Aparaty Cyfrowe > Fujifilm FinePix HS10

Fujifilm FinePix HS10
- matryca: 10.3 MP
- zoom optyczny: 30x
- wyświetlacz: 3''
- rejestracja filmów: Tak
- karty pamięci: SD/HC
Fujifilm FinePix HS10 - Recenzje
Testowałem go (no dobra, razem z żoną, żeby nie było) "ostro" na dwutygodniowych wakacjach na Krecie, bo wcześniej, tuz po zakupie jakos nie bylo czasu. Fotografuję typowo amatorsko, wcześniej uzywałem Kodaka C812. Przesiadka na Fujika była dla mnie jak zamiana malucha na volvo- na poczatku można się pogubić od ilości przycisków i funkcji, zresztą, nadal wielu z nich nie wykorzystuję, bo po prostu ich nie rozumiem. Dla mnie wazna była i jest jednak jakość zdjęć, a tą Fuji bije starego Kodaka na łeb i na szyję. Fotki maja ładne, naturalne kolory, obraz jest czysty, ostry, duzo szczegółów. Portrety wychodza ładne chociaż czasami aparat ustawia trochę ostrość jakby za fotografowaną osoba- nie wiem, czy to wina aparatu czy po prostu ja coś źle ustawiłem. Duży zakres zooma sprawdził się podczas "łapania" ptaków- fajnie wyszły zdjęcia młodych jaskółek uczących się fruwać, są ostre, czyli stabilizacja tez działa bez zarzutu. Zdjęcia panoramiczne też "kładą" na kolana- to jest naprawdę bardzo proste- po prostu naciska się spust migawki i obraca aparat zgodnie ze strzałką na ekranie. Chwilę trwa przetwarzanie, ale efekty są imponujące. jednak najbardziej jestem zadowolony z funkcji filmowania. Filmy HD wyszły świetnie! bawiące się w wodzie dzieciaki, skoki do wody, "walka" z morskimi falami- wszystko naprawdę w świetnej jakości, oglądanie tego na 32 calowym telewizorze to super frajda. No i na dodatek w czasie filmowania działa zoom, dzięki czemu przybliżasz i oddalasz obraz i nie ma problemu z "łapaniem" ostrości. Nie miałem jeszcze okazji sprawdzić wielu innych funcji więc nie będę o nich pisał. Największe plusy tego aparatu jak dla mnie to świetna jakość zdjęć, funkcja panoramowania, filmy i bardzo długi zoom i fajny, uchylany ekran. Jedyny minus jaki na razie udało mi się zauważyć to właśnie ustawianie ostrości czasami za fotografowaną osobą, ale nie dam głowy, że to nie moja wina :-) . Polecam
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Miałem okazję przetestować ten aparat przez weekend. Ogólnie podoba mi się chyba wszystko, oprócz jakości zdjęć. Na wydruku w formacie a5 (taki testowałem) wygląda wszystko fajnie ale na moim monitorku full hd 24 cale pikseloza strasznie bije po oczach (przy podglądzie na 100%). Tego efektu nie ma oczywiście gdy oglądam zdjęcia z mojego Niona D60. Zrobiłem sobie nawet mały test porównawczy z moim starym canonem s2IS. Fotografowałem ten sam motyw dla ogniskowej 36mm, zdjęcia z HS10 pomniejszałem do 5Mpix i następowało porównanie. Ogólnie Canon s2 produkuje ładniejsze foty dla iso 50 i 100 ale widać to dopiero na monitorze przy podglądzie na 100%. Dla wyższych iso canoon wciąż zachowuje więcej szczegułów ale HS10 ma znacznie bardziej dopracowany system odszymiania, przez co na małym wydruku (lub podglądzie w granicach 40%) widzimy lepsze odwzorowanie kolorów. Zastanawia mnie dlaczego na takiej małej matrycy upychają tyle pikseli, fizyki się nie oszuka, a zgodnie z prawami fizyki na matrycy tej powierzchni może pracować około 6 Mpix, wszystko co powyżej to sztucznie dodawane piksele (myśle, że stąd też ten efekt pikselozy przy dokładnym podglądzie). Odnośnie filmów, to świetna zabawa z nagrywaniem Full HD, oglądanie takich filmów na dużym telewizorze to czysta przyjemność w porównaniu z nagraniami 640x480. Podsumowując: cena wysoka, jakość zdjęć średnia, ergonomia fantastyczna, ekran LCD także zyskał już znacznie większą funkcionalność dzięki możliwości odchylenia i zmiany kąta w pionie.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 3; Koszt: 3; Średnia: 4.6 pkt
fajny aparacik, naprawdę. szumy do ISO800 zupełnie nie przeszkadzają, a przy ISO 1600 są podobne do tych w Nikonie D300s- raczej monochromatyczne, żadnych kolorowych zafarbów; ostrość jest ustawiana dosyć wolno, ale niestety to nie lustrzanka, bardzo niewygodne jest ustawianie pol ostrości innych niz centralny- np. wielopolowy czy strefowy, w innych kompaktach, z którymi miałem do czynienia wybór miejsca (strefy) w której ma byc ustawiana ostrość dokonuje się podczas fotografowania wybierakiem kierunkowym, w fuji trzeba najpierw wybrać sobie strefę (przycisk AF + wybierak kierunkowy) zatwierdzoć OK a potem ostrość mamy juz ustawianą tylko w tym punkcie- niestety jak chcemy zmienić strefę, znowu musimy powtórzyć całą procedurę- trochę to niewygodne. podobnie "dziwnie" steruje się wbudowaną lampą błyskową, ale np. w rybach A, S, M w ogóle nie mozna nią sterować (dostępny jest tylko 1 rodzaj błysku, możemy tylko w menu zdefiniować jego siłę)- lampa błyskowa nie jest też "dostępna" w niektórych "trybach" (programach tematycznych). Panoramowanie fajne i bardzo proste, nawet jak się "delikatnie" porusza aparatem to i tak wychodza w miarę fajne efekty, ale jak nam ręka mocniej zadrży to niestety program juz nie daje rady i łączenie nie wygląda fajnie. dynamika (testowałem 100, 200 i 400%) taka sobie no, ale to tylko kompakt z maleńką matrycą. abberacji brak, ale to chyba kwestia oprogramowania aparatu. stabilizacja działa i nawet na 720mm czyli na max zoomie da się zrobić nieporuszone zdjęcie z ręki- a ostrość nie jest zła, w ogóle optyka jak na taki zakres zooma naprawdę jest dobra. bardzo mi się podoba GO, którą mozna osiagnąć stosując kombinację zoom+ tryb makro - ustawiałem w odległości ok 5 cm od siebie w lini po skosie baterie paluszki i fotografowałem je z odległosci ok 35cmm (zakres zooma ok 300mm) i naprawdę da się uzyskać ostry jeden "paluszek" przy ładnie rozmytym tle, jak i ładnie rozmytym pierwszym planie- do portretów taka kombinacja jak znalazł. supermakro od 1cm to oczywiście chwyt marketingowy- aparat ma problem z prawidłowym doświetleniem sceny, bo obiektyw praktycznie zasłania soba obiekt. lepsze i ładniejsze efekty "prawie makro" mozna uzyskać znowu opcją makro+ duzy zoom, chociaż trudno mi określić jaką skalę odwzorowania się uzyskuje- na pewno nie jest to 1:1, ale coś koło 1:2 czy 1:3 to juz prawie się da (porównywalne efekty jak z fuji s5pro z podpięta sigmą 17-70, która ma "makro" cos tam koło 1:2,3, oczywiście rozmycie tła ładniejsze w s5. filmy nagrywa :-) ja nie testowałem. instrukcja napisana tak, że nic z niej nie wynika, zupełnie niepotrzebna. co jeszcze mogę powiedzieć? ekran lcd fajny 3" i pomimo, że ma "tylko" 250 tys pikseli, to jakoś specjalnie nie różni się od 920-tysięcznopikselowego z nikona d300, obraz jest jasny, klarowny, wyraźny, bez smug itd. wizjer maleńki, ale daje radę :-) zoom chodzi jak należy i jakoś wcale nie zahacza sie o lampę błyskową i się jej nie otwiera, jak gdzieś wyczytałem. aparat leży w ręce rewelacyjnie. mnie się podoba :-) aha- do menu trzeba się przyzwyczaić, ale dzięki temu, że większość funkcji jest wyciągniętych na wierzch (przyciski są logicznie rozplanowane) (oprócz schowanego w głębi raw) to aparatem steruje się naprawdę fajnie. aha. dosyć dosyć jest program do wywoływania rawów dołączony z oprogramowaniem- mimo, że po angielsku, to jednak łatwy i intuicyjny. nawet mój brat, który nigdy do tej pory nie korzystał z żadnych programów do obróbki zdjęć stwierdził, że jest prosty. za to finepix studio do bani :-) w skali 1-10 dałbym mu 8,5 :-))
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.6 pkt
Miałem okazję przecykać aparat na targach w Łodzi. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Szczerze mówiąc najbardziej zastanawiała mnie jakośc zdjęc przy tak szerokim zakresie ogniskowej (24-720) i tu jestem mile zaskoczony. Szczegóły sa widoczne na szerokim jak i na tele. innowacyjne funkcje (jak już wspomniane) usuwanie ruchu. Dla mnie ważny zapis RAW. Napewno jest to ciekawa alternatywa dla osób które są kreatywne a nie koniecznie wchodza odrazu w segment tak popularnych dziś lustrzanek. Aparat daje naprawdę wiele przyjemności z fotografowania. Posiadając jeden a nie kilka obiektywów, mamy ten komfort, że nie musimy myśleć jaki obiektyw przyda się w danej chwili, tylko łapiemy ujęcie które nas interesuje. Gdybym zawodowo podchodził do sprawy napewno pomyślał bym o lustrzance, ale w tym wypadku potrzebuje aparatu który raczej da mi przyjemnośc z fotografowania i możliwość fajnejej kreacji interesującego mnie obrazu. Miałem już okazję sprawdzenia S200EXR, i ten model również przypadł mi do gustu. Teraz urodził się HS10 i chyba mój najbliższy zakup będzie dotyczył tego właśnie modelu.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 5; Koszt: 3; Średnia: 4.2 pkt
Obecnie posiadam aparat Fujifilm S200 EXR, i miałem okazję użytkować trochę HS10. Jest to niezła maszyna do robienia dobrych fot, powala na kolana zasięg 30-krotnego zoomu oraz kilka nowych wodotrysków. Takich jak funkcja łączenia zdjęć, eliminowanie ruchomych obiektów. Szybkość ilości fotek oraz kręcenie filmu w full HD dosłownie mnie nie kręcą. Zastanawia mnie jakby w tym modelu zastosowano matrycę EXR zamiast obecnej BSI CMOS? Wracając do S200 EXR to w fotografii krajobrazowej ten aparat a raczej owa matryca EXR nie ma sobie równych, i tylko brakuje do spełnienia ideału zapisu w RAWach, które posiada HS10. Reasumując Fujifilm wypuściło na rynek i cały czas wypuszcza aparaty z pazurem,dające wielką frajdę pasji fotografowania.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 4; Koszt: 4; Średnia: 4.4 pkt
Fujifilm Finepix HS10 – pierwsze wrażenia
Po przeczytaniu wielu wątków na forach internetowych dotyczących aparatu Fujifilm HS10, na których zwolennicy różnych typów aparatów fotograficznych udowadniali sobie wyższość własnego sprzętu nad rozwiązaniem wprowadzonym na rynek przez Fujifilm na początku roku 2010, postanowiłem wziąć aparat do ręki, używać go przez tydzień i znaleźć jego dobre i słabe strony. Nie będę porównywać go z posiadanym sprzętem, gdyż przez kilkanaście lat fotografowania zgromadziłem tyle aparatów, że zdaję sobie sprawę, iż nie ma sprzętu uniwersalnego. I używam różnych aparatów w zależności od tego, co i w jakich warunkach chcę sfotografować. Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach życia. Mamy ubrania na różne okazje, buty na bal i do biegania. Przygodę z narciarstwem zaczynamy od jednej pary nart, a gdy zdobędziemy już doświadczenie, zaczynamy wozić na stok pół bagażnika nart o różnym przeznaczeniu.
Pierwsze wrażenie jest bardzo dobre: aparat ma atrakcyjny wygląd, dobrze leży w ręku, pokrętła i przyciski są ustawione pod kątem, co ułatwia wybór programów, dodatkowo dużo przycisków zostało wyciągniętych na zewnątrz, więc mamy szybki dostęp do wybranych funkcji, uchylny ekran jest powrotem do sprawdzonych rozwiązań, znanych z Fujifilm S100fs. Ręka leży dobrze na pierścieniu zmiany ogniskowej, a palec drugiej bez trudu odnajduje migawkę. Słyszałem, że nie należy się całować na pierwszej randce, więc w kolejnych dniach zacząłem zbierać doświadczenia i oceniać.
Obiektyw to zdecydowanie najsilniejsza strona aparatu. Zakres ogniskowych od 24 do 720 mm, zmienianych manualnie, pozwala szybko przejść od szerokiego kąta do ustawień tele. Testowałem aparat w górach i muszę powiedzieć, możliwość zbliżenia sąsiednich szczytów czy ludzi jadących na wyciągu w sąsiednim ośrodku narciarskim, których nie widziałem gołym okiem, czynią z tego aparatu fotolunetę, a ze mnie zagorzałego fana tego modelu. Aparat został wyposażony w potrójny system stabilizacji (stabilizacja matrycy, stabilizacja w oparciu o wysokie czułości ISO, cyfrowa stabilizacja obrazu), co umożliwia robienie nieporuszonych zdjęć przy dłuższych zakresach ogniskowych, ale parafrazując Archimedesa, powiem: „dajcie mi punkt podparcia, a zrobię nieporuszone zdjęcia”. Zawsze mamy szansę na nieporuszone zdjęcia w aparatach z systemami stabilizacji, ale możemy ją zwiększyć, opierając o coś aparat. Pamiętajmy też, że w rozwiązaniach ze zmienną optyką dysponujemy takim zakresem ogniskowych, ile obiektywów wzięliśmy ze sobą albo na ile starczyło nam pieniędzy. W Fujifilm HS10 pełny zakres ogniskowych pokrywany jest przez jeden obiektyw.
Szybkość aparatu fotograficznego to zagadnienie niezwykle ważne, więc należy spojrzeć na nie z różnych stron:
• Ile zdjęć aparat potrafi zrobić na sekundę? Producent podaje, że do 7 zdjęć z prędkością 10 klatek na sekundę. W praktyce szybkość była wystarczająca do zrobienia serii zdjęć poklatkowych snowboardera na skoczni. Widać, że w stosunku do innych hybryd zastosowanie matrycy BCMOS w Fujifilm HS10 znacznie wpłynęło na szybkość tego modelu i przybliżyło go, jeśli chodzi o wspomniany parametr, do profesjonalnych lustrzanek.
• Jak szybko aparat jest gotowy do zrobienia kolejnego zdjęcia? Prędkość zapisu plików JPEG jest wystarczająca do wykonania do 7 zdjęć poklatkowych. Entuzjaści plików RAW skarżą się na konieczność odczekania kilku sekund aby móc zrobić następne zdjęcie. Jednak wraz z grupą fotografujących zwróciliśmy na to uwagę dopiero po przeczytaniu dyskusji w Internecie, a w praktyce nie miało to żadnego znaczenia.
• Szybkość przejścia od szerokiego kąta do długiej ogniskowej stanowi największe wyzwanie dla fotografującego poza studiem. Każdy aparat z wymienną optyką jest tak szybki, jak szybko potrafisz zmieniać obiektywy. Zmiana ogniskowej z 24 na 720 mm w Fujifilm HS10 trwa tyle co ruch nadgarstka, więc w tej kategorii propozycja Fujifilm jest światowym liderem.
Kreatywne programy dla znudzonych klasycznym podejściem do fotografii pozwalają na doskonałą zabawę osobom często publikującym swoje zdjęcia w Internecie. Na uwagę zasługują trzy programy:
• Dynamiczna panorama, która działa bardzo dobrze w pionie i w poziomie i pozwala robić zdjęcia do różnego rodzaju banerów internetowych oraz prezentacji komputerowych. Rozdzielczość panoramy jest mniejsza niż normalnych zdjęć, więc plakatu na wieżowiec nie zrobimy, ale w zastosowaniach amatorskich sprawdzi się bardzo dobrze.
• Zdjęcia sekwencyjne to mój konik i od nich zacząłem testy funkcji dodatkowych. Wcześniej bawiłem się, tworząc je komputerowo, teraz aparat złożył je sam. Do robienia zdjęć sekwencyjnych polecam ustawienie aparatu na statywie, ale dla kogoś, kto przygotowywał takie zdjęcia w celu obrobienia w Photoshopie, to oczywiste.
• Usuwanie ruchu to nowa funkcja będąca odwróceniem zdjęć sekwencyjnych, bowiem po zrobieniu kilku następujących po sobie zdjęć aparat składa je, usuwając obiekty, które się poruszyły. Funkcję tę docenią wszyscy podróżnicy, którzy zechcą przykładowo sfotografować pusty krakowski rynek bez konieczności wstawania o 5 rano.
Inne użyteczne rozwiązania, które zauważyłem w Fujifilm Finepix HS10, to:
• Bardzo mała waga, aparat bez akumulatorków waży zaledwie 636 gramów. Docenią to wszyscy podróżujący, chodzący po górach i noszący plecaki ze sprzętem.
• Zasilanie na tzw. paluszki doceniłem, gdy wyczerpały się akumulatorki zabrane z hotelu, a w barze na stoku bez problemu kupiłem nowe baterie.
• Wizjer (EVF) z inteligentnym sensorem. Gdy zbliżamy celownik do oka, sensor przełącza obraz na elektroniczny celownik, zaś przy odsunięciu aparatu od oka następuje automatyczne przełączenie obrazu na LCD.
• Dobra jakość plików RAW.
• Możliwość kręcenia filmów full HD 1080 ze zmianą ogniskowej podczas nagrywania.
Nic nie jest tak dobre, aby nie można było tego poprawić, więc warto ponarzekać. Dzięki temu inżynierowie z działu rozwoju będą mieli co robić, a my będziemy mogli używać lepszych aparatów w przyszłości.
• Chciałbym mieć więcej gumy na obudowie aparatu, bo lubię duże obudowy i uczucie, jak palce zanurzają się w korpusie.
• Jeżeli w aparacie pojawiłby się wbudowany moduł geolokalizacji, byłoby to miłe zaskoczenie. Jeżeli jednak miałoby to podnieść cenę, to wolę rozwiązanie z geolokalizatorem zewnętrznym.
• Przydałaby się obudowa wodoodporna lub przynajmniej specjalna ochrona przed zachlapaniem do zdjęć robionych nad wodą lub z łódki.
Na koniec trochę o cenie, bo jeżeli mówimy o zakupach, to wszystko ma jakąś wartość i musi kosztować, więc powinniśmy dokładnie to przeanalizować przed złożeniem zamówienia.
Po pierwsze, jaka jest wartość aparatu Fujifilm Finepix HS10 w odniesieniu do innych modeli Fujifilm oraz modeli konkurencji? Jest to sprawa bardzo indywidualna i ilu jest potencjalnych nabywców, tyle będzie opinii. Warto jednak odpowiedzieć sobie na następujące pytania:
• Jaki aparat Fujifilm jest mi potrzebny? Bo może rzeczywiście są osoby, którym wystarczy doskonały model amatorski S1500, S1800 lub S2500, które kosztują odpowiednio mniej.
• Czy konkurencyjne hybrydy oferują mi też taki ogromny manualny zoom, szybkość i inne funkcje?
• Ile musiałbym wydać na zakup amatorskiej lustrzanki i zestaw szkieł pokrywających zakres 24-720 mm i czy mam siłę nosić ze sobą ten sprzęt?
Po drugie, można zdać sobie trochę trudu i poszukać tego modelu w atrakcyjnej cenie. Nikt nie lubi przepłacać i wszyscy szukamy okazji. Tym bardziej że duża ilość sklepów detalicznych, Internet oraz wolny handel w Europie stwarzają ogromne możliwości wyboru. Warto więc dotrzeć do firm oferujących atrakcyjne warunki zakupu, ale przed dokonaniem transakcji w Internecie sprawdzić ich wiarygodność, koszty i czas dostawy.
Kto będzie zadowolony aparatu Fujifilm HS10 i dlaczego?
• Fotoamatorzy, którzy chcą zrobić swój kolejny krok w fotografii i wiedzą, że cena dobrej lustrzanki z przyzwoitą optyką zaczyna się od kilku tysięcy złotych, a wszystko, co poniżej, to produkty „lustrzankopodobne”, wyposażone w szkła kitowe, które oferują przeciętną jakość i wymuszają na użytkowniku kolejne wydatki.
• Podróżujący i zwiedzający, którzy poszukują wszechstronnego, lekkiego aparatu o dużych możliwościach, z wszystkimi funkcjami i pełnym zakresem zoomu w jednej obudowie, a chcą się zmieścić w budżecie do 1900 PLN.
• Zakręceni fotoamatorzy sportowcy, zabierający ze sobą sprzęt do skate parku, na plażę, na rower, na narty, a którzy potrzebują aparatu fotografującego z dużą szybkością, pozwalającego na kręcenie filmów HD do umieszczenia na You Tube, odpornego na zabrudzenia matrycy podczas zmiany obiektywów, ale muszą podzielić swój budżet pomiędzy zakupy sprzętu sportowego (deski, rowery, rolki) i sprzętu fotograficznego oraz filmowego.
• Profesjonaliści, którzy potraktują go jako drugi aparat, przydatny zawsze wtedy, gdy nie będą przygotowywać komercyjnych sesji, ale będą chcieli mieć przy sobie wytrzymały sprzęt dobrej jakości.
Nie jest on natomiast alternatywą dla rozwiązań profesjonalnych przeznaczonych dla fotografii studyjnej i reklamowej. Ale jeżeli mówimy o takich zastosowaniach, to potrzebujemy budżetu od kilkunastu tysięcy złotych w górę.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 3; Średnia: 5 pkt