Aparaty Cyfrowe > Sony Cyber-shot DSC-R1

Sony Cyber-shot DSC-R1
- matryca: 10.8 MP
- zoom optyczny: 5x
- wyświetlacz: 2''
- rejestracja filmów: Nie
- karty pamięci: MS/P,CF/2,MD
Sony Cyber-shot DSC-R1 - Recenzje
Witam wszystkich! Oceniałem R1 juz jakiś czas temu byłem świeżo po zakupie, teraz dorzucam moje doświadczenia, które zdobyłem z upływem czasu.
Zalety:
- na pewno wytrzymałość, R Jedyneczka spadała mi tyle razy, że już się lekko mocowanie do tulipana wyszczerbiło a mimo to wszystko działa jak należy
- intuicyjność menu i przycisków na obudowie
- zdjęcia są naprawde extra, mają klimat:) Przy dobrym oświetleniu nie trzeba niczego poprawiać na kompie nawet nieciekawa modelka przyciąga wzrok;)
- wbudowana lampa naprawde daje radę i strzela jak opętana, w ogóle nie czuć w niej zmęczenia jedynie oczywista wada, że nie można zmienić jej kąta (ale na potrzeby domowe zewnętrzna jest zbędna)
- zdjęcia spokojnie można robić na czuja tzn. przy małym zoomie wystawiam rękę z aparatem i pstrykam bez zaglądania na lcd. Jestem spokojny, że będzie na takim zdjęciu wszystko co chciałem. Jest to chyba zasługa obiektywu.
- lcd - spokojnie można na weselu zaglądać pod spódniczki;)
- brak lustra tym samym zdjęcia można robić super cicho np. w kościele oraz fajnie wychodzą zdjęcia z zaskoczenia bo nikt nie słyszy strzału
Wady:
- na pewno AF wolno łapie w słabym świetle, ale jak już złąpie to jest wysoko:) Jednakże jesli ktoś planuje robić dużo zdjęc w słabym świetle np. imprezy, wesela, bale - konieczna jest lampa zewnętrzna
- gumka właśnie mi się odkleiła tzn. w zeszły weekend także trzymała się trochę bo aparat zakupiłem w 2006:)
Mam pytanie do wszystkich, a w szczególności do PiotraJ i Wiecha. Mam w planie kupić lampę HVL-F32X tylko słyszałem, że bardzo wolno się ładuje i tu pojawia się moje pytanie - Prawda to???
Wcześniej posiadałem lampę HVL-1000 i polecam ją serdecznie... Szczególnie nadaje się do rzutów o ścianę, kopania po podwórku, zabawy z psem i doprowadzania do szału osób przed jak i za obiektywem:D Ładuje się ok. 20 sekund i więcej. Przy pierwszych kilkunastu pstrykach ładuje się praktycznie niezauważalnie, ale później - terror. Modele dostają skurczów mięśni twarzy od uśmiechów, a ja robię mine do złej gry, żeby odciągnąć uwagę od ładowania się lampy. Niby, że wszystko jest ok, a ze mnie taki żartowniś.... shit!
Dobrze doświetla ale na niedużą odległość, prosta w obsłudze - dla laików i do zdjęć u cioci na imieninach gdy chcemy uniknąć chlastania gości wbudowaną lampą po oczach:) Pozdrawiam i proszę o komentarze dla F32x.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 4; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.4 pkt
Witam
Chciałabym dolączyć do grona fanów Sony-R1 :) Fotografuję tym aparatem od ok 4 lat, poza tym uzywam 2 analogi oraz przewineły się dwa nikonowskie lustra. Er-jedynkę wykorzystuję głównie do zdjęc nocnych, które wychodzą krystalicznie czyste (nie korzystam z iso powyżej 400). Często pytana jestem co to za szkło i gdzie dają taką jakość nocnych zdjęć. Nie nadaje się on natomiast jako aparat reportażowy. Wielkim plusem jest wyświetlacz który można obracać i często przydaje się do robienia zdjęc w taki sposób że nikt się nie spodziewa że sa one robione. Wadą jest natomiast źle rozłożony środek cięzkości, powoduje to czasem lekkie skrzywienie obrazu jesli się dobrze nie skoncentruję. Ogólnie jestem pod wrażeniem i po cichu liczę że Sony wypusli ten model raz jeszcze po jakims lekkim liftingu.. livin' a dream ;)
Jakość: 5; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Witam.R-1 posiadam od 2 tygodni i muszę się dopisać do rzeszy zadowolonych.Do pejzarzy-niezastąpiony-niebo niebieskie trawa zielona po prostu fotki jak z obrazka.No i ta ostrość! Patrzę na fotki z lustrzanek Sony Alfa i zastanawiam się co by mnie musiało zmusić do zamiany R-1 na takie lustro...
Teraz napiszę o wadach bo zalety każdy zna:
-brak zmiany trybu AF pod przyciskiem (trzeba kopać w menu-na szczęście nie za glęboko ale jednak)
-kiepskie wykończenie-odklejające się gumki itp.
-(wada?) brak stabilizacji-czasem by się przydała ale aparat jest z czasów gdy takie rzeczy nie były zbyt popularne..
-niewygodą dla mnie są też pierścienie na obiektywie-wolałbym żeby były umiejscowione odwrotnie-niewygodnie się używa zoom-a gdy na obiektywie założona jest osłona p-słoneczna (tzn. gdy jest założona odwrotnie)
To raczej czepialstwo niż poważne wady...
Prawda jest taka że fotki wychodzą super i nawet totalny laik może robić fajne-jest tryb automatyczny i tematyczne-które działają.
Z zalet ,o których rzadziej się pisze dodałbym że tryb automatycznego balansu bieli jest naprawdę niezły-trafia dobrze tam gdzie inne aparaty dają się oszukać.Inną zaletą jest to że akcesoria typu kabel usb/video są to standardowe kabelki a nie jakieś wynalazki dostępne tylko po zaporowych cenach.I co mi jeszcze przychodzi do głowy to to że jest to jeden z aparatów nadających się do zdjęć nocnych-wychodzą super.Aha i czułość iso 3200 jest też całkiem użyteczna- z łatwo usuwalnym szumem.
Polecam jeśli ktoś chce kupić.Aha i trzeba czasem zobaczyć minę jakiegoś dumnego posiadacza lustrzanki gdy zachodzi w głowę co to za sprzęt trzymacie,szczególnie jak się kadruje na górnym wyświetlaczu.Luster jest mnóstwo a R-1 rzadko kto widział więc nie jest tak że nie da się przyszpanować;-)
Jakość: 4; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.6 pkt
Mam go od kilku lat. W międzyczasie kupiłem i sprzedałem cała masę aparatów, które były po stokrość bardziej zaawansowane w sensie rozbudowy elektroniki.
Ale niestety tylko na zdjęciach z Sony R1 jest klimat, mają głębię i to coś nieokreślonego że z chęcią je sie ogląda dla samej przyjemności ogladania.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 3; Średnia: 5.4 pkt
kupiłem go ponad dwa lata temu i mniej więcej od dwóch lat szukam czegoś co zgodnie z rosnącą krzywą postępu aparatów cyfrowych mogłoby mi go zastąpić i niestety nic nie znajduję , nic w podobnej cenie, a o przybliżonych możliwościach. Aparat jest bezdyskusyjnie najlepszy na rynku dla fotoamatorów czyli dla ludzi dla których fotografia jest pasją. Zawodowcy mogą sobie pozwolić na wydatek powyżej 10 tys i pewnie uzyskają lepszą jakość od R1 ale poniżej tej kwoty nie ma do dziś równie dobrego i niezawodnego sprzętu
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
Sony R1 używam od 4 lat. W tym czasie zrobiłem nim ok. 20 000 zdjęć i nie odczuwam potrzeby zmiany aparatu (no może przydałby się mocniejszy zoom i lepszy AF w trudnych warunkach oświetleniowych).
Ze swojej strony chciałbym dodać informację o doskonale przemyślanym dostępie do wielu użytecznych funkcji bez chodzenia po menu (a jeśli już, to bardzo łatwy dostęp, ale o tym niżej):
1) lampa - przycisk z boku
2) balans bieli - przycisk z boku
3) tryb pomiaru światła - przycisk z tyłu
4) zdjęcia seryjne/bracketing - przycisk z tyłu
5) ISO - przycisk na górze
6) tryb pomiaru ostrości i miejsce pomiaru ostrości - joystick
7) korekcja ekspozycji (+/-2EV) / zmiana przysłony w trybie manualnym - kółko poziome obsługiwane kciukiem
8) zmiana migawki w trybie manualnym - kółko pionowe obsługiwane kciukiem
9) tryb ekranu - wszystkie info/histogram i zebra/żadne - przycisk z tyłu.
W przypadku zmiany wymagającej wejścia do menu (np. korekcja siły błysku lampy) jednym wciśnięciem (klawisz menu) można wejść do ostatnio wykorzystywanego menu i zmienić ustawienia - nie trzeba nabiegać się po menu.
Menu aktywne - jeśli jakaś funkcjonalność nie jest włączona, to przechodząc przez poszczególne ekrany menu nie pojawiają się te związane z wyłączoną funkcjonalnością - np. wyłączenie lampy sprawia, że nie pojawia się menu korekcji siły błysku lampy.
Podsumowując to co znajduje się na obudowie aparatu:
- 11 przycisków
- 2 pokrętła płynne
- 2 pokrętła kilkupozycyjne
- 3 suwaki
- 1 joystick.
A wszystko przemyślane i faktycznie niezbędne !
Szczerze mówiąc zastanawiam się czy kiedykolwiek będę miał jeszcze aparat z taką ergonomią obsługi.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Średnia: 6 pkt
Życzę każdemu tak udanego aparatu. Kupiłem go trzy lata temu jak już był w sklepach na wyczerpaniu i od tamtego czasu przestałem szukać aparatu dla siebie, wcześniej miałem wszelkiej maści wynalazki od analogowych do cyfrowych luster których cena przekraczała 4-krotnie r1 a dziś mogę sobie co najwyżej postawić je w domowym muzeum. To jest sprzęt który dosłownie nie chce się odczepić od rąk i oka, kapitalnie się z nim pracuje zarówno w studiu jak i w plenerach. Polecam go głównie łowcą wszelkich magicznych krajobrazów czy to jesiennych czy zimowych, amatorom zdjęć architektury i wytrawnym portrecistom, ale ze wszech miar jest to idealny aparat do zdjęć nocnych, polecam galerie internetowe gdzie krążą zdjęcia nocnych miast wykonanych R1 - co za szczegółowość ! , a nie polecam go tym którzy bawią się w reportaż chociaż sam osobiście mam bardzo udane zdjęcia z teatrów ulicznych no ale jednak autofocus może czasem niedomagać w szybkich niedoświetlonych ujęciach no i oczywiście nie nadaje się do fotografii ptaków i wszelkiego podglądactwa.
Podsumowując, trzeba mieć kreatywną głowę i trochę już wiedzy żeby zabierać się za taki sprzęt ale to co włożymy w pracę z tym aparatem zwróci się nam z nawiązką w postaci doprawdy niesamowitych zdjęć.
Jeśli ktoś ma sprawdzonego użytkownika który się pozbywa tego cacka, bez zastanowienia brać go !
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 6 pkt
witam! coś niesamowitego! ...i od czasu do czasu zaglądam tu żeby "być na czasie" zerknąć na nowości - a tu niespodzianka! :) SONY R-1 "NUMER 1" Mam ten aparat 2 lata, już nawet nie liczę ile tysięcy fotek zrobionych, ile mnie na wkurza i na zachwyca. Z jednej strony jestem z niego bardzo zadowolona z drugiej mam coraz wiesza ochotę "zmierzyć się" z lustrem, tylko jednak mimo wszystko trochę boję się rozczarowania... R-1 mimo, że trochę waży to jednak wygoda 1 obiektywu jest priorytetowa, niestety zdjęcia nie zawsze wychodzą super ostre - ale zdaję sobie sprawę że w większości przypadków wynika to jednak z braku moich umiejętności niż samego sprzętu...ale w końcu "wprawa czyni Mistrza", za to ujęcia wychodzą "z jakimś takim fajnym "klimatem", trochę szkoda że jednak nie ma szybszej migawki... to chyba wszystkie "wady" wśród zalet. Więc i tak jestem zdecydowanie za "Numerem 1" :)
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 5; Zdjęcia: 6; Koszt: 4; Średnia: 5.4 pkt
Aparat posiadam cztery lata. Widzę, że nadal budzi wiele emocji - wniosek - chyba jest dobry :-)
Ocen było już wiele więc nie będę wymieniał wad i zalet bo musiałbym się powtórzyć jak przedmówcy. Chciałbym poruszyć tutaj inny problem. Dla 80% użytkowników lustrzanek posiadanie "lustra" to zwyczajna moda. Używają trybu automatycznego bo o działaniu tego aparatu nie mają pojęcia. Nie znają podstawowych pojęć, nie wiedzą co to czas, przysłona, poprawna kompozycja. Ale mają lustro bo to modne. Kuriozum z jakim się ostatnio spotkałem to duma posiadacza Sony L700 z kitowym obiektywem ze sprzętu jaki posiada. Kiedy zapytałem go o jasność obiektywu to zrobił oczy w słup. Rozmowy takich osób że lustrzanka x jest lepsza od R1 i odwrotnie są absurdalne. Brak podstawowej wiedzy z dziedziny fotografii próbują zastąpić sprzętem. Potem chwalą się zdjęciami z Turcji, Egiptu,... itd. ale przy ich oglądaniu bolą oczy i łzy płyną z rozpaczy.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
mam i Pentaxa z dobrymi szkłami mam i Sony R1. Jak ktoś nie wie ile kosztuje obiektyw Zeissa z literką *T -to niech zobaczy ,a także jakie mają one parametry przy świetle 2.8 chociażby.Słoiki można podpinać do puszek i focić ale bez szkła nie bardzo da się coś sensownego osiągnąć obok fotek na cioci imieninach.Sony R1 nie jest dla "małpkowiczów" i "komórkowców"wymaga myślenia.Ale jest skuteczny w kreatywnej działalności.Ma wady jak każdy kompakt i puszka ale więcej zalet.A fotki wychodzą z niego jak żyleta i żadne z moich pentaxowych szkieł mu nie dorównuje.Chyba ,że nabyłbym jakiegoś "Limiteda"za kasę 5 razy większą czasami niż R1.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt