W przeciwiństwie do wypowiedzi poprzedników jestem bardzo zadowolony z zakupu tego aparatu. FX-9 posiadam już około 6-ciu miesięcy i robione nim fotki zaskakują na każdym kroku. Zdjęcia macro "strzelam" z ręki i sam się dziwię, że tak fantastycznie wychodzą. Jedynie zdjęcia w pomieszczeniach potrzebują dobrego światła i większej wiedzy na temat fotografowania. Nie spodziewajmy się, że mały aparat kompaktowy poradzi sobie idealnie w takich warunkach. Praktycznie ustawiam tylko balans bieli i nie jest tak strasznie. Aparat potrzebuje szybką kartę pamięci, filmy wychodzą naprawdę fajne. Moja 7 letnia córcia bez problemu opanowała robienie zdjęć tym aparatem. Szkoda, że nie można dodać fotek. Teraz ocena, tylko przy zdjęciach postawiłem 5 to ze względu na jakość zdjęć w pomieszczeniu ale naprawdę nie przesadzajmy to jest aparat kompaktowy a nie lustrzanka!!!!!!! Obecnie szukam dla Gabrysi aparatu żeby miała swój osobisty i inne które oglądam wysiadają w przedbiegach. Jednym słowem i tak jej kupię panasonica z seri fx.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
Mam ten aparat ok. miesiąca; został kupiony jako narzędzie służące do dokumentowania różnych imprez służbowych, itp. Pstryknąłem nim ok. 1000 zdjęć, więc podzielę się moimi spostrzeżeniami.
1. Jakość: robi wrażenie; dla mnie jest po prostu piękny, a większość osób podziela to zdanie. Obudowa sprawia wrażenie solidnej i trwałej. Nic nie trzeszczy, wszystko jest idealnie dopasowane, zarówno przyciski, jak i klapka zakrywająca złącza AV OUT oraz DC IN. Jedynie klapka na baterie jest chyba z plastiku, ale również nie budzi moich zastrzeżeń. Wyświetlacz LCD ma aż 2,5" i niesamowitą jasność oraz kolory - obraz jak żyleta. Niestety - wystaje ponad obrys obudowy i po kilkunastu dniach noszenia go w kieszeni złapał parę delikatnych rysek. Oprócz tego, każdy kto weźmie go do ręki, zostawia na LCDku swoje paluchy. Ciągle trzeba go wycierać, co dodatkowo wpływa na rysowanie wyświetlacza. Sugestia dla kupujących: zaopatrzcie się od razu w futerał. ;)
2. Funkcjonalność: tutaj przede wszystkim liczy się rozmiar. Aparat jest niewiele większy od typowego telefonu komórkowego - zmieści się w każdej kieszeni, dzięki czemu można go mieć zawsze przy sobie. To niewątpliwy atut. Do przegrywania zdjęć z aparatu do komputera nie potrzeba żadnego oprogramowania - w systemach Windows 2000 oraz XP (na innych nie testowałem) wystarczy wpiąć kabelek, by zawartość karty pamięci pojawiła się jako dodatkowy napęd dyskietek. To również duża wygoda. Wadą jest nietypowy kabelek do transmisji danych - wtyk jest mniejszy od zwykłego Mini-USB, co może sprawić problemy w przypadku jego zgubienia. Fatalnie rozwiązano system ładowania akumulatora: najpierw należy wyjąć go z aparatu i włożyć do zewn. ładowarki. Nie da się zatem jednocześnie ładować akumulatora i przegrywać zdjęcia do komputera. Co prawda jest złącze DC IN, pozwalające na podłączenie dodatkowego zasilacza, ale znowu ma nietypową końcówkę i należy kupić model dedykowany, a to wiąże się z dodatkowym kosztem. Zdecydowanie lepiej sprawdziłyby się tutaj zwykłe paluszki AAA. Kolejny fajny element to sznureczek do owinięcia wokół nadgarstka: już parę razy doświadczyłem, jak bardzo się przydaje, ratując to maleństwo przed upadkiem na ziemię. Na koniec zostawiłem sobie menu: porównując do kilku innych cyfrowych kompaktów, z jakimi miałem do czynienia, tutaj jest po prostu idealnie. Obsługa banalna, wręcz intuicyjna - mimo ogromu funkcji. Dla niektórych pewnie przydałby się język polski, ale mi specjalnie to nie przeszkadza.
3. Niezawodność: na razie działa i mam nadzieję, że tak już zostanie. Jedyny mankament: po ok. 3 tygodniach użytkowania na wyświetlaczu LCD zapalił się na stałe 1 czerwony piksel - centralnie na środku. Niby bardzo nie przeszkadza, ale trochę psuje wrażenie. :(
4. Nie mam zielonego pojęcia o fotografowaniu, więc wszystko robię na pełnym automacie. Cóż można powiedzieć? Na zewnątrz, przy pełnym słońcu zdjęcia wychodzą prześlicznie. Soczyste kolory, znakomita ostrość - nic dodać, nic ująć. Świetnie działa też stabilizator obrazu, idealnie eliminując drżenie rąk. I tu kończą się zalety. W pomieszczeniach, przy sztucznym świetle, zdjęcia są zaszumione, zwierają jakieś plamy i rozmycia kolorów. Wyczytałem, że na szumy wpływa jakość ISO, więc w tym jednym przypadku wyłączyłem automat i eksperymentowałem na ustawieniach ISO 80, 100, 200 - niestety bez rezultatu. Czasami uda się pstryknąć wyraźne, w miarę ostre zdjęcie; większość budzi jednak poważne zastrzeżenia. Testowałem też program tematyczny SPORT, fotografując obiekty w ruchu. W dużym skrócie: porażka. Obiekty są rozmyte tak, jakby autofocus w ogóle przestawał działać (identycznie było podczas robienia zdjęć seryjnych). W dodatku całość nabiera delikatnego żółtego odcienia. Identyczna sytuacja w programie tematycznym FOOD - pstrykałem zdjęcia pomidorów, sałaty, itp. Wszystko wyszło lekko żółte. :/ Nieco lepiej wypadł tryb MAKRO - wykonałem w nim parę zdjęć różnych sprzętów komputerowych i zarówno ostrość, jak i odwzorowanie kolorów mnie pozytywnie zaskoczyła. Filmów nie udało mi się nakręcić - pewnie z powodu zbyt wolnej karty (SanDisk RS-MMC 256 MB). Dostrzegłem też potrzebę posiadania lepszego zoomu, bo 3-krotny (tyle oferuje ten aparat) to tyle, co i nic. Różnica jest tak mała, że jego użycie niewiele daje. Podsumowując: na wypady plenerowe: idealny aparacik; na imprezy w pomieszczeniach: marność i tylko marność.
5. Koszt: mój egzemplarz kosztował ~1300. Moim zdaniem to zdecydowanie za drogo.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 3; Koszt: 3; Średnia: 3.8 pkt
Zgadzam sie w 100% z moim poprzednikiem. Co prawda mialem aparat Lumixa FX8 i tez go sprzedalem. Totalna porazka w pomieszczeniach ze sztucznym swiatlem. Zdjecia nieostre, z szarymi plamami z tylu obiektu. Teraz mam problem co kupic. Myslalem o Lumixie FX01 ale chyba juz sobie odpuszcze bo Panasonic robi doswiadczenia z aparatami a ludzie marnuja pieniądze.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 4; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 4; Koszt: 4; Średnia: 4.4 pkt
Używam go od 3 miesięcy, wcześniej przez 3 lata miałem Canona S45. Lumixem zrobiłem ok. 600 zdjęć, głównie rodzinnych , zarówno na wyjazdach narciarskich , wycieczkach jak i w pomieszczeniach. Budowa aparatu, funkcje , system OIS należy uznać za perfekcyjne. Robienie zdjęć obiektów w ruchu świetne, sam czas do zrobienia pierwszego zdjęcia bez zarzutu. Jakość zdjęć robionych na zewnątrz znakomita , choć kolor śniegu, w porównaniu do zdjęć robionych przez kolegę Canonem A620, niezupełnie idealna (czyżby kłopoty z balansem bieli i to w trybie tematycznym "snow" ?). Natomiast w moim przekonaniu dyskwalifikuje go jakość zdjęć w pomieszczeniach zamkniętych. Szumy, szumy, szumy. Jeszcze obiekt na który nastawiana jest ostrość nienajgorzej, ale wszystko za nim jest fatalnie zaszumione. Co dziwne, próby z ustawieniem innej czułośći , nawet 100 ISO niewiele pomogły bo zdjęcia były tylko minimalnie mniej zaszumione. Program tematyczny "party" to kiepskie żarty , bo aparat przestawia lampę w tryb "slow synchro" czyli daje długi czas otwarcia przesłony z końcowym błyskiem . W końcu zdecydowałem się aparat sprzedać i po przeczytaniu opinii na dpreview raczej do Panasonica nie wrócę.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 3; Koszt: 5; Średnia: 5 pkt