Aparaty Cyfrowe > Sony Cyber-shot DSC-T9

Sony Cyber-shot DSC-T9
- matryca: 6 MP
- zoom optyczny: 3x
- monitor lcd: 2.5''
- zapis filmów: Tak
- karty pamięci: MSD,MSPD
Sony Cyber-shot DSC-T9 - Recenzje
Podobnie jak Hary pierwszym moim aparacikiem był Olypus c-4040. To stosunkowo stara konstrukcja (karty tylko do 128MB) i dlatego zdecydowałem się na drugi aparacik tym razem znacznie mniejszych rozmiarów. Wybór padł na T9. Warto zwrócić uwagę na pracę tego aparatu w trudnych warunkach oświetleniowych. Trudno tu spodziewać się cudów jak to w ultracompaktach ale pojawia się inny problem - na zdjęciach pojawiają się rażące plamy nawet kilkanaście na 1 zdjęciu !!!. W instrukcji producent zapewnia że efekt ten to kurz przed obiektywem który rozświetla lampa. To jakaś bzdura. Jaki producent wspominał by o kurzu. Odnoszę wrażenie że to jakaś ściemka i aparacik ma poważny defekt. Tym bardziej że pojawia się to samo zjawisko przy wyłączonej lampie błyskowej i długim czasie ekspozycji. Poza tym aparacik bez zarzutu. Wewnętrzna pamięć 60 MB to rewelacyjna rezerwa bo jakiej pojemności karta by nie była wcześniej czy później ją zapełnisz a tu miła niespodzianka. Solidna konstrukcja, ogromny wyświetlacz ale coś za coś - szarpie mocno baterię. Jeśli potrzebujesz aparacik na wycieczkę i nie będziesz robił zdjęć w trudnych warunkach oświetleniowych (z nimi aparat sobie mimo zapewnień producenta kiepsko radzi) to warto kupić to maleństwo
Jakość: 5; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 3; Zdjęcia: 4; Koszt: 3; Średnia: 4 pkt
Sony T-9 mam od tygodnia. Kupiłam aparat w salonie firmowym SONY. Do tej pory używałam Samsunga 8 mega piksele. Porównując te dwa aparaty na korzyść przemówił śliczny i "do ręki" aparacik. Mam co prawda zastrzeżenie do kolorów gdyż są przesycone. Wyświetlacz jest wspaniały, prezentacja z podkładem muzycznym w dodatku można wczytać własne MP3. Bomba. Ponieważ korzystam z programu Photoimpact można zdjęcia "obrobić" w/g własnych potrzeb jak ostrość, nasycenie barw, balans bieli. Naprawdę warto spróbować. Sony T9 spełnia swoje zadanie jeśli chodzi o amatorskie pstrykanie. Zaawansowanym użytkownikom także polecam gdyż menu jest ładnie rozbudowane. Optyka Zeissa mówi sama za siebie jak również to, że aparat wyprodukowany jest w Japonii a nie Tajwan czy Chiny.
Obiektyw schowany w głąb obudowy i chroniony zasuwką daje pewność dobrego zabezpieczenia. Szybko się uruchamia po włączeniu. Super zaletą jest stabilizacja obrazu w trakcie robienia zdjęć. 6 M pikseli naprawdę wystarcza do wydruku A5. Od pewnego czasu /od pół roku/ próbuję sił w bardziej profesjonalnej fotografii dlatego też łatwiej przychodzi mi operowanie wnętrzem menu. Nie stać mnie na lustrzankę ale ten aparacik naprawdę polecam. Niestety w plener lub na większe ilościowo pstrykanie konieczne jest posiadanie zapasowego akumulatora.T9 kupiłam za 1100 zł. Brak pokrowca - szkoda.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 5; Koszt: 5; Średnia: 5.4 pkt
Qualer CF
2006-05-25 10:33
Sony T9 to naprawde fajny aparacik i super zabawka. Jest maly, zawsze i wszedzie mozna go ze soba zabrac. Nie ma problemu aby trafil do kazdej kieszeni i wcale sie nie odznacza - moze smiechowe, ale ja idac na impreze czy jakis bankiet nie chce byc "wypchany". Aparat robi naprawde dobre fotki, sa ostre, kolorowe, naprawde super, a robie tylko na Auto. Jest do tego szybki i wlacza sie moment. Przegladanie zdjec to bajka, wyswietlacze Sony sa najlepsze na rynku! Aparat oceniam bardzo wysoko, lepiej niz wiele w tej klasie aparatow firmy: Kodak, Fuji czy Nikon. I niestety moze i te firmy zajmuja sie tylko i wylacznie fotografia od wielu lat, a Sony dopiero zaczyna, ale zalaczal bardzo ostro i zdecydowanie dogonil liderow tej dziedziny juz na starcie. Sony stworzyl serie aparatow T, a T9 jest rewelacja dla mnie. Owszem cena jest wysoka, zgoda z poprzednikiem, ze powinna byc w tej cenie stacja dokujaca i pokrowiec, ale jezeli stac juz kogos na aparacik T9 to doplaci jeszcze i za stacje i za pokrowiec - o ile potrzebuje. Pozdrawiam i polecam.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.8 pkt
Witam,
Aparacik, bo na niego trzeba tak wolac, ze wzgledu na jego niewielkie rozmiary, wbrew wielu opiniom, ze firmy elektroniczne typu Sony nie powinny sie zajmowac fotografia, calkowicie sie tutaj myla, jest godny polecenia.
Aparat jest malenki, mozna go doslownie schowac wszedzie, jest niemal wielkosci wizytowki czy karty kredytowej. Wykonany jest naprawde solidnie, nic nie skrzepi, nie skrzeczy, nie pyka :) Wszystkie przyciski na swoim miejscu, ladnie pracuja, ergonomia mila. Wyswietlacz to jest po prostu bajeczka !!!! Czysty, krystaliczny obraz - nic dodac, nic ujac. Robienie czy ogladanie zdjec przynosi same przyjemnosci. Bardzo prosty w obsludze, nie mialem zadnych problemow w operowaniu nim w jezyku angielskim, by po jakims czasie zorjetowac sie, ze ma nawet polski :) Aparacik ma sporo trybow do wybrania, a jezeli ktos kuma wiecej to moze wejsc znacznie glebiej w ustawienia. Powiem tak, ja zaczalem robic zdjecia na zupelnym auto, aby sprawdzic optyke Sonego i teraz, szczerze, po wykonaniu sporej ilosci zdjec - nie wiem czy bedzie mi sie chcialo z niego rezygnowac. Owszem przyznam, ze Sony ma tendencje to nieco koloryzowania zdjec, ale robi to moim zdaniem odpowiednio delikatnie. Na minusik zasluguje zasilanie. Jak lubisz robic zdjecia, wiele zdjec dziennie, to lepiej zaopatrzyc sie od razu w dwa akumulatorki - kosztowne. Ja tego nie zrobilem i teraz zaluje. Szkoda, ze przy tej klasie aparatu i w tej cenie (sporej) nie ma stacj dokujacej, pokrowca - co niektore inne maja - minusssss:(
Ale dodam, ze aparat ma 58 mega wbudowanej pamieci, uwazam to za duzy plus.
Ogolnie Sony T9 robi naprawde dobrej jakosci zdjecia, ostre, barwne. Posiada stabilizacje obrazu - to unikatowe w tak malych aparatach. Jezeli ktos szuka kompakcika, ktory na auto robi za ciebie wiekszosc roboty, to jest to wybor w 10. Naprawde polecam.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.8 pkt
K. Doczkal
2006-03-21 23:36
Aparat posiadam od miesiąca. Wykorzystuję amatorsko i chyba tylko do tego celu jako tako się nadaje. Porównywałem ostatnio ten aparat z ponad trzykrotnie tańszą Prakticą DCZ 5.4 i przeżyłem szok. O dziwo Praktica pod wieloma względami bije go na głowę! Przede wszystkim T9 ma nie dopracowany układ balansu bieli i na dodatek brak jej ręcznego ustawiania tego balansu. W efekcie zdjęcia w swietle żarowym wychodzą silnie zażółcone. Oczywiście jest tryb światła żarowego, ale że nie do końca dobrze działa widać, gdy porówna się zdjęcie z rzeczywistością. Zdjęcia na śniegu w cieniach niebieskie w jasnych partiach lekko różowawe, podczas gdy w rzeczywistości jasne partie są raczej lekko żółte (światło słoneczne). Wydawało mi się, że tak być musi, gdyż mam również Minoltę A1 i jest podobnie: nawet gdy ustawiłem w niej ręcznie balans bieli na śnieg,- szary mur w cieniu wyszedł z lekkim buraczkowym zafarbem. Dopiero zadjęcia wykonane Prakticą pokazują, że po prostu japońskie konstrukcje są niedopracowane. Na tym tle mogę stwierdzić że w Praktice właściwie wystarczy tryb: "auto", a w T9 nawet przy balansie bieli ustawionym na chmurne niebo obraz potrafi wyjść zaniebieszczony. Wracając do T9: układ stabilizacji obrazu działa bez zarzutu. Aparat jest mały i zgrabny. Ma bardzo dobrej jakości wyświetlacz LCD. To jego niewątpliwe zalety. Co z tego, skoro zdjęcia robi zaledwie średniej jakości. Pliki filmowe to jedynie MPEG1 i niech się nazywają: MPEG VX. Jak jest w istocie można sprawdzić choćby programem: "AVICodec". W najlepszej rozdzielczości karta 2GB wystarcza na ok. 25 minut filmu. W niższej na ok. 1,5 godz., ale jakość jest niezadawalająca (16 klatek, czyli obraz zmieniany skokowo i widoczne efekty silnej kompresji). Fakt, że w instrukcji Praktiki jest napisane, że robi filmiki w formacie MPEG4, podczas, gdy jest to marnej jakości MJPEG. Zdjęcia T9 mają w stosunku do rzeczywistości odcień powiedziałbym: ciepło buraczany, tj. są zbyt kolorowe, nieco zbyt miękkie z dominacją "buraka" w cieniach. Szczegóły w cieniach w porównaniu z Prakticą po prostu giną! Prawdopodobnie chodzi o to, że maksymalna czułość oka przypada na zakres koloru zielonego, a tego odcienia T9 w cieniach brakuje, a Praktica ma go w lekkim nadmiarze. Ogólnie rzecz biorąc: gdybym miał tę wiedzę, którą mam dzisiaj, nie "napinał bym się" na Sony T9, lecz kupiłbym Prakticę. Zresztą zamierzam kupić Prakticę na czas letnich wyjazdów. W końcu lepiej np. utopić na spływie 500zł niż 2000zł i na dodatek robić lepszej jakości zdjęcia o ile nie wydarzy się np. wywrotka. W ogóle odnoszę wrażenie, że testy w pismach fachowych to raczej artykuły sponsorowane niż testy i w przyszłości zamierzam je ignorować. Moje doświadczenia jednoznacznie o tym świadczą i nie dotyczy to jedynie aparatu fotograficznego (np. kupiłem ostatnio wychwalaną pod niebiosa nagrywarkę LG RH7900MH - zupełne nieporozumienie techniczne i tandeta! Mógłbym długo pisać jak się nabrałem). Kto nie wierzy, rozczaruje się, jak ja się rozczarowałem chyba, że nie będzie porównywał zakupionego sprzętu z innymi wyrobami.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Zdjęcia: 2; Koszt: 2; Średnia: 3.75 pkt
Witam,
T-9 mam od 2 tygodni, nad wyborem aparatu zastanawiałem się długo, przeczytałem dziesiątki opinii, testów w fachowej literaturze, itp. Aparat miał być kompaktowt, nowoczesny, solidni, i oczywiście powinien robić super zdięcia - T9 w 100% spełnia moje oczekiwania.
Oczywiście fotografuję amatorsko, posiadam również Olympusa 4040 (zbyt wielkie rozmiary) Cena 1640pln + karta MS 1GB 400pln - no cóż drogo... Jest to nowość, wiele bajerów, poprawa stabilizacji obrazu w stosunku do poprzedników z seri "T"
Jakość: 6; Funkcjonalność: 6; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 5.8 pkt