Fujifilm FinePix S9600

Fujifilm FinePix S9600

  • CCD
  • 1/1.6"
  • 9 Mpx
  • 28-300 mm
  • f/2.8-11 (W)
  • 10.7x

Fujifilm FinePix S9600 - Recenzje

Recenzje (37)

Rysiek

SZROT!!! moze 12 lat temu bylo to coś, dziś tragedia, szum bardzo duzy, kiepska ostrosc obiektywu i male iso!!! Mam 2 inne aparaty nowszej generacji i nie ma co porownywac nawet a troche sie znam. Ciut gorsze warunki i tragedia!!! Jezeli osoba ubrana jest w kontrastowe mocno ciuchy to jeszcze jakos wyjdzie a jak nie to porazka. Problemy duze z kontrastem, szumy niedopuszczalne dzis na przecietnym mocno sprzecie. Robie zdjecia na manualu oczywiscie .....Odradzam stanowczo. Jak ktoś sie nie zna to do nauki sie nadaje ale tez nie do konca

Ocena: negatywna

chem_pell

aparat s 9600 polecam wszystkim z mniejszą gotówką,porównywalny do lustrzanek, tylko trochę mniejsza matryca,na ręcznych nastawach fenomenalny,ktoś kto używał lustrzanek powinien się orientować w niuansach techniki foto,piszą głupoty na przykład o głębi ostrości, a przecież zależy ona również od wielkości przysłony,plus w uniwersalna nim stopa uniwersalna do lampy,jak macie możliwość kupić go za małą cenę to się nie zastanawiajcie

Ocena: pozytywna

jarema34

Aparat bardzo dobry posiadam go od 2008r zrobiłem nim masę zdjęć, sprawdził się również jako aparat główny na uroczystościach weselnych.
Jakość zdjęć jest rewelacyjna w trybach (M,P,A,S).
Jeżeli ktoś narzeka na jakość tego aparatu to powinien się dokształcić w zakresie trybów innych niż auto.
Jak najbardziej POLECAM!

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

finepix

Miałem ten aparat i niedawno sprzedałem. Cena może niewysoka, na dzień dzisiejszy od 350pln, nie polecam jednak do trybu manual focus, przydatnego szczególnie przy makro. Ekran jest na tyle mały i słabej jakości, że dosłownie nic nie widać, a te pojawiające się żółte strzałeczki, sygnalizujące ostrość, nic nie dają. Tryb manual focus w tym aparacie jest moim zdaniem po prostu nieużyteczny. Do zdjęć z autofokusem, z krótkim czasem, nie jest zły. Niezła jakość obrazu w jpg, fajny zoom, ergonomia też w miarę ok.

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 3, zdjęcia 4 pkt

marlena

witam posiadam ten aparat i jestem z niego bardzo zadowolona robi bardzo ładne zdjęcia niestety spadł mi i wyświetlacz jest stłuczony nie ma moze ktos do sprzedania lcd do tego modelu aparatu ?

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 5, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 5 pkt

Rufus

OMG zastanawiam się czy "złom numer 2" trzymał kiedykolwiek ten aparat w ręce. Bo skoro porównuje go go K800i to zapewne nie. Tak samo jak słownik ortograficzny.

Skoro już mówimy o wadach to ja zauważyłem tylko wolne zdjęcia seryjne, poza 3 które wrzuca do bufora, po za tym szybkość działania bardzo uzależniona od szybkości karty pamięci, duży wyświetlacz jest za jasny na standardowych ustawieniach i max użyteczne iso 800.

Po za tym świetny aparat

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 5, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

Rojek

Witam
Jak czytam tak "fachowe" recenzje panów : big i złom numer 2. to nie wiem czy mam się z nich śmiać czy płakać. Porównywanie fuji 9600 do lustrzanek się mija z celem to inna klasa aparatów. Jeżeli chodzi o matrycę to matryca 1,6 jest większa niż 2,5. Ponadto jeżeli chodzi o jakość zdjęć to przy ustawianiu w manualu wychodzą bardzo dobrze jeżeli chodzi o ostrość zdjęć jest dobra głębia ostrości jak dla mnie za duża (obiektyw wiadomo 6-67mm) ma dużą głębię ostrości ale na to nie ma lekarstwa chyba że lustrzanka, ale z drugiej strony zoom 11 krotny ponadto szeroki kąt obrazu jasny obiektyw w szerokim zakresie co więcej trzeba. przy lustrzance trzeba nosić obiektywy wymienne. Tak że z aparatu jestem zadowolony.Mam go już 4 lata ani razu mnie nie zawiódł. ponadto ma sanki na lampę błyskową używam do niego lampy błyskowej z lat 80 i super to wszystko chodzi. PODEJRZEWAM że zjęcia z mojego fuji są lepsze technicznie i jakościowo od niejednego pstrykacza lustrzanką, gdyż trzeba wykorzystać możliwości sprzętu jakie on posiada a nie robić w automacie jak większość posiadaczy wypasionych luster.-bo taka moda.Najchętniej jednak gdyby były na rynku lustrzanki bez tej wypasionej elektroniki to bym zaraz kupił. Prosty sprzęt pełen manual ręczne nastawy ostrości przysłony czasu jak w starych lustrzankach tylko zamiast filmu matryca dobrej jakości moje marzenie

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

big

wygląd lustrzanki jak reszta fuji fajnie tylko co z tego jak matryca 1'6 , muj mały kompakt panas 6mpx 3 zomm ma matryce 2,5 i cyka lepsze fotki i jest mobilny a nie taki pustak jak fuji ,cza przyznać że fuji ładnie wyglada ale ja wole ładne fotki

Oceny: jakość 1, funkcjonalność 1, niezawodność 1, zdjęcia 1, koszt 1 pkt

złom numer 2

witam jeżeli ktoś ma zamiar kupić ten aparat to stanowczo odradzam jedyne plusy które mogą kusić do kupna to zasilanie bateriami aa no i wygląd ale z drugiej strony zaduży aparat jak na możliwośći jakość zdjęć hm jeżeli ktoś miał telefon se k800i to niech sobie wyobrazi że ma dodatkowo taki sobie zoom i poza tym nic więcej ,jak ktoś porównuje że jest jak lustro czy nie jedno lustro jest gorsze to albo niemiał lustrzanki albo chce sprzedać i celowo tak pisze ,zresztą np wejdzcie sobie na strone flickr com ,i poruwnajcie np z lustrzanką nikona d70s krurą można kupić za niewiele więcej (nikonem d70s nawet jak jest ziarno na zdjęciu to wygląda lepiej niż tym fujifilm bez ziarna i pseudo ostre ) ja osobiście postanowiłem się nie rozdrobniać i w planach mam zamiar kupić canona eos 600d + obiektyw sigma 50mm nawiasem ten aparat ma kamere lepszą niż kamery za ok 3 tysiaki , a i ten drugi niby dobry fuji s9600 to ten sam złom tylko o rozmiarach pustaka i jeszcze ma taką wade że na kompie zdjęcie wygląda inaczej niż na wyświetlaczu aparata , i ostatnie zdanie żebyście nie słuchali gupot typu dobry aparat przed kupnem lustrzanki ,a niby czemu przed a nie od razu lustro kupić ? książki pdf foto na necie można znaleźć , instrukcja przy zakupie lustra jest to tylko troche wyobrażni i co cza więcej ,ludzie nie czajcie się tak nie opłaca się kasy tracić na złom czasamij lepiej opłaca się nieoszczędzać , choć trzeba się zastanowić do jakich celów nam aparat ma służyć i czy np długi zoom jest nam potrzebny czy musi mieć dobra kamere i w ogule czy musi mieć, reasumując nie polecam żadnego fuji ktoś pisał że dobre kolory to zależy jak kto patrzy mi troche depresyjnie one wyglądaja w każdym fuji ,głębia ostrośći nijak do porównania z kazdym lustrem , ten sam komętarz wystawiłem na fuji s9600 bo oba miałem

Oceny: jakość 1, funkcjonalność 1, niezawodność 1, zdjęcia 1, koszt 1 pkt

pstrykacz

aparat sprawuje się niemal doskonale w klasie kompakt ultrazoom, bdb jakości tworzywo, dość szybko uruchamia się, ręczny zoom to duży i nie zaprzeczalny atut zaawansowanych modeli Fuji. Nieźle wypada na tle nowszej konkurencji nie tylko rodzimej marki w zasadzie bijąc na głowę odpowiedniki innych firm. Jak każdy Fuji zdjęcia robi w mniejszym zakresie intensywności koloru, kontrastu ale poprawione nieco w programie graficznym są rewelacyjne. Daje sobie nieźle radę w auto, korzystanie z trybów manualnych wymaga nieco wiedzy ale jeśli ją sie posiada efekty są w pełni satysfakcjonujące. Zresztą...zdjęcia bez obróbki robione z filtrem polaryzacyjnym:
http://zapodaj.net/455bc7523594.jpg.html
http://zapodaj.net/eec935f9fe7d.jpg.html
http://zapodaj.net/1ee510ad37a0.jpg.html

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 5, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

ElCumbachero

Aparat mam od 2 lat.
Licznik 12000 zdjęć.

Używam na zmianę z żoną. Ona na full auto ja się bawie w ustawianie parametrów...

W auto znacznie więcej zdjęć wychodzi "akceptowalnych" natomiast mi się czasami uda zrobić zdjęci brzytwę ;)

Chciałem mieć aparat, który będzie robił zdjęcia jakości lustra ale z możliwości zarejestrowania filmu.

Ten aparat daje takie mozliwości.

Właśnie dokupuję do niego zewnętrzną lampę, ze względu na długi czas ładowania się lampy wbudowanej co wiadomo przy zdjęciach rodzinnych potrafi zaważyć na utracie niepowtarzalnego ujęcia. Ale nie znam aparatu, który by ten problem w zadowalającej mierze rozwiązywał wbudowaną lampą błyskową.

Na osobną pochwałę zasługuje tryb macro, który moim zdaniem sprawuje się rewelacyjnie...

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 4, koszt 6 pkt

sarp

Używam go od około roku, sprawuje się świetnie.
Bardzo wygodny w eksploatacji, doskonały zarówno do zdjęć na szybko jaki do wymagających przemyślenia tego co się chce uzyskać.Rewelacyjnie leży w ręce.
Gdyby to był mój pierwszy aparat ze stajni fuji pewnie byłyby same superlatywy a tak parę wad.
Brakuje zapisu w formacie skompresowanym bezstratnym, kompresja w jpg jest trochę zbyt agresywna. W s7000 można to było ominąć wybierając zapis interpolowany.
Oczywiście, że można zapisywać w raw tylko, że w takim przypadku pomiędzy kolejnymi zdjęciami trzeba poczekać coś z 7 sekund.
Jeśli już padło hasło s7000 to niedawno porównywałem fotki z s7000 i s9600 i mam wrażenie, że s7000 robił lepsze.

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

PatricuS

_witam po roku zabawy:)
Uważam ,ze jeśli masz 1000zł i chcesz kompletnego sprzętu (aparat ,futerał ,zapasowe ogniwa ,karta ,konwerter macro DCR-250) do nauki pracy na manualnych ustawieniach (portret ,makro ,sport czy naświetlanie krajobrazu) przed wejściem w świat lustrzanek i fotografii wyżej niż amatorskiej to ten aparat jest poprostu genialny ;) a juz na bank wiecej się nauczysz niz na słabej lustrzance_

zapraszam na

www.patricus.digart.pl/digarty

(efekt mojej amatorskiej zabawy z tym aparatem)




pozdrawiam;)

p.s. Gdybym miał wolne jak nigdy 5000 PLN ide w Nikona d90 i Tamrona :)))

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

Kloos

Używam tego aparatu już rok czasu, ok 8000 zrobionych zdjęć. Jakość bez zastrzeżeń spokojnie można drukować w formacie A4, a po małej obróbce można pokusić się o większy format. Porównywałem zdjęcia z lustrami Nikon D40, Olympus E520 ze standardowymi obiektywami. Przeniosłem się na ten aparat z S5600. Świetnie trzyma się w ręku, plusem jest również slot na CF do 8GB co zapewnia długą prace i nie trzeba się martwić o brak miejsca na karcie. Pełny manual to również duża zaleta, zewnętrzna lampa błyskowa którą można zakupić już za 100zł też jest plusem. Świetna ergonomia ok. 600 fotek (bez lampy) na jednym komplecie akumulatorków. Wad nie widzę, może gdybym używał automatycznego trybu to by się znalazły. Aparat kupiłem za 980zł patrząc na ceny w/w luster to cena jest jak najbardziej pozytywna. Szkoda, że fuji już nie sprzedaje tyc modeli a na allegro są znikome ilość, ci co je mają też nie chcą zbytnio sprzedawać.

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

nixx

Kupiłem w MM za 1299 zł, uważam, że bardzo dobra cena za taki sprzęt- uchylny ekran, świetny manualny pierścień zmiany ogniskowej, sanki do lampy zewnętrznej, RAW... super ergonomia- jest ciężki ale to zaleta. Ma bardzo uzyteczne ISO, zadnych bajerów typu programy tematyczne (są tylko 4), swietne makro i supermakro, ogółem świetny. Obiektyw ma bdb ostrość i niskie abberacje, zdjęcia wychodza naprawdę super. polecam!

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

Bartek

Witam mialem aparacik przez pol roku po czym go sprzedałem i kupilem D70s.Nie bede duzo pisal jest on wspaniały dla amatora i zwyklego uzytkownika np do zdjec albumowych.

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 5 pkt

Woy

Bardzo sympatyczny i wiarygodny aparat. używam go dosyć długo, zrobiłem nim ok 12 tys zdjęć w różnych warunkach.
Plusy:
- leży w rękach jak lustrzanka, bezpiecznie się trzyma grip w prawej dłoni
- baterie AA/akumulatorki. w razie problemu z zasilaniem najbliższy kiosk lub sklep po drodze rozwiązują problem. to ważne na dłuższym wyjeździe np wakacjach.
- dobrej jakości obiektyw, w miarę jasny
- długi zoom, zaczyna się od ekw. 28 mm.
- pierścień zoomu bardzo szeroki
- pierścień ostrzenia też dosyć wygodny, mimo położenia tuż przy korpusie
- odchylany ekran - bardzo pomocny w nietypowych pozycjach fotografowania, co czesto praktykuję
- wygodny dostęp do wielu funkcji, choć nie wszytkich.
- tryb super-makro od 1,5 cm.
- dobrze wygląda, "poważnie".
no nie jest zaawansowany kompakt, ale kategoria nazywana "bridge camera" -czyli łącząca funkcje lustrzanek z kompaktami (lustrzanka - obiektyw,, matryca, niektóre zaawansowane funkcje, lampa, kompakt-stały obiektyw, brak dedykowanej stopki,elektroniczny wizjer) nie jest to "kompakt" - co znaczy "zwarty, mały".
wady:
- zdarza się odklejanie gumowej wykładziny gripu - u mnie taj jest, ale można to spokojnie opanować.
- względnie - mały ekran
- niektórych ustawień trzeba szukać głęboko w menu (np przełączanie pomiędzy kartami pamięci, co bywa potrzebne przy intensywnych sesjach roboczych).
- brak menu PL, co mi akurat zupełnie nie przeszkadza
- bywają trudności z dobrym wyostrzeniem w pełnym trybie manualnym i funkcji super-makro
- wyraźny wzrost szumów powyżej 400 ISO

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 4, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 4 pkt

sorand

Witam!
S9600 kupiłem 3 miesiące temu i od tamtej pory zrobiłem ponad 3500 zdjęć. Zastanawiałem się bardzo długo nad kupnem, bo wcześniej miałem analoga, lustro Nikona. Napiszę tak, nie żałuję zakupu. Aparat świetnie się sprawuje, oczywiście ma mankamenty - jak dla mnie - czasami pojawia się problem z ostrzeniem, co związane jest z ustawieniem ostrości na niekontrastowym obiekcie oraz widoczne szumy powyżej 400. O ile z tym pierwszym można sobie poradzić o tyle z drugim jest gorzej. Jednak oceniam aparat bardzo pozytywnie, szczególnie że w takiej cenie nie można kupić podobnego sprzętu ze zminnoogniskowym obiektywem 28-300. Niestety na tanią lustrzankę nie mogłem uzbierać kasy, a poza tym obiektywy kit w zestawie...
W Fuji jest również dobry obiektyw i co najważniejsze w odróżnieniu od lustrzanek - można nagrywać tym aparatem filmiki!
Jestem amatorem od wielu lat i myślę, że jeżeli ktoś - również amator - ma ambicję, lecz finansów brak, mogę śmiało polecić ten sprzęt. Przy odpowiednich ustawieniach, jakość zdjęć nie odbiega w odróżnieniu od tanich lustrzanek. Ważne dla kupujących: zanim ocenicie model, dobrze trzeba się z nim zapoznać. Ja do tej pory nie znam wszystkich funkcji.
pozdrawiam

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

Bart

Witam,

Testowałem aparat w celu jego zakupu w słoneczny dzień póżnym popołudniem. Operatorem aparatu była osoba która chciała mi go sprzedać, więc na pewno dołożyła wszelkich starań by zdjęcia się udały. Zanim jednak omówie owe zdjęcia, coś o samym aparacie. Ma bardzo wiele ciekawych funkcji, bardzo dobry obiektyw (szeroki kąt, zoom ponad 10), solidne wykonanie, dobry wyświetlacz i wizjer, duża matryca (1/1.6), na plus zaliczam zasilanie z paluszkow i ręczny focus. Ma jeszcze dużo takich plusików, których długoby zliczać, jednak najważniejsze są zdjęcia. No i tutaj już nie jest tak plusowo. Kolory na zdjeciach wychodzą bardzo dobrze i są naturalnie odwzorowane, przy ISO 80 zdjęcia są naprawdę ładne, jak z super wypasionej lustrzanki. Niestety szumy są już widoczne przy ISO 200, ewentualnie możnaby je zaakceptować, ale tak ledwie ledwie. ISO 400 ja sobiście już nie używałbym, a ISO 800 i wyżej, nawet nie skomentuje. Aparat NIE MA stabilizacji obrazu, więc zdjęcia przy ISO 80 w trudniejszych warunkach pewnie wyjdzie poruszone - jeśli robić je z ręki. Aha, Makro wychodzi świetnie. Aparatu nie kupilem, mimo przystepnej ceny. Poziom szumow dla aparatu tej klasy jest moim zdaniem nieakceptowalny. Jesli aparat na tym polu spisywalby sie lepiej, bylby wart jeszcze dodatkowo co najmniej 25% swojej ceny, szkoda, na prawde bardzo szkoda.

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 5, niezawodność 4, zdjęcia 2, koszt 3 pkt

PatricuS

hmmm_
wprawdzie jeszcze nie mam sprzętu ale
za równiusieńkie 1200 PLN własnie zakupiłem (wszystko NEW) :

- Fuji S9600 (nówka)
- karta Fuji xd PC 1Gb (typ: H)
- pokrowiec wodoodporny PROFIL1
- konwerter MACRO Raynox DCR-250

...wiec za ta cena to naprawde chyba nie warto sie pchać w słaba lustrzankę z kitowym obiektywem :( skoro można posiaść prawdziwa maszyne do robienia zdjęć w każdej materii! Konwerter macro daje niesamowita mozliwość przejscia w swiat (zblizenia) typowo macro!

zapraszam do galerii na: www.digart.pl
wpiszcie sobie Fuji S9600 a sami zobaczycie co potrafi ten sprzet i sprawna rączka!

Pozdrawiam _ opienie wystawie bo zabawie :)

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

andrzej

Mam ten aparat od dwóch tygodni, będą to więc pierwsze wrażenia. Dla informacji dałem 1200 w pełnym komplecie do robienia zdjęc i noszenia aparatu. Mam też Fuji S5600 oraz miałem w ręku tanią lustrzanką Sony Alfa100. Posiadanego jeszcze HP 735 nie będę brał do porównań -:)
Aparat jest duży,solidny i dość ciężki - wygląda i waży jak typowa niedroga lustrzanka. Alfa 100 sprawiła na mnie pod tym względem gorsze wrażenie (lekka i plastikowa). Niestety plastik w kontakcie jest bardzo szorstki, jak papier ścierny. S5600 pod tym względem ma dużo przyjemniejsze wykończenie. Nie podoba mi się (po wysunięciu) zakończenie tubusa, taki szeroki pierścień na końcu. Wygląda jak nie powiem co. Denerwuje mnie także mechanizm pop-up lampy, po zwolnieniu zanim się zatrzyma, klapnie szybko kilka razy. Aż się prosi o jakiś hamulec. Lampa powinna też być wyzwalana automatycznie, przynajmniej w trybie auto - w końcu to jednak kompakt. Podoba mi się ręczny zoom i ostrzenie. Nie trzeba juz szukać tych małych przycisków jak w 5600. Patrzę w wizjer lewym okiem to nos mi w tym przeszkadza. Wyświetlacz LCD i wizjer elektroniczny jak dla mnie o wystarczającej jakości. Ogólnie ergonomia w porządku, ale nie ideał. W obu Fuji (nie wiem jak jest w innych markach) niezrozumiała jest dla mnie koncepcja, że przy uruchamianiu najpierw wybieramy tryb odtwarzania, potem dopiero robienia zdjęć. Aparat służy przede wszystkim do robienia zdjęć.
Co do jakości zdjęć, to trzeba trochę ich porobić. Pierwsze wrażenia bardzo dobre i odczucie, że jednak lepsze od tak cenionego S5600. Na pewno szerszy obiektyw i lepsze makro. Tak jak w S5600 szybko sie włącza i ostrzy. Zbieram się do zrobienia porównania obu fuji w tych samych warunkach i ustawieniach. Zdjęcia z Sony Alfa100 zupełnie nie przekonywały mnie do kupna taniej lustrzanki. Uważam wybór Fujii S9600 i podobnych jest zdecydowanie lepszy niż taniej lustrzanki ze standardowym obiektywem. Mnóstwo osób pisze tak, że byle jaka lustrzanka będzie lepsza od podobnego kompaktu i od razu stawia ją na o kilka klas wyzej i pewnie sądzi, że sama będzie robiła super zdjęcia. Nic bardziej mylnego. Normalnemu użytkownikowi wystarczy zwykły tani kompakt, bardziej wymagającemu hybryda. Dla zawodowców i miłosników zostawmy lustrzanki

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 5, koszt 4 pkt

morieris

Witam :)

Aparat kupiłem po długich namysłach we Wrzesniu 2007 roku. Wczesniej miałem Kodaka Z7590 (który nadal dzielnie słuzy mojemu znajomemu) :)

Do aparatu od razu dokupiłem kartę CF - SanDisk extreme IV 2.0 GB (słyszałem ze aparat ma za mały bufor i potrzebuje szybkiej karty). Do tego zakupiłem akumulatory Sanyo 2700.

Aparatem zrobiłem 5000 zdjęc (plenery, noc, pomieszczenia, portrety itp itd).

Pozytywy:
- Obiekty - szeroki kąt był dla mnie podstawa przy wyborze aparatu. Do tego zoom ponad 10x tez był priorytetem. Kupujac go byłem zachwycony manualną ostrościa w pierscieniu (ale to bardziej w negatywach)
- Ergonomia - Aparat świetnie lezy w dłoni, jedyne do czego moge sie przyczepic to te przyciski po lewej stronie korpusu (makro itp.) według mnie są troche mało ergonomicznie umieszczone.
- goraca stopka + gniazdo synchro - dla mnie bomba! Podłaczyłem starą lampe od zenita i daje rade :)
- szybkosc - od momentu włącznienia do momeentu zrobienia zdjęcia - przydało się bardzo przy foceniu rajdu Barburki.
- tryb filmu - zapisywanie w AVI!! naprawda swietna sprawa jesli nie checie dodatkowo inwestowac w kamere to mozna nakrecic swietnej jakosci filmy. Minusem jest ich wielkosc, gdyz na pustej karcie 2GB mozna nagrac pół godziny - ale da sie przezyc :)
- auto focus - działa szybko, ale moglby szybciej ostrzyc jak dla mnie :) (AF Iluminator - bardzo pomocny)
- mozliwosc podłaczenia wężyka wyzwalacza - świetna sprawa przy czasie B :) chociaz nie ukrywam ze wolałbym pilota :]

Neutralne:
27 Kwietnia aparat uległ uszkodzeniu. Niestety z mojej winy... aparat w tryfie filmu dostał z bliska światłem z lampy studyjnej i poszła elektronika sterująca (podobno nie matryca). Aparat zawiozłem 29 kwietnia do serwisu w Warszawie. 21 maja był do odbioru. Usterka została naprawiona na gwarancji :) co mnie bardzo ucieszyło:)

Minusy:
- kiepska jakosc plastików
- manualny focus ... jak dla mnie oba wyswietlacze są za mało wyrazne i nie da sie dobrze tego wycelowac ... albo ja slepy jestem :]
- jakośc wyswietlaczy jest kiepska
- wyświetlacz główny przekłamuje jasnosc zdjęcia (w rzeczywistosci jest ciemniejsze niz na wyswietlaczu) lecz da sie to ustawic.
- kasowanie sie ustawien po wyjeciu baterii...
- szumy na ISO powyżej 400
- Stabilizacja obrazu to jedna wielka sciema w tym aparacie ...
- lampa wbudowana jest za słaba...



Ogólnie jestem zadowolony z aparatu, chociaz nadal mam ochote na lustrzanke cyfrową :) Bo to jednak nie to samo. Jedyna bariera sa niestety pieniadze... bo zeby miec dobre lustro z dobrym szerokim kątem, z dobrym krótkim obiektywem i dobrym tele to.... pfffff ;]

Ogólnie polecam, ja dałem za ten aparat 1500 złotych w sklepie internetowym. Pomiomo tych wad które wymieniłem aparat szczerze polecam bardziej zaawansowanemu amatorowi :)

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 5, niezawodność 3, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

OLO

Aparat ten kupiłem niedawno w sklepie saturn za kwotę 990zł. w 20 ratach po 49,50zł. Czyli można powiedzieć okazyjnie. w sumie to kupiłem go aby samemu sie przekonać i wyrobić sobie zdanie na jego temat. Mam jeszcze Pentaxa K 100D super i Canona S5 IS.
Ale do rzeczy. Aparat dobrze leży w ręku. Uchwyt nawet troszkę za szeroki dla mnie no ale ja mam małe dłonie.
Zasilanie paluszki to duży plus. Dokupiłem filtr UV Hoya Green do ochrony obiektywu 25zł. Ni bawiłem się w XD card tylko kupiłem CF 4 GB x 120 firmy PQI za całe 65zł.
Co do użytkowania. Ogólnie to bardzo przyjemny aparat czuję się z nim trochę jak z moim starym zenitem. Odchylany ekran jest ok ale obrcany w S5 jest znacznie bardziej praktyczny.
Aparat startuje szybko - w końcu nie ma wysuwanego elektrycznie obiektywu. Ostrzenie trochę wolniej jak w S5 ale ok. Ostrzenie w trudnych earunkach też w porządku przydaje się AF Illuminator.
Całkiem niezła wspólpraca z zewnętrzną lampą choć w S5 jest lepiej bo mam sunpaka z dedykacją i power zoom a E TTL jest dość precyzyjne. Ale tutaj po przejściu na manual i podłaczeniu zwykłj tyrystorówki z własną automatyką (trzeba pamiętać, żeby napięcie na stopce nie przekraczał 12 V) też można pracować.
To co mi się podoba to naturalne oddawanie kolorów przez aparat. Ogólnie dla soób, które chcą sie pobawić w fotografię polecam. Ale jak ktoś chce ultra zooma z dobrym auto do szybkich fotek to lepiej wybrać coś z oferty canona, sony albo panasonica.

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 5, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

marta

Witam wszystkich!!!

Jestem profesionalnym fotografem i w swym zyciu miałam dosc duzo aparatów patrzac na moj zawód obecnie mam profesionalny sprzet nie bede mowiła jaki bo jest to zbede lecz ten aparacik polecam jak najbardziej
mam go moja 13 letnia córka bo zna sie conieco na aparatach i na fotografi i to ona czesciowo zajmuje sie tym aparatem mysle ze to trafny wybór kupic taki sprzecik wygody solidny a co najwazniejsze za 1500 zl nie mozna wymarzec sobie cos lepszego zrobiła juz tym aparatem ok.6000 zdjec jest swietny polecam go wszyskim jest to aparacik dosc profesionalny wiec osoby poczatkujace moga miec z nim problemy osoba która zna sie choć troche na fotografi i trzymała w swych dłoniach nie jeden podobny sprzecik to polecam



pozdrawiam :* i zarazem zachecam do kupna

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

Piotr

Witam

Kupiłem ten aparat 3 tygodnie temu za 1400 zł wraz z kartą pamięci 1 GB, ładowarką i 4 akumulatorami. Równo 5 lat temu za HP 720, który wraz z tym wszystkim kosztował mnie tyle samo, więc koszty tego aparatu są dość niskie. Co do samej jakości aparatu - to najgorzej nie jest, ale mogło by być dużo lepiej chodzi mi o te tandetne plastiki. Dużym plusem jest metalowy gwint pod statyw. Co do funkcjonalności to opcji jest sporo i trzeba się ich "nauczyć", a dopiero później ewentualnie krytykować aparat. Minusem funkcjonalności jest (przynajmniej dla mnie) brak wewnętrznej pamięci. O niezawodności jeszcze nie wiele mogę powiedzieć, ale mam nadzieje, że nie będzie sprawiał problemów. Zdjęcia wychodzą ładne nawet bardzo ładne (Jeśli chodzi o te bardzo ładne to na pewno nie z AUTO)

Podsumowując

Plusy

1) Niska cena aparatu
2) Dużo funkcji
3) Odchylany ekranik LCD (bardzo ułatwia robienie niektórych zdjęć)
4) Sanki do lampy błyskowej
5) Dobre umieszczenie wszystkich klawiszy. Można zmieniać ustawienia bez odrywania oczy z ekranu, czy wizjera.
6) Spora matryca
7) Duży zoom
8) Szybki zapis na kartach (akurat ten punkt jest w odniesieniu do mojego starego aparatu i niektórzy się pewnie z tym nie zgodzą)

Minusy

1) Plastik z którego jest zrobiony
2) Brak wewnętrznej pamięci
3) Brak gniazda na kartę SD
4) Włącznik aparatu. Jeżeli chcemy go włączyć musimy najpierw włączyć przeglądanie. (To może nie taki straszny minus, ale osobiście mnie to denerwuje)

Tak na koniec

Pamiętajmy, że oceniamy zaawansowany kompakt, a nie lustrzankę za 5.000 zł.
Jeżeli nie mamy pieniędzy na lustrzankę (bo lustrzanka z przyzwoitym szkłem kosztuje 3 x tyle) lub nie chcemy dodatkowo nosić kilku obiektywów to jest właśnie to czego szukamy.

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

ewelinkaaa

Aparacik jest super mam go od 2 lat i jak narazie dobrze mi słuzy zakupiłam go w Warszawie za ok.2000 teraz cena aparatu spadała jest to model z nie najwyzszej półki ale tez nie zaden szajs polecam go dla osób które sa bardziej oznajmione z fotografia bo dla osób poczatkujacy to niemały labirynt trudno dosc mety lecz mimo wszystko to spoko sprzecik i ja jestem ja najbardziej na tak

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

Jeronimo

Witam. Poczytałem sobie te komentarze i ciekawi mnie wypowiedź 'hipa', który 'testował aparat w sklepie'. Jedna rzecz jest wiadoma, bez odpowiedniego naświetlenia nie uzyska się żadnego dobrego zdjęcia - jeszcze trybie auto :). Pstryknąłem już troszkę zdjęć tym aparatem i jestem zadowolony. Nie handluję zdjęciami, nie jestem wydawcą magazynu, a jednak ze zdjęć, które robię jestem zadowolony, aparat posiadam jakies 6 miesiecy, poprzednikiem tego modelu w moim posiadaniu był S6500. Wykorzystuję aparat na wycieczkach, gdy zwiedzam Irlandię a jak wiadomo o dobrą pogodę tu ciężko. PODKREŚLAM jestem amatorem. Studiowałem instrukcję choć tego nigdy nie robię. Do zdjęć w nocy wykorzystuję statyw i własne ustawienia, akumulatory energizera komplet 2500 i 2100 karta 2GB i nie udało mi się jeszcze zapełnić karty zdjęciami i desperacko szukać prądziku :)) Niedoświetlony obiekt z lampą ?? To ciekawe, jest też funkcja slow (plus ustawienie odpowiednie) zdjęcie jest oświetlone w pełni! Zdjęcia mojego autorstwa bez obróbki (tylko pomniejszenie i zmiena na jpeg=strata jakości) znajdziecie na stronie www.jeronimo79.fotosik.pl. Szukasz aparatu?? Chcesz swe siły sprawdzić a przy tym zbyt duzo pieniędzy nie wydać?? Polecam ten aparat.
Minusy??? Hahahaha .. Nie staraj się robić zdjeć wprost na słońce bez szkiełka odpowiedniego :) zdjęcie wyjdzie lecz na wyswietlaczu możesz zobaczyć dośc duże szumu (zdjęcie wyjdzie bez nich).

Jeśli jesteś profesjonalistą - wydaj 10 000 PLNków i kup 'kozacki' sprzet :))) pewnie się zwróci. Pozdrawiam wszystkich :)

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

aspirine

Jestem amatorem fotografii cyfrowej z 5 letnim stażem. Mój pierwszy aparat to HP 945 którego bardzo dobrze wspominam, później kompakt olympusa c-360, Fuji s-7000 po Fuji s-9600 i f30.
Mój wybór padł na Fuji s- 9600 po kilku tygodniach wnikania w necie, zapoznaniu się z materiałami na różnych forach( choć wtedy było bardzo mało) no i wielu testach w sklepie, obejrzeniu zdjęć na stronie Fuji ( choć takich jak tam nie udało mi się do tej pory pstryknąć). Byłem już wykończony.

negatywy
Pierwsze moje wrażenie po zakupie s -9600 były dosyć szorstkie, ponieważ aparat niczym w stosunku do Fuji s-7000 niczym pozytywnym mnie nie zaskoczył. Na automacie nie można było zrobić zdjęcia bez użycia lampy w dość ciemnym pomieszczeniu( w s7000 trochę to lepiej działało). Druga sprawa obiektyw wykazuje się większymi aberracjami chromatycznymi do poprzednika (w moim przypadku).Pierwszy mój wypad z aparatem to było Zakopane i tutaj też wiele rzeczy wyszło na jaw. Standardowa osłona przeciwsłoneczna na obiektyw jest trochę amatorska, zarówno jakość plastiku jak i jej użyteczność. Jakość zdjęć wydała mnie się zdecydowanie gorsza niż w moim poprzednim aparacie ( tak na pierwszy rzut oka ) tak samo rogi ekranu są już mniej wyraźne od środka. Aparat jest prądożerny ale przy bateriach poniżej 2500 mAh. Ja korzystałem z 2700 fujicell mAh i zrobiłem 497 zdjęć większość bez lampy. Tak w codziennym użytkowaniu( ciągłym podglądzie ) i pstrykaniu z lampą wychodzi około 300 zdjęć. Czyli ogólnie da się przeżyć. Tryb makro nie do końca jest trafny rzeczywiście jak napisali moi poprzednicy. Nie polecam automatu. Chcesz mieć dobre zdjęcie trzeba niestety podłubać, ale efekt gwarantowany. Jeśli ktoś kupuje tylko do pstrykania to się zawiedzie. ISO oczywiście do użycia od 80-400 bo powyżej już zaczyna być dużo gorzej. Co ciekawe Fuji też wykorzystało sztuczkę polegającą na tym że jak i inne firmy pisze że aparat ma stabilizację, ale polegającą na zmianie wartości ISO co przy automacie jest dość upierdliwe bo aparat czasem robi w 800 lub więcej iso

Pozytywy
Aparat naprawdę jest uniwersalny. Po początkowych grymasach okazało się że bardziej jest to aparat godny polecenia niż niejeden zaawansowany kompakt i niejedna hybryda. Psioczyłem na jakość zdjęć ale po zapoznaniu się ze zdjęciami moich kolegów profesjonalistów którzy posiadają lustrzanki z prof. Obiektywami wartymi kilka moich aparatów uznałem że s9600 można zrobić naprawdę niewiele gorsze zdjęcia od moich kolegów. Rozpiętość tonalna jest dobra . Aparat jest wykonany z dobrej jakości plastiku. Nic nie skrzypi i nie odstaje. Wszystkie przyciski są pod ręką. Dobrze leży w dłoni. Testowałem go na niesprzyjających warunkach (zima w Zakopanem) a lato w Egipcie. Aż byłem zdziwiony że ten aparat jeszcze działa  nie było zmiłuj. Wielki PLUS za ruchomy obiektyw!!! Nie jest może baardzo wszechstronny jak u innych(bo nie jet obracany), ale to nowa jakość przy robieniu zdjęć!!!Nie miałem pojęcia dopóki sam ie spróbowałem.
Kolejny plus to obiektyw, pomimo aberracji, które mają wszystkie aparaty jest bardzo uniwersalny. Zakres ogniskowych super! Nareszcie mieści mnie się wszystko w obiektywie ( dzięki szerokiemu kątowi). Paluszki to kolejny plus, jakoś nie widzę siebie z kilkoma zapasowymi akumulatorami ( tym bardziej firmy sony) które trochę jednak kosztują a ja jestem osobą oszczędną. Inne z pozytywów które już niektórzy wymienili to oczywiście ręczna regulacja ogniskowej i ostrości ( z ostrości mało niestety korzystam- bo automat działa bardzo sprawnie).Dobre odwzorowanie barw, ostrość. Dobra lampa błyskowa, bo wysoko umieszczona. Najczęściej korzystam z auto lub pełnego manuala, rzadko z innych, ale portret też mi przypadł do gustu. Korzystałem też z multiekspozycji, i bracketingu co dodaje profesjonalnego posmaku w postaci zdjęć HDR. Nie jest to funkcja idealna do tego aparatu bo szumy są większe niż w lustrzankach( przy obróbce zdjęć na HDR zaczyna wyłazić ziarno) ale ważne że jest!
A zdjęcia zyskują zupełnie inny wymiar! Rozpiętość tonalna jest dużo większa. Tego nie ma byle jaki aparacik.
Kupiłem ten aparat jako jedyny kompromis między lustrem z kitowym obiektywem a hybryda- kompaktem (jak zwał tak zwał) z dobrym obiektywem.
Mam go od ponad roku. Pstryknąłem 5500 zdjęć nie jest to wynik godny profesjonalnego fotografa ale za takiego się nie uważam. Kupiłem go za 1650 zł i było warto. Doceniłem starania Fuji na zrobienie aparatu na poziomie.W testach różnych gazet fotograficznych ten aparat został trochę niedoceniony, ale jak ktoś naprawdę szpera i szuka to znajdzie ten aparat który go usatysfakcjonuje

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 5 pkt

Seboss

Witam wszystkich nie zdecydowanych!
S9600 mam od 2 m-cy. Focę amatorsko już wiele lat, od ok 5 lat kompaktami cyfrowymi. Wcześniej miałem Sony, ostatnio Kodaczek DX. Powiem tak: aparat Fuji S9600 jest w pełni godny polecenia!!!
Zakup na pewno się sprawdzi, pod jednym bardzo istotnym warunkiem tzn. trzeba koniecznie opanować zasady dobierania ustawień. Jeżeli ktoś zamierza używać tylko trybu Auto to szkoda kasy.
Wykonałem już prawie 2000 zdjęć głównie plener, architektura i ludzie. Najczęściej używam preselekcji przysłony i bardzo mi to odpowiada. Obiektyw, jego manualna regulacja i zakres 28-300 jest po prostu super!!! Szkło tego sprzętu to super klasa, zawsze o takim marzyłem. Pełna swoboda ustawień manualnych, plus kilka programów tematycznych dla leniwych. Szybkość pracy jak dla mnie rewelacja. Start i pstryk, po prostu błyskawica! AF radzi sobie dobrze, może nie tak jak w luksusowych lustrzankach ale to kwestia wprawy i opanowania zasad pracy AF i wszystko będzie ostre. Potwierdzam opinie poprzedników, że aparat jest bardzo dobry.
Konstrukcja obudowy bez zastrzeżeń, pełna ergonomia dla nawet sporych dłoni jakimi dysponuję. Rozmieszczenie przycisków, spust migawki,wizjer, krzyżak ust. menu, uchwyt gumowany itd. wszystko OK pod palcem. Ruchomy odchylany wyświetlacz to to czego mi zawsze brakowało. Naprawdę całość robi bardzo dobre wrażenie. Menu proste i czytelne niestety nie po polsku...
Powiem szczerze, nie mam do czego sie przyczepić. Nic nie puka nie stuka nie piszczy :) po prostu działa bezawaryjnie. Choć to dopiero 2 tyś fotek ale byłem już nad morzem, jeziorach, górach no i w domku. Maszynka spisuje się dzielnie.
Niestety nie mogę ocenić pracy na karcie XD lansowanej przez Fuji. Zdecydowałem się na zakup CF Sandisk_Extreme_3 4GB chociażby dlatego że XD to maksymalnie 2GB robią i to trochę drogo wychodzi.
Mam akumulatory 2700ah i spokojnie bez lampy 300 fotek 9mpix robię, a w stresie tzn. w ok.30 minut 220 udało mi sie zrobić. To dla mnie dobre wyniki i teraz po tym okresie jestem bardzo zadowolony z tego wyboru. A zastanawiałem sie prawie 3 miesiące! Poczytałem, poszukałem. Kupiłem w sklepie internetowym 500 zł taniej na całości niż w MM !!!
Teraz póki jeszcze dni długie, czas na zakup filtrów i ruszam w plener.
Jeszcze raz gorąco polecam i pozdrawiam

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

moysesh

Aparat ten mam od niedawna, lecz pracowałem na wielu podobnych sprzętach oraz lustrzankach, wiec wiem o co chodzi. Jest to bardzo dobry sprzęt dla osoby której nie stać na lustrzankę, lub tej której brakło by funduszy na jej eksploatację (obiektywy i akcesoria). Polecam szczególnie osoba które maja już jakieś pojecie o fotografii, gdyż według mnie, aż wstyd kupić taki sprzęt i robić zdjęcia na trybie automatycznym. Ja zajmuje się fotografią półprofesjonalnie. Handluje swoimi zdjęciami i jestem studentem fotografii. Gorąco polecam ten aparat

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

Tomasz z Łodzi

Na początek słowo do autora poprzedniego wpisu, który recenzję Finepixa S9600 napisał - jak sam przyznał po zrobieniu "kilku zdjęć w sklepie":
Mając tak "ogromne doświadczenie" w robieniu zdjęć tym aparatem szkoda zawracać głowę potencjalnym czytelnikom tych recenzji.
Teraz do rzeczy. Aparat ten mam od 2-ch miesięcy i zrobiłem nim ok. 1500 zdjęć. Fotografuję głównie dla własnej przyjemności -nie zawodowo, chociaż z pewnym doświadczeniem, bo już od 30 lat. Wcześniej były to oczywiście "analogi" - lustrzanki średniej klasy, potem przez pewien czas cyfrówki - kompakty. Teraz celowo wybrałem Finepixa jako hybrydę o sporych możliwościach manualnych i dużym zakresie zoomu. Aparat zaraz przy pierwszym kontakcie wydaje się super wygodny. Idealnie leży w dłoni, wszystkie przyciski są "pod palcem". Czytelny wyświetlacz z możliwością ustawienia na nim "siatki", lub podglądem 3-ch ostatnich zdjęć. Wizjer ma mniejszą rozdzielczość, ale robienie zdjęć w słońcu jest dzięki niemu łatwe. Autofokus działa idealnie, trzeba nie mieć doświadczenia w fotografowaniu, żeby było źle. Fakt - czasem trzeba przejść na manual, u mnie najczęściej przy makro z małym kontrastem. Nieprawda, że MF jest kiepskie. Przy powiększeniu środka kadru można złapać ostrość idealnie. (jeśli ktoś ma słaby wzrok, to ma korekcję dioptrii :-)) ISO od dołu do 400 na szóstkę. 800 i 1600 raczej tylko wyjątkowo i do obróbki w komputerze, bo wychodzi szumek. Jak dla mnie zdjęcia w całym zakresie ogniskowej są ok. Oczywiście przy maksie jasność spada, ale za taką cenę to nie jest wada. Osobiście robiłem przy 300 zdjęcia pływających po jeziorze kaczek (O, pardon!) i ostrość jak i odwzorowanie kolorów były dobre. Standard i szeroki też bez zarzutu. Makro - żyleta. Przy super makro mamy tylko szeroki kąt, ale za to strzelamy z kilku centymetrów. Palnik lampy jest troszkę jakby "maławy", ale mamy możliwość zapięcia zewnętrznej na gorącą stopkę. Ja zapiąłem nawet 20-letnią i zdjęcia wyszły super! Tu jedna uwaga. Jeśli robicie zdjęcia np. na słonecznym tarasie i macie na obiektywie osłonę przeciwsłoneczną, to po wejściu do pokoju przed zrobieniem następnego zdjęcia z wbudowanym fleszem koniecznie ją zdejmijcie, bo przy szerokim kącie na dole zdjęcia zobaczycie jej cień... Ogólnie polecam oczywiście całkowity manual, bo na "Auto" to niech robią sobie małe dziewczynki... Ja lubię dosyć ostry rysunek zdjęć i dlatego używam ustawienia "hard", co też i Wam polecam. 4 akumulatorki wystarczają na ok. 300 zdjęć, więc nie jest źle. Na początku czeka Was zabawa z ustawieniami, ale potem będziecie mieć dużo frajdy z fotografowania. Jeśli macie trochę doświadczeń z analogowymi lustrzankami, to jesteście "w domu". Jeśli nie, to do nauki! Ciekawy świat fotografii przed Wami!

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 6, koszt 5 pkt

Marecki

Powiem tak:

Testowałem S9600 w sklepie. Uważam, że tym aparatem NIE DA się zrobić ostrego zdjęcia. Program auto, podniósł ISO do wartości 200 i przesłona 2,8 (zapis jpeg normal). Wiem, że to nie jest optimum dla tego obiektywu, ale na miłość boską, zniekształcenia nie do zaakceptowania. Oprócz Nikona D70s, posiadam jeszcze "małpkę" Casio ZX10/5Mpix i ten Casio robi lepsze zdjęcia niż S9600. Nie wiem skąd tyle pozytywnych opinii, ja się zawiodłem i to bardzo. Uważam, że płacąc prawie 1600 PLN za aparat, zdjęcia w trybie "auto" muszą być conajmniej akceptowalne, a dopiero w manualu powinny być conejmniej przyzwoite.
Ten aparat to porażka Fuji, nie wiem jak poprzednie modele, ale mam porównanie do starego FinePix S602, który moim zdaniem jest fantastyczny.
Osobiście odradzam zakup S9600, lepsza już najprostsza lustrzanka, lub zaawansowany kompakt innych firm.
Proszę zajrzeć na stronę Steve Digicams i pobrać sample z S9600, potwierdzają one moje spostrzeżenia.
Nic dodać nic ująć. Dobrze potestujcie zanim się zdecydujecie.

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 5, niezawodność 4, zdjęcia 1, koszt 1 pkt

Rafał Gutowski

Szukając odpowiedzi na niektóre zagadnienia fotograficzne, w różnych grupach dyskusyjnych spotykam dość specyficzne opinie na temat hybryd, czy zaawansowanych kompaktów (terminologia chyba nie jest najważniejsza), a konkretnie fuji s9600. Ponieważ jestem zbyt leniwy, by brać udział w tych dyskusjach, przygotowałem recenzję tego aparatu i odniosłem się do kilku powtarzanych, wg mnie nieprawdziwych tez. Mam nadzieję, że pomogę zainteresowanym w wyborze aparatu. Wcześniej fotografowałem analogowymi lustrzankami z wymienną optyką. Moje lenistwo i brak czasu są tak wielkie, że ten sam tekst będę wklejał wszędzie tam, gdzie ktoś będzie pytał o s 9600. Z góry przepraszam tych , którzy będą zmuszeni spotykać go w różnych miejscach w necie. Z reguły nie będę też odpowiadał na zadane pytania, gdyż rzadko wracam do przejrzanych wątków.
Przyznaję na początku rację zwolennikom lustracji. Tak lustrzanki są zdecydowanie lepsze i ich przewaga jest bardziej widoczna w trudnych warunkach zdjęciowych. Dla zawodowca to jedyny słuszny wybór i basta.
Nie dla każdego lustro jest najlepszym rozwiązaniem (wiąże się najczęściej z noszeniem dość pokaźnego ekwipunku). Poza tym w cenie hybrydy można zakupić tylko najtańszą puszkę z bardzo kiepskim obiektywem, który to zestaw ogranicza bardziej niż kompakt. Nie ma siły, trzeba ciułać na następne obiektywy albo chociaż jeden uniwersalny zoom, ale gdzie tu „filozofia systemu”
Ponieważ przyszła moda na noszenie luster, prawie każdy producent przygotował ofertę taniej niekoniecznie dobrej lustrzanki z kitowym obiektywem ok. 18-55, jednak bez dokupienia dużo droższych obiektywów, nie można wykorzystać nawet właściwości tych amatorskich puszek, więc jeśli ktoś nie planuje zakupu co najmniej dwóch, trzech obiektywów i ma poprzestać na marnym kicie, nie powinien brać lustra.
Kilka kompaktów pozwala na wykonanie zdjęć, które spokojnie można powiększać do rozmiarów 30x40 a nawet większych (wystarcza to w przypadku większości wystaw fotograficznych).
Nie słuchajcie zakochanych chorobliwie w swoim aparacie. Nie są w stanie obiektywnie ocenić niczego. Powtarzają tylko mantrę „Mój ... jest najpiękniejszy i koniec.”
Nie ufajcie do końca porównaniom luster i kompaktów na dpreview i innych stronach. Lustra testowane są zawsze z obiektywami stałoogniskowymi. Tylko nieliczne barrrdzooo drogie zoomy mogą im dorównać. Więc sens ma porównanie lustra do lustra, kompaktu do kompaktu. W innych przypadkach pozostają wam własne obserwacje.
Nie stresujcie się, że nie mopżecie kupić najdroższego, w domyśle najlepszego aparatu. W dobrych warunkach można zrobić fotki prawie wszystkim. Zdarzyło mi się powiększać zdjęcia do 30x40 z kodaka z matrycą 4miliony ( po lekkiej obróbce w komputerze).
Nie ma najlepszego aparatu w swojej klasie, ale jest zawsze najlepszy aparat dla konkretnego użytkownika. Niektóre cechy, które wg producenta wyróżniają dany model przysłowiowemu Kowalskiemu mogą być zupełnie niepotrzebne. W związku z tym nie należy opierać się wyłącznie na naszych opiniach, ale starać się wypożyczyć aparat na dzień, dwa, nie dospać i testować go do upadłego. W ciągu trzech miesięcy, dzięki wielu znajomościom w środowisku fotograficznym przetestowałem tak panasa 50, fujika 9500 i 9600, samsunga 815, sony R1 , kodaka 880 i najtansze lustrzanki sony, canona, nikona i samsunga. Mój wybór padł na s9600, ale ktoś inny równie dobrze mógł wybrać coś innego i każdy z tych aparatów mógłby być dla niego, powtarzam dla niego najodpowiedniejszy.
Teraz plusy i minusy s9600 (niektóre obserwacje na podstawie 9500 używanego prawie 2 lata w strasznych warunkach i bez żadnej troski – aparat służbowy).
- wolniejszy niż w lustrach AF (porównywalny z pozostałymi hybrydami) żadna z nich nie nadaje się do szybkiej reporterki,
- w bardzo kontrastowych ujęciach na brzegach kadru ujawnia się aberacja chromatyczna. Z hybryd i kitowych zestawów luster wg mojej subiektywnej oceny na plus wyróżniał się R1,
- stabilizacja w tym aparacie to mit i opiera się tylko na skracaniu czasu i operacjach procesora. Tu plus dla panasa, ale nie zajmowałem się bliżej tą sprawą, gdyż param się głównie krajobrazem, a w naprawdę trudnych warunkach statyw i tak jest niezbędny,
- mimo reklamy „makro od 1 cm” ( jest to prawda) , nie oczekujcie takich efektów jak w lustrach z mieszkiem,
- spora prądożerność, rzadko dochodzę do 300 zdjęć na 1 komplecie akumulatorków. W czasie dłuższych przerw trzeba je wyjmować, bo się rozładowują a na dodatek odkształcają się sprężynki dociskające w aparacie (na podst.9500),
- osoby z dominującym lewym okiem muszą oderwać się od wizjera, by zmienić tryb pomiaru światła, samo kółko nastawcze też wg mnie jest zbyt małe. Niestety producenci zachowują się tak, jakby wszyscy byli prawooczni. Fuji jest pod tym względem w miarę przyjazne, ale 815 lepiej leży przy lewym oku,
- w testowanym 9500 po roku trzeba było wymienić górny panel przycisków. Gdzieś w necie spotkałem się też z podobnym przypadkiem, ale powtarzam, że testowany egzemplarz naprawdę nie miał łatwego życia i gdy zobaczyłem porysowane, zakurzone „coś”, zdziwiłem się, że w ogóle jeszcze działa.
Teraz kilka plusów, które dla mnie są ważne.
- właściwa ergonomia. Z uwagi na rozmiar dłoni każdy aparat, oprócz dużych profesjonalnych luster, trzymam w trzech palcach, ale ten z uwagi na dobrze wyprofilowany gumowany uchwyt trzyma się dobrze. Przyzwyczajeni do obsługi luster będą obsługiwać go intuicyjnie (lewa na manualny zoom),
- możliwość korzystania z wielu ustawień manualnych, fotograf naprawdę może wpływać prawie na wszystkie parametry, choć dostępny jest oczywiście tryb auto
- możliwość korzystania z RAW-ów (RAF-ów) ok. 19 Mb. Przy porównywaniu zdjęć radzę korzystać z tych plików, gdyż unikamy ingerencji oprogramowania aparatu,
- dwa gniazda na karty CF i xD, szybkość zapisu zależny od karty,
- dość dobry, jak na taką rozpiętość ogniskowej (28-300) i światło (od 2,8 obiektyw (lepszy ma tylko R1, ale niestety bardzo krótki – do 120, a koszt nasadki tele do R1 równa się cenie całego s9600,
- rewelacyjne oddanie półtonów przez matrycę HR. W tej klasie wielkości , mimo upchniecia 9 milionów pikseli szumy i rozpiętość tonalna nie do pobicia,
- brak szumów do 400, akceptowalne do 800, 1600 tylko w przypadku pamiątkowych zdjęć do albumu,
- w standardowym ustawieniu procesor nie wyostrza sztucznie fotek (robi tak niestety większość aparatów w tej klasie), choć można oczywiście z takiej funkcji skorzystać,
- dobra, wysoko ustawiona wbudowana lampka błyskowa z regulowaną siłą błysku,
- odchylany LCD (plus zwłaszcza z żabiej perspektywy i znad głowy),
- paluszki zamiast dedykowanych akumulatorków, ostatecznie w krytycznej sytuacji można korzystać ze zwykłych baterii.
Podsumowując, mogę stwierdzić, że dla mnie to najlepszy aparat w tej klasie cenowej. Długo nie mogłem wybrać miedzy R1 a s9600 – z jednej strony trochę lepsza jakość z drugiej uniwersalność. Pozostałe z różnych względów (szumy, szeroki kąt, ergonomia, a w przypadku luster z przyzwoitymi obiektywami – cena) wcześniej wyeliminowałem. Z założenia chciałem porzucić po wielu latach ciężką torbę i mieć stale przy sobie aparat, który pozwoli mi wykonywać przyzwoite fotografie. Szukałem albo lustrzanki z jednym obiektywem (ekw. 28-300, albo hybrydy o podobnych właściwościach. Z uwagi na lustrzankowe przyzwyczajenia nie testowałem kompaktów bez manualnego zoomu, których nie jestem w stanie nawet trzymać dłużej niż 5 minut, nie mówiąc o fotografowaniu

Pozdrawiam

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 5 pkt

ogs

Użytkownik czysto amatorski, fotografii tajniki poznający, z ambicjami foto. to było o mnie a teraz o aparacie.

Ten model wybrałem po nie małych dylematach. Pytanie było jedno, tania lustrzanka, czy przystojna, wydajna hybryda. Stwierdziłem, że na pierwszy aparat wystarczy hybryda, ale po 4 miesiącach zaczyna czegoś brakowac, konkretnie jeszcze nie wiem czego ;)

Wady:
- ISO 800 i 1600... bez komentarza, zupełnie niepotrzebne
- praktycznie każde zdjęcie trzeba podostrzyć softowo, niewiele bo nie wiele, ale mogło by być lepiej
- mały bufor, długi zapis RAW'ów na CF (jeden RAW zajmuje 18mb, na kartę x120 - zapis ponoć 20Mb/s - trwa to ok 7 sek)
- na maksymalnym optycznym zoomie tzw. 300mm zdjęcia nie wychodzą satysfakcjonująco - zauważalna utrata jakości w stosunku do mniejszych ogniskowych
- po strzeleniu ok 8-tysięcznego zdjęcia zaczęła odklejać się guma pod prawą ręką
- nie pojmuje dlaczego zapis seryjnych zdjęć ograniczony jest do 4szt (zapis - zdjęć w serii można zrobić podobno 40, a zapisuje tylko 4 ostatnie, od puszczenia spustu)
- automatyczne ściemnianie/rozjaśnianie wyświetlanego podglądu robienia zdjęcia, co utrudnia korzystanie z filtrów które zmieniają w jakikolwiek sposób ekspozycje



Zalety:
+ Cena - jak najtańszego body lustra
+ Zestaw conajmniej 3 obiektywów w jednym (28-300mm F2,8-4,9)
+ Gorrrąca stopka, gniazdo synchro, możliwość korzystania z wężyka spustowego - bez tych gadżetów byłoby cienko :)
+ Ręczny zoom, focus - na wzór luster
+ Egronomia przycisków
+ Ruchomy wyświetlacz LCD, mega gadżet, bardzo przydatny
+ funkcja multiekspozycji (? chyba tak to się nazywa) - możliwość zrobienia kilku zdjęć, a aparat sam z nich robi mieszanke, nakładając je na siebie - w ten sposób można robić zdjęcia o naświetleniu dłuższym niż 30 sek
+ 'super macro' rzeczywiście łapie ostrość od samego obiektywu, widać ostro nawet paluchy na obiektywie ;)
+ obiektyw o średnicy 58mm, możliwość stosowania nakręcanych filtrów/soczewek



Niewiadomo co o tym sądzić:
/ Bulb - tzn migawka otwarta tak długo jak jest wcisnięty spust, przy czym w tym modelu ograniczone jest to do 30 sek, czyli dokładnie tyle co na automatycznej migawce


Po zakupie radze odrazu dokupić filtr (UV) ochraniający obiektyw, bo mamy tylko jeden ;)

Generalnie warto, aczkolwiek moje aspiracje sięgają Nikona D80 z kilkoma szkiełkami, ale to za jakiś czas ;)

Oceny: jakość 4, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 5 pkt

felis

Witam
Model s9600 mam od 2 miesięcy. Zastąpił on s7000, którym fotografowałem ponad dwa lata. Wcześniej były lustrzanki analogowe, ale to inna bajka,
Z umieszczeniem opinii tutaj czekałem trochę od zakupu by obiektywniej ocenić aparat.
Pozytywy:
1. Mechaniczny zoom. Super sprawa bo to co było w s7000 działało o wiele wolniej i zużywało baterie.
2. Szerszy zakres ogniskowych niż w s7000. Szeroki kąt od 28mm bardzo się przydaje. "Tele" niestety po stronie minusów.
3. Osobny przycisk fotometrii i do tego informacja na ekranie o wybranych ustawieniach. W s7000 trzeba się było zagłębić w menu by wybrać np. punktowy pomiar światła.
4. Czułość od 80 ISO. Szumy do 100 niewidoczne. A przy 200 ISO jest lepiej niż w S7000. 400 ostatecznie do przyjęcia, a powyżej szkoda włączać. Warto zauważyć, że w s7000 nie dało się nastawić czułości poniżej 200 ISO.
5. Autofokus - dużo szybszy niż w s7000. I prawie bezbłędny. Gubi się tylko w niektórych ujęciach makro, ale rzadko. Dokładniej o tym po stronie minusów.
6. Lampka wspomagająca AF. W pewnych sytuacjach może okazać się bardzo przydatna, chociaż AF potrafi poradzić sobie w średnio - słabo oświetlonych pomieszczeniach. S7000 był pod tym względem dużo gorszy.
7. Trochę wygodniejsze menu niż w s7000.
8. Ogólnie ergonomia pracy w stosunku do s7000 bardzo na plus.
9. Zdjęcia nie są mydlane w większości zakresów zooma. Piszę o tym bo wcześniej przymierzałem się do s9500 i na szczęście miałem okazję wykonać nim kilkadziesiąt zdjęć przed kupnem. Wiem, że dyskusja była zażarta co do ich jakości, ale jak dla mnie s9500 robił "mydełko", którego nie dostrzegam w następcy.

Wady.
1. Zoom powyżej 250 mm. Moim zdaniem całkowicie bezużyteczny. Nawet ze statywu zdjęcia nieostre, mydlane i jakieś takie dziwne. Pod pojęciem dziwne mam na myśli to, że mają jakby bardzo małą głębie ostrości, jeżeli w ogóle można coś na nich określić jako ostre.
Jeżeli więc ktoś chciałby zmienić s7000 bo miał za małe "tele" to moim zdaniem niech da spokój bo nie zyska wiele.
2. Pokrętło fotometrii. Chwała mu, że jest, ale mogłoby być wygodniejsze w używaniu.
3. Brak stopki do dedykowanej lampy błyskowej. Owszem lampy nie dedykowane są tańsze, ale prawdziwy pomiar światła błysku, pomiar błysku odbitego. Fotografowałem Canonem EOS 50 z lampą 430EZ. To była przyjemność, a tutaj owszem da się pracować, ale nic poza tym.
4. W trybie makro AF potrafi się pogubić na takich oto przykładowych obiektach:
a) cienka gałązka "baziów" na tle czegoś typu liście itp.
b) kępka małych kwiatów. Trudno przewidzieć czy aparat ustawi ostrość na te z przodu, po środku czy z tyłu. Loteria, nawet jeśli skieruje się środek obiektywu na wybrany kwiat.
Widocznie pole pomiaru ma zbyt dużą powierzchnię. Na pociesznie, w S7000 było podobnie źle, chociaż może tak z 5% lepiej.
Ponadto przy powiększeniu fragmentu kadru można pokusić się o manualne ustawienia. Rozdzielczość jest lepsza niż w s7000 więc staje się to realne do zrobienia.

Podsumowując s9600 jest według mnie wyśmienitym aparatem w klasie lustrzanek hybrydowych. Jeżeli kogoś nie stać na obiektywy do prawdziwego lustra niech bierze go śmiało. Natomiast przy dobrym szkle, jakie ma na przykład mój brat do canona 400D widać gorszą jakość. Jeżeli canonowi dam 10 to fuji oscyluje między 5 - 7. w zależności od obiektu. No ale o ile body nie jest takie drogie to pokrycie ogniskowej 28 -250mm i makro jakościowymi obiektywami sporo kosztuje. Oj bardzo sporo.

Oceny które zamieszczam są więc odzwierciedleniem możliwości aparatu w swojej klasie, bez odnoszenia ich do lustra gdyż musiałby być niższe.

Pozdrawiam

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

gajerz

aparat kupilem okolo miesiaca temu (600€ - dostalem jeszcze 2Gb pokrowiec i statyw). zrobilem nim ok 1500 zdjec. generalnie jestem z niego zadowolony.

Solidny korpus, niektore przyciski stukaja, klapka na akumlatorki i pokrywa gniazd kart pamieci, mogly by byc lepiej wykonane. Od tego przeciez nie zalezy jakosc zdjec. Do funkcjonalnosci dam plus. Przyciski tam gdzie trzeba (wiadomo, musialem sie na poczatku przyzwyczaic), menu i wszystkie funkcje tam gdzie byc powinny. Pierscien zoomu i ostrosci to jedna z przyczyn dla ktorych sie zdecydowalem na ten aparat. wysoki zakres ogniskowych i przeslony. plus
aparat szybko lapie ostrosc, a jezeli wolniej w ciemnych pomieszczeniach to dokladnie. lampa wspomagajaca ustawianie ostrosci to przydana rzecz. bardzo dobrze dzialajace makro lapie nawet ostrosc obiektow dotykajacych obiektywu. jezeli chodzi o programy tematyczne to ciezko mi sie wypowiedziec bo ich jeszcze nie uzywalem. gwint na wezyk, sanki i gniazdo synchronizacji flasha to cos przy tej klasie nie jest standardem, na pewno skorzystam - plus
Jakosc zdjec odpowiada moim oczekiwaniom. bardzo dobre odwzorowanie kolorow, szumy od 400, przy 1600 porazka - ale w koncu nie jestem paparazzi. oczywiscie stabilizacja obrazu to cos, co chyba w wiekszosci aparatow tego typu, jest dobre na zdjecia imieninowe. kicha - uzywam statywu
Podsumowujac: aparat jest niezly w swojej klasie - trudno go porownywac z lustrzankami, osobiscie, jak na poczatek, jestem z niego bardzo zadowolony, zgadzam sie z Martem, ze poszukujac lepszego sprzetu trzeba wybierac w lustrzankach.

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

Mart

Korzystając z unikalnej okazji wprowadzenia PIERWSZEJ recenzji modelu FinePix S9600, informuję iż aparat ten zakupiłem nieco ponad tydzień temu, tak więc - póki co - podzielę się jedynie pierwszymi wrażeniami.

A oto one:
* duży, naprawdę ciężki i ergonomiczny korpus, sprawiający wrażenie solidności.
* wyśmienicie leżący w dłoni obiektyw, z ręcznie sterowanym zoomem, z bardzo fajnym zakresem ogniskowych - od 28mm wzwyż.
* sporo przycisków na obudowie (np. do przełączania trybu pomiaru ekspzycji) oraz dodatkowe "uniwersalne" pokrętło, istotnie przyspieszające obsługę aparatu .
* stopka pod lampę błyskową, gwint do wężyka spustowego, odchylany wyświetlacz... no comments. :)
* gniazdo na tanie karty CF, co dodatkowo podnosi opłacalność zakupu aparatu.
Reasumując - pierwsze wrażenie jest pozytywne. Jedynie jakość plastiku w niektórych miejscach obudowy (np. wokół lampy błyskowej) jest taka sobie (np. Fuji S5500 ma lepszy, tzn. przyjemniejszy w dotyku).

Czas na wrażenia użytkowe:
* bardzo krótki czas włączania aparatu w tryb gotowości.
* przeważnie bardzo szybki auto-focus, jednak czasami bywa zbyt powolny, ale za to jest niemal bezbłędny.
* szeroki zakres nastaw, np. migawka od 1/4000 do 30 sek. + BULB.
* fajnie pracujący wizjer i wyświetlacz LCD - rozjaśniające się automatycznie w ciemnościach, ułatwiając kadrowanie np. scen nocnych, ponadto - opcjonalnie - siatka do "trójpodziału".
*dobrze ułożone, logiczne i przejrzyste menu, dopasowane do częstości używania poszczególnych funkcji aparatu.
Reasumując - bardzo wygodny w eksploatacji sprzęcik, pozwalający na niemal błyskawiczne komponowanie ujęć. Brakuje mi jedynie drugiego pokrętła, które pozwalałoby na jednoczesne sterowanie migawką i przysłoną.

Zdjęcia:
* niemal idealna czystość zdjęć przy ISO 80 - 200 włącznie. Przy ISO 400 i powyżej szumy zaczynają być już wyraźne - tu faktycznie mogłoby być lepiej...
* bardzo dobre - jak na mój gust - odwzorowanie kolorów i niezła głębia tonalna.
* łatwość uzyskania całkiem małej głębi ostrości (naprawdę!).
* względnie niski poziom zniekształceń optycznych.
* automatyczny balans bieli jest niemal bezbłędny.
* dosyć mocna wbudowana lampa błyskowa.
Reasumując - na pierwszy rzut oka nie ma się czego czepić. Stosunek ceny do jakości - póki co - oceniam nader pozytywnie. Z czystym sumieniem stwierdzam iż FinePix S9600 to sprzęt godny polecenia amatorom fotografii. A kto uważa że S9600 jest kiepski, powinien rozważyć zakup lustrzanki. :)

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 5, zdjęcia 5, koszt 6 pkt