Aparaty Cyfrowe > Olympus E-300 (EVOLT)

Olympus E-300 (EVOLT)
- matryca: 8.89 MP
- monitor lcd: 1.8''
- zapis filmów: Nie
- karty pamięci: CF/2,MD
Olympus E-300 (EVOLT) - Recenzje
no to ja mam pecha. owszem wszelkie zalety aparatu opisane wcześniej potwierdzam, z jednym wyjątkiem. Niezawodność. Produkt made in china wywinął mi w ciągu 3 lat 3 poważne numery.
po pierwsze primo: awaria focusa (na gwarancji)
po drugie primo: matryca, zginął piksel i zdjęcia były poczęstowane solidną kreską przez 2/3 kadru
po trzecie primo: ponownie zero focusa
Olympus śpiewa za naprawę czegokolwiek w tym modelu 670 PLN.
RiP
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 5; Koszt: 4; Średnia: 4.2 pkt
Fotografuję od lat. Co tu dużo mówić- E-300 to najlepszy wybór za 800 - 900 zł (cena korpusu z wyposażeniem). Bardzo dobre efekty można osiągnąć ze starymi szkłami M42 lub OM system. Korpus jest bardzo dobrze wykonany, waży swoje i doskonale leży w dłoni. Należy tu wspomnieć o wysokiej ergonomii (wszystkie ważne ustawienia na przyciskach). Użyte materiały sprawiają wrażenie dużo lepszej jakości niż w konkurencyjnych lustrzankach niższej klasy. Bogactwo funkcji usatysfakcjonuje nawet b. zaawansowanych użytkowników. E-300 wg mnie jest świetnym aparatem do fotografii krajobrazowej. Matryca charakteryzuje się bardzo dużą rozpiętością tonalną i znakomitym oddaniem kolorów (nieporównywalne z innymi aparatami, może poza Fuji S2 i S3 Pro). Szum nie przeszkadza przy ISO 100 - 400 i wydrukach do A4. Przy ISO 800 jest wyraźny, ISO 1600 ma zastosowanie tylko do odbitek mniejszego formatu lub czarno - białych w większym formacie. Do fotografii reporterskiej polecam raczej Pentaxa lub Canona (gładkie zdjęcia przy wysokim ISO; wada Pentaxów serii D, DS, DL, K100D - brak ISO 100 = nie zrobimy zdjęć b. jasnym szkłem w słoneczny dzień). Wizjer jest nieco większy niż w nowszych Olympusach, Canonie 350D/400D i Nikonie D70, ale mniejszy niż w Pentaxach i nowych Nikonach. Odkurzacz matrycy to świetna sprawa, nie ma go żaden korpus w tej cenie. A ten z Olympusa jest najskuteczniejszy - wystarczy przejrzeć testy. Reasumując - polecam głównie do fotografii plenerowej, architektury i wszędzie tam, gdzie ISO 400 będzie wystarczające. Polecam zakup szybkiej karty CF - ten aparat wykorzysta jej możliwości w 100%..
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Bawiłem się olkiem przez pare dni, w porównaniu do pentaksa dl'ki to porażka.
BARDZO duże szumy, kiepskie body - jakoś kiepsko się go trzyma.
pentax robi znacznie lepszy fotki i ma wszysto jakoś lepiej poukładane.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 3; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 2; Koszt: 5; Średnia: 4 pkt
Piękny sprzęt dla każdego, kto fotografuje świadomie i z pasją. Używam w zestawie z obiektywami Helios 2/58 i Pentacon 2.8/135. Po kolei:
JAKOŚĆ. Aparat solidnie wykonany, na metalowym szkielecie. Pokryty miłym w dotyku, szlachetnym tworzywem i anodyzowanym aluminium. Spasowanie elementów na wysokim poziomie. Miałem też w rękach Canona 400D - po kontakcie z Olympusem, sprawia wrażenie plastikowej zabawki.
FUNKCJONALNOŚĆ. Korpus pięknie leży w dłoni, a zestaw funkcji jest dla mnie więcej niż wystarczający. Obsługa menu bardzo prosta i logiczna. Wizjer - niezbyt duży (mój poprzedni Pentax EI-2000 miał znacznie większy), ale daje jasny i czysty obraz. Ręczne ostrzenie jest łatwiejsze niż w Praktice MTL3. Wyświetlacz jest niewielki, ale znakomitej jakości, o dużych kątach widzenia. Niewielkim minusem może być brak monochromatycznego LCD na górze korpusu, ale już się do tego przyzwyczaiłem.
NIEZAWODNOŚĆ. Na razie bez problemów i bez oceny.
ZDJĘCIA. Kolorystyka, kontrasty, oddanie rzeczywistości - godne pochwały. Z wymienionymi wyżej obiektywami uzyskuję znakomite rezultaty. ISO 800 generuje zauważalny szum, przy ISO 1600 jest już wyraźny - używam tych czułości w fotografii czarno-białej.
KOSZT. Śmieszny jak na tę klasę sprzętu. Za zadbany, mało używany korpus (+akcesoria) zapłaciłem 820 zł. 99 zł za Heliosa z przejściówką :) Niższej klasy, plastikowy EOS 300D to większy wydatek... wnioski nasuwają się same.
Reasumując - bardzo dobra propozycja za bardzo dobrą cenę. Poza tym - wg mnie jedna z najładniejszych cyfrowych lustrzanek.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.5 pkt
e300 użytkuję od dwóch lat
przebieg około 12tys zdjęć
użyteczne czułości iso 100-400
800-1600 również ale trzeba odszumiać, więc nie nadają się do zdjęć z dużą ilością szczegółów
jakość dobra, wymieniony był włącznik on/off - usterka mechaniczna
akumulatory nieoryginalne w gripie, dzięki temu można ich nie ładować kilka dni
coraz więcej obiektywów, również sigmy
jakość zdjęć bardzo dobra
kupowałem nowy w sklepie w komplecie z dwoma obiektywami - cena wtedy była taka sobie
testowany w różnych warunkach zima, lato, śnieg, deszcz
gdybym miał kupić drugi raz - kupiłbym
optyka kitowa lepsz od canona (sprawdzone)
obiektywy - bagnet metalowy(!) - niezniszczalne
na dzisiejsze czasy zbyt mały wyświetlacz LCD, no i to USB tak wolne, trzeba mieć czytnik
ogólnie bardzo polecam
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.4 pkt
E-300 mam od 16 miesięcy i postanowiłem się podzielić moją opinią na jego temat. Zacznę od tego, co na plus. Doskonała ergonomia, wspaniale leży w ręce, proste i intuicyjne sterowanie. Mocny, solidny i dobrze wykończony korpus. Robiłem zdjęcia w deszczu, mgle i nigdy mnie nie zawiódł. Dobry kitowy obiektyw. Wytrzymała bateria BLM-1, ponad 250 zdjęć zapisywanych w RAW-ie. No i chyba najważniejsze, zdjęcia. Są bardzo dobre z dużą ilością szczegółów i świetną kolorystyką (przypadki, gdy AWB się pomylił można policzyć na palcach jednej ręki).
Co do minusów to może mały bufor przy zapisie zdjęć seryjnych (dotyczy RAW-ów), ale ilu z Nas to wykorzystuje. No i może to, że już się zestarzał, ale dotyczy to ogólnie cyfrówek (cóż postęp technologiczny).
Zakończenie. Mogę go polecić z czystym sumieniem, za stosunkowo niewielkie pieniądze można mieć wytrzymały, robiący dobre zdjęcia aparat.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Byłem w supermakecie, zobaczyłem i kupiłem ( w maju za 1899 zł. ). Aparat rewelacja !.Do tej pory posiadałem lustrzanki analogowe. Zeby jednak robić dobre zdjęcia na E300 musiałem sporo poczytać na temat fotografii cyfrowej.
Dobrze jest przeczytać instrukcje do E330 i E500. Te same funkcje są różnie opisane i wyjaśnione. Zdjęcia bardzo dobre, ale od fotografującego wymagana jest co najmniej podstawowa wiedza z zakresu fotografii. Należy wiedzieć co aparat chce zrobić w danych warunkach zdjęciowych. Możemy wtedy wprowadzać korekty - zdjęcia coraz lepsze ( doskonała nauka ). Menu aparatu oraz obsługa rewelacyjnie intuicyjna. Aparat posiada prawie same zalety o których pisali poprzednicy. Wyłączyłem funkcję zaniku zmienianych parametrów - mogę się spokojnie zastanowić co i jak chcę zienić ( nie ucieka menu ), bardzo dobra rzecz. Aparat posiada również wady. To co mnie zaskoczyło to to, że aparat potrafi zmieniać balans bieli przy AUTO jeżeli w kadrze brak jest białych elementów ( kolejne zdjęcia mogą się różnić zabarwieniem ). Problem znika po ręcznym ustawieniu balansu bieli. Mam nadzieję, że aparat wystarczy mi na wiele lat tym bardziej, że powinny się pojawić obiektywy ze stabilizacją mechaniczną ( np. nowy PANASONIC z systemem 4/3 ).
Polecam ten model bo jest tani i posiada wszystkie parametry potrzebne w fotagrafii amatorskiej oraz wiele wiele więcej. Jakości nie oceniam gdyż aparat posiadam zbyt krótko to samo dotyczy niezawodności. Jakość zdjęć zależy głównie od fotografującego, aparat robi je na 6.
Funkcjonalność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
7 miesięcy temu zakupiłem olka c5060WZ. Rewelacyjna obudowa, funkcje i tak dalej. Dpoiero wtedy zacząłem interesować się fotorgrafią. 2 miesiące temu czegoś mi brakowało. Rozdzielczości, zoomu? Odpowiedzią miał być Nikon 8700. Irytowały mnie w nim bateria, która trzymała bardzo krótko, automatyczny zoom zanim się ustawił obiekt zdążył mi uciec z kadru. Mały jakiś taki, i nie sympatycznie trzyma się w ręku. Za to dobra dynamika. Chciało mi się coś lepszego. Zdecydowałem się na lustro olka. Po zakupie miałem podstawową wersję softu 1.0. Teraz już wiem dlaczego we wszystkich dyskusjach mówiących na temat jaki aparat kupić piszą tylkop lustro. Będę tago samego zdania. Mam tylko podstawowy obiektyw 14-45 jednakże w tej chwili jestem z niego bardzo zadowolony i wiem, że nie uda mi się pozostać na tym jednym. Jednakże do konkretów. Po wyjęci z pudełka stwierdziłem, że jest to armata. Jednakże po co się nosi ze sobą plecaki ... Wygląd ma poważny. Solidna konstrukcja. Bardzo mi się podoba. Chyba najładniejszy z aparatów cyfrowych jaki widziałem. Bardziej mi sie podoba niż stylowa konstrukcja e500.
Czas na konkrety: Szybkość ostrzenia fokusa i zoom na pierścieniu, a nie pod jakimiś guziczkami - czysta przyjemność. To dwa atrybuty dla których wszystkie zaawansowane hybrydy mogą sie schować. Szybkość w którym się uruchamia i szybkość z którą aparat robi zdjęcia. Rewelacja. To jest to co tygryski lubią najbardziej. Już żaden obiekt nie ucieknie mi z kadru, no chyba że zacznę zmieniać ustawienia, zapominając o uciekającym obiekcie. Warto dodac, że wszystkie ustawienia są pod ręką. Klik i pokrętłem zmieniam balans bieli, klik i zmieniam wartość ekspozycji. Wszystko pod ręką. Czytelne ustawienia na wyświetlaczu. Teraz karta 512 MB jest mi za mała - wystarcza na jeden dzień pstrykania. Jaka to przyjemność klikać w spust migawki. Ekstra.
Wady - czasami zapominam nacinąć na klawisz otwierający lampę - a sama się automatycznie nie otwiera. Może gdzieś jest nie uruchomiona funkcja ....
Dzisiaj zaktualizowałem oprogramowanie do wersji 1.3 - ku memu zaskoczeniu - działa szybciej - automatyczne ostrzenie, włączanie sie aparatu. A może to tylko autosugestia ... Jednak dodatkowe funkcje to już realia. Anty-shoking - w zakresie od 1-30 s. Testowałem - działa bez zarzutu. Rozjaćnianie tego co w cieniu. Może się przydać. Inne funkcje nie były już tak istotne.
Ważne - byłem zły gdy od czwartku do soboty nie mogłem wykonać update'u za pomoca oprogramowania olympus master. Jedyna droga do updatu. Nie rozumieć czemu. W innych aparatach robi się to dużo przyjemniej. poprzez wgranie liku na kartę i ponowne uruchomienie aparatu. Nikt mi nie zwróci tych nerwów. Próbowałem aktualizować z sieci z dostępem synchronicznym do internetu, z neostrady, z DSL'a. Wyłączać zabezpieczenia systemu operacyjnego, firewalle. Próbowałem rejestrować się, dzwoniłem, już pisałem maila do olympusa. Dzisiaj desperacko, tak od niechcenia ponownie spróbowałem i ku memu zdziwieniu mam nowy soft. Czyli coś z serwerem musiało być nie tak.
Reasumując. Standardowo dołanczana bateria trzyma bardzo długo i szybko się ładuje. Pilot z olka 5060 działa równierz z tym aparatem! Rewelacja! Zdjęcia są dynamiczne i jest na nich to co chcę. Kupiłem ostatnio książki o fotografowaniu lustrem. Bawię sie sztuczkami z wykorzystaniem lustra. Nie mogę sie rozstać z tym aparatem. Zawsze mam go w plecaku. Jest zawsze tam gdzie jest mi potrzebny. Tak więc gdy pytasz się jaki aparat kupić, mówię lustro. Jeżeli chcesz kręcic filmy na aparacie - kup kamerę.
Boję się tylko jednego. Zakup aparatu to jedno, obiektywu to drugie, karty pamięci to trzecie. Będzie to studnia bez dna. Należy także dodać, że w styczniu 2006 wyszedł nowy model olka e-330. Fajna rzecz. Najpierw nacieszę się tym co mam a potem zobaczymy.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Aparat ten ma od września 2005 r. Wykonałem ponad 5000 zdjęć. Nie jestem zawodowcem, fotografuje wtedy, gdy najdzie mnie ochota, gdy coś się mi spodoba. Dla mnie liczy się zdjęcie, które mogę zrobic w takiej jakości, jakiej oczekuję w danym momencie. Aparat jest tylko narzędziem. Używam nadal analogową lustrzankę Pentax Z70 oraz jako drugiego cyfraka (bardziej dla zabawy) od niedawna Fuji S7000. Aparat rewelacja. Poszczególne oceny:
1. Jakość-na 5. w zasadzie nie mam co zarzucić temu aparatowi, byłby idealny, gdyby wyświetlacz LCD był trochę większy. W dłoni leży jak miodzio, dużo lepiej niż mój Pentax (którego i tak w dalszym ciągu uwielbiam). Materiał dobrze dobrany, waga dla mnie OK, czuję się pewniej, gdy czuję coś w recę-choć pewnie dla niektórych będzie za cieżki, kwetsia gustu. Aktualizacja firmware i dla korpusu i dla obiektywów to dodatkowy plus.Menu jak dla mnie bardzo czytelne i intuicyjne, może nie od samego początku, ale poczytałem trochę recenzji, ściągnąłem z sieci rozbudowany opis po polsku,trochę zabawy-i jest super.Nie odczuwam braku stabilizacji obrazu, którą ma np. Minolta 5 i 7 D,może i przydałaby się, ale w analogu nie miałem stabilizacji i zdjęcia były w porządku-w końcu to lustrzanka. Poza tym jak dla mnie największy plus-design. Takiego wyglądu nie spodziewałem się po lustrzance, wielu moich znajomych twierdzi, ze E-300 to po prostu "brzydactwo", a nawet nie lustrzanka, skoro nie ma pryzmatu pentagonalnego(jak E-500). Dla mnie wygląd na mistrzostwa świata. W zasadzie, po wielu rozterkach i poszukiwań po różnych forum(nie mogłem sie zdecydować przez 9 miesiecy, który aparat wybrać-pod uwagę brałem Nikona Coolpix 8800, Panasonica FZ20, Minoltę A200) jak zobaczyłem E-300, wiedziałem, ze TO JEST TEN!. Obiektywy-nie mam do czego ich porównać, ja jestem bardzo zadowolony, a jak kupiłem adapter z systemu 4/3 na M42 i założyłem obiektyw Carla Zeissa ze starej Praktici, to byłem w siódmym niebie!Kupiłem aparat z dwoma obiektywami, z długiego zooma jestem bardzo zadowlony. System fotometryczny, niby trójpolowy, ale w zupełnosci wystarcza. Autofokus jak dla mnie bardzo szybki - inaczej: nie narzekam, żeby był zbyt wolny(niektórzy koneserzy twierdzą, że autofokus zbyt wolny w porównaiiu np. z Canonem czy Nikonem, ale nie mam jak porównać-jest i tak szybszy niż w moim ulubionym Pentaxie);
2.Funkcjonalność-na 5-też w zasadzie nie mam do czego "doczepić". Informacje w wizjerze odrobinę za ubogie, ale nie przeszkadza to za bardzo w robieniu zdjęć-w dalszym ciągu robię zdjęcia tak, jakby to był analog, więc w zasadzie na ustawieniach manualnych, stąd więc ubóstwo informacji w wizjerze nie przeszkadza za bardzo. Inna minimalna wada, to programy tematyczne-te wbudowane nie są dobre,mnie zdjecia sie nie udają bez minimalnej modyfikacji parametrów, ale to może stąd, że z E-300 robię zdjęcia w dalszym ciągu jak tradycyjną lustrzanką. Może to kwestia czasu. Lokacja przycisków-bardzo dobra, tak jak i układ menu;
3.Niezawodność-tu zdecydowane 6. Jeszcze mnie nie zawiódł. Akumulator bardzo długo trzyma, dokupiłem drugi o większej pojemności, jestem w stanie zapełnić 1 Gb kartę w całosci na jednym ogniwie. System czyszczenia matrycy-podchodziłem sceptycznie do chwili, gdy zmieniając obiektyw w warunkach polowych, pozwoliłem na wdarcie się do wnętrza aparatu drobnych pyłków-wizjer trochę zabrudził się,ale matryca-jak nowa. Więc działa, a tym bardziej to doceniam, im częściej zmienam obiektywy(a często zmieniam);
4. Zdjęcia-też na 6. Też nie mam jak porównac do konkurencji, widziałem tylko, jak ktoś rozbił zdjęcia cyfrowym Canonen za kilkanaście tysięcy złotych (też taki sam amator jak ja) i coś tym zdjęciom brakowało, za mała głębia ostrości, za mało plastyczny, za bardzo płaski, mimo iż robiliśmy zdjęcia na takich samych parametrach.Fakt, pierwsze trzy tygodnie do miesiąca to tragedia, tylko parę zdjeć mi sie podobało. Teraz, po paru miesiącach praktyki,jest bardzo dobrze-tzn. rzadko coś mi nie wyjdzie, tak jak sobie bym tego życzył.Ale zawsze jak czarna owca, jakieś zdjęcie musi nie wyjść, inaczej byłoby nudno... Szumy są, tak jak w wielu recenzjach podkreśla sie, pow. 400 ISO większe niz konkurencja. Ale moim zdaniem to nie jest wyznacznik tego, czy aparta jest dobry czy też nie. Drukuję odbitki tradycyjnie jak do tej pory z analoga w formacie 10x15, czasem w formacie A4- i nie mam sie do czego doczepić. To, że jak powiększe sobie obraz do wielkosci monitora, a potem powiększe jakiś fragment np 4 x, to wiadomym jest, ze szumy wyjdą-ALE PO CO KOMU TAKIE POWIĘKSZENIA???Jak ktoś chce mieć powiększenia w takiej rozdzielczości w super jakości, to musi sobie kupic średnioformatówkę i być profesjonalistą-tzn. osobą która wykorzystuje takie powiększenia na codzień. Mnie zdjęcie ma sie podobać, a nie mam zamairu szukać ziarna. Zresztą, szumy w 1600 iso tez maja swój walor-można je wykorzystac do zdjeć artystycznych.Dla mnie też jest to jakiś plus. Brak redukcji szumów rekompensowany jest fantastyczną dynamiką zdrobionego zdjęcia;
5. Koszt - też na sześć. Zakupiłen ten aparat we wrześniu 2005 r wraz z dwoma obiektywami i kartą CF Extreme 1 GB za 3770 zł. Teraz taki zestaw grubo ponizej 3000 zł-gdy kupowałem, nie sądzę, abym przepłacił, bo nie było w takiej cenie takiej jakości aparatu i to z takim wyposażeniem. jak czytam o nastęcach E-300 i widzę, ze niewiele się zmienia na lepsze(np. podgląd obrazu na żywo w E-330, czy podobno mniejsze szumy i lustrzankowy wygląd w E-500, przy jednak pogorszeniu poaru innych parametrów), to tym bardziej nie załuję.
Jest to aparat dla chcących zrobic dobre zdjęcia, a nie oczekujacych zrobnienia dobrego zdjęcia bez wysiłku intelktualnego (dla takich osób są kompakty, ale są dobre tylko w bardzo ograniczonym zakresie). Można od niego wymagać, a on się odwdzięczy na pewno. Według mnie nie ma sensu porównywac lustrzanek z kompaktami, nawet tymi najbardziej zaawansowanymi, bo nie da się porównać. Szkoda wielka, ze jednak nie jest ten model za bardzo doceniany, bo jest wart posiadania. Nie ma idealnych aparatów, tylko sa aparaty "wdzięczne" za ich posiadanie. Służę zinteresownym informacją o tym aparacie. I oczywiście bardzo polecam!
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Ponad miesiąc z aparatem i kilkaset fotek na liczniku. Wstepną opinnię można wyrazić.
Subiektywną ocenę podzieliłem na WADY i ZALETY z perspektywy kilkuletniego użytkownika zaawansowanego kompaktu OLY C5050
WADY:
-brak dodatkowego wyświetlacza LCD na górze obudowy, czasem do pobieżnej kontroli by się przydał ( chyba zostało mi przyzwyczajenie po porzednim olku)
-mało komunikatywny wyświetlacz w wizjerze, niby wszystko co trzeba pokazuje, do mnie nie zawsze dociera.
-brak automatycznego wyzwolenia lampy z niewoli korpusu.
-brak sensownej i wygodnej muszli ocznej.
-nazbyt rozbudowany system manualnej kontroli WB , a może inaczej.Dobrze ,że taki rozbudowny tylko żeby był mądrzej ułożony.
-ograniczony dostęp do dobrych obiektywów ( są ,ale drogie)
- dośc wysokie szumy przy czułości ponad 400ISO - ale bez popadania w szumofobie i tak je mało kto widzi .Od czego programy odszumiające.
konkurencja jest troszkę lepsza , ale fotki ma mnie dynamiczne.
-dość trudne jak na początek ogniskowanie nie mechnicznym (elektroniczny "ala" potencjometr) pierścieniem na obiektywie. Trochę za duży ma skok . Można się nieźle nakręcić . Trzeba to opanować.
-apart w trybie auto zmierza zazwsze do ustaiwnia jak najwiekszej dziury i zaczynają się pojawiać problemy z głębią ostrośći(trochę za mała) . Należy używać priorytetu przysłony i wszystko OKi
ZALETY:
-spanaila ergonomia , podkreślam WSPANIAŁA!!!
-porządnie wykonana obudowa w dziwnym kształcie. Mi się bardzo podoba innym nie . Myśle, że to druga przyczyna oprócz systemu 4/3 z powodu której ten udany aparat sprzedaje się w śladowych ilościach . Zalety jego przemawiają raczej do wiernych fanów marki. Obudowa w porównaniu do konkurencji to majstersztik dokładności wykonania i użytych materiłów.
-porzadne kitowe szkiełko bijące konkurencje rozdzielczością (45-50 linni/mm) Kity canoana bądź nikona D50 to marne30- 35 linni.
-piękne odwzorownie szczegółów i dynamika obrazu niemal na calutkim kadrze
-śladowe wręcz aberacje i winietownie
-prawie bezbłędny pomiar ekspozycji
-stosunkowo szybki autofokus. Zdecydownie szybszy niż w najlepszym kompakcie i bardziej wiarygodny
-full wypas wszelakich funkcji nawet dla bardzo wymagających fotoamatorów z pełną świadomością co chcą uzyskać.
-programy tematyczne dla "zielonych" są ,ale nazby nie można im ufać
-przymyślany system czyszczenia matrycy którego niema konkurencja . Dla amatora wspaniala sprawa. Odpada dmuchanie gruszką na matryce.
-teraz mogę napisać ,że bardzo dobra jakość fotek. Pierwsze dni to były dni rozczarownia . Silne przyzwyczajenie do fotek ostrorysowanych przez C5050 psuło mi zadowolenie. Ale aparat trzeba trochę rozczaić i opanować. Teraz jestem już zadowolony z jakości zdjęć . Są bardzo soczyste kolorystycznie, szczegółowe i świetnie odwzorowują klimat oświetlenia jaki panował podczas focenia. Ostrość co prawda nie ta co w C5050(mistrz świata w ostrości) ale naprawde po minimalnej obróbce w komputerku efekty rewelacyjne.Fotki nie są płaskie, oddają nastrój ,są szczgółowe i zazwyczaj przyzwoicie doświetlone mimo dość ciemnego kitowego obiektywu.
Takie moje subiektywne wrażenia.
Koniecznie trzeba wgrać najnowszy sofcik -ładuje sie bez problemów. Zastanawiajace ,że nowe aparat nie mają go od razu.Dodaje pare funkcji i subiektywnie aparat "mądrzeje" szczególnie w temacie AUTO WB i doboru ekspozycji.
Kosztował mnie 2500zl i uważam ,że za ta kasę to najlepszy wybór. To cena zaawansowanego kompaktu. I moim skromnym zdaniem to jedyna amatorska lustrzanka w której nie trzeba od razu wymieniać obiektywu.
Zachecam do skorzystania z okazji ,że OLYMPUS wytoczył wojnę cenową konkurencji i promuje swój standard 4/3 . Jak to się skończy nie wiadomo.
Moje zadowolenie z apartu wzrasta z dnia na dzień. Ale ostrzegam pierwsze dni to humor można sobie zepsuć. Jakieś już takie są te OLYMPUSY ,że od razu po wyjęciu z pudełka na piękne zdjecia nie ma co liczyć. Trzeba sie zżyć z aparatem
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt