
- karty pamięci: SD,MMC
Minolta DiMAGE E223 - Recenzje
Witam, swoją Minoltę używałem kilka lat, ogólnie sprawowała się dobrze. Do moich amatorskich poczynań w zupełności wystarczała. Zdjęcia z tego aparatu na dzień dzisiejszy mogą konkurować z niejednym produktem nowszej generacji (robione przy świetle dziennym). Ogólnie jestem zadowolony z całego okresu użytkowania. Minusy: przede wszystkim bardzo wolne działanie, kiepskie zdjęcia nocne oraz filmy wątpliwej jakości. Z drugiej jednak strony jak na owe czasy (zakupu) była to jedna z lepszych propozycji . Aparat do dzisiaj działa i jest używany przez moich rodziców. Zdarza mu się jednak czasami zresetować jeśli akumulatory mają niski poziom naładowania.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 4.4 pkt
Obecnie używam Nikona D50, ale miałem ten aparat blisko 4 lata i byłem z niego zadowolony. Jestem pewien że w 2003 roku za 800 zł nic lepszego nie szło kupić. Może i niektórzy mieli z nim problemy, ale ja zrobiłem przeszło 4000 zdjęć i działał jak należy. Na wolnym powietrzu wychodzą całkiem fajne zdjęcia. Często nie gorzej jak Nikonem. Gorzej w pomieszczeniach. Zbyt długi czas naświetlania, w końcu to tylko ISO100. Lampa, raczej słaba. Inna wada to ogólnie powolne działanie - ładowanie zdjęć i czy nawet samo uruchamianie. Duży plus to dobra kompilacja zdjęć. Zdjęcia w rozdzielczości 3.2M piksela zajmowały po niespełna 800kB (bez straty jakości). W ten sposób na karcie 128MB wchodziło mi prawie 160 zdjęć! Myślę, że dla osoby zaczynającej zabawę z fotografią cyfrową zakup używanej Minolty E223 jest koncepcją wartą do zastanowienia.
Jakość: 4; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 4; Koszt: 5; Średnia: 4.5 pkt
Witam
Minotla e223 to moja pierwsza cyfrówka. Przy zakupie dokładnie sprawdziłem rynek (3 lata temu) i w cenie do 1200zł była to najlepsza oferta. Nie żałuję swojej decyzji - aparat do dnia dzisiejszego zachowuje pełną sprawność! Robi naprawdę świetne zdjęcia które po wydruku na papierze 10x15 wyglądają rewelacyjnie. Porównywałem zdjęcia Minolty i Kodaka (model tegoroczny 4MP - cena około 500zł) i muszę powiedzieć, że optyka e223 pozwala na robienie zdecydowanie lepszych zdjęć pomimo matrycy 2MP.
Zdecydowanie polecam aparacik! Można go niedrogo zakupić z drugiej ręki i cieszyć się zdjęciami w naprawdę dobrej jakości.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
WITAM!
MIAŁEM TEN APARAT OD 2003R,WSZYSTKO BYŁOBY OK,GDYBY NIE PADŁA MI MATRYCA.
CO NAJLEPSZE W SERWISIE POWIEDZIANO MI ZE TO STANDARDOWA PRZYPADŁOŚĆ MINOLTY.
SADZĄC PO OPINIACH MIELI RACJE.
JAKOŚĆ ZDJEĆ NA DOBRYM POZIOMIE.ZA SWOJA MINOLTE DAŁEM 1300.
LAMPA CAŁKOWICIE DO KITU,OBUDOWA W MIARĘ OK.
NIE POLECAM MINOLTY, GDYZ TO BYŁ MÓJ CZWARTY PRODUKT MINOLTY I Z KAZDYM MIAŁEM PROBLEM(CHOĆ ZAPEWNIANO MNIE ZE W KOLEJNYCH MODELACH NIE BEDZIE ZADNYCH PROBLEMÓW)
Jakość: 1; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 5; Koszt: 3; Średnia: 2.8 pkt
Minoltę E223 używam od ponad 2 lat i jest to moja pierwsza i jedyna jak na razie cyfrówka (oprócz tego mam lustrzankę analogową Pentaxa). Wykonałem nią amatorsko parę tysięcy zdjęć. Jak na tę klasę aparatów jakość zdjęć oceniam na bardzo dobrą, ostrość i kolory są zaskakująco dobre.
Z kartą 256 MB możnaby było robić naprawdę bardzo dużo zdjęć, gdyby nie zjadała akumulatorków jak szalona. Gdy była nowa, kupiłem dwie AA alkaliczne i zrobiłem 4 zdjęcia z lampą, po czym baterie zdechły. Z akumulatorkami Cameliona jest lepiej, ale dalej źle - 30 zdjęć i koniec zabawy, tragedia. Chyba jakaś usterka, bo to nie jest normalne.
Filmy są całkiem OK, jak na taki aparacik, niestety ograniczone czasowo do 1 minuty. Zoom działa należycie, również w czasie kręcenia filmików.
Teraz kupuję w końcu coś porządnego, ale Minolty już raczej nie.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 3; Zdjęcia: 5; Średnia: 4.25 pkt
Witam!
Jestem mocno rozgoryczony tym aparatem (shajsem).
Aparat w ciagu niecałych 2 lat użytkowania (1, 2 razy w miesiacu) zdążył sie zepsuć dwa razy:
- najpierw pokrętło, za pomocą któego ustawiamy wybraną funkcjonalność
- pózniej na AMEN przetwornik/matryca CCD (efekt identyczny jak http://konicaminolta.pl/contact/foto/companies/info_digitcam/info_digitcam.pdf )
Niestety ten model aparatu nie obejmuje bezpłatna wymiana w serwisie Minolta, a widzę po naszym forum, że problem występuje u większej ilość osób.
W serwisie wymiana to około 450 zł - 500 zł.
MINOLTA PRECZ! Ostatni aparat tej marki w moim posiadaniu.
Jakość: 2; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 5; Koszt: 3; Średnia: 3 pkt
Aparatu używałem od 2003 - właśnie go sprzedałem i postanowiłem wystawić mu opinię pożegnalną ;)
IN "+" :
-Pierwsze o czym chcę napisać to rewelacyjna jakość zdjęć! Nie spotkałem aparatu kompaktowego tej klasy, który robiłby tak ładne, nasycone fotki. Naprawdę super. Przez dłuższy czas robilem foty w najniższej rozdzielczości 800x600 N i świetnie prezentowały się na odbitkach 10x15 - poważnie!
-Nie potwierdzam prądożerności. Używałem naprzemiennie 2 kompletów akku Energizer 2100MAh i nie rzucił mi się w oczy problem "braku mocy".
-Świetna intuicyjna obsługa - menu właściwie banalnie proste
-filmy z dźwiękiem
-wspominana już solidna konstrukcja i dobry zespół optyczny (solidna robota)
teraz nistety IN " - "
-LAMPA BŁYSKOWA.... ładuje się ok 8 sekund!!!!! PORAŻKA!!!! Właściwie przez to sprzedałem moj model. Tracisz okazje do robienia zdjęć w pomieszczeniach i o zmroku.... nieporozumienie kompletne
-mała rozdzielczość filmów 320x240 (na szczęście jest dźwięk) ale tylko do 60s.
-brak manualnych ustawień czy chodziażby priorytetów przysłony migawki...stałe ISO... szkoda - ale nie wszystkim to będzie przeszkadzało
No i najlepsze - jeśli robisz zdjęcia okazjonalnie..wystarczy, a taki aparat możesz kupić za ok 300 zł - z kartą pamięci i akku.
Pomijając lampę błyskową.. polecam
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 3; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 4.8 pkt
Miałem go 2 lata.Po tym okresie awaria taka jak jest opisana na stronie Minolty,czyli ciemny obraz lub zniekształcenia obrazu i kolorów.Kiedy zadzwoniłem do serwisu pani powiedziała że niema go na liście aparatów w których usuwają usterki za darmo.Nie kupujcie tego modelu,ja nie kupie tej firmy.Dałem za niego 1200 zł.Nie ma jak Zenit.Japońce niech robią SAKE.
Jakość: 1; Funkcjonalność: 2; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 3; Koszt: 1; Średnia: 1.6 pkt
Witam. Był to mój pierwszy aparat cyfrowym. Kupiłem go w połowie 2003 roku. Skusiła mnie wtedy oferta cenowa. Kosztował około 1000 zł razem z ładowarką i jednym kompletem akumulatorków. Gdzie przy obecnych czasach aparat z zommem optycznym był bardzo drogi. Na samym początku byłem mocno zadowolony. Problem zaczął się z biegiem miesięcy uzywania aparatu.
Jakość - jeżeli chodzi o wykonanie samej obudowy to bardzo wysoka. Aparat wyglądał masywnie. Obiektyw - duży i również solidny.
Funkcjonalnośc - posiadał wszystko co potrzeba w typowym kompakcie. Nawet powiedziałbym ,że miał ich za dużo....
Zdjęcia - jak na matrycę 2M to zdjęcia wychodziły rewelacyjnie. Aparat świetnie sobie radził w nocy do zasięgu lampy (5metrów). Oczywiśćie nie każda fotka była idealnie ostra, ale tylko około 10 % można byłoby skasować (zbyt słabe oświetlenie lub poruszone zdjęcie) - mowa o nocnych fotkach. Zdrobiłem około 5 tyś zdjęć , około 500 wywołałem i porównując z innymi aparatami podobnej jakości i podobnych parametrach to Minolta zdecydowanie wygrywała.
Koszt - tak , jak już wspomniałem ,był to jeden z najtańszych aparatów z zommem optycznym , mowa o aparatach markowych , nie żaden shirko czy pentagram itd....
Niezawodność - i tu zaczał się bardzo duży problem. Aparat na samym początku na zwykłych akumulatorkach w pełni naładowanych pozwalał na zrobienie około 40 zdjęć. Może nie jest to mało , ale też nie dużo. Uznałem , że tak ma być. Po około roku czasu (czyli po skończeniu gwarancji- połowa 2004 roku) akumulatorki co raz krócej trzymały, zmieniłem ładowarkę(procesorowa) oraz same akumulatorki (energaizer) i wciąż było tak samo. Aparat pozwalał na zrobienie bagatela 5-15 zdjęc!!!!!. Okazało się , że aparat traktował pełne rozładowanie akumulatorków , gdy ich poziom wynosił 90%. Elektornik wstawił mi trzeci akumulator. Nie wyglądało to jakość nieestetycznie, wręcz przeciwnie, bardzo solidnie, i nawet nikt nie domyślał się , że jest to trzecia bateria:). Aparat przy trzech akumulatorkach robił około 150 zdjęc , czyli tak jak powinno być. Ale tylko do czasu. Po około kolejnego roku czasu , w pewnym nieszczęśliwym dniu całkowicie się zatrzymał i odmówił całkowitego posłuszeństwa. I tak zakończyło się moje spotkanie z E223 , i chyba na dobre z firmą Minolta ...:)
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 4.6 pkt
Kupilem E 223 w lipcu 2003r. Ze zdjęć jestem bardzo zadowolony. 2 mln pikseli w zupelności wystarcza do robienia odbitek 10x15. Miesiąc po zakupie byly problemy z uruchomieniem aparatu. Po powrocie z servisu do dnia dzisiejszego aparat sprawuje się bardzo dobrze. Jedyne zastrzeżenie jakie mam to, że jak na dzisiejsze standardy ma malą wydajność zasilania i koniecznie należy mieć drugi komplet akumulatorków. Ogólnie polecam.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 4; Średnia: 5 pkt