Aparaty Cyfrowe > Canon PowerShot A620

Canon PowerShot A620
- matryca: 7.4 MP
- zoom optyczny: 4x
- monitor lcd: 2''
- zapis filmów: Tak
- karty pamięci: SD,MMC
Canon PowerShot A620 - Recenzje
2 LATA W CODZIENNYM UŻYCIU - DO 600ZDJĘĆ DZIENNIE.
Jak dla mnie to jeden z najlepszych aparatów kompaktowych, jakie do tej pory zostały wyprodukowane.
Fotografią zajmuję sie od jakiegoś czasu - coraz bardziej profesjonalnie. Teraz używam innego aparatu.
Przy A620 uważajcie na LCD łatwo sie rysuję, ale można dokupić szybkę i problem znika.
Odporny, wszechstronny i idealny dla osób szukających łatwego w obsłudze, pozwalającego sie rozwinąć i wiele nauczyć aparatu.
Manual, Av, Tv, C /program zapamiętujący ulubione ustawienie - dla fotografujących stale to samo/, A - Automat, seria portret, noc itd /ja nie korzystam/.
Obecna cena za aparat /o ile dostępny w sklepach/ nie adekwatna do jego wartości i zalet.
Świetny aparat do nauki. Można się fajnie pobawić jednocześnie robiąc dobre jakościowo zdjęcia.
Jak najbardziej polecam, dla początkujących, zafascynowanych fotografią.
Jakość: 4; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 4.8 pkt
aparacik jest wybitny i bardzo odporny. Mam go od 3 lat. Przejezdzil ze mna po wertepach na rowerze górskim tysiace km. Raz wypadl mi z reki i upadl na asfalt (otworzony). Obudowa lekko odskoczyla i przestal dzialac. Na 10 min. W domu docisnalem obudowe srubokretami i dziala jak nowy. Uchylane LCD to tylko wielka zaleta. Jak koledze to przeszkadza - mozna nakleic folie ochronna lub go calkowicie zamknac (kompletnie nie rozumiem jak mozna tu dac jakis minus). Swietny, jasny obiektyw - fotki rzeczywiście bardzo bardzo wysokiej jakosci jak na kompakt. Troszke brakuje im rozpietosci i dynamiki tonalnej w porownaniu do dobrych lustrzanek. Ogólnie super. Ostatnio nabylem dodatkowo 450D - ale to juz nie na rower ;-).
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.6 pkt
Posiadam ten model od około 2 lat. Użytkuje go amatorsko i kompletnie jako amator. Pstrykam foty w różnych sytuacjach imiejscach. Musze powiedziec że do tej pory nie miałem z nim żadnych problemów.
Na ogromny plus zasługują bardzo ostre zdjęcia. Niektórzy porównują ten model do niektórych lustrzanek i musze się z tym zgodzić. Fotki są bardzo dobrze doświetlone, świetnie radzi sobie z nocnymi zdjęciami.
Na minus (przynajmniej dla mnie) to że posiada uchylany LCD 2.0 cala i to bez szybki zabezpieczającej co powoduje szybkie się jego rysowanie nawet gdy ktoś zwraca na to uwagę.
Aparat świetnie sie nadaje dla amatora jak i bardziej zaawansowanych użytkowników. Jestem w 100% z niego zadowolony.
W przyszłości chciałbym sie przesiąść na Canona SX100 IS
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
A620 służył mi wiernie przez prawie dwa lata. Dzisiaj przesiadłam się na lustrzankę, a Canon przeszedł w ręce młodszego pokolenia, więc uznałam, że pomogę w wyborze niezdecydowanym. :)
A620 był moim pierwszym 'poważnym' aparatem (wcześniej używałam małpki Kodaka) i na nim uczyłam się, jak robić zdjęcia. Używałam go głównie do makro, krajobrazów i portretów i w tej roli spisywał się wręcz wyśmienicie - mały (chociaż z akumulatorkami waży dosyć sporo jak na kompakt), zgrabny, elegancki, rewelacyjny ruchomy ekran - gadżet, od którego naprawdę trudno będzie mi się odzwyczaić... - szybki i pięknie ostrzy - długo by można wymieniać jego zalety... Warto tu jeszcze wspomnieć o programach tematycznych, których jest naprawdę wiele i każdy powinien wybrać coś dla siebie, a podpatrywanie ustawień, na jakich działają, jest dobrą podstawą do rozpoczęcia manualnych nastawów (tak przynajmniej było w moim przypadku :)).
Jego wadami są jednak: prześwietlanie zdjęć (ma straszny kłopot z łapaniem słońca, większość moich wakacyjnych zdjęć ma białe niebo), łatwo rysujący się ekran oraz wymieniana przez wszystkich odstająca klapka - to naprawdę mała rzecz, ale potrafi bardzo zirytować. Brakuje mi też wskaźnika naładowania baterii, bo nie ma chyba bardziej denerwującej rzeczy, niż mrugająca znienacka czerwona kontrolka... Zoom faktycznie działa dosyć głośno, ale mnie osobiście to nie przeszkadzało.
Daję tu czwórkę, głównie ze względu na nieszczęsne przepalanie, które potrafi zniszczyć udane zdjęcie. Mnie 'białe plamy' na niebie doprowadzały do szału...
Jeśli chodzi o wytrzymałość, to przez półtora roku intensywnego używania (fotografowałam nim praktycznie codziennie, nieraz w trudnych warunkach, ok. 15 000 zdjęć do dzisiaj, czasem mało delikatne traktowanie) był bezawaryjny i nic nie mogło go uszkodzić. Jakiś miesiąc temu zaczęło się coś dziać z przyciskami, tzn. zacinają się i za nic nie da się ruszyć... Obecnie mam ten kłopot z pokrętłem zoomu, ciężko chodzi, a gdy nie jest ustawiony na zero, blokują się wszystkie klawisze aparatu. Nie wiem, czy przyczyną tego jest intensywna eksploatacja, w każdym razie zamierzam oddać go do naprawy, bo aparat jest rewelacyjny i szkoda byłoby się z nim rozstawać całkowicie. :)
O cenie nie wypowiadam się, ponieważ gdy kupowałam go, oferowany był za 'pełną kwotę', obecnie, o ile się orientuję, staniał całkowicie. Jednak za to, że to naprawdę dobry aparat w swojej klasie daję mu wysoką ocenę w tej rubryce.
Ocena wyjdzie pewnie bardzo wysoka - i A620 w pełni się to należy. Polecam ten aparat każdemu! I ostrzegam, odzwyczajanie się od wspaniałego ruchomego monitora może być naprawdę trudne... ;)
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 4; Koszt: 6; Średnia: 5.2 pkt
Używam ten aparat półtora roku. Uważam, że za tą cenę był najlepszy i zgadzam się z tym, że jedynym jego godnym następcą może być tylko lustrzanka. Robi bardzo dobre zdjęcia, choć można mieć, jak to zwykle w kompaktach, zastrzeżenia do przeciętnej rozpiętości tonalnej-przepalanie szczegółów. Do wad zaliczę jeszcze jakość wykonania-monitor nie pokryty warstwą ochronną szybko się rysuje (wystarczy przykleić folię taką jak na telefony), obiektyw (słynny problem nieszczelności i tej ****** osłonki, której po takim czasie zdarza się nie do końca otworzyć/zamknąć).
Jednak zalety w postaci trybó ręcznych i jakości zdjęć bijącej nadal większość kompaktów w tym segmencie cenowym są zdecydowanie przeważające. Jak wiadomo nie ma aparatów idealnych. Na pytanie czy warto kupić go używanego-to zależy od jego stanu. Na ogół warto, bo za ~350zł nic lepszego nie ma.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Mam ten aparacik od miesiąca - kupiłem jako używany. Jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolony. Używam go głównie amatorsko. Najlepszą rzeczą w tym aparcie jest tryb makro - doskonały od 1 cm co jest dla mnie najważniejszą zaletą tego produktu. Wcześniej robiłem fotki głównie Olympus SP 320. Canon robi lepsze. Aparacik kupiłem za 400 zł - ma niecałe 1,5 roku.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.4 pkt
Wg. mnie świetny aparat dla zaawansowanego amatora, lub dla kogoś kto chce się pobawić w robienie bardziej ambitniejszych zdjęć.
Jedyne, do czego mogę mieć zastrzeżenie to brak stabilizacji obrazu, głośny zoom, no i ta nieszczęsna klapka.
Mimo tego wszystkiego aparat ma więcej plusów. Gorąco polecam.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Średnia: 5.5 pkt
Używam A620 od blisko 1,5 roku. Jestem zaawansowanym amatorem i początkowo kupowałem go z myślą o zdjęciach reporterskich, mając sprawdzoną lustrzankę analogową jako aparat podstawowy (Minolta 505). Tymczasem maluch prawie całkowicie wyparł lustrzankę. Zalet ma sporo - długi czas pracy na bateriach, ostro rysujący obiektyw i wysoką rozdzielczość. Jest równie szybki jak analog, a rozbudowane tryby manualne pozwalają na dobór optymalnych parametrów ekspozycji. Obrotowy ekran - genialny wynalazek, który przesądził o nabyciu tego modelu. Robienie dobrze skadrowanych zdjęć z poziomu podłogi, czy z wyciągniętej w górę ręki bajecznie prosta. Przeżył również nieprzyjemny upadek bez utraty jakości działania - jedyny śladem jest zarysowanie na korpusie i lekkie zagięcie obudowy. Największym minusem, jak dla mnie, jest "twardość" zdjęć - przepalanie szczegółów w jasnych partiach obrazu to chyba cecha większości aparatów tej klasy. Dlatego na wycieczki taszczę również analoga, który w miejscu bieli cyfraka widzi tysiąc odcieni...
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 4; Koszt: 4; Średnia: 5 pkt
o ile się nie mylę to mój aparat za miesiąc będzie miał roczek.
Bardzo dobrze się spisuje, dobre akumulatorki (oryginalne japońskie ogniwa) to podstawa swobody pracy do tego 2GB i jest dobrze.
Klapka faktycznie do bani ale nauczyłem sie ją zamykać. Metalowa obudowa ładnie wygląda.
Zrobiłem kilka tysiecy zdjęć, dużo w makro i bez lampy.
Jestem bardzo zadowolony teraz jak muszę obsługiwać czasem pewniego Kodaka to coś mnie trafia.
POLECAM
Na pytania moge odpowiedzieć na PW
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.2 pkt
Posiadam go od pół roku i jestem zachwycony. Jakość zdjęć znakomita, ale najlepsza na trybach Tv i Av. W dodatku natrafiłem na działający nieoficjalny bios, który zapisuje zdjęcia w RAWie, oto link:
http://mikey.wordpress.com/2007/01/08/canon-powershot-a620-raw-format-hack/
Niestety jest po angielsku. Od siebie tylko dodam, że najlepiej jest zrobić folder 100CANON z poziomu komputera, bo nie zawsze się to udaje w aparacie, no i nie należy formatować karty pamięci, bo po formacie bios trzeba wgrywać od nowa. Zdjęć w rawie nie otworzymy nigdzie. Trzeba je przerobić takim programikiem do formatu DNG i można je obrabiać w Photoshopie z wtyczką CameraRaw.
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt