Witam wszystkich!
Od kilku miesiecy poznaje swiat fotografii przy zastosowaniu lustrzanki cyfrowej Samsung GX-1S. Jest to obecnie najtansza lustrzanka na polskim rynku.
Zastanawiałem się przed zakupem pomiędzy Nikonem D50, Canonem D350 a GX-1S. Zadecydowały o wyborze Samsunga następujące cechy:
Cena - najnizsza w tym segmencie rynku;
1. Ogromny wizjer dzieki "pentapryzmatowi" - najważniejsza rzecz w lustrzankach, bo nie masz podgladu sceny w LCD jak w kompaktowym aparacie cyfrowym. W takim Nikon D50/ Canon D350 czy innych, jest to tylko "światełko w tunelu" w porównaniu do przestrzeni widocznej w GX-1S. A jezeli mamy już duzy profesjonalny wizjer jak w lustrzankach za ponad xxxxx zl ..hmm...;-)
2. Zdecydowanie lepsza możliwość pracy z manualnymi historycznymi obiektywami, które można kupić za relatywne "grosze" w stosunku do cen nowych obiektywow z wyzszej polki. Dzieki czytelnemu duzemu wizjerowi moge lepiej ostrzyc recznie - szczególnie stare obiektywy pracuja z GX-1S rewelacyjnie dodajac cos niesamowitego do klimatu wykonywanych zdjec - te zdjecia sa inne i w pozytywnym sensie maja swoj "feeling".
3. Wymieniłem już taniość historycznych rewelacyjnych obiektywów - a zakup lustrzanki to przeciez kupowanie aparatu z funkcja wymiennych obiektywow, ktora to funkcja buduje posiadany system. Zakup innej marki to kosmiczne koszty w uzupełnianiu szkieł. Jeśli powiesz, że nie kupisz innego obiektywu - to kupuj np. Samsunga 815Pro czy Sony R1. Ale jak kupisz GX-1S - to masz potencjał, który zależeć będzie od tego, jakie szkła do niego dokupisz, do wnetrz, architektury, portretu, przyrody itd.... GX-1S to lustrzanka dla fotograficznego "harleyowca" - dla ktorego wyscig zbrojen w najwyzsze parametry ma drugorzedne znaczenie, dla kogos, kto do tematow podchodzi spokojnie i zawsze ma czas, a kto chce i moze pobawic sie technikaliami z historii - i nie sa to koniecznie szkla na gwint M42 - chociaz majac pentapryzmat recznie ostrzy sie latwiej niz w innych systemach lustrzanek. Az chcialoby sie miec to w podgladzie na LCD-ku :lol:
4. Zasilanie - mam teraz 4 akumulatorki typu AA GP 2300 - i karte SD 2GB firmy Transcend 150x. Robiłem zdjęcia na plaży - prawie 700 zdjęć i zasilanie dalej działalo. W razie gdyby padło - w najbliższym kiosku dokupiłbym zwykle paluszki AA i dalej robię fotki - a gdyby to był taki Nikon czy Canon czy inny aparat - koniec sesji ;-) .
5. Aparat w moich duzych dloniach lezy bardziej wygodnie niz taki Canon D350, jest bardziej profesjonalny w sensie jakosci wykonczenia - Canon wydaje sie przy GX-1S plastikowa zabawka - ktos powiedzial , ze to efekt recyklingu plastikowych czajnikow;-). I od Canona bolaly mnie rece - to aparat dla malych dloni. GX-1S ma metalowy szkielet - to procentuje przy zabawie z historycznimi, metalowymi i bardzo ciezkimi szklami - korpus nie do polamania.
6. W stosunku do Canona D350 GX-1S ma lepszy obiektyw kitowy, ale Xenon jest gorszy od kitowego 18-70 od Nikona D70, ale jakosciowo porownywalny z kitem 18-50 z Nikona D50. Nikon to zauwazyl, i juz sprzedaje D50 z obiektywem kitowym od D70;-)
7. Pierwsza wersja polskiej instrukcji (tylko jako pdf) byla beznadziejna. Napisalem w tej sprawie do serwisu i.... blyskawicznie otrzymalem via e-mail nowa wersje w pdf-ie, pozbawiona bledow. Punkt dla Samsunga!. Wczesniej szukalem polskiej wersji instrukcji do Nikona D50 - okazuje sie, ze tak jak do innych aparatow pozyskanie instrukcje celem zapoznania sie np. z aparatem jest nieproblemowe, to Nikon Polska w tej kwestii odbiega od Europy i blokuje dostep do swoich instrukcji, a jej rozpowszechnianie jest scigane przez Nikon Polska z cala surowoscia prawa jako naruszenie prawa autorsiego (dziwny w sumie marketing i promowanie marki). "Wyzsza cena aparatu w Polsce niz np. w Niemczech tylko dlatego, ze mamy polska instrukcje do aparatu" - byla to "kropka nad i", i po uzyskaniu jeszcze informacji i sledzeniu dyskusji o dlugiej obsludze serwisowej w Polsce aparatow Nikona na polskiej grupie dyskusyjnej aparatow Nikona - zrezygnowalem z pomyslu z zakupu Nikona D50 czy D70.
8. Dolaczone oprogramowanie do aparatu nie sprawia problemow, znajomy od Canona D350 mowi ze jest calkiem calkiem ;-) czyli chyba jest lepiej niz on ma. RAW z Samsunga rozni sie rozszerzeniem od plikow generowanych przez Pentax'a DS2. Brakuje mi wygodnej i szybkiej przegladarki plikow RAW Samsunga - firmowa nie jest najszybsza. Nikon do D50/D70 ma natomiast glupi pomysl, ze podobny soft daje w wersji czasowej trial, co skutkuje koniecznoscia dodatkowych wydatkow lub piraceniem. Minus dla Nikonow!
Wady:
Aparat oczywiscie ma swoje wady o ktorych wiedza wszyscy dotychczasowi zadowoleni posiadacze Pentaxow DS/DS2 no i Samsungow GX-1S/L.
1. Ukryte wazne funkcje nastawcze w menu aparatu zamiast na przyciskach obudowy - ale mozna sie do tego przyzwyczaic. To nie jest aparat dla tych, co sie spiesza ;-) Mozna miec nadzieje tylko, ze moze Samsung poprawi menu, wypuszczajac nowy firmware, ktory zmieni przeznaczenie przyciskow funkcyjnych na bardziej ergonomiczne i przydatniejsze w pracy - ale znajac zycie, zlekcewazy nas uzytkownikow, bo to niestety duza firma i zajmie sie pewnie nastepnymi nowoczenymi modelami np. GX-10S.
2. Obiektyw kitowy szybko uzupelnilem manualnymi historycznymi obiektywami od starych systemow Pentax'a. Mimo rezygnacji z automatyki, foty wychodza czesto lepiej na starych szklach, niz na obiektywie kitowym (decyduje rozdzielczosc optyczna szkiel) - ale to swiadczy o klasie historycznej produkcji. Kit teraz kosztuje grosze, a taki historyczny obiektyw kosztowal kiedys majatek - wiec i jakosc wykonania takiego historycznego szkla byla na odpowiednim poziomie. Zakup nowoczesnych szkiel wyzszej klasy tez nie jest latwa - rynek wtorny nowoczenych obiektywow praktycznie nie istnieje. Chcac kupic cos lepszej klasy, np. takiego Tamrona 28-75/2.8 trzeba miec odlozone ponad 1200 zl, Pentax'a 17-45/4.0 1700 zl. Wiec przejscie na klase wyzej w sensie obiektywow jest kosztowniejsze niz w innych markach, a i wybor nie jest tak szeroki i dostepnosc gorsza, jaka maja uzytkownicy Canona czy Nikona. Ale posiadacz Samsunga GX-1S czy Pentaxa musi przyzwyczaic sie do mysli, ze to system niszowy i oldskoolowy;-).
3. Nabywca tez bedzie musial zdrowo poszukac w necie gdy bedzie chcial zakupic dodatkowa lampe blyskowa do tego aparatu - a to trzeba miec - ale z uwagi na to ze jest to wierna kopia Pentax'a istDS2, nie bedzie to az tak trudne, bo znalezienie dedykowanej lampy Samsunga w Polsce nie jest takie proste na dzien dzisiejszy, a cena jest lekko przeziebiona za sprzet takiej klasy ;-) . Tutaj Canoniarze czy Nikoniarze maja zdecydowanie wiekszy wybor wsrod lamp dedykowanych do swoich aparatow. GX-1S ma te zalete, ze dzialaja tu tyrystorowe lampy pracujace w standardzie TTL (z napieciem na stopce <5V) - a taka juz mozna kupic od 250 zl. Posiadacze konkurencyjnych lustrzanek czy modelu GX-1L nie maja juz tak fajnie - ich lampy to powazna inwestycja. Ale taka sama, gdybym chcial skorzystac z nowoczesniejszego systemu sterowania lampa w standardzie p-TTL. Ale ja mam wybor pomiedzy TTL a p-TTL - oni nie.
4. Brak polskiego menu w aparacie - i Samsung to zupelnie zlekcewazyl, mimo zapowiedzi, ze takie bedzie. Minusem jest w tym przypadku to, ze w aparacie jest wiele roznych jezykow, ale nie ma polskiego - a gdy wybierze sie jezyk angielski, producent Pentax'a DS2 ktorego klonem jest GX-1S, wybral zgnily kompromis pomiedzy wielkoscia wyswietlanej czcionki jako wiekszej - a zastosowaniem okrutnych skrotow w angielskich slowach. Tak wiec, niektore opcje w menu aparatu wygladaja dziwacznie historycznie, i szkoda w sumie ze Samsung nie opracowal wlasnego menu pozbawionego tych wad. Majac dostep do firmware aparatu, polonizacja go przez Samsung'a poprzez zastapienie mniej przydatnego jezyka w tym rejonie swiata bylaby przeciez drobnostka. Mozna miec tylko nadzieje, ze te uwagi dotra do Samsunga, i ktos poswieci na nie chwilke, by calkiem dobry aparat zrobic lepszym niz jest, i nie zlekcewazy swoich uzytkownikow :-? .
5. Czego mi w Samsungu GX-1S brakuje? Ano, tego co ma juz GX-10S, czyli stabilizacji w korpusie, troche wiekszej matrycy. Moze teraz kupowalbym Pentax'a K100D, ktory jest kolejnym etapem ewolucji tej konstrukcji i ma stabilizacje w korpusie - ale ... w koncu na wysniony aparat trzeba by czekac cale zycie :mrgreen: Pojawienie sie Pentax'a KstoDy i KaDyszki wraz z kolejnymi klonowanymi produktami Samsunga spowoduje prawdopodobnie rozwiniecie rynku szkiel - wiec ich zakup powinien kiedys okazac sie latwiejszy. Konkurencyjnosc powinna spowodowac wlasciwy spadek cen szkiel z wyzszej polki - wiec... perspektywy nie sa takie zle.
Zakup lustrzanki cyfrowej dla mnie, jako osoby ktora o fotografowaniu miala blade pojecie okazal sie wejsciem w swiat cyfrowego labolatorium. Pierwszy szok, ze na LCD nie mozna kadrowac :lol:
Zakup zmusil do zakopania sie w ksiazkach, internecie, oraz w historii fotografiki. Czasami staje przed problemem jak przed wielka gora - ktora sam sobie usypalem na wlasne zyczenie :mrgreen: Ostatnio na przyklad zakupilem pierscien do makro. No i nowa zabawa sie zaczela... To nie jest wszystko takie proste, i jesli ktos mysli, ze jak kupi lustrzanke cyfrowa to bedzie robil sto razy ladniejsze zdjecia niz klepakiem - to sie myli. Czasami trzeba zaciskac zeby i kuc wiedze czesto historyczna, by cokolwiek fajnego wyszlo. Ot, takie nowe hobby :mrgreen: Z czasem taka lustrzanka staje sie swietnym narzedziem - nie tylko zabawa amatorskim, ale juz polprofesjonalnym sprzetem.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt