Konica Minolta Dynax 7D

Konica Minolta Dynax 7D

  • CCD
  • APS-C
  • 6.1 Mpx
  • IS
  • SD
  • MMC
  • CF-II
  • MD

Konica Minolta Dynax 7D - Recenzje

Recenzje (16)

Fotex

Dynax 7D ma już prawie 10 lat - dla miłośników technicznych nowinek to prehistoria;) Ale dla fotografa... Zdjęcia to przede wszystkim obiektyw i matryca, dalej idą sprawność i ergonomia a wiec procesor, urządzenia wspomagające tj. AF i AE i nastawcze, oraz oprogramowanie. I tym wszystkim Minolta jeszcze i dziś jest w stanie spełnić najbardziej ambitne wymagania, o ile pochodzą od praktyka;)
Wymiar i rozdzielczość matrycy jest wystarczająca, aby odbitkami zasilić najprzedniejsze galerie świata. Większość goniących za nowinkami, FF itd. ulega instynktowi łowcy (owcy także;) tylko po to, aby napawać się dumą ze zdobyczy czytając specyfikację codziennie przed zaśnięciem;) Nawet nie wiedzą, ze najczęściej nie będzie im dane nigdy wykorzystać tych możliwości, za które słono przepłacili. A D7D wciąż daje wszystko, co ambitnemu amatorowi ale i zawodowemu fotografowi (nie mylić z "profesjonalistą";) jest potrzebne, w jakości niespotykanej już u żadnego z producentów.
Pośrednio dzięki owym "łowcom" ceny "staroci" spadły do poziomu normalnego - D7D mozna dziś kupić za ok 600 zl i to jest również niebagatelna zaleta. Drugą jest to, że również ceny dobrych obiektywów spadają a spadną jeszcze bardziej niebawem, kiedy Sony zakończy produkcję lustrzanek i tym samym bagnet A przestanie interesować rzesze "kolekcjonerów najnowszego sprzętu" foto;)
Ci, których cieszy przede wszytskim fotografia już dziś zacierają rece;)

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

qewe

Jest to jeden z nielicznych aparatów (a może i jedyny), którego nie ma się ochoty zamienić na nowszy model.
To po prostu klasyk za życia...

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

fotofreak

Świetny aparat! Miałem już kilka aparatów (5D, a100, gx10), ale tan jest stworzony pod męską dłoń :)

A co najważniejsze ma wszystko na wierzchu, naprawdę wszystko, ni trzeba grzebać w MENU, tylko automatycznie szybko wszystko zmienić jak należy.

Gdyby miał 14MP i nie nazywał się Sony to bym go ponownie kupił :) bo ten aparat pstrykał zdjęcia, aż miło.

Matryca nie ma ochoty szymieć i dopiero wymuszona do 3200 pokazuje ziarenka małe, ale i tak bije wszystkie zabawki, poza GX10 oczywiście, któremu brakuje przycisków na body, ale cyka równie śliczne zdjęcia :)

Polecam ten aparacik wszystkim, bo jest tego warty!

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 5 pkt

kazen

Ludzie, jaki on piękny! A jak cudnie w rękach leży!
Najmilszy w obsłudze ze wszystkich aparatów jakie mam, najczęściej do niego wracam!

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 5 pkt

Fotograf

Aparat do dnia dzisiejszego nie posiada konkurenta jeśli chodzi o body. Jest to najbardziej profesionalna lustrzanka, wyżej (wygodniejsze) są już tylko aparaty powyżej 10 000 zł, poniżej absolutnie jakość wykonania jest nr 1. Miałem sporoaparatów, i mówię to z pełną świadomością. Jakość zdjęć jest absolutnie poprawna, jeśli, ktoś nie robi plakatów o przekątnej kilka metrów, (rzecz rozdzielczości) to ten aparat jest nr 1! Jego rozdzialczość śmiało wystarcza do genialnych odbitek nawet powyżej 20x30cm! Matryca jest genialna, a jego wielkość, w porównaniu do najnowszych matryc z najwyższej półki jest absolutnie porównywalna!
Z wad należy wyróżnić obsługę, wszystko faktycznie pod ręką, ale aby zrobić poprawne zdjęcie, często trzeba "oblecieć" wszystkie przyciski i pokrętła na body. Ale to właśnie jest fotografią...

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 5 pkt

c-soft

Konica Minolta 5d/7d zapisuje informacje o orientacji zdjęć w niestandardowy sposób. Pododuje to iż nie jest możliwe automatyczne obracanie zdjęć znanymi programami (np. Picasa).
Rozwiazaniem jest darmowy program do automatycznego obracania zdjęć pionowych dla aparatu Konica Minolta 5d lub 7d, ktory mozna znalezc tutaj: http://orient-fixer.sourceforge.net/

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 4, niezawodność 5, zdjęcia 6, koszt 4 pkt

malum

Fotografią zajmuję się od czasów dzieciństwa, kiedy biegało się jeszcze z aparatem AMI, a później z bardziej rozbudowaną Smieną, a następnie samodzielnie wywoływało zdjęcia w łazience. Od kilku lat używam aparatów cyfrowych. Miałem ich już ponad 30, z tego 5 lustrzanek (KM D5D, KM D7D, Canon EOS 350D, Canon EOS 400D, Nikon D50), a na kolejnych kilku miałem okazję dość intensywnie pracować (Nikon D70, Nikon D70s, Nikon D200, Canon EOS 20D).
Miesięcznie robię od 5 000 do 10 000 zdjęć. Gwarancja jest więc dla mnie bardzo ważna i tylko z tego powodu zdecydowałem się na sprzedanie KM i zastąpienie jej innym systemem, bo sony... musi jeszcze trochę dopracować szumy matrycy, które są OGROMNE
Postaram się opisać KM 5D delikatnie nawiązując do innych modeli.

ZALETY:
1. Bardzo dobrej jakości zdjęcia o prawidłowej kolorystyce i dobrej ostrości.
2. Ergonomia na poziome bardzo wysokim, godna naśladowania. Wszystko jest tam gdzie powinno być.
3. Bardzo czytelne parametry aparatu przedstawione na dużym głównym wyświetlaczu o wysokiej rozdzielczości, czego brakuje KM D5D. Faktycznie, może brakuje dodatkowego wyświetlacza na górze aparatu, ale jak często wykonujemy zdjęcia z poziomu ziemi z zastosowaniem wizjera kątowego, bo głównie wtedy się przydaje. Dopiero u konkurencji zaczynają pojawiać się wyświetlacze rodem z KM, a pierwszym przedstawicielem jest Canon 400D, choć kolor biały tego wyświetlacza bardzo drażni oczy, a w nocy świeci jak latarka.
4. Ciekawy, choć na początku drażniący klekoczący dźwięk migawki, ale po przesiadce na Canona zaczyna jej brakować. Jedynie Nikon brzmi znacznie ciekawiej i delikatniej. Canon natomiast gwiżdże jak mały świstak podczas wykonywania zdjęć seryjnych, a praca lustra jest wyraźnie słyszalna.
5. Dość dobrej jakości obiektyw kitowy, którego Canonowi bardzo brakuje, a jedynie przewyższa go kit 18-70 Nikkora.
6. Stabilizacja matrycy działająca z każdym obiektywem, łącznie z M42. Proszę nie wierzyć w głupoty, że pogarsza to jakość zdjęcia. Ta opinia jest wyssana z palca. Ani razu nie miałem wyłączonej stabilizacji a proszę zobaczyć zdjęcia na mojej stronie (www.foto.elektroda.eu) i ocenić ich ostrość. Tego najbardziej brakuje konkurencji.
7. Bardzo dobrze współpracuje z obiektywami M42, Działa poprawnie zarówno pomiar światła jak i dobór parametrów w oparciu o ręczne ustawienie przesłony.
8. Bardzo dobrze wypadający balans bieli w porównaniu do Nikona i Canona.
9. Ciężki, duży i masywny, to największa z jego zalet. Fakt, do spaceru po górach raczej się nie nadaje, ale w głoni leży jak przyklejony!

WADY:
1. Największą wadą jest pomiar światła. Aparat bardzo słabo radzi sobie z silnym słońcem. Fotografując drzewo na tle jasnego nieba praktycznie drzewa widać nie będzie, tylko coś czarnego na tle nieba. Faktycznie przepaleń nie ma, ale co z tego jak wszystko jest czarne. Na szczęście wystarczy lekko skorygować naświetlanie za pomocą EV i wszystko wraca do normy. Nie zmienia to jednak faktu, że aby wykonać prawidłowo naświetlone zdjęcie trzeba czasami strzelać i kilka kadrów korygując EV. Dla przykładu płynąc promem w Gdańsku fotografowałem żurawia - po 4 strzałach ustawiłem dopiero prawidłowe EV, reszta zdjęć wychodziła w taki sposób, że na żurawiu nie było widać nawet okien - idealnie czarna płaszczyzna.
2. Wolny AF. W porównaniu do Canona odpada w przedbiegach. Zanim KM ustawi ostrość, Canon zrobi już 5 zdjęć. Nikon wypada pomiędzy Canonem a KM.
3. Głośna praca obiektywu, trzeszczy, szumi, zgrzyta, ale działa i robi dobre zdjęcia.
4. Zły pomiar światła przy pracy z lampą błyskowa! W przeciwieństwie do KM 5D aparat nie radzi sobie z dopasowaniem siły błysku. Przed kupnem modelu 7D natknąłem się już gdzieś na taką recenzję w jednej z gazet o fotografice. Stwierdzili jednak, że prawdopodobnie to kwestia oprogramowania. Miałem model 5D, który pod tym względem sprawował się rewelacyjnie, widziałem uaktualnienie oprogramowania na stronie producenta,postanowiłem więc kupić model 7D i tu zaskoczenie. Wymiana oprogramowania NIE POMOGŁA Model 5D wyszedł kilka miesięcy po modelu 7D i prawdopodobnie na błędach z 7D nauczyli się i poprawili je w modelu 5D, dlatego jak często pracujecie z lampą to polecammodel 5D.
5.Mało dopracowane przyciski i pokrętła. Niby wszystko przemyślane, ale... Pierwszą wadą jest brak bezpośredniego dostępu do ISO LO i HI. Na obudowie jest przycisc umożliwiający zmianę ISO, ale pracuje w dwóch trybach, albo jako sterownik ISO liczbowego, albo jako sterownik ISO LO i HI. Funkcję tego przycisku zmienia się jednak w menu i jest ta opcja na tyle zakopana, że jak niedawno rozmawiałem z jednym fotografem sesyjnym, który właśnie używa 7D, to zdziwił się, że aparat ma coś takiego jak ISO LO i HI - totalne niedopracowanie. Kolejną wadą jest niezapamiętywanie ustawień pokręteł. Aparat ma bardzo przydatne pokrętła zmiany EV czy siły błysku wyrzucone na górę korpusu. Niestety, gdy ustawimy sobie UV na np. +2 to po wyłączeniu i ponownym włączeniu okazuje się, że UV ustawione jest na 0, pomiomo, że pokrętło nadal wskazuje +2. Przekręcenie go o 1 pozycję zmienia EV na kolejny stopień, czyli +3, więc aparat przeskakuje od razu o kilk działek, co podczas fotografowania szybko zmieniających się scen, może czasami człowieka zdenerwować.
6. UWAGA! Aparat ma trochę niedopracowane mocowanie akumulatora. Potrafi wypaść podczas pracy z aparatem, choć na oko tego nie widać (mocowanie wygląda na 100% pewne, ale tak nie jest). Co najważniejsze, wypadniecię akumulatora grozi całkowitą usterką elektroniki. U mnie 5d raz tak padł podczas zapisywania serii zdjęć i wymagał serwisowania. Oglądałem później mocowania wszystkich KM które miałem i występował ten sam ptoblem. W 7D też raz wyleciał mi akumulator, ale na szczęscie apratu jeszcze nie uruchomiłem, więc do usterki nie doszło

PODSUMOWANIE:
Jeśli szuka ktoś aparatu dla siebie, takiego, który ma służyć długie lata polecam właśnie aparat Konica-Minolta. Aparat ma bardzo rozsądną cenę i odwdzięcza się bardzo dobrą jakością zdjęć. Osoby zastanawiające się nad Canonem nie będą żałowały. Co do Nikona… to jeśli już polecam D50 z obiektywem od D70 lub dopiero D80, bo model D70 czy D70s to zupełny niewypał, ma więcej wad niż zalet (przykładowe zdjecia z Nikona D50 i Canona 350D na stronie www.malum.box.net.pl/opinia - zdjęcia z Canona mają w nazwie IMG, pozostałe to Nikon)!
Jeśli ma ktoś pytania, zachęcam do kontaktu na GG lub przez e-mail.

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 5, niezawodność 3, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

adaś

Aparat kupiłem jakieś 10 miesięcy temu. Zrobiłem juz kilka tysięcy zdjęć, zabieram go ze sobą w każdą dalszą podróż. Wcześniej używałem kompaktów cyfrowych i nie mam jakiegoś specjalnego doświadczenia w fotografii. Jednak potrafię docenić zalety dynaxa. O korzyściach jakie płyną ze zmiany kompaktu na jakąkolwiek lustrzankę nawet nie będę pisał bo nie ma to większego sensu. Różnice są kolosalne i nie ulega wątpliwości, że lustra nie zastąpi nic.
Dlaczego 7D...
Kupiłem 7D przede wszystkim dlatego, że chciałbym rozwijać swoje umiejętności i nie chce się skazywać na ograniczone możliwości piątki (nie ujmując jej wcale). Postanowiłem więc zainwestować trochę więcej i kupić bardziej zaawansowany model.
Kiedy kupowałem ten aparat, nie był wcale tani i musiałem dać 4000zł. Jednak nie żałuję tego wydatku.
Właściwości...
Pierwszą, żeczą, która rzuca się w oczy jest olbrzymia ilość pokręteł i przycisków. W pierwszej chwili miałem wątpliwości, czy poradzę sobie z obsługą. Jednak po kilku dniach intensywnych eksperymentów zacząłem większość parametrów ustawiać zupełnie "automatycznie" i bez zastanowienia. Obsługa jest tak intuicujna i wygodna, że nikt nie powinien mieć problemów. Każdy kto zechce robić zdjęcia akcji i w różnych warunkach - doceni to natychmiast. Posiadam tani obiektyw tamrona 28 - 300 i autofokus nie działa idealnie, jednak po tym, jak pobawiłem się dynaxem 5D mojej koleżanki, która posiada oryginalny krótki zoom, jestem pewien,że po kupnie lepszego szkła, nie będę miał podstaw do narzekań.
Do tego należy dodać solidny korpus, świetny system stabilizacji obrazu, i wysoką jakość zdjęć. Nawet z moim kiepskim tamronem aparat generuje świetne fotki w całym zakresie ISO, choć oczywiście przy wartościach 800-3200 należy troche popracować nad zadowalającym efektem. Jednak to akurat dotyczy kazdej cyfrowej lustrzanki.
W tej chwili nie da rady kupic siódemki w sklepie ale jeśli ktoś będzie miał inną możliwość zakupu, szczerze polecam. Nie dajmy się zwariować przez rozdmuchany medialnie wyscig na wielkosci matrycy, odtwarzacze mp3 w aparatach i inne gadżety. Myślę, że aktualnie różnice pomiędzy coraz nowszymi modelami są symboliczne i nie mają wielkiego znaczenia (zwłaszcza dla amatora). Sześciomegowa matryca i jakość obrazu, jaką zapewnia dynax 7D to naprawdę poziom z górnej półki. Jeszcze przez lata ten model będzie świetnym narzędziem i nie ustąpi przyszłym modelom.
Jedyna wada, jaką zaobserwowałem w moim modelu, to fakt, że po dłuższej przerwie w użytkowaniu, w stanie "uśpienia" często nie można uruchomić aparatu. Należy go wtedy wyłączyć i ponownie włączyć. Nie pogarsza to komfortu pracy ale czasem może niemiło zaskoczyć, kiedy chcemy nagle uchwycić jakiś ciekawy moment.
Jeśli chodzi o wielkość i wagę aparatu, ja zaliczam je do atutów, jestem facetem słusznej postury i podoba mi się, że aparacik leży świetnie w dłoni i jest stabilny. Choć kobiecie nie polecam, na pewno będzie to dla niej spory ciężar, zwłaszcza z cięższym obiektywem ;) Dziewczynom polecam piąteczkę :)

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 4 pkt

Zgrzys

Aparat mam od ponad roku, siebie zaś mogę określić jako ambitnego amatora (czasem zachaczam o śluby, konferencje..., ale raczej po znajomości niż dla kasy).

Jakość wykonania na poziomie, chociaż piasek plażowy wywołał czasowe przykre odgłosy z tego małego pokrętła od trybów pracy AF. Ogólnie mam wrażenie że przełączniki mogły by być lepiej dopasowane. Ale do solidności budowy puszki czy bagnetu nic nie mam. Jakość wykonania szkieł zależy od utopionej w nie kasy.

Funkcjonalność - nie ma chyba lepszej (nie miałem pryjemności pro korpusów C i N). Może tryb wyboru iso... Ale to już detal.

Z niezawodnością to tak różnie bywa w wielu aspektach.
1) Ten nieszczęsny wyłcznik (ale w końcu nie pisali że korpus jest szczelny)
2) 5600 świeci za szeroko - nie uwzględnia przelicznika 1.5x, podobno do regulacji, ale jakoś nie mam odwagi wysyłać tego w ciemno do niemiec. Wbrew pozorom nieszkodliwe - jedyny problem że "mogła by troszkę mocniej", ale dotychczas braku światła nie stwierdziłem
3) Z co bardziej historycznymi 10lat + szkłami zdażyło się puszcze zawisnąć.
4) przy ostrych walkach z przekładaniem baterii w gripie zresetował się licznik zdjęć
5) AF mógłby działać pewniej i szybciej (szkła mogły by być SSM)
6) zdarza się że naświetlanie na jakiejś scenie po prostu jest zepsute - niedoświetla i tyle (kilka razy na 10tys zdjęć) pomimo powtórzeń. Trzeba zrobić ręcznie. To samo błysk - czasem biedaczek sie gubi, chć tu pomyłki są mniejsze (1EV, a nie 5)
Ale ogółnie aparat działa, to są sporadyczne przypadki które w żaden sposób nie wplywają na realną możliwość robienia zdjęć

Zdjęcia.
Dużo (wszystko??) zależy od podpiętego szkła. Z 28-70 / 2.8 (nie tamronoid) jest perfekt. Kontrast dobry, wszystko wyrysowane do 1 pixela, na Rawach widać wszystkie szczegóły. Niestety kitowe szkła zawsze zaniżają efekt końcowy.

Koszt
Oceniam system, nie puszkę. Stabilka matrycy, za jakie grzechy 70-200 SSM kosztuje tyle co C czy N ze stabilizacją??

Oceny: jakość 5, funkcjonalność 6, niezawodność 4, zdjęcia 6, koszt 3 pkt

Fotomaniak

Aparat jest fantastyczny!! Magnezowy korpus slusznej masy pewnie lezy w dloni. Jakosc zdjec je st bardzo dobra, fukcjonalnosc i ergonomia tez najwyzszy poziom.Plus za niskie szumy(czyste zdjecia przy iso 1600) i sprawny anty-shake.Aparat obiecnie uzywam z obiektywem tamron 70-300 za 700zl i jestem z tej mieszanki zadowolony. Brak programow tez uwazam za plus.jak ktos chce sie bawic w auto to niech kupi kompakta co sie w kieszeni miesci a nie aparat za 3000zl. Podsumowujac: goraca polecam wszystkim milosnikom szeroko pojetej fotografii!!!!!!!!!

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 6, koszt 5 pkt

kuko

Witam
jako, że niejednokrotnie sam korzystałem z recenzji, czuje się pewnego rodzaju dłuznikiem- zamieszczam zatem swoją recęzję.

Kupiłem Dynaxa 7D z kitowym obiektywem KM 17-80 mm. Swój stopień wtajemniczenia określiłbym jako "ambitny amator". Za sobą posiadam Zenita, klasyczną lustrzankę Minoltę Maxxum StSi, oraz Sony DSC-V1. Mam też niewielkie doświadczenia z Nikonem D70, który uważam za aparat w porónywalnej klasie lecz "nieco słabszy" niż D70. Dotychczas swoim Dynaxem zrobiłem około 2 tys. zdjęć, głównie w aurze zimowej.

Za największe zalety aparatu uważam:
- funkcjonalność, moim zdaniem wręcz perfekcyjna - duża liczba pokręteł umożliwiająca sprawne, wygodne i przede wszystkim zapewniające szybką obsługę,
- solidna obudowa, idealnie leżaca w ręku - przeciwnie niż niekótre canonowskie obudowy,
- szybki autofokus i zdjęcia seryjne na poziomie 3 kl/sek,
- duży wyświetlacz LCD - 2,5 cala
- duży i jasny wizjer,
- możliwość płynnej regulacji balansu bieli + temperatury barwowej (regulacja skalą kelwinową)
- łatwe i logiczne menu, po którym każdy kto miał już cyfrę bedzię nawigował bez problemu
- dobre (realne) odwierciedlenie kolorów
- blokada lustra przy samowyzwalaniu 2 sek. - co pomaga zredukować drgania własne aparatu
- pierwszy zastosowany w lustrzankach sytem ANTI-SHAKE, który jak najbardziej działa

Za największe minusy uważam:
- dość duża waga i rozmiar aparatu,
- automatyczny balans bieli nieco gubi się w sztucznym oświetleniu,
- mniejsza gama akcesoriów systemowych niż u Nikona i Canona

Kilka uwag odnośnie oceny punktowej tzn. dlaczego nie 6 pkt.:
- aparat w pierwszy dzień zawiesił się - informując alertem, że nastąpiło przegrzanie - uważam że dlatego, iż stosowana karta, która była dość niepewnego pochodzenia (zastępnik ze sklepu) nie była przeze mnie wcześniej formatowana. W owym momencie bardzo gorąca. Po formatowaniu problem się nie powtórzył.
- mimo ostrzożnego i niezwykle rzadkiego manewru odkręcania obiektywu na matrycy osiadł paproszek. Matryca została wyczyszczona zgodnie z instrukcją i na razie jest OK.
- 5 pkt. za jakość zdjęc - dlatego, że mój obietyw to jeden z najtańszych rozwiązań. Zdjęcia są b.dobrej jakości, choć wiem iż przy zastosowaniu lepszego szkła byłyby lepsze.

Słowo końcowe;
Jak wiadomo produkcję lutrzanek KM przejęła firma SONY - fakt ten może mieć wpływ na ruchy cenowe. Dodatkowo może powstać wątpliwość czy Sony będzie zapewniać dopływ akcesoriów do modeli spod znaku KM. Oficjalnie przedstawiciele Sony zapewniają, że nie odetną się milionów posiadaczy aparatów KM. Nieoficjalne źródła podają, że już jest wiadomym fakt o zachowaniu tego samego bagnetu obiektywów oraz stopki do lamp. Czas pokaże jak będzie. Mając na uwadze doświadczenia z aparatem Sony DSC-V1 uważam, że połączenie firm i doświadczeń może w przyszłości przynieść więcej dobrego niż złego.

Dla kogo aparat?
Zdecydowanie nie dla kompletnych amatorów, gdyż to boby nie wybacza pewnych błędów tak jak typowe kompakty. Dla ambitnych amatorów i półprofesjonalistów - zdecydowanie tak. Dla zarobkujących profesjonalistów - sądzę, że jak najbardziej. Aparat godny polecenia.

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 5, zdjęcia 5, koszt 5 pkt

Arcus

Witam! Wreszcie stałem się posiadaczem cyfrowej luistrzanki i to jakiej. Po przejściu przez zenita ET i 12xp, a następnie canona eos300 ( mieszane uczucia) i cyfrówkę nikona coolpixa 2100 ( fenomenalne zdjęcia) zakupiłem na allegro u Eurofoto ( polecam !!! ) Dynaxa 7 z obiektywem kitowym 18-70. Pierwsze wrażenia organoleptyczne - rewelacja, fenomenalna ergonomia, dostęp do ustawień bezbłędny, jakość wykonania - najwyższa półka, no i ta cena 2650zł. Czas na zdjęcia - pierwsze fotki lekkie rozczarowanie, ostrość nie taka jak powinna być i jakieś to wszystko nie takie. Ale jak to bywa trzeba się z zabawką oswoić, poczytać instrukcje i poeksperymentować, bo to nie jest kompakt. Po tygodniu zabawy - nie zamieniłbym go na inny, nawet z kitem robi super fotki, wszystko jest oki, szybkość błyskawiczna, to jest lustrzanka !!! Polecam wszystkim !!!

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

jurget

Dokupiłem ten aparat do mojego Pentaxa Optio MX. W każdym razie jest to super sprzęt. Bardzo dobra matryca, bardzo dobry anti-shake. Wszystko można uzyskać na przyciskach bez biegania po menu. Za te pieniądze nie kupi się lepszego pod tym względem aparatu. Kupiłem go 1 marca 2006 roku za 2200zł na Allegro. Jedyne co mnie troche zastanawia to kto ma taką dłoń wielką, żeby go złapać idealnie, ja mam dosyć duże dłonie (robiłem kiedyś na kopalni ;) no i nie do końca jest to poręczne, brakuje mi po około 1cm palców. Jak ktoś jest przyzwyczajony do ostrych fotografii to na dzieńdobry powinien w aparacie ustawić sharpness +2, inaczej nie będzie zadowolony z ostrości. Daje 3 razy ocenę 6 i dwa razy 5 (z powodu uchwytu dla wielkołapych oraz z powodu nieostrych fotografii na domyślnych ustawieniach). pozdrawiam

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 5, niezawodność 6, zdjęcia 5, koszt 6 pkt

Zorr

Hej,

Posiadam ten aparat od pół roku. Przesiadłem się z Panasonica FZ20. A oto moje wrażenia:
1. Kupiłem D7 z obiektywem Minolty 28-100(D) i początkowo byłem trochę niezadowolony. Obraz owszem był bez szumów, ale strasznie "miękki" oprócz centrum kadru. Dopiero przesiadka na Tamrona 28-75 f/2.8 pokazała co to cudo potrafi.
2. Ergonomia D7 jest praktycznie doskonała. Są 3 drobne rzeczy, które bym poprawił. Jedna to dodanie małego wyświetlacza na górze aparatu, dwa to obracanie pionowych zdjęć na ekranie, trzy tryb przycisku ISO (albo ISO albo Low/High key) jest bardzo schowany gdzieś w menu praktycznie uniemożliwiając szybką zmianę.
3. Stabilizacja - trudno mi coś więcej powiedzieć, mój wcześniejszy aparat też posiadał takową, działa prawie w 95% tak samo dobrze jak stabilizowany obiektyw FZ20, ale nie mam porównania do: co by było gdyby jej nie było.
4. Nie miałem problemów technicznych z tym aparatem.
5. Inne minusy - aparat mógłby mieć ciut większy bufor oraz trochę szybciej zapisywać dane na karcie. Co prawda jest to częściowo moja wina, bo posiadam dość wolną kartę CF Kingston HS, ale zapisanie 8-9 Raw+jpg trwa wieki a wypstrykać 9 zdjęć można w parę sekund. Inne czasy (włączenia, migawki itd itd... bez zarzutów), dostarczane oprogramowanie do obróbki RAW jest raczej kiepskie, szczególnie zły jest system wyostrzania.
Zorr

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 5 pkt

Tomek

1. Robienie zdjęć tym aparatem to prawdziwa przyjemność - świetna ergonomia, rewelacyjny wizjer. Mocna, magnezowa obudowa.
2. Anti-shake jest rewelacyjny - daje 3 działki i działa z każdym obiektywem. Tej funkcjonalności nie oferuje nikt poza Minoltą - a Minolta oferuje wszystko, co oferują inni.
3. Jakość zdjęć jest naprawdę na poziomie. Szumy do czułości 1600 są znośne, przy 3200 może być problem, żeby zrobić większą odbitkę, ale de facto dotyczy to wszystkich aparatów cyfrowych (może poza Mamiyą i Hasselem z gigantycznymi matrycami). Najważniejsze jest jednak świetne, wierne oddanie kolorów.
4. Aparat jest zdecydowanie tańszy od konkurencji - Canona 20D i Nikona D200, choć moim zdaniem pod względem użytkowym przewyższa je oba (zwłaszcza pod względem ergonomii).
5. Aparat używam od ponad pół roku i nie miałem z nim kompletnie żadnych problemów.

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 6, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 6 pkt

simo

świetna maszyna za rozsądne pieniądze, moim zdaniem nie odbiega od EOSa 20D, jakoś nie widac różnicy na odbitkach 30x45 mimo przewagi EOSa 2mln pikseli. Być może kwestia dobrego procesu kompresji. Starannie wykonana magnezowa obudowa, pewny uchwyt, bardzo dobra i jasna matówka, wyświetlacz 2,5 cala to z pewnością duże atuty.Aparat jest dość szybki.
Bardzo dobra jakość matrycy i niesamowicie niskie szumy, udało mi sięrobić czyste zdjęcia przy ISO 1600. Ergonomia wspaniała, wszystko pod ręką. Dokupiłem też grip, dla wygody. Można do D7 dokić fajne szkła używane na allegro, np. minolta 28-135, minolta 50/1,7 czy minolta 70-210/4 za rozsądne pieniądze. Stabilizacja działa naprawdę, choć cudów nie należy się spodziewać. Wydajnośc akumulatora spora. Ogólnie dałbym 9/10 uwzględniając segment semi-profi tego aparatu. Mały minus za niedoświetlanie zdjęć fleszem (najczęściej trzeba dodać około 0,7 działki)

Polecam śmiało nawet mniej zamożnym zawodowcom, jeśli nie potrzebują większej odbitki niz 30x45cm Przypuszczam, że minolta dynax 9D przejmie większość rozwiązań z 7D przy większej matrycy i szybszym procesorze, no i za większe pieniądze ;)

Oceny: jakość 6, funkcjonalność 5, niezawodność 6, zdjęcia 6, koszt 5 pkt