Aparaty Cyfrowe > Fujifilm FinePix S5500 (S5100)

Fujifilm FinePix S5500 (S5100)
- matryca: 4.23 MP
- zoom optyczny: 10x
- monitor lcd: 1.5''
- zapis filmów: Tak
- karty pamięci: xD
Fujifilm FinePix S5500 (S5100) - Recenzje
Witam!
Wypowiadałem się już o Fuji S5500 dwukrotnie, ale to jeszcze nie koniec.
1.Szumy to temat, o którym S5500 „nie lubi” dużo mówić. Do 200ISO zaszumienie jest jeszcze na akceptowalnym poziomie, ale już przy 400ISO nie obejdzie się bez ingerencji aplikacji odszumiającej, chyba, że postaramy się kreatywnie wykorzystać ziarno, co w połączeniu np.: z przekonwertowaniem zdjęcia do B&W lub Sepii daje całkiem niezłe efekty.
2.Wykonywanie zdjęć tym aparatem to sama przyjemność. Kółkiem na górnej ściance aparatu błyskawicznie można przełączać się pomiędzy dostępnymi programami. Ustawianie ekspozycji w manualu jest dziecinnie proste nie wymaga specjalnych umiejętności. Szkoda tylko, że po takie funkcje jak WB, punkt AF, czy pomiar światła trzeba zaglądać do menu. Dobrze rozwiązany jest za to wybór trybu pracy autofocusa. Na obudowie znajduje się specjalny przycisk przeznaczony do tego celu. Do wyboru mamy pojedynczy pomiar S-AF, pomiar ciągły tzw. dobiegaczka C-AF i Manual Focus. Szkoda tylko, że gumowy pierścień, który znajduje się na obiektywie to tylko akcent stylizacyjny, i nie odpowiada on za ustawianie ostrości, czym trzeba męczyć się niestety poprzez kombinacje przycisków bracketingu i zoomowania, przez co trwa to dość długo i nie rzadko jest mało precyzyjne.
3.Tryb ‘Chrome’, jeden z trybów Fine raz dał mi popalić. Raz zdarzyło mi się go używać, bo zdjęcia na ekranie aparatu wyglądały jakoś tak lepiej, więc postanowiłem wszystkie robić w tym trybie (przedtem nie oglądałem zdjęć w tym trybie na ekranie monitora komputerowego, więc stwierdziłem, że na pewno wyjdą super) i…załamka. Kolor czerwony był tak „podbity”, że aż „raził” po oczach, a zieleń…no cóż, to samo. Czerń natomiast była bardzo„głęboka”. Więc korzystajcie z tego trybu ostrożnie!
4.Co do zdjęć seryjnych to w zasadzie brakuje tego, że ilość zdjęć wykonywanych w serii powinna rosnąć w miarę zmniejszania rozdzielczości. W 4mPix jest 40, tak, więc w np. w 2mPix mogłoby być jakieś 60 lub szybkość 2kl/s, a poniżej 1mPix, aż do zapełnienia karty, bo aparat ma taki potencjał tylko jest on niewykorzystany. Apetyt na energię jest niesamowicie mały. W kwietniu br. miałem okazję być na zawodach „Polish Drift Open & King of Europe Drift Edition” i kadrując przez ekran wykonałem 651 zdjęć, 15 krótkich filmików (10-30s), a następnie dwukrotnie je przeglądałem!!! Aparat „chodził” prawie 6 godzin bez przerwy!!! Tak, więc bez wahania stwierdzić można, że aparatem tym kadrując przez LCD da się zrobić z 800 fotek, a przez wizjer nawet 1000, pod warunkiem, że dobrze sformatujemy akumulatorki i będą one dobrej jakości (polecam akumulatorki firmy Hähnel).
W sumie przez ostatni rok zrobiłem nim prawie 12.000 fotek (w tym także filmy) i aparat raz był w serwisie bo nie wytrzymał joystick. Na szczęście był jeszcze na gwarancji i wymienili go bez problemu.
5.W trybie wideo rzecz, jakiej mi brakuje to możliwość ograniczenia ilości klatek podczas kręcenia filmu, z 30 do np. 20fps, bo wtedy zmieściłby się dłuższy materiał filmowy, a tak to tylko 15 min przy 320x240 lub niecałe 8 min przy 640x480 na karcie 512MB, a to trochę mało. Wielu ludzie mówi, że: „aparat ma zdjęcia robić, a nie filmy kręcić”, ale jak już jest taka funkcja w aparacie to mogłaby być trochę bardziej rozbudowana. Jakość filmów jest, co najmniej zadowalająca. Szkoda tylko, że podczas kręcenia nie da się zoomować, ale to nic. Fuji mogłoby też zastosować, chociaż elektroniczną stabilizację obrazu podczas nagrywania video gdyż, jeżeli film maksymalnie ma rozdzielczość 0,3mPix to pozostała część matrycy mogłaby spokojnie posłużyć do tego celu. Zamiast wykorzystywania całej powierzchni sensora, po czym aparat i tak przeskalowuje klatkę do 0,3M, to wystarczyłoby 2M, a pozostałe 2M na stabilizację – tak jak w tanich kamerach cyfrowych.
6.Zoom optyczny jest w zupełności wystarczający. Przy max tele spada trochę kontrast i ostrość, ale lekki „tuning” w programie graficznym zazwyczaj pomaga. Jeśli chodzi o akcesoria w stylu osłony przeciwsłonecznej czy filtry lub konwertery to trzeba trochę poszukać (warto w tym celu zajrzeć na allegro). Polecam wszystkim kupno jakiegoś niedrogiego filtra UV, bądź Skylight, który służyć będzie jako ochrona przedniej soczewki obiektywu, bo chyba w razie uszkodzenia lepiej wydać następne 40zł na drugi filtr niż kilka stówek na nową soczewkę, bo te do tanich nie należą, a poza tym jeszcze za montaż trzeba by zapłacić, bo samemu raczej nie łatwo byłoby ją wymienić.
7.Szybkość pracy aparatu jest w normie w swojej klasie. Rzeczy, jakie dają się we znaki (przynajmniej mi) to elektronicznie sterowany zoom, który jest raczej średnioszybki, przeciętny autofocus przy słabym oświetleniu (ale naprawdę dobry w pogondy dzień), oraz niezbyt szybki zapis fotografii, podczas którego aparat jest nieaktywny na działania użytkownika, ale zjawiska te dotyczą praktycznie wszystkich podobnych cyfraków.
8.Jeśli chodzi o to jak aparat leży w dłoni to tak szczerze mówiąc nie udało mi się znaleźć żadnego innego aparatu, tej klasy, który leżałby w dłoni tak dobrze jak S5500! Czasem nawet wydaje mi się, że ten uchwyt stworzony jest specjalnie dla mnie:), ale pewnie się mylę i jest to po prostu jedna z dużych zalet tego cyfraka. Aparat nie wyślizguje się z dłoni dzięki temu, że uchwyt obity jest chropowatą gumą, która na szczęście jest dość przyjemna w dotyku.
9.Podsumowując. Fuji S5500 jest aparatem naprawdę godnym polecenia. Aparat ten jest dobry dla tego, kto chce wykonać dużo zdjęć, bez obawy o to, że za raz wyczerpią się baterie, oraz chce mieć poręczną dobrze wykonaną cyfrówkę, posiadającą wiele trybów fotografowania zarówno automatycznych jak i kreatywnych. Aparat ten dobrze się prezentuje (zwłaszcza z tulipanem), tak wiec, jeśli kryterium zakupu jest między innymi wygląd aparatu to warto zwrócić na niego uwagę.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
To była moja 3 cyfrówka: wcześniej miałem HP 850 i Minoltę Dimage 7, obecnie posiadam Panasonica FZ10 i w odniesieniu do tych aparatów napiszę swoje spostrzeżenia.
Pierwsze wrażenie – aparat ma świetnie wyprofilowany uchwyt: można swobodnie trzymać jedną ręką, ba nawet dwoma palcami bez obawy że upadnie. Tak dobrze nie leżał mi w dłoni żaden z innych moich aparatów. Jest raczej niewielki i lekki, szkło obiektywu też jest malutkie, ale jest przysłona 2.8 i 10 krotny zoom! Na uwagę zasługuje szybkość autofocusa z regulowanym polem ostrzenia i wspomaganiem w ciemności. Równie szybki jest czas reakcji: naciśnięcie spustu migawki i zrobienie zdjęcia następuje dokładnie w tej samej chwili – nie jak w HP 850, kiedy czasem obiekt „wyszedł” już z kadru, zanim HP zarejestrował zdjęcie. Są zdjęcia seryjne (do 40) i bracketing. Wbudowana lampa potrzebuje kilku sekund do naładowania (a w HP można było pstrykać z lampą jak leci). Obiektyw robi trochę „rybie oko” przy szerokim kącie. Zbyt mały jest wyświetlacz: zaledwie 1,5 cala (w HP, Minolcie i w Panasonicu jest 2 calowy wyświetlacz), za to kiedy przełączymy na wizjer czeka nas miła niespodzianka: obraz widoczny przez wizjer ma dużo większe rozmiary niż na wyświetlaczu i pozwala wygodnie kadrować. Dużym plusem jest zasilanie z 4 zwykłych akumulatorków AA, pozwalających zrobić 300 – 400 zdjęć z lampą i bez (takiego wyniku nie ma żaden ze wspomnianych aparatów). Nie ma „gorącej stopki” do lampy, ale chyba mały korpus aparatu na to nie pozwala. Jeśli chodzi o jakość zdjęć: matryca jest naprawdę niskoszumna (albo aparat ma wbudowany jakiś bajer do odszumiania), z braku dużej zewnętrznej lampy często robiłem zdjęcia przy ISO 400 i ich jakość była o niebo lepsza od pozostałych aparatów przy tych samych ustawieniach (tu najgorzej wypadał HP, o Minolcie nie wspomnę – patrząc na jej pozytywne komentarze musiałem mieć jakiś felerny egzemplarz). Odwzorowanie barw jednak lepiej udaje się Panasonicowi i HP, w Fuji barwy są jakby trochę zbyt nasycone ( mimo tego, że aparat posiada regulację nasycenia barw) i tu znów pominę Minoltę – jakość zdjęć była tragiczna, ale podkreślam, to chyba tylko w moim egzemplarzu :-(.
Podsumowując: bardzo dobry aparacik, z pełnym manualem (choć ręczne ustawianie ostrości mija się z celem – jak jest jasno to potrzeba kilkunastu sekund – autofocus zrobi to za nas w mgnieniu oka, a jak jest ciemno, to na wyświetlaczu nic nie widać), energooszczędny, z dużym zoomem (x10) ergonomiczny, z jaśniejszym obiektywem niż u jego następcy s5600, przy tym niewielki i lekki. W standardzie mamy tulejkę na filtry 52mm. Karty pamięci XD są droższe niż popularne SD stosowane w HP i Panasonicu. Czytając opinie innych użytkowników potwierdzam, że jest niezawodny, nie ma wad fabrycznych jak HP i w ogóle się nie wiesza. Jego obsługa wymaga jednak troszkę myślenia, więc nie jest dla kogoś, kto chce robić zdjęcia tylko „u cioci na imieninach”.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5 pkt
Posiadam aparat od roku i tylko jedno w nim nie pasuje, ustawienie ostrosci manualnie, kompletna porażka. A pozatym najlepszy w swojej klasie.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
Witam ponownie;)
Na moim koncie ponad 10.000 zdjęć i odziwo wciąż ucze sie o tym aparacie czegoś nowego, wciąż mnie zaskakuje:D
Może gdybym używała innych cyfrówek mogłabym jakoś porównać, no ale niestety... Jak dla mnie bomba i bede sie tego trzymac;)
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
Witam!!!
posiadam ten aparacik od przeszło roku i cyknalem nim okolo 5000tyś. fotek, i jestem bardzo zadowolony z jakości zdjeć(chć jak wiadomo aparat sam nie robi zdjeć:P ) pociada wpelni manułany trym z którym można juz poszaleć jeśli ktoś liznął choć troche wiedzyfotograficznej. w bardziej zawansowanej fotografii brakuje stanoeczo goracej stopki albo gziazda synchr.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Aparat mam juz ponad rok i zrobiłem nim naprawde sporo zdjęć w różnych warunkach i zdecydowanie uważam żie nie ma rozsądnych powodów by narzekać na s5500. Za te pieniądze jest to bardzo dobra inwestycja której przynajmniej ja nie żałuję. Dobrze leży w dłoni, przyciski są energonomicznie rozmieszczone a tryb automatyczny wystarcza do wiekszości zastosowań. Na akumulatorkach GP 2300 spokojnie zapełniam kartę 512. Nieco niewygodne jest ręczne ustawianie ostrości. Delikatnie szumi przy ISO200 ale nie na tyle by było to zauważalne na odbitkach. Wymagania jakie tu mozna przeczytac niekiedy dyskfalifikowałyby aparaty za znacznie większe pieniądze. Chcesz mieć super sprzęt to kup taki za 5 tyś. Chyba ze jesteś profesjonalistą i aparatem zarabiasz więc cena nie ma znaczenia...
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Witam. Mam ten aparat od roku i jestem z niego naprawdę zadowolony. Uważam, że za tą cenę w owym czasie nie było lepszej oferty. Zresztą nawet teraz (jako sprzęt już używany) jego proporcje ceny do funkcjonalności i jakości są bardzo dobre.
Od razu przyciąga uwagę 10-krotny zoom optyczny, który jeszcze rok temu nie był aż tak spotykany. Sprawdza się on doskonale, mimo tego, że nie ma on stabilizacji obrazu. Przy migawce powyżej 150 nawet na maksymalnym zbliżeniu można zrobić dobre zdjęcie. 4 MP w zupełności wystarczą do robienia zwykłych zdjęć, jak i również nieco zaawansowanych zdjęć (choćby w plenerze). Co prawda zdjęcia wykonane tym aparatem nie są mistrzostwem świata, ale za cenę jaką trzeba wyłożyć na taki sprzęt są rewelacyjne. Można go w tej mierze porównać choćby z Minoltą Z3, która miała nieciekawe zdjęcia (dużo „przepalonych” jasnych fragmentów zdjęć). Tak więc zdjęcia wychodzą rewelacyjnie. Sam wywoływałem je max do formatu 30x20 i wyszły idealnie. Nie można tu oczywiście zapomnieć o fantastycznych możliwościach jakie daje nagrywanie sekwencji video. Aparat może zrobić film o bardzo wysokiej jakości z maksymalną rozdzielczością 640x480 wraz z dźwiękiem. Jeżeli chodzi o minusy to jest ich nie wiele. Pierwszym widocznym mankamentem jest trochę kiepski tryb makro, ale i tak nie jest najgorzej. Według producenta ostrość łapie dopiero od 10cm, ale przy ustawieniach manualnych skraca się on do ok. 7-8cm. Kolejny „mały minusik” to brak zbliżenia przy kręceniu filmu.
Można też pochwalić dobre rozmieszczenie przycisków. Po pewnym czasie użytkowania obsługa jest już intuicyjna. Aparat ogólnie pracuje doskonale (jak na tą klasę) i ma mnogość funkcji. W różnych sytuacjach przestawienie go na inny tryb jest błyskawiczny. Operacja trybem manualnym też jest niezła. Brakuje tu co prawda możliwość ustawień (zbliżenia, ostrość etc.) „na” obiektywie, ale wtedy taki wynalazek był w aparatach z wyższej półki (chodźmy S3). Nie zapomnijmy, że mamy do czynienia z „rozbudowanym kompaktem”.
Ogólnie S5500 oceniam na dużą „6”. Jak już mówiłem cena tego aparatu nie jest wysoka. Z całą pewnością za taką cenę nie kupimy (zarówno teraz jak i wtedy gdy był on jeszcze w sprzedaży) lepszego aparatu. Z czystym sumieniem mogę go polecić początkującym fotoamatorom, jak i profesjonalistom, którzy chcą mieć zawsze przy sobie aparat do prawie każdego ujęcia.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Witam po długim czasie nieobecności i kolejnych tysiącach fotografii.
Zauważam, że baterie, jedne mam nieoryginalne, krócej trzymają, więc polecam jakiekolwiek oryginalne - na nich, aparacik śmiga w wilkiej ilości fot - potrafi zrobić całą kartę 512 (zapisać!!!).
Niestety coraz mniej sprawdza się tryb sportowy, tak oto, miast namierzać obiekt w dość 'przystępnym' zakresie otwarcia migawki, przysłony itp. w dość zrównoważonych parametrach, niestety nie zawsze daje radę, ale co fakt, robię coraz bardziej wymagające fotografie. Powoli widzę, że przyda mi się jednak lustrzanka...
Niemniej...
Mimo kulku tysięcy fotek, w sumie nie wiem dokładnie ile, ale bardzo dużo - wszystko spisuje się dobrze!
Aparat nie jest już dostępny, jako nowy, więc odkupienie polecam, zwłaszcza, że spisuje się, realnie lepiej od 5600, choć nie wiem jak to zrobili...
Pozdrawiam
Lookas
P.S. Pytania na mail, zawsze odpowiem
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Zepsul mi sie juz dwa razy. Moze ja jestem jakis pechowy. Sorry..ale to moje zdanie subiektywne. Nie kupilbym go drugi raz. Same klopoty. Sorry.
Jakość: 1; Funkcjonalność: 2; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 2; Koszt: 1; Średnia: 1.4 pkt
Fotoamator
2006-05-10 20:22
Wszystko było by pięknie gdyby nie plastikowy gwint pod statyw, ostatnio przy wkręcaniu szybko-złączki nie wytrzymał i się wykruszył:/ Mimo że nie wkręcałem mocno...
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt