Aparaty Cyfrowe > Samsung GX-1S

Aparat cyfrowy Samsung GX-1S

Samsung GX-1S

  • matryca: 6.3 MP
  • monitor lcd: 2.5''
  • zapis filmów: Nie
  • karty pamięci: SD

Samsung GX-1S - Recenzje

|< < cofnij
dalej > >|
1
generał
2008-01-05 23:17
Aparat kupiłem nowy jakieś pól roku temu. Po miesiącu użytkowania na wyświetlaczu pojawiły się plamki więc oddałem do naprawy gwarancyjnej. Czekałem 30 dni (!!!)
na naprawę a gdy już wymienili mi LCD i go odebrałem to znowu po 2 tygodniach coś się stało z zsilaniem i przy pełnych akumulatorach cały czas miałem "słaba bateria". Znowu podirytowany oddałem do serwisu. teraz czekałem krócej bo tydzień ale oddali mi go nienaprawionego bo serwisanci powiedzieli, że został zalany wodą (totalna bzdura!!!) i odmawiją naprawy a na dodatek jeszcze kazali zapłacić za ekspertyze 40 zł!!! Poniżej krytyki... Dlatego wracam do Canonów bo te mnie jeszcze 15 lat nie zawiodły. Ale na koniec napiszę, że ogolnie ten aparat przez okres który działał to robił śliczne fotki i w ogóle był w porządku no ale suma sumarum sprzedałem go uszkodzonego na Allegro za parę złoty dlatego jestem zły na Samsunga.
Jakość: 1; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 1; Zdjęcia: 6; Koszt: 5; Średnia: 3.6 pkt
TokRa
2006-11-24 23:41
Witam wszystkich!

Od kilku miesiecy poznaje swiat fotografii przy zastosowaniu lustrzanki cyfrowej Samsung GX-1S. Jest to obecnie najtansza lustrzanka na polskim rynku.
Zastanawiałem się przed zakupem pomiędzy Nikonem D50, Canonem D350 a GX-1S. Zadecydowały o wyborze Samsunga następujące cechy:

Cena - najnizsza w tym segmencie rynku;

1. Ogromny wizjer dzieki "pentapryzmatowi" - najważniejsza rzecz w lustrzankach, bo nie masz podgladu sceny w LCD jak w kompaktowym aparacie cyfrowym. W takim Nikon D50/ Canon D350 czy innych, jest to tylko "światełko w tunelu" w porównaniu do przestrzeni widocznej w GX-1S. A jezeli mamy już duzy profesjonalny wizjer jak w lustrzankach za ponad xxxxx zl ..hmm...;-)

2. Zdecydowanie lepsza możliwość pracy z manualnymi historycznymi obiektywami, które można kupić za relatywne "grosze" w stosunku do cen nowych obiektywow z wyzszej polki. Dzieki czytelnemu duzemu wizjerowi moge lepiej ostrzyc recznie - szczególnie stare obiektywy pracuja z GX-1S rewelacyjnie dodajac cos niesamowitego do klimatu wykonywanych zdjec - te zdjecia sa inne i w pozytywnym sensie maja swoj "feeling".

3. Wymieniłem już taniość historycznych rewelacyjnych obiektywów - a zakup lustrzanki to przeciez kupowanie aparatu z funkcja wymiennych obiektywow, ktora to funkcja buduje posiadany system. Zakup innej marki to kosmiczne koszty w uzupełnianiu szkieł. Jeśli powiesz, że nie kupisz innego obiektywu - to kupuj np. Samsunga 815Pro czy Sony R1. Ale jak kupisz GX-1S - to masz potencjał, który zależeć będzie od tego, jakie szkła do niego dokupisz, do wnetrz, architektury, portretu, przyrody itd.... GX-1S to lustrzanka dla fotograficznego "harleyowca" - dla ktorego wyscig zbrojen w najwyzsze parametry ma drugorzedne znaczenie, dla kogos, kto do tematow podchodzi spokojnie i zawsze ma czas, a kto chce i moze pobawic sie technikaliami z historii - i nie sa to koniecznie szkla na gwint M42 - chociaz majac pentapryzmat recznie ostrzy sie latwiej niz w innych systemach lustrzanek. Az chcialoby sie miec to w podgladzie na LCD-ku :lol:

4. Zasilanie - mam teraz 4 akumulatorki typu AA GP 2300 - i karte SD 2GB firmy Transcend 150x. Robiłem zdjęcia na plaży - prawie 700 zdjęć i zasilanie dalej działalo. W razie gdyby padło - w najbliższym kiosku dokupiłbym zwykle paluszki AA i dalej robię fotki - a gdyby to był taki Nikon czy Canon czy inny aparat - koniec sesji ;-) .

5. Aparat w moich duzych dloniach lezy bardziej wygodnie niz taki Canon D350, jest bardziej profesjonalny w sensie jakosci wykonczenia - Canon wydaje sie przy GX-1S plastikowa zabawka - ktos powiedzial , ze to efekt recyklingu plastikowych czajnikow;-). I od Canona bolaly mnie rece - to aparat dla malych dloni. GX-1S ma metalowy szkielet - to procentuje przy zabawie z historycznimi, metalowymi i bardzo ciezkimi szklami - korpus nie do polamania.

6. W stosunku do Canona D350 GX-1S ma lepszy obiektyw kitowy, ale Xenon jest gorszy od kitowego 18-70 od Nikona D70, ale jakosciowo porownywalny z kitem 18-50 z Nikona D50. Nikon to zauwazyl, i juz sprzedaje D50 z obiektywem kitowym od D70;-)

7. Pierwsza wersja polskiej instrukcji (tylko jako pdf) byla beznadziejna. Napisalem w tej sprawie do serwisu i.... blyskawicznie otrzymalem via e-mail nowa wersje w pdf-ie, pozbawiona bledow. Punkt dla Samsunga!. Wczesniej szukalem polskiej wersji instrukcji do Nikona D50 - okazuje sie, ze tak jak do innych aparatow pozyskanie instrukcje celem zapoznania sie np. z aparatem jest nieproblemowe, to Nikon Polska w tej kwestii odbiega od Europy i blokuje dostep do swoich instrukcji, a jej rozpowszechnianie jest scigane przez Nikon Polska z cala surowoscia prawa jako naruszenie prawa autorsiego (dziwny w sumie marketing i promowanie marki). "Wyzsza cena aparatu w Polsce niz np. w Niemczech tylko dlatego, ze mamy polska instrukcje do aparatu" - byla to "kropka nad i", i po uzyskaniu jeszcze informacji i sledzeniu dyskusji o dlugiej obsludze serwisowej w Polsce aparatow Nikona na polskiej grupie dyskusyjnej aparatow Nikona - zrezygnowalem z pomyslu z zakupu Nikona D50 czy D70.

8. Dolaczone oprogramowanie do aparatu nie sprawia problemow, znajomy od Canona D350 mowi ze jest calkiem calkiem ;-) czyli chyba jest lepiej niz on ma. RAW z Samsunga rozni sie rozszerzeniem od plikow generowanych przez Pentax'a DS2. Brakuje mi wygodnej i szybkiej przegladarki plikow RAW Samsunga - firmowa nie jest najszybsza. Nikon do D50/D70 ma natomiast glupi pomysl, ze podobny soft daje w wersji czasowej trial, co skutkuje koniecznoscia dodatkowych wydatkow lub piraceniem. Minus dla Nikonow!

Wady:
Aparat oczywiscie ma swoje wady o ktorych wiedza wszyscy dotychczasowi zadowoleni posiadacze Pentaxow DS/DS2 no i Samsungow GX-1S/L.
1. Ukryte wazne funkcje nastawcze w menu aparatu zamiast na przyciskach obudowy - ale mozna sie do tego przyzwyczaic. To nie jest aparat dla tych, co sie spiesza ;-) Mozna miec nadzieje tylko, ze moze Samsung poprawi menu, wypuszczajac nowy firmware, ktory zmieni przeznaczenie przyciskow funkcyjnych na bardziej ergonomiczne i przydatniejsze w pracy - ale znajac zycie, zlekcewazy nas uzytkownikow, bo to niestety duza firma i zajmie sie pewnie nastepnymi nowoczenymi modelami np. GX-10S.

2. Obiektyw kitowy szybko uzupelnilem manualnymi historycznymi obiektywami od starych systemow Pentax'a. Mimo rezygnacji z automatyki, foty wychodza czesto lepiej na starych szklach, niz na obiektywie kitowym (decyduje rozdzielczosc optyczna szkiel) - ale to swiadczy o klasie historycznej produkcji. Kit teraz kosztuje grosze, a taki historyczny obiektyw kosztowal kiedys majatek - wiec i jakosc wykonania takiego historycznego szkla byla na odpowiednim poziomie. Zakup nowoczesnych szkiel wyzszej klasy tez nie jest latwa - rynek wtorny nowoczenych obiektywow praktycznie nie istnieje. Chcac kupic cos lepszej klasy, np. takiego Tamrona 28-75/2.8 trzeba miec odlozone ponad 1200 zl, Pentax'a 17-45/4.0 1700 zl. Wiec przejscie na klase wyzej w sensie obiektywow jest kosztowniejsze niz w innych markach, a i wybor nie jest tak szeroki i dostepnosc gorsza, jaka maja uzytkownicy Canona czy Nikona. Ale posiadacz Samsunga GX-1S czy Pentaxa musi przyzwyczaic sie do mysli, ze to system niszowy i oldskoolowy;-).

3. Nabywca tez bedzie musial zdrowo poszukac w necie gdy bedzie chcial zakupic dodatkowa lampe blyskowa do tego aparatu - a to trzeba miec - ale z uwagi na to ze jest to wierna kopia Pentax'a istDS2, nie bedzie to az tak trudne, bo znalezienie dedykowanej lampy Samsunga w Polsce nie jest takie proste na dzien dzisiejszy, a cena jest lekko przeziebiona za sprzet takiej klasy ;-) . Tutaj Canoniarze czy Nikoniarze maja zdecydowanie wiekszy wybor wsrod lamp dedykowanych do swoich aparatow. GX-1S ma te zalete, ze dzialaja tu tyrystorowe lampy pracujace w standardzie TTL (z napieciem na stopce <5V) - a taka juz mozna kupic od 250 zl. Posiadacze konkurencyjnych lustrzanek czy modelu GX-1L nie maja juz tak fajnie - ich lampy to powazna inwestycja. Ale taka sama, gdybym chcial skorzystac z nowoczesniejszego systemu sterowania lampa w standardzie p-TTL. Ale ja mam wybor pomiedzy TTL a p-TTL - oni nie.

4. Brak polskiego menu w aparacie - i Samsung to zupelnie zlekcewazyl, mimo zapowiedzi, ze takie bedzie. Minusem jest w tym przypadku to, ze w aparacie jest wiele roznych jezykow, ale nie ma polskiego - a gdy wybierze sie jezyk angielski, producent Pentax'a DS2 ktorego klonem jest GX-1S, wybral zgnily kompromis pomiedzy wielkoscia wyswietlanej czcionki jako wiekszej - a zastosowaniem okrutnych skrotow w angielskich slowach. Tak wiec, niektore opcje w menu aparatu wygladaja dziwacznie historycznie, i szkoda w sumie ze Samsung nie opracowal wlasnego menu pozbawionego tych wad. Majac dostep do firmware aparatu, polonizacja go przez Samsung'a poprzez zastapienie mniej przydatnego jezyka w tym rejonie swiata bylaby przeciez drobnostka. Mozna miec tylko nadzieje, ze te uwagi dotra do Samsunga, i ktos poswieci na nie chwilke, by calkiem dobry aparat zrobic lepszym niz jest, i nie zlekcewazy swoich uzytkownikow :-? .

5. Czego mi w Samsungu GX-1S brakuje? Ano, tego co ma juz GX-10S, czyli stabilizacji w korpusie, troche wiekszej matrycy. Moze teraz kupowalbym Pentax'a K100D, ktory jest kolejnym etapem ewolucji tej konstrukcji i ma stabilizacje w korpusie - ale ... w koncu na wysniony aparat trzeba by czekac cale zycie :mrgreen: Pojawienie sie Pentax'a KstoDy i KaDyszki wraz z kolejnymi klonowanymi produktami Samsunga spowoduje prawdopodobnie rozwiniecie rynku szkiel - wiec ich zakup powinien kiedys okazac sie latwiejszy. Konkurencyjnosc powinna spowodowac wlasciwy spadek cen szkiel z wyzszej polki - wiec... perspektywy nie sa takie zle.

Zakup lustrzanki cyfrowej dla mnie, jako osoby ktora o fotografowaniu miala blade pojecie okazal sie wejsciem w swiat cyfrowego labolatorium. Pierwszy szok, ze na LCD nie mozna kadrowac :lol:
Zakup zmusil do zakopania sie w ksiazkach, internecie, oraz w historii fotografiki. Czasami staje przed problemem jak przed wielka gora - ktora sam sobie usypalem na wlasne zyczenie :mrgreen: Ostatnio na przyklad zakupilem pierscien do makro. No i nowa zabawa sie zaczela... To nie jest wszystko takie proste, i jesli ktos mysli, ze jak kupi lustrzanke cyfrowa to bedzie robil sto razy ladniejsze zdjecia niz klepakiem - to sie myli. Czasami trzeba zaciskac zeby i kuc wiedze czesto historyczna, by cokolwiek fajnego wyszlo. Ot, takie nowe hobby :mrgreen: Z czasem taka lustrzanka staje sie swietnym narzedziem - nie tylko zabawa amatorskim, ale juz polprofesjonalnym sprzetem.
Jakość: 6; Funkcjonalność: 5; Niezawodność: 6; Zdjęcia: 6; Koszt: 6; Średnia: 5.8 pkt
|< < cofnij
dalej > >|
1
 
www.recenzje.net.pl
 
Who's Populating The Web?statystyki www stat.pl
WWW.RECENZJE.NET.PL
2002 - 2008
Aparaty Cyfrowe - Recenzje