Aparaty Cyfrowe > Minolta DiMAGE A1

Aparat cyfrowy Minolta DiMAGE A1

Minolta DiMAGE A1

  • matryca: 5.3 MP
  • zoom optyczny: 7x
  • monitor lcd: 1.8''
  • zapis filmów: Tak
  • karty pamięci: CF/2,MD

Minolta DiMAGE A1 - Recenzje

2005-01-26 18:38
witam.
ja posiadam ten aparacik juz jakies 2 miesiące i jestem bardzo zadowolony z zakupu. Jak narazie działa niezawodnie[i mam nadzieje ze tak pozostanie do konca], bateryjka dłuuugo wytrzymuje przy stosynkowo krótkim ładowniu [max do2h przy całkowicie wyładowanej baterii!] Nierobiew fotek na automacie wiec wypowiadam ię tylko o manualnych ustawieniach, tak więc na początku moze przerazic liczpa pokręteł i guzików do wszelkich ustawien, jednak juz po paru chwilach spedzonych z ową minolta wszelkie problemy i niejasnosci stają się bardzo przyjaznymi dodatkami. idzie isęw tym szybko połapac i zobaczycie ze to bardzo ułatwia prace z aparatem bez koniecznosci wchodzenia w jakies głębsze ustawienia menu a tylko za pomocą przycisków na obudowie mozna przejsc do wymaganego efektu.

Obudowa jest mocna i bardzo dobrze lezy w dłoni, jego waga równiez wydaje mi ise odpowiednia bo czuc ze ma się w rece aparat a nie jakies plastikowe pudełeczko tak jak to jes w przypadku innych aparacików.
Jedyne zastrzezęnia jakie moge miec to apropo funkcji makro wg mnie mogliby isę w minolcie bardziej postarac i zwiększyc mozliwosci makro - no ale tak czy sika niejest zle, aczkolwiek ja czuje przy makro pewien niedosyt.
Wiadomo ze niejst to lustrzanka, ale mimo wszystko po przesiadcze z lustrzanki na a1 niema wielkiej róznicy, chociazby przez pokrętło zoomu na obiektywie zamiast gózików, sam pierscie ostrosci równiez:)

obawiam isę jeszcze tylko gwintu na obiektywie do filtrów, jest on plastikowy i zastanawiam się czy po dłuzszym okresie doczepiania filtrów ten plastik poporstu isę nie zjedzie i niebedzie mozna juz ich doczepiac - no ale to kwestia czasu. a filtów na chama te zise nie przykręce więc mam nadzije ze to bedzie isę długo spisywac jaknalezy. pozatym niewszystcy uzywaja filtrów wiec to niepopwinno wszystkim przeszkadzac.

podsumówując aparacik jest naprawde cudny, mam porównanie z innymi, chociazby nikusiami czy cannonkami i wg mnie mój wybór był bardzo trafny. jestem w pełni zadowolony z tego sprzetu a zrobiłem nim juz łqdnie ponad 2tys fotek jak nie więcej:) i wiem co mówie! :) a no i zastanawiam się nad zakupem lampy błyskowej bo jedna to malenstwo co chowa się za logiem firmy w pudełeczku nad obiektywem niejest wystarczajace, no ale czeogo isę spodziewac, chyba w zadnym aparacie wbudowana lampa niespełnia wszelkich oczekiwan:)

duzym plusem jest obsługa kart CF które są w przystepnych cenach ja kupiełm 1gb za 370zl z groszami a to naprawde tanioicha w porównaniu do innych formatów, są to zdecydowanie najtansze karty i wg mneit o plus bo jadac na wakacjie czy idąc gdzies w plener nietrzeba się amrtwic zasobem karty czy zgrywac co jakis czas fotek na cd pozniewaz mozna za przyzwoita cene kupic karty pamieci a to się zawsze przyda,

mysle ze to starczy jesli ktos ma jakie spytania to zapraszam, niebede sie bardziej rozpisywał, bo mozna by dluugo pisac:)
Tak więc gorąco polecam wszystkim ten aparacik tak i ze względu na swoją cenę i jak i na jego mozliwosci.

a jeszcze co do wizjera i monitorka to ruchomy wizjer jest zdecydowanie dobrym pomysłem i bardzo przydatnym, jesli ktos zas woli monitorek to wg mnie zamały jest zakres odchyłu w dół bo 20stopni to troszke zamało, gdyby tak dochodzilo min do 45stopni to juz by było lepiej, no ale zawsze jak tkos chce moze obrócic do góry nogami aparat i monitorek bedzie o 90stopni w dół :)))))

pozdrawiam
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.8 pkt
laik
2005-01-24 21:13
Witam wszystkich.
Na początek zaznaczam, że jestem amatorem i jest to moja subiektywna i totalnie amatorska ocena :)
Ergonomia b. dobra, aparat pewnie leży w dłoni, łatwy dostęp do wszystkich funkcji (przyciski na obudowie), nie ma konieczności ciągłego grzebania w menu. Pełny manual i dziesiątki własnych ustawień :) Solidna magnezowa obudowa (nie to co plastikowy A200). Bardzo dobry i wytrzymały akumulator. Ruchomy wizjer (super sprawa), b. dobry obiektyw i stabilizacja obrazu, fizycznie duża matryca (2/3'') itd. itd. :) Co do wad: ISO dopiero od 100, i wydaje mi się, że ciut przyduże szumy, ale powiem szczerze, że nie mam porównania z innymi aparatami. Może konkurencja też tak szumi, albo jeszcze bardziej :) Co do ceny to dałem 2500zł, więc myślę, że jest to cena adekwatna do jakości. Generalnie polecam.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
2005-01-03 8:48
Szanowni "oceniacze" - to mimo wszystko nie jest aparat profesjonalny :-)).
Dotychczas robiłem zdjęcia "analogami", ale skusiłem się na A1 - zwłaszcza że cena zrobiła się przyzwoita - a i czasem niema czasu na skanowanie odbitek czy negatywów. Analogów "cyfranki" jeszcze dłuuuuuugo nie dogonią. No - może za jakieś 5 lat.
Aparat mam od tygodnia i mimo wszystko, jestem nim zachwycony. Zachowuje się jak prawdziwy aparat. Ergonomia - tak "pudła" jak i menu (bardzo intuicyjne) fenomenalna.Troszkę jestem jeszcze oszołomiony ilością nastaw, ale to jest do opanowania.
Jakość zdjęć - no cóż - powyżej ISO-200 zaczyna się "szum" - czyli warto by "dostawić" dodatkową lampę błyskową - nie oczekujmy od wewntrznego maleństwa cudów, albo postawić aparacik na statywie. Ale "analogi" - nawet te drogie - też wewnętrznymi lampami nie oszałamiają. Napewno wadą jest brak możliwości wymiany obiektywów - ale to już inna półka. W "miarę dostępny" Canon 300 D - ma jednak ociupinę gorszą matrycę - robiłem nim i wiem co mówię :-)). Myślałem że jak "analogi" Canona (nawet 300) - są takie fajne to i 300 D - srogo się zawiodłem. Reasumując - Konica Minolta A1 to bardzo dobry aparacik. Miałem kupić (na raty) A2 - ale 1/16000 sek. w A1 mnie oczarował - w dodatku naprawdę działa - hehe. Wszystkich serdecznie pozdrawiam - aparacik polecam - i życzę udanych zdjęć w Nowym Roku.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Przemus
2004-12-28 9:10
Kupiłem A1 trzy miesiące temu.Planowałem zakup przez półtora roku , czekając na spadek cen. Przez ten czas upewniłem sie co do swojego wyboru.
Miałem obiekcje co do działania wbudowanej lampy błyskowej.Spisuje się bez zarzutu na ISO 100 faktycznie do 3-4 m ale z dobrymi rezultatami. Miałem starą lampe Unomata 24.Zmierzyłem napiecie na stopce-250 V. A1 wytrzymuje (instrukcja ) 400 V.Dorobiłem uchwyt przykrecany śrubą do gniazda statywu i na 5-6m przy ISO 100
uzyskuję F 8.0 i 1/320s.Połaczyłem ją wężykiem z gniazdem synchronizacyjnym aparatu.Zestaw działa wspaniale ale trzeba pracować wyłącznie w manualu.
Pierścień do nastawy ostrości to potencjometr a nie mechaniczne przesuwanie soczewek. Można tym poruszać ale to nie co w lustrzance.Przy 28 mm mam
2m lub nieskoń.Powyżej 50 mm mozna regulować o wiele dokładniej.
Przy nakręconym filtrze UV 5mm (gruby) obiektyw winietuje od 28 do 50mm.
Trzeba założyć "slim" ( podobno B+W UV-17mm , a Pol - 28 mm jest OK).
Bardzo dobrze działa autom. balans bieli. porównywałem z nastawami predefiniowanymi.
AF z pomiaru 11 punkt. przestawiłem na 1 punkt. - teraz ja decyduje gdzie nastawić ostrość ( inaczej bedzie przy zdjęciach sportowych ).W ciemnych pomieszczeniach dość dobrze nastawia ostrość ( ciemny pokój z
włączonym telewizorem ).Rzadko się gubi. Obraz na LCD jest mocno wmacniany przy słabym oświetleniu , nawet w zupełnych ciemnościach widać pewne szczegóły nie mówiąc o zarysach postaci.

Jeżeli chodzi o gorące i martwe pixele to nie jest tak źle ( nie grajmy w cyfry a w ZDJĘCIA ).Podaję wyniki z załaczoną redukcją szumów , ISO 100
gorące / martwe
1/100s 0/0
1s 2/0
15s 12/0
30s 130/0
Zdjecia nocne na ISO 100 robiłem z czsem 1s , F 8.0 - wyszły b.dobrze.
Troszeczkę gorsze wyniki prezentowała A2 ale za dużo nie odbiegała.
Akumulator trzyma naprawde długo ( ładuje się 2 h ).
Jak na razie wszystko działa i nie "grzechocze". Polecam gorąco.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.6 pkt
2004-11-03 16:33
Kupiłem aparat pare dni temu. Jest wysmienity i chciałbym się podzielić swoimi przemyśleniami. Na wstępie muszę powiedzieć, iż jest typowym amatorem , który wcześniej użytkował Dynaxa 5. Chciałbym się troszkę pobawić aparatem , a wiedzę zaczynam dopiero zgłębiać.
Chętnie usłyszę opinię innych użytkowników - profesjonalistów, którzy mogliby mi pomóc i odpowiedzieć na moje pytania, czy ewentualnie ustosunkować się do podjętych kwestii. Przepraszam za niektóre banalne pytania czy problemy podjęte ale tak jak napisałem zaczynam się w temat dopiero "wgryzać".

zauważyłem ,że aby zrobić bardzo dobre zdjęcie trzeba się troszkę znać i nieraz poregulować parametrami . Automat czasami zawodzi.
Pierwsza sprawa to kwestia czułości ISO. Zauważyłem że automat ustawia automatycznie tylko pomiędzy ISO 100 a 200. Przy ISO 200 zwłaszcza przy słąbym oświetleniu widać ziarno, są szumy. Porównywałem jakość zdjęć z różną czułością i zdecydowałem się na ręczne ustawienie Ina stałe SO 100 bez względu na warunki oświetlenia. Zawsze zdjęcie jest ostrzejsze a i lepsza jakość (mniej ziarna). Takie ISO 100 wystarczy nawet w trudnych warunkach a aparat dobrze sobie poradzi z nastawieniami.
Kolorystyki używam w trybie natural sRGB. Tak chyba wychodzi najlepiej.
Lampa jest słaba ale to chyba normalka w przypadku lamp zabudowanych. Widzę konieczność ręcznego sterowania błyskiem. W różnych warunkach aparat sobie różnie radzi. Ustawienie jest na ADI (nie wiem za bardzo co to znaczy) aczkolwiek tak to wygląda jakby aparaat nie brał pod uwagę odległości od obiektu dostosowując siłę błysku. Z dalszej odległości zwłaszcza w nocy (zwłaszcza że ustawiłem ISO 100) chyba powinienem zwiększać błysk nawet do +2EV. Wtedy lepiej jest obiekt oświetlony i tak też robię. Nie wiem za bardzo jak ato różnica w porównaniu z rozjaśnieniem obrazu, bodajże to nazywa się kompensacja. efekt chyba podobny - czy zwiększyć siłę błysku, czy rozjaśnić obraz.
Co więcej , nie widzę istotnych różnic robiąc w maksymalnej rozdzielczości 2500 x 1920 pomiędzy trybami extra fine a fine. Chyba powinna być w jakości.
Być może głupie pytanie ale czy lepiej robić zdjęcia w max. rozdzielczości ale obraz skompresowany np. Basic, czy np. w rozd. 1600x1200 ale jakość kompresji extra fine. Chyba to pierwsze.Ja sobie ustawiłem max rozdielczość i jakość obrazu fine.
Zdjęć zrobiłem kok. 200 - bardziej eksperymentalne zdjęcia. Niektóre są bardzo wysokiej jakośći. w niektórych powinienem dokonać pewnych korekt w ustawieniach. reasumując muszę nauczyć się robić zdjęcia z ustawienaimi ręcznymi , aparat jest bardzo fajny, zdjęcia wysokiej jakośći, stabilizator rewelacja i chętnie przydałaby się lampa zewnętrzna.
Jeszcze jedno pytanko. Czy ktoś ma dostęp do programu Minolta Capture - gdzie mogę go znaleźć. Jakiego oprogramowania do edycji zdjęć używać - jakie cieszy się najlepszą opinią.
Czekam na komentarze. Pozdrawiam. amator
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
2004-10-20 8:47
Minoltę A1 mam od ok. 2 tygodni. Wczesniej mialem okazje uzytkowac Olympusy c-720, c-4000 i c-5050. Dodatkowo korzystajac z uprzejmosci kolegi zapoznalem sie z mozliwosciami pentaxa istD i olympusa e-10. W perspektywie swoich doswiadczen moge stwierdzic, ze Minolta A1 to jedna z najbardziej udanych konstrukcji w klasie hybryda z matryca 5 Mpix. Sprawnie i szybko dzialajacy AF i dotego bardzo cichutki. Stabilizacja obrazu - rewelacja! Ergonomiczna obudowa a'la lustrzanka z dobrze rozmieszczonymi przycikami i pokretlami, by wszystko ustawic bez zaglebiania sie w menu. Mechaniczny zoom i MF poprzez pierścienie. Jakosc fotek rowniez bardzo dobra: niski poziom szumow, znikoma CA, wiernie oddane kolory (Adobe RGB). Szybka praca w trybie zdjec seryjnych. Czas zapisu fotek naprawde niezly. Mnogosc ustawien pracy (3 pomiary swiatla, 4 tryby pracy od pelnego auto po manual, zawansowane sterowanie lampa, balansem bieli i ekspozycja. Wytrzymaly korpus

Polecam!
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.75 pkt
Pawel
2004-08-24 8:01
Aparat mam od jakis 2 tygodni. Wczesniej mialem kontakt z Canonem G2 wiec jedyne porownanie to z tym modelem. Co do ergonomi aparatu to jest to co tygryski lubia najbardziej. Poprostu cudna ergonomia, super lezy w rece. 2 pierscienie regulujace zoom i ostrosc ala zwykle lustrzanki nadaja aparatowi powagi i funkcjonalnosci gdyz nie wyobrazam juz sobie (w odniesieniu do G2) nastawiania zooma i ostrosci guziczkami po przesiadce na A1. Co do szumow to szczerze przyznam ja szumofobem nie jestem a zdjecia wychodza ostre, nieprzekolorowane poprostu ladne i oddajace rzeczywistosc i chyba trzeba miec jakas schize zeby szumy wypatrzec lub ogladac zdjecie w powiekszeniu 200% na monitorze - ale to juz sport dla sprzetowych onanistow.
Aparat ma bardzo duzo funkcji wiec trzeba zaznajomic sie z instrukcja (170 stron) i wszystko staje sie proste. Mile zaskoczyl mnie AutoFocus krytykowany w hybrydach tej klasy. Ludzie chyba brednie pisza albo poprostu jacys megawymagajacy sa. W A1 AF dziala bardzo dobrze. W polmroku jesli nie zlapie ostrosci to zawsze mozna doostrzyc sobie pierscieniem na manualu (korzystajac z powiekszenia w celu uchwycenia szczegolow) - nic dodac nic ujac.
Olbrzymia zaleta jest wielki jak na tej klasy aparaty bufor wewnetrzny 64MB, ktory nie pozwoli nam "zamrozic aparatu". Probowalem go zatkac seria RAWow ale nie dalem rady - szybko zapisywal zdjecia na karcie a foty psrtykalo sie dalej, zero postojow. Poprostu rewelka.
4 tryby ostrzenia, 3 tryby pomiaru swiatla, reczny balans bieli i 5 programowanych pamieci uzytkownika (z mozliwoscia szybkiego wyboru) zaspokoja najbardziej wymagajacych. Co do automatu to dziala tak sobie wiec prawdziwa moc aparatu widac po przesiadce na manual i przy recznej korekcji ekspozycji. Kazdy zainteresowany widzial A1 i wie ze wyglada ona jak prawdziwy aparat a nie jakas cegla typu G2 czy G5 co jest kolejna (estetyczna) jej zaleta.
Jesli chodzi o jakosc zdjec to pstrykajac foty nie zauwazylem nigdzie aberacji co mnie az mile zdziwilo. Poprostu w tym aparacie nie wystepuje, a jesli nawet to chyba w jakis ekstremalnych przypadkach - co swiadczy o wysokiej klasie optyki w tej maszynce.
Najwieksza wada A1 sa chyba hot pixele. Przy dluzszych czasach jest ich sporo. Nie wiem jak w innych aparatach wiec nie moge porownac. Jest to jednak sprawa imo malo istotna bo malo kto korzysta z czasu naswietlania 15 sekund.
No i lampa wbudowana moglbybyc silniejsza (ale to snandard jesli chodzi o lampy wbudowane). Co cieszy to mozliwosc regulacji mocy blysku, ktora czasem sie przydaje w celu lagodnego jedynie doswietlenia.
Jedyne co mi sie naprawde nie podoba to cena :(
Moglabybyc ciut nizsza bo w naszym super kraju bogaczy to normalnie cena tego aparatu az smieszy w porownaniu z cenami na zachodzie.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 3; Średnia: 5.4 pkt
2004-08-08 17:17
Witam
A1 kupiłem w kwietniu 2004. Do tej pory robiłe fotki lustrzanką pentaxa, do cyfruwek byłem nastawiony negatywnie. Przekonałem się po tym jak pożyczyłem od kumpla SONY 717 i byłem zachwycony zdięciami jakie robi. Postanowiłem kupiś cobie podobne cacko i po wielu poszukiwaniach wybur padł na A1. No i niestety się rozczarywałem. Ergonomia super, zwłaczcza manualny zoom, szybkość zapisu REWELACJA!!! chyba nie ma szybszego (zdięcia w RAWie czy TIFIe można robić jedno po drugi nie ma potrzeby kupowaś szybkich kart aparat ma naprawdę potężny bufor pamięci), szybkość autofocusa taka sobie (chyba wolniejszy od 717) w ciemnych pomieszczeniach czasami wogóle nie łapał ostrości (soniak ma af hologram), Jakość zdięć też mnie nie powaliła na kolana jakieś wyblakłe te kolory, szmy?, masa ustawień manualnych jednak żeby je wykożystać trzeba znać instrukcje chyba na pamięć i raczej być "profesjonalistą" i mieć dużo czasu przed każdym zdięciem.
Jednak to co skłoniło mnie do reklamacji tego aparatu, a odkryłem to po 3 miesiącach robienia nim zdięć to wprost nie wyobrażalna ilość "GORĄCYCH PIKSELI" robiąc zdięcia w nocy z czasami naświetleń 20-30sekund dostajemy na niebie dodatkowe konstelacje gwiazd w mojej A1 tych gorących pikseli było około 70.000!!!!!!! na zdięciach w max rozdzielczości i zapisanych w RAWie. Byłem w szoku aparat został mi wymieniony ale ten następny zamiast 70.000 miał 5000 niby o niebo lepiej od poprzednika ale i tak mnie to strasznie denerwowało więć oddałem aparat do sklepu i dostałem kase. Jeżdziłem tez po sklepach typu fotojoker i podobnych aby porównać tam A1(swój kupiłem na allegro) i było to samo tzn. konstelacje!!! A2 miało trochą mniej ale też od cholery sony 828 zdecydowanie mniej ale też jest to widoczne i wkóżające przecież te aparaty noszą miano "profesjonalnych" i takich kiksów nie powinno być.
Reasumując jeżeli ktoś nie robi i nie lubi zdjęć nocnych z tak długimi czasami naświetlań to mimo wszystko polecam A1/A2 ( przy czasach około2-3 sekund gorących w moim egzamplażu było 5-6) choś wachał bym się między sony 828. Jednakże trzeba sobie zdać sprawę że przeciętny Kowalski nigdy nie wykożysta możliwości tego aparatu wg. mnie nawet w 70 %, więc może lepiej zastanowić się nad czymś tańszym, mniejczym, lżejszym i kupić jakiś bardziej zaawansowany kompakt z matrycą 5 M? Bo porównując zdięcia np na stronce Steve's Digicam ja specjalnie nie widzę rażących rużnic między aparatami "profesjonalnymi " a tzw kompaktami. Sorki że tak długo Pozdrawiam Michał
Ps. Jak sprawdzić gorąse piksele? Załóż na obiektyw ochronny dekielek, ustaw manualną ostrość, jakość RAW, czas np 20, 30 sekund i zrób zdięcie, miłego liczenia :-) Chyba że masz programik.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 4; Koszt: 4; Średnia: 4.2 pkt
hieracium
2004-07-27 15:27
Aparatu uzywam od stycznia 2004 r. i wykonal okolo 11 tys. zdjec, glownie przyrodniczych. Kupilem go z konkretnym celem robienia dokumentacji przyrodniczej, nie oczekujac cudow, ani zastapienia klasycznej lustrzanki. Rozczarowanie bylo mile i obecnie coraz czesciej wychodze poza zdjecia dokumentacyjne. Zdjecia (poza sytuacjami ekstremalnymi) sa bardzo dobrej i dobrej jakosci - ostre, plastyczne z dobrym odtworzeniem kolorow, swietne poltony, sporo pomaga system antywstrzasowy.
Potwierdzam w zupelnosci wczesniej zamieszczone, pochlebne opinie, natomiast polemizowalbym z czescia krytyk wskazujacych na oczekiwania wychodzace poza mozliwosci cyfrowki, wlasciwe dla dobrej klasy sprzetu klasycznego.
Aparat lezy dobrze w rece i latwo opanowac intuicyjne trafianie na wlasciwe przyciski, a manualny zoom jest czyms naturalnym dla klasycznego fotografa. Bardzo wygodnie dziala recznie przesuwany punkt ostrosci. Sadze, ze osoby nawykle do manualnych lustrzanek starszego typu powinny byc z A1/A2 zadowolone. Aparat ma multum recznych ustawien wszystkich paramatrow i nalezy z tego korzystac, choc nauka nieco potrwa.
Do wad zalicze "niechec" aparatu wzgledem kart pamieci Kingston (mam juz trzecia, ale moze to odosobniony zbieg okolicznosci), na SanDisk'u na razie nie mam problemow. Na urzadzenie "nadazajace" z ostroscia lepiej nie liczyc, spore jest tez opoznienie reakcji calej elektroniki (w A2 poprawiono). Nasuwa sie uwaga, czy w aparatach z mocnym wizjerem elektronicznym ogole potrzebny jest tylny monitor, ja w zasadzie poprzestaje na wizjerze, zwlaszcza, ze jest odchylny przy zdjeciach poziomych o 90 st.
Problemem sa tez kontrasty, a zwlaszcza silne swiatla, ale to chyba na razie wada wszystkich cyfrakow. Radze sobie pracujac w takich wypadkach na minimalnym kontrascie, co daje potem mozliwosc "bezstresowej" obrobki komputerowej (Ulead PhotoImpact XL).
Obiektyw na krotkich dystansach czuje sie swietnie (zdjecia kwiatow i in. czesci roslin) i niespecjalnie czesto uzywam soczewek nasadkowych.
Mysle, ze to bardzo udana i przemyslana konstrukcja, do stosunkowo wszechstronnych zastosowan, moze nie do w pelni profesjonalnych, ale na pewno do roznych prac zawodowych, gdzie dobre zdjecie o przewidywalnej jakosci jest niezbedne. A1 jest aparatem przewidywalnym, podobnie jak stare manualne lustrzanki.
Przed kupnem (cena wtedy jeszcze sporo ponad 4 tys. zl) dokonalem starannej analizy ofert, zakladajac, ze idealu nie ma i na pewne niedostatki trzeba przymknac oczy. Wybor oceniam nadal jako optymalny (nie bylo jeszcze A2 z jej b. silnym wizjerem). Poza tym kazdego aparatu mozna sie nauczyc, np. przewidywac wyprzedzenia zdarzen oraz roznych zachowan samego aparatu. Kwestia otwarta, to trwalosc aparatu i jakosci matrycy, ale tu nic sie nie da powiedziec, bo jestesmy na poczatku drogi...
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 3; Średnia: 5 pkt
seba
2004-07-05 15:08
Mam aparat od kilku dni - a oto pierwsze wrażenia:
- jakość zdjęć bez zastrzeżeń (antyshake robi swoje)
- aparat świetnie leży w ręce.
- obsługa aparatu jest wręcz rewelacyjna ( do instrukcji zaglądam sporadycznie, a z cyfrówkami miałem wcześniej tylko niewielki kontakt).
- akumulator starcza naprawdę na długą prace.
- nieprzebrane mnóstwo różnych możliwości, ustawień
- aparat kupiłem za 3200 zł i nie żałuje ( cena którą serwuje MINOLTA POLSKA przekonuje że jeszcze tak do końca do Europy nie weszliśmy - w każdym razie spece z MINOLTY o tym nie wiedzą) - aparat wart TEJ CENY.

Jeśli chodzi o minusy : celownik elektroniczny mógłby mieć nieco większą rozdzielczość ( choć nie jest tak całkiem źle jak niektórzy pomstują). Naprawde ładne zdjęcia powstają na 100 i 200 ISO, na 400 - niezłe, natomiast na 800 - tu możnaby ponarzekać.
- punkty za niezawodnośc przyznaję nieco na wyrost ( jeśli będzie coś nie tak - to ponownie "zapunktuję")

Ogólnie - dla mnie aparat rewelacja ( długo wybierałem pomiędzy OLY5060, FUJI 7000, oraz NIKON coolpix5400). Obiektywnie przyznaję że wybór między tymi aparatami ( wszystkie świetne) to rzecz subiektywna - mnie w A1 najbardziej ujęła możliwość ręcznego (na pierścieniu) ustawiania zoomu i ostrości , Antyshake i (wg. mnie) największe możliwości ustawień.

POLECAM !!!
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
 
www.recenzje.net.pl
 
Who's Populating The Web?statystyki www stat.pl
WWW.RECENZJE.NET.PL
2002 - 2008
Aparaty Cyfrowe - Recenzje